W wybranej destynacji mamy wiele świetnych hoteli. Wybierz, kiedy chcesz jechać i sprawdź nasze propozycje.
Położenie
900 m od centrum miasta Hammamet (stare miasto).
Plaża
900 m od hotelu. Leżaki i parasole dodatkowo płatne.
Wyżywienie
Śniadania i obiadokolacje serwowane do stolika.
Zakwaterowanie
4 pietrowy budynek, łącznie 70 pokoi.
Pokoje
Klimatyzacja, lodówka, niewielkie pomieszczenie kuchenne, telefon i łazienka. Istnieje możliwość wynajęcia telewizora za dodatkową opłatą.
Sport i rekreacja
Basen zewnętrzny.
Dla dzieci
Brodzik.
Wyposażenie
Recepcja, bar, restauracja, winda oraz butik.
Plusy:
1. Bardzo duże pokoje.
2. Prześcieradła, ręczniki zmieniane codziennie.
3. Z klimą wszystko OK.
4. Bardzo dobre żarce (choć śniadania cały czas takie same).
5. Bardzo mili i uprzejmi kelnerzy.
Minusy:
1. Basen na dachu nie funkcjonuje.
2. Fatalne położenie w przy masakrycznie ruchliwej ulicy (ciągły ruch, klaksony do 4 rano)
3. Daleko do morza - ok. 25 minut spaceru wzdłuż ww. ulicy
Muszę zaznaczyc jedno: mieszkając właśnie w tym miejscu można obserwować jak naprawdę wygląda zycie Tunezyjczyków. W miejscowościach czysto turystycznych nigdy się nie zobaczy przesiadających godzinami przy kawiarniach mężczyzn, pływających kobiet odzianych od stóp do głów, kurczaków w klatkach, brudu na ulicach, wezwań do modłów, śpiewnych zawodzeń, umiejętności tamtejszych kierowców (urodzeni rajdowcy) itd.
Jadac tam czytalem wczesniej opinie ale tlumaczylem sobie ze ludzie sa zmanierowani a hotel w koncu ma *** 2 baseny wiec nie jest tak zle. Okazalo sie ze basen na dachu jest zapuszczony ze glowa boli a basen na dole ma 2x4 m i wiecej jak we 2 osoby nie da sie w nim plywac. Po 5 dniach poprosilismy nasza rezydentke (Patrycja z Oasis) o przeniesienie bo tego nie mozna bylo juz wytrzymac. Brak klimy, cieplej wody, wody w basenie i ogolny brud i smrod, a ponad wszystko totalne lekcewazenie turystow. Patrycja zalatwila w ciagu 2 godzin przeniesienie do hotelu Le Saphir rowniez *** ale nie mozna wogole porownywac tych 2 hoteli. Nie wiem za co Kacem dostal swoje gwiazki. W Polsce lepiej wyglada w schronisku mlodziezowym. Krotko na koniec biuro Oasis i rezydentka na 5+ sie zachowali ale moja rada zeby sie wycofali z tego hotelu, w przeciwnym razie beda mieli skargi i zale.
Zastaliśmy pokój w tragicznym stanie-brudna ubikacja i wanna, zepsuty zlew a przez okno nie bylo nic widać. Pościel była brudna. Zużyte środki higieny osobistej były w wannie. Przy basenie brakowało kratek więc można było skręcić nogę. "Basen", który był na dachu wcale nie przypominał basenu tylko zanieczyszczone jezioro. Telefon owszem jest ale nie działa. Na trawniku przy basenie czasem pojawiały się szczury, natomiast w pokojach były karaluchy-dość pokaźnej wielkości. Śniadania były skąpe a kolacje monotonne. Brakowało sztućców. Ogólnie w hotelu panuje brud. Pracownicy Vivatours nie chcieli z nami rozmawiać i stwierdzili że za taką cenę(1300zł) nie mogliśmy się spodziewać czegoś lepszego. Okazało się również, że hotel wcale nie ma trzech gwiazdek tylko jest klasy turystycznej.
Ten hotel to jedna wielka katastrofa pod każdym względem. Jeśli chodzi o wyżywienie to były wydzielane racje zywnosciowe niejednokrotnie z przeterminowanych artykułow, nawet o pieczywo musielismy walczyc. Brud, syf pod kazdym względem. Po zakwaterowaniu w pokojach okazało sie ze posciel jast brudna, na przescieradle włosy łonowe. Brak lezakow, parasoli. Ajesli cos było to zdewastowane. W basenie na dachu pływały podpaski. W pokojach karaluchy. System oczyszczania basenu polegał na wsypaniu wiadra chloru wieczorem. Obsługa nieuprzejmna wręcz wulgarna. Brak pozytywnych odczuć!!!
w takim syfie to ja nigdy jeszcze nie byłem Ludzie nie dajcie sie zwiesc tymi zdjeciami to tak nie wyglada .mógłbym na absurdach tego hotelu nakrecisc tunezyjskiego misa niydy w życiu SYF SYF SYF