Zgłoś uwagi do strony Zamknij 
Twoje pytanie zostało przesłane do osoby odpowiedzialnej w biurze wakacje.pl za jej sprzedaż przez Internet. Odpowiedź zostanie udzielona Państwu (e-mail'em lub telefonicznie) tak szybko jak to możliwe.

W przypadku niejasności prosimy o kontakt:

tel. 0 801 455 401, (58) 325 29 00
Już teraz życzymy Państwu udanego wypoczynku.
Dziękujemy za wysłanie formularza!
Doradca Wakacje.pl skontaktuje się z Państwem telefonicznie lub e-mailem!
Rezerwacja telefoniczna
0 801 455 401
koszt 0,49 zł/min z VAT
Dziękujemy za przekazanie nam swoich uwag!
Rezerwacja telefoniczna
0 801 455 401
koszt 0,49 zł/min z VAT
Twoje zapytanie właśnie trafiło do jednego z wakacyjnych doradców.
W najbliższym czasie nasz specjalista skontaktuje się z Tobą w celu udzielenia odpowiedzi.

W razie dodatkowych pytań, pozostajemy do dyspozycji pod numerami 801 455 402 oraz 58 325 29 00

Dziękujemy za kontakt i już teraz życzymy udanych podróży z Wakacje.pl

Pola oznaczone gwiazdką (*) są obowiązkowe

Potwierdzam zapoznanie się z polityką prywatności oraz wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych podanych w formularzu przez Enovatis S.A. w celu:

Wyślij
+ Dodaj swoje wspomnienie
Europa Afryka Azja Ameryka Północna Ameryka Środkowa Ameryka Południowa Australia i Oceania Antarktyda

Wspomnienie Rodos - Grecja

Oceń
Średnia ocena
dobre

Rodos, Rodos Town 2007

autor: Michał
dodane: 2009-08-21
termin-wycieczki: 25.05.2009 - 08.06.2009

Jako wielbiciele Grecji i greckich wysp nie mogliśmy oczywiście nie odwiedzić Rodos.
Polskie biura, na czele z PodrozeTV polecają tę wyspę jak szalone. Czy jednak „Wyspa Słońca” na prawdę jest aż tak interesująca? Krajobrazami i roślinnością najbardziej podobne jest do Krety – trochę stepowo i pustynnie, szczególnie na południu. Jak na greckie wyspy jest ona spora, szczególnie w porównaniu z Zakynthos czy Korfu. Chociaż tak naprawdę wszystko, co warto zobaczyć znajduje się w północnej części wyspy i tam właśnie należy szukać hotelu. Wszystko, co znajduje się poniżej LINDOS omijamy szerokim łukiem, chyba że nie interesuje nas zwiedzanie i cały urlop chcemy spędzić na plaży. Pamiętać jednak należy, że główny port znajduje się w stolicy, skąd wypływają wszystkie wycieczki.

Uwaga na nadbagaż!
Skończyly się stare dobre czasy – teraz już nie przewieziemy bezkarnie nadbagażu na pokładzie Central Wings. Obsługa lotniska skrupulatnie go zważy i naliczy opłatę, szkoda że dopiero w drodze powrotnej! Dlatego jeżeli jedziecie na 2 tygodnie starannie spakujcie walizki i zważcie je – nie mogą być cięższe nić 12 kg. Wracając unikajcie kupowania prezentów czy upominków! Oprócz ich mało atrakcyjnej ceny możecie zapłacić nawet 100 EUR za ich przywiezienie!

Przyjazd
Jak na charter wszystko przebiega zgodnie z harmonogramem – lądujemy na czas i w miarę szybko odbieramy bagaże. Na lotnisku czeka już pan z wynajętym samochodem. Za Nissana Micrę z klimą i radiem płacimy 330,00 EUR z pełnym ubezpieczeniem na 2 tygodnie. Samochód wypożyczamy poprzez internet w RodosCars.gr.

Hotel
Dla nas hotel to tylko miejsce do spania i przebierania się, zatem wybieramy tani, 2-gwiazdkowy hotel Africa. Mieszkają w nim głównie emeryci ze Skandynawii. Jest więc cicho i spokojnie. Hotel znajduje się w samym Rodos Town przy ruchliwym rondzie – bramie do ścisłego centrum miasta.
Pokoje mają wszystko, co potrzebne – telewizor, klimatyzację, łazienkę i spory taras. Duże przesuwne drzwi na taras skutecznie tłumią hałas z ulicy. Na parterze znajduje się bar czynny od wczesnych godzin porannych aż do ostatniego gościa – Skandynawowie za kołnierz nie wylewają, nawet na emeryturze! Śniadania podawane są w podziemiach. Nie wyróżniają się niczym specjalnym, po prostu są.

Położenie hotelu sprawia, że wszędzie można dojść na piechotę – zarówno do portu jak i na Stare Miasto! W bliskim sąsiedztwie znajdziemy mnóstwo barów, restauracji i dyskotek. Trudno o lepszą lokalizację za te pieniądze więc szczerze polecamy!

Miasta
Rodos Town
Niezwykle kosmopolityczne, z ładnym, przeważnie jednokierunkowymi, wąskimi uliczkami. Piękna architektura pośród śródziemnomorskiej zieleni przyciąga uwagę. Wspaniałe miejsce na wieczorne spacery po obfitej kolacji.
Stare Miasto
Historia tego miejsca liczy prawie 3 tysiące lat więc trzeba je zobaczyć. Na szczegółowe zwiedzanie najlepiej wybrać się rano – wtedy nie ma tam dużo turystów. Stare Miasto jest dość duże i na pewno w jeden dzień całego się nie zwiedzi. Wieczorem warto zejść z głównych ulic i przespacerować się wąskimi uliczkami. Zobaczymy wnętrza domów i mieszkańców siedzących przy stołach. Trzeba tylko uważać na motory ale będziecie słyszeć, kiedy się zbliżają. Na terenie Starego Miasta znajduje się ogromny zamek, górujący nad całym miastem. Warto odżałować parę EUR i zwiedzić go w środku. Fosa otaczająca całe Stare Miasto to wspaniałe miejsce na popołudniowy spacer.
Port
Tu też warto spędzić trochę czasu. Zobaczycie tu piękne jachty, również z Polski a w dużym porcie często cumuje ogromny oceaniczny wycieczkowiec! Stad też można wypłynąć na różne wycieczki krajoznawcze, np. dookoła wyspy (jeżeli nie wynajmujecie samochodu), do widocznej gołym okiem Turcji czy na wyspę Symi – ale o tym później.
Inne atrakcje miasta
My z chęcią udaliśmy się na miejscowy targ, gdzie sprzedawane jest dosłownie wszystko. Nas interesowały szczególnie owoce. Ponadto na samym północnym cyplu znajduje się oceanarium. Dla Waszych dzieci będzie to ciekawa rozrywka.
Jeżeli będziecie mieszkać w Rodos Town musicie wieczorem pospacerować dookoła miasta. Nie jest ono duże więc spacer nie będzie męczący a dzięki temu „poczujecie” ducha miasta.

Lindos
To piękne, stare miasteczko, pierwsza stolica wyspy. Charakteryzuje się wąskimi uliczkami i tłokiem. Jest jednak wymarzonym miejscem dla młodych par i najpopularniejszym miejscem na śluby. Mnóstwo tam uroczych zakątków a uliczki wykładane są drobnymi kamieniami. Kiedy są mokre zachowajcie szczególną ostrożność – o wypadek bardzo łatwo. Nad miastem górują ruiny starożytnego akropolu a poniżej znajdziecie dobrze zachowany amfiteatr sprzed 2 tysięcy lat. Wieczory należy spędzać w licznych kawiarniach, które mieszczą się na dachach budynków. Lindos to miejsce dla zakochanych i romantyków ale naszym zdaniem każdy powinien je zwiedzić.

Ixia i Faliraki
Jadąc od miasta Rodos w kierunku Lindos można zboczyć z głównej drogi i przejechać przez dwa turystyczne kurorty: Ixia i Faliraki. To najpopularniejsze miejsca reklamowane przez polskie biura podróży. Naszym zdaniem zdecydowanie przereklamowane i nieciekawe. Oba zbudowane z myślą o turystach z Wielkiej Brytanii, obecnie praktyczne opustoszałe. W Faliraki jest wprawdzie park wodny i plaża dla naturystów jednak oprócz tego same hotele, knajpy i bary. Nie polecamy chociaż zobaczyć można – tylko nie nastawiajcie się na fajerwerki. Taki odpowiednik Kreteńskiego Hersonissoss czy Cypryjskiej Ayia Napa ...

Miejsca
Seven Springs
Warte do zwiedzenia kanały nawadniające plantacje zbudowane jeszcze przez Rzymian a więc jakieś 2 tysiące lat temu albo lepiej. Największa atrakcja to spacer podziemnym kanałem, gdzie między nogami płynie – zimna –
woda do wysokości łydki i jest praktycznie zupełnie ciemno. Nie ma czego się bać – przed nami weszła cała rodzina Niemców z małymi dziećmi więc i my musieliśmy. Naszym zdaniem – warto zobaczyć.

Dolina motyli
Liczący paręset metrów długości wąwóz, gdzie latem zabawiają się motyle w wiadomym celu. Niestety w czerwcu jeszcze ich nie ma więc można sobie odpuścić. Wstęp, oczywiście, mimo to płatny, za to na końcu możecie za tym samym biletem odwiedzić mini muzeum lokalnej fauny i flory. Parę wypchanych zwierzątek i zasuszone motyle. Jeżeli przyjechaliście na 2 tygodnie można zaliczyć, w innym przypadku – szkoda czasu.

Kremasti
Na zachodnim brzegu wyspy też nie brakuje miejsc ciekawych do zobaczenia. My polecamy zwiedzenie klasztoru i drogi krzyżowej w Kremasti. Miejsce znajduje się na szczycie góry skąd podziwiać można północno-zachodnią część wyspy, lądujące samoloty oraz stare, nie używane już obecnie, lotnisko. Jeżeli wdrapiecie się na szczyt krzyża – widok będzie jeszcze lepszy.

Monolithos
Dla romantyków i/lub wielbicieli pocztówkowych landszaftów polecamy wycieczkę do Monolithos. Tutaj, przy akompaniamencie cykad, podziwiać będziecie spektakularne zachody słońca. Poza tym do zwiedzania są klasztory na szczytach skał wystających z wody. Na prawdę warto to zobaczyć.

Plaże
Tsambika
Nasza ulubiona plaża to Tsambika. Szeroka i bardzo duża z czystym piaskiem i piaszczystym wejściem do wody na całej szerokości. Na miejscu można wynająć łóżka i parasol. Do dyspozycji są darmowe toalety (lepiej wziąć ze sobą papier toaletowy), duży parking i kilkanaście knajp. Można też wynająć sprzęt do sportów wodnych. Doskonały dojazd główną trasą Rodos – Lindos.
W pobliżu 2 supermarkety.

Plaża Anthony'ego Quinn'a
Zlokalizowana przy tej samej trasie. Bardziej kameralna i dużo mniejsza. Miejsce za to jest pełne uroku i na pewno spokojniejsze. Raczej nie dla dzieci bo plaża i wejście do wody są kamieniste.

Prassonissi
Zlokalizowana na samym południu wyspy. Tylko dla wielbicieli surfowania. Innym odradzamy – nieciekawy piasek i bardzo wietrznie. Poza tym to w sumie „koniec świata” co potwierdzają ceny w miejscowych knajpach – średnio 2x drożej. Jeżeli nie będziecie surfować możecie sobie darować 2 godziny jazdy/

Inne atrakcje
Symi
Na zachód od Rodos znajduje się maleńka wyspa Symi. Można się na nią dostać promem wypływającym z głównego portu. Bilety należy kupić bezpośrednio u sprzedawców, których stoiska znajdziecie przy porcie jachtowym – cena jest ponad dwukrotnie niższa niż u rezydenta. Ma to szczególne znaczenie kiedy wybieracie się całą rodziną.
Pierwszy przystanek jest na południu wyspy, gdzie znajduje się urokliwy klasztor. Podobnie jak na Rodos – chodniki wyłożone są kamieniami w ładne wzorki. Ciekawa architektura i parę uliczek do zwiedzenia.
Kolejny przystanek to już wschodnie wybrzeże wyspy. Główny port zlokalizowany jest na samym końcu wąskiej zatoki wdzierającej się głęboko w ląd. Przepięknie pomalowane kamieniczki ułożone kaskadowo na stromych zboczach to właściwie jedyna atrakcja tego miejsca. Tym bardziej, kiedy po wnikliwym przyjrzeniu się im okazuje się, że to typowe, greckie betonowe klocki. Kosmiczne ceny w knajpach i namolni „zaganiacze” już w porcie zniechęcili nas do tego miejsca. Reasumując – jeżeli jedziecie na 2 tygodnie – można zaliczyć. W przeciwnym wypadku szkoda całego dnia.

Inne informacje
Wprawdzie wyspa Rodos nie jest wielka, jednak pokonanie jej z północy na południe zajmuje ok. 2 godzin. Sami Grecy narzekają, że policja coraz częściej łapie przekraczających dozwoloną prędkość więc nie polecamy szaleństw. Żeby jednak wszystko zobaczyć trzeba wynająć samochód – na szczęście benzyna jest tańsza niż w Polsce a organizując wycieczki samemu można sporo zaoszczędzić (do 75%) w porównaniu do tego, co proponują rezydenci.

Wejście do Unii Monetarnej spowodowało wzrost cen w Grecji. Jeszcze 3 lata temu za 2 łóżka i parasol płaciliśmy 5 EUR – teraz już 7 EUR. Paczka papierosów kosztuje 3,5 EUR, podobnie piwo w knajpie. Danie główne w dobrej knajpie to wydatek rzędu 20 – 30 EUR (owoce morza). Naprzeciwko naszego hotelu znajduje się knajpa z bufetem – 7 EUR od osoby i można jeść ile się chce. Oczywiście miejsce to jest oblegane ale warto tam zajrzeć. Nie polecamy tylko zamawiać napojów – właściciel stosuje wysokie marże, o czym przekonacie się w najbliższym barze. Poza tym polecamy restaurację AGALMA – na tej samej ulicy co hotel. Prowadzona przez zabójczo przystojnego Greka, Georgious'a (Jurka) i jego dziewczynę, Finkę wyróżnia się doskonałym jedzeniem i przemiłą atmosferą, za co oczywiście trzeba będzie słono zapłacić. Na szczęście Grecy wiedzą jak się odwdzięczyć za regularne odwiedziny i na pożegnanie dostaliśmy po butelce doskonałego, greckiego wina! Dla nas to nie było niczym nowym ale mało kto u nas zna takie obyczaje – jeżeli spodoba się Wam knajpa i będziecie często ją odwiedzać możecie być pewni, że ostatniej nocy otrzymacie nagrodę.

Podsumowanie
Z przykrością stwierdzamy, że Rodos nie zrobiło na nas tak dużego wrażenia jak Kreta, Zakynthos czy Korfu. Zresztą nasze zdanie nie jest odosobnione. Oczywiście rozumiemy, że może się podobać ale tylko wybranej klienteli – surferom, czy ludziom, którzy cały tydzień chcą leżeć na plaży. Dla nas wyjazd mógł się skończyć już po tygodniu i bez najmniejszego żalu wracaliśmy do domu. Jeżeli jeszcze tam nie byliście – wybierzcie się gdzie indziej, np. na Cypr.
  • podaj adres e-mail odbiorcy *
    Jeśli wiadomość chcesz wysłać do większej liczby odbiorców adresy oddziel przecinkami.
  • podaj swoje imię
    podaj swój e-mail *

    Pola oznaczone gwiazdką (*) są obowiązkowe
Wyślij