Ogłoszenie

Przerwany
Nie masz jeszcze żadnego powiadomienia.

BIRMA 2013 :) W KRAINIE MILIONA PAJ - czyli w poszukiwaniu nieistniejącego ?

Przerwany
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty

  • BIRMA 2013 :) W KRAINIE MILIONA PAJ - czyli w poszukiwaniu nieistniejącego ?

    ?TO JEST BIRMA. KRAJ DO ŻADNEGO INNEGO NIEPODOBNY?...... powiedział , a właściwie napisał kiedyś Ryszard Kipling.
    Ile razy jeszcze będę słyszał lub czytał ten werset ? - pomyślałem sobie szykując się do podróży.
    Czy ktoś wreszcie zauważy , że Kiplingowi wzięło się i zmarło dośc dawno temu ? Zmarłoby mu się jeszcze raz a może i dwa , tyle wody w rzece upłynęło od momentu kiedy pisał te słowa......

    Zatem lecimy do Birmy. Nie wierzę Kiplingowi . Mamy dwudziesty pierwszy wiek. Wiek przepływu informacji , kapitału i myśli. Jest tu jeszcze miejsce na jakiś zagubiony Wszechświat ?
    Zapomniany przez resztę świata ? Leżący gdzieś na uboczu cywilizacji, z dala od zgiełku ?
    W Azji ? To niemożliwe.....
    Ale od czego jest nadzieja

    Ostatnio wpadł w moje łapska artykuł z dziedziny astronomii i astrofizyki.
    Podobno jesteśmy zbudowani z materii. Z atomów. Materii jest we wszechświecie niesamowicie wiele , tak wiele , że nie jesteśmy sobie w stanie nawet tego wyobrazić. I wszędzie ona jest podobna . Niczym się nie wyróżniamy błądząc sobie na tej maleńkiej planecie Ziemia , gdzieś na absolutnym zadupiu kosmosu.
    Już Kopernik wywalił nas z centrum Wszechświata czyniąc zaledwie satelitą Słońca. Teraz okazuje się , że nie jesteśmy niczym szczególnym. Maleńkim pyłkiem w jednej z miliardów galaktyk.
    Podobno zresztą oprócz materii występuje antymateria , której jest sześć razy więcej....Jesteśmy jak świecące bombki choinkowe na ciemnym drzewku antymaterii......
    No tak. Tylko kogo to obchodzi
    My tu mamy swój świat i już......
    A w Birmie mają również swój.
    A w maleńkiej, rybackiej wiosce Ngwe Saung nad Zatoką Bengalską świat kończy się przy najbliższej szkole , najbliższej świątyni i gdzieś za horyzontem nie ma nic. Inne światy czasem można obejrzeć na niebie w bezchmurną noc.
    Czy tak właśnie jest ? Nie . Ale mogłoby być ......

    .......a potem wynaleziono komórki i czar prysł......!!!!
    ale może nie do końca ??
    Trzeba się przekonać samemu.
    Bilety kupione. Reklamacji nie uwzględnia się. Taryfa promo.....




    Musze zacząć tą relację , choć jestem zupełnie nieprzygotowany. Ale jak sobie nie narzucę jakiegoś przymusu , to się za wywoływanie zdjęć nie wezmę jeszcze długo.... To się nazywa leń powyjazdowyyyyyy ...
    No i wpływ Bogini , ale o niej to wam opowiem później

  • #2
    Tomek....NARESZCIE....(tu)(tu)(tu)
    loża VIP for Me & krzynka....-D-D-D for You

    Komentarz


    • #3
      Daga....posuń się (:P)

      Tomas -D-D-D

      Komentarz


      • #4
        Bardzo duża przyjemność już z tego, że pojawił się temat relacji,a autor to TOMEK
        Czekam i jestem pewien, że będzie to dla mnie wielka uczta z Twojej kolejnej podróży
        Pozdrawiam.

        Komentarz


        • #5
          (tu)(tu)(tu)

          Komentarz


          • #6
            X(X(X(X(X(X( Wow, niezmiernie sie ciesze X(X(X(X(X(
            a mialo juz nie byc relacji z Twojej strony. A jednak...
            Wiec czekamy.

            Komentarz


            • #7
              Hej
              Tomku... z dziką radością poszukamy z Tobą... nieistniejącego :P

              Komentarz


              • #8
                Witam wszystkie znajome mordki )))))
                ---------------------------------------------------------------

                Rozdzialik nr 2.
                --------------------


                Polityka. Wielka i mała.....
                Dylematy .... Różniste.
                Jechać do Birmy czy nie jechać. Wspierać reżim czy nie wspierać. Pytanie retoryczne , czy wręcz przeciwnie ?
                Czy to w ogóle jest Birma , czy może Związek Myanmaru ?? Co to jest ? Ładnie brzmi w paszporcie.... Znowu mi retusz zdjęcia zrobili. Odchudzili mordę

                No to w końcu jechać czy siedzieć w domku i oglądać ze współczuciem zamieszki w telewizji ?
                No cóż. Jakoś nie widziałem jeszcze reżimu , który by chciał by do jego owieczek przyjeżdżały osoby z zagranicy. Wręcz przeciwnie. Zamknąć , zabić dechami, odciąć internet i komórki i udawać , że nas nie ma ? oto strategia reżimowa. A co jest na zewnątrz ? No....tam to tylko strzygi i upiory.....po prostu Mordor.
                Zatem jechać.... jak najszybciej

                Lonely Planet (to takie coś co każdy przywozi ze sobą płacąc za to coś 4 razy więcej niż by mógł zapłacić kupując bez problemu na miejscu) ? przedstawia nawet wiele sposobów na robienie w konia znienawidzonego GOVERNMENT..
                Jak wejść do muzeum nie płacąc (bo to przecież dla tego mitycznego REŻIMU), jak przeskoczyć przez płot, ile poczekać , żeby bileter poszedł tam gdzie go nie ma........ wszystko podszyte ideologią.....
                Przeciętnemu backpackersowi dwa razy powtarzać nie trzeba. Jak można nie zapłacić ? to oczywiście nie zapłacić trzeba. Typowe myślenie studenckie ? im więcej zaoszczędzimy tym więcej zostanie dla nas?. Ale ideologia pomaga czuć się fair wobec siebie, dlatego dobrze się sprzedaje...
                20 usd w Bangkoku , 8 usd w Rangoon (a może Yangoon ?)




                Mieszkańcy Birmy nie lubią swojego rządu. To widać słychać i czuć. Sam się zdziwiłem jak bardzo to czuć. Spodziewałem się szeptów , przestraszonych , rozbieganych oczek......ale nie. !!
                W każdym domu wisi portret Aung San Suu Kyi. W każdym , do którego weszliśmy.
                Powieszony gdzieś między wyblakłą prababką , mężem w wojskowym mundurze i żoną w pozycji en-face (czyli legitymacyjnej). Czasem zabłąka się jeszcze jakiś stary polaroid z wakacji w mieście i na tym tablica chwały się kończy.
                Zatem jak to jest ? Boją się czy nie ?
                - Uważaj , generałowie bywają nieprzewidywalni ? rzucił mi brat przed wyjazdem.
                Odniosłem wrażenie , że tam ludzie bardziej boją się sąsiada. Sąsiada mówiącego innym językiem , czasem wierzącego w co innego. Gdzieś głęboko tkwią olbrzymie pokłady nietolerancji .
                Nasłuchałem się o pogromach i wypędzeniach. Shan napadło na Pa-O, Pa-O na Shan...
                Nie mogłem wjechać wszędzie tam gdzie chciałem.
                -- You cant. They are fighting. It's closed ? to na temat Mrak U. - a już było normalnie.....

                Kropla wody wyciągnięta z oceanu też jest takim osobnym światem. Ograniczona napięciem powierzchniowym skrywa w sobie nieustającą wojnę bakteri. O co one walczą ? O wpływy. O więcej kropli w kropli. A ludzie od bakteri różnią się jedynie nieznacznie.......

                Mniejszości etnicznych jest w tym kraju niemało. Plemiona Shan , Chin czy Karenowie..... Każde chciałoby stanowić samo o sobie. Gdyby tylko mogły, poszłyby w swoją stronę.
                Czemu nie ?
                Czemu ?
                Bo mali, skosnoocy chłopcy z północy w swych ciężkich wojskowych butach aż przebierają nóżkami z niecierpliwości.

                To tyle o polityce. Od tego są książki, gazety lub czasopisma


                Komentarz


                • #9
                  A jednak-D-D-D-D

                  Komentarz


                  • #10
                    No wlasnie od czego jest nadzieja.....witaj Tomku.....fajne,ze znowu jestesX(X(X(

                    Komentarz


                    • #11
                      He he nawet na pierwszy rzad sie zalapalam bedzie sie wygodnie galy wytrzeszczac i uszy nadstawiac

                      Komentarz


                      • #12
                        Tomek -D-D-D-D-D-D-D-D za podjęcie dobrej decyzji co do pisania relacji

                        Komentarz


                        • #13
                          Ło matko !!!!!!!!!!
                          Nie liczyłem, nie liczyłem a jednak....
                          (tu)(tu)(tu)
                          -D-D-D
                          ><><><
                          (((

                          Dziekuję Tomku

                          Komentarz


                          • #14
                            Tomku super, że znowu piszesz (tu)
                            Czekamy na ciąg dalszy

                            Komentarz


                            • #15
                              Tomku, dobrze że jesteś z namiX(X(X(czekamy na dalszy ciąg

                              Komentarz

                              Trwa
                              X