Ogłoszenie

Przerwany
Nie masz jeszcze żadnego powiadomienia.

Nessebar 2019

Przerwany
X
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty

  • Nessebar 2019

    Ahoj. No to odliczamy. Zostało 6 dni do wylotu. My z GDN do BOJ. Pierwsze nasze spotkanie z tym krajem, więc jakaś relacja będzie po powrocie. Ktoś jeszcze z północy PL do Bułgarii się wybiera. Powoli zaczynamy pakowanie. Lewy jeszcze nie kupione. Ale lista z pamiątkami jest pełna. Co najmniej na jedną dodatkową walizkę. Tak sugerował Taskar
    Jakby co to wiecie, że można się dołączyć do wątku, a nawet do wyjazdu Z góry zapowiadam mojej szwagierce, że żadnej cebuli, marchwi i buraków z bazaru (na wagę i luzem ) nie przywiozę
    Do miłego.
    cdn...

  • #2
    Już tylko 2 dni!
    Bardzom ciekaw wrażeń z Nessebaru, zwłaszcza z jego starej części.



    Ostatnio edytowane przez oldi ; https://www.wakacje.pl/forum/member/39090-oldi o 14th August 2019, H:i

    Komentarz


    • #3
      cd...

      Ahoj Oldi. Ty to wiesz, gdzie mnie szukać
      Wylot już za 28 godzin. Walizki prawie spakowane. Mapki na papierze i w głowie. Zobaczymy co z tego uda się zrealizować. Nessebar na pewno zwiedzimy, więc i relacja będzie.

      cdn...

      Komentarz


      • #4
        cd...

        Więc przyszła pora żeby podzielić się wrażeniami z pierwszego wyjazdu do Bułgarii. Ten wyjazd traktowaliśmy jak…….. jak wyjazd Bez specjalnego planu i pomysłu. Zobaczymy jak to jest z tą Bułgarią i tak też zrobiliśmy. Spakowani, zaopatrzeni w bułgarskie lewy stawiliśmy się we wtorek na lotnisku w GDN. Lot liniami Enter Air, żaden pilot, drugi, pierwszy, kapitan, nikt nikogo nie opierdzielał, jak to miało miejsce ponoć na jakimś tam locie z Katowic do czegoś tam. U nas pełna kultura Lot punktualny. Na dzień dobry w Burgas miało padać, ale przylecieliśmy w słońcu i tak już zostało do końca dnia. Lot 2 godziny, walizki z taśmy zabrać, do autobusu i po 30 minutach jesteśmy w hotelu. Po drodze do Słonecznego Brzegu czy do Nessebaru jak kto woli patrzymy sobie przez okno na tą Bułgarię i patrzymy i widzimy pola słoneczników, winnice, takie tam stare domy, stare samochody, normalny kraj w Europie Wschodniej. Szału nie ma, ale my jesteśmy.
        Hotel nasz nazywa się Nessebar Beach Resort. Czemu taka nazwa nie wiem, ale tak go ktoś nazwał. Ani on nie jest w samym Nessebarze, bo do niego jest 4,7km, ani on Beach, chociaż do plaży to skok przez wydmę tylko i plaża jest, a czemu Resort to już w ogóle się nie znam na terminologii i warunkom jakie musi spełniać resort. Może ten bar w basenie to taka oznaka resortu. No nic, jak dla nas to zwykły, normalny hotel z dobrym jedzeniem, piciem, z basenami, położony przy plaży. Nam to wystarcza, no i jest też gdzie wyjść, jak chce się gdzieś wyjść Bo czasami się chce gdzieś wyjść nie.
        Po zakwaterowaniu idziemy na kolację. Nie ma sensu podawać całego menu jakie było. Było smacznie, po domowemu, mięsnie i warzywnie. Były pomidory i papryki smażone, jakieś mięcho, arbuzy i brzoskwinie, piwko i takie tam inne.
        Po kolacji był krótki spacer po okolicy, jakieś wieczorne animacje, szybkie drinki do poduszki i błogi sen. Znaczy ja spałem i chrapałem, a małża słuchała jak chrapię i nie spała. Ale o tym to się dowiedziałem rano, gdy małża spała, a ja już się wybierałem na śniadanie.

        cdn...

        Komentarz


        • #5
          haha.....

          Pierwsza zasiadam...popcorn w dłoni i czytam....
          oprócz czytania chcę jeszcze pooglądać, więc pstryki też proszę dodać...

          no i jestem ciekawa tych Waszych wczasów... bo mnie Bułgaria nie urzekła, wręcz nie podobało mi się...(ale ja byłam w innych okolicznościach... kilkanaście razy na pół dnia i z rozwrzeszczaną młodzieżą...hihi)

          Komentarz


          • #6
            Zamieszczone przez Cegła-ceglasta Zobacz posta

            Pierwsza zasiadam...popcorn w dłoni i czytam....
            oprócz czytania chcę jeszcze pooglądać, więc pstryki też proszę dodać...
            Posuń się; bo Cię pstryknę!

            Pani prosi, Pani ma

            Komentarz


            • #7
              Zamieszczone przez tomlee28 Zobacz posta
              cd...

              Więc przyszła pora żeby podzielić się wrażeniami z pierwszego wyjazdu do Bułgarii.
              (...)
              (...)
              (...)
              (...)
              (...)
              (...)
              (...)
              Nie ma sensu podawać całego menu jakie było. Było smacznie, po domowemu, mięsnie i warzywnie. Były pomidory i papryki smażone, jakieś mięcho, arbuzy i brzoskwinie, piwko i takie tam inne.
              cdn...
              Jak nie ma sensu, to ja się poddaję ;( Jak to nie ma sensu?! Błagam, lituj się.. Przecież ja na to MENU właśnie czekam od tygodni całych!!!

              Komentarz


              • #8
                Oldi.. patrzę na to foto.. i tak sobie myślę: "Kurde, fajnie tam! Całkiem ten Nessebar podobny do Starego Sozopolu. I nawet tak samo "na zakręcie" położony. Normalnie jakbym tam był!"
                No... bo byłem. Ta druga fotka jest z Sozopolu - sprawdziłem. Dlatego tak mi znajomo wyglądała....



                tomlee - pisz żesz, człowieku!!!
                Ostatnio edytowane przez taskar ; https://www.wakacje.pl/forum/member/70680-taskar o 13th August 2019, H:i

                Komentarz


                • #9
                  Ahoj. Menu powiadacie. Kurcze, ja nawet nie wiem jak to się piszę i wymawia. Ale postaram się odtworzyć te "lady" restauracyjne na specjalną prośbę Taskara i Oldiego. Wrrrr, co za czasy, żeby człowiek musiał menu pamiętać Cegła Kochana, pstryki tradycyjnie na koniec opowieści będą. A że wyjazd tylko 7 dni miał, więc pstryki pewnie do końca miesiąca się pojawią.

                  Komentarz


                  • #10
                    Zamieszczone przez taskar Zobacz posta
                    No... bo byłem. Ta druga fotka jest z Sozopolu - sprawdziłem. Dlatego tak mi znajomo wyglądała....

                    tomlee - pisz żesz, człowieku!!!
                    No i masz rację, ja nie byłem, nie sprawdziłem, a zdjęcie z wyszukiwania wujka Google wstawiłem...
                    Mea culpa!

                    Z prośbą do Tomka o kserokopię menu kolacyjnego też masz rację

                    Komentarz


                    • #11
                      Zamieszczone przez tomlee28 Zobacz posta
                      Ahoj. Menu powiadacie. Kurcze, ja nawet nie wiem jak to się piszę i wymawia. Ale postaram się odtworzyć te "lady" restauracyjne na specjalną prośbę Taskara i Oldiego. Wrrrr, co za czasy, żeby człowiek musiał menu pamiętać
                      Dla mnie może być wersja skrócona bo się na grudniowy wyjazd odchudzam

                      Komentarz


                      • #12
                        Zamieszczone przez tomlee28 Zobacz posta
                        Ahoj. Menu powiadacie. Kurcze, ja nawet nie wiem jak to się piszę i wymawia. Ale postaram się odtworzyć te "lady" restauracyjne na specjalną prośbę Taskara i Oldiego. Wrrrr, co za czasy, żeby człowiek musiał menu pamiętać Cegła Kochana, pstryki tradycyjnie na koniec opowieści będą. A że wyjazd tylko 7 dni miał, więc pstryki pewnie do końca miesiąca się pojawią.
                        Chłopie drogi! Przecież ja tu się ślinię od tygodni już... Jak sobie pomyślę o tych paprykach pieczonych... nadziewanych ryżem z mięskiem.. takich papryk to nie jadłem nigdzie indziej. Może powinienem skoczyć do Hiszpanii w celach porównawczych? Pisz, pisz, nie bądź taki!

                        Komentarz


                        • #13
                          Zamieszczone przez oldi Zobacz posta

                          Dla mnie może być wersja skrócona bo się na grudniowy wyjazd odchudzam
                          Wiesz, co, Tomku? Wyślij do mnie menu, a ja z niego wytnę te pozycje mało dietetyczne i najsmaczniejsze, zostawiając Oldiemu same warzywka na parze... niech się odchudza, a co tam!

                          Komentarz


                          • #14
                            Zamieszczone przez taskar Zobacz posta
                            zostawiając Oldiemu same warzywka na parze... niech się odchudza, a co tam!
                            Warzywka mogą być... ale perliczką nadziewaną ziarnami żyta na syryjski sposób nie pogardzę!

                            Komentarz


                            • #15
                              cd...

                              Dzień drugi czyli po naszemu środa. Dowiedziawszy się, że chrapałem, a teraz to małża chce spać i mam dać jej spokój. Typowe rozpoczęcie urlopu Patrzę na telefon, było chyba po szóstej, a na pewno przed siódmą. Może faktycznie, na urlopie z chrapiącym mężem, małżonka jeszcze powinna pospać z dwie godziny. Wymykam się na balkon z książką owinięty w prześcieradło z butelką Jegermeistera. Pewnie wyglądam jak typ z Kac Vegas, ale co mi tam Poranek rześki, książka gruba, to w zielonej butelce lekko gorzkie, dobrze że prześcieradło grube. Siadam tak uzbrojony na balkonie i co widzę? Poranne zajmowanie leżaków trwa. Ja na balkonie w stroju wariata z Tworek , małża na prawym boku w łóżku, dzieci pewnie wstaną o dwunastej w południe. Co robić, co robić? Czy starczy leżaków, czy biec w todze na basen i rezerwować miejsca? Mam to gdzieś, są wakacje nigdzie się nie spieszę. Popatrzę sobie na ludzi, zobaczę jakie mają taktyki, jakie ręczniki. Czytam książkę i odpoczywam. Odpoczywam i czytam książkę. Z tego co pamiętam śniadanie jest do 10:00. Więc jest szansa, że się nam uda na nie pójść. Po godzinie, na balkon wchodzi żona i mówi mi, że nie może spać bo ja już wstałem, nie mam mnie w łóżku i że w nocy chrapałem. Cały ja. Przyznaję się do wszystkiego, żeby nie pogarszać sytuacji. Siedzimy na balkonie, leżaków ubywa, tego czegoś w zielonej butelce też, ale nie tak szybko jak leżaków. Dzieci śpią? – pytam małży. Śpią – odpowiada mi. Na śniadanie idziemy?– pytam. Tak idziemy – odpowiada mi małża. Super. To sobie pogadaliśmy.
                              Na śniadanie poszliśmy ok. 9:30. Ludu jak w jakimś markecie. Znaczy dużo. Stolik znaleziony, można jeść. Śniadania zawsze są, były i będą. Wiadomo, że Polakom będzie monotonnie, no bo jak są w domu u siebie, to tak monotonnie nie jedzą. Ja nie wiem, my to chyba nie normalni jesteśmy, że codziennie jemy to samo. Pyszne pomidory, sery, i masa innych rzeczy, aż dupa rośnie. Po śniadaniu łapiemy ostatnie dwa leżaki i leżymy. Basen, bar, leżak, obiad (pyszny), leżak, bar, basen i teraz uwaga zaskoczę Was – plaża. Tak popołudnie całe spędzamy na plaży, dojście przez wydmę w trzy minuty. Plaża bułgarska to leżaki za 9-10lewa i leżak za 9-10lewa. W tzw. free zona leżysz na czym chcesz za free. Ponoć jak się rozłożysz w strefie nie free, chociaż nie wiem jak, gdzie? u kogoś między leżakami? To wówczas mogą Ciebie nawet skasować na kocyk własny.
                              U nas nie ma takich cyrków. Plaża szeroka, piaszczysta, leżysz na kocu, na macie bambusowej, na ręczniku, na kobiecie, pod kobietą. Jak kto lubi. Morze. Jakie to morze tato? – pytają dzieci. Morze Czarne – odpowiadam. Małża widzę że ma inne zdanie. Ale nie wypowiada się. Co jest fajnego w Morzu Czarnym? Morze Czarne jest ciepłe, jest cudowne, jest przemiłe za dnia, o poranku i wieczorem. To trzeba na własnej skórze poczuć. To nas bardzo zaskoczyło in plus. Wracamy dopiero na kolację. Morze będzie naszym drugim domem na tym wyjeździe, to już wiemy na pewno.
                              Kolacja, już druga na tym wyjeździe jest równie pyszna co dnia poprzedniego. Spacer wieczorny też zaliczyć trzeba, robimy pierwsze przymiarki do zakupów i pamiątek, żeby nie robić tego na koniec wyjazdu. Nocne drinki, książka, trzy wdechy na balkonie i lululu do rana.

                              cdn…

                              p.s. Taskar, Odli cały czas odtwarzam w pamięci menu

                              Komentarz


                              Zobacz także

                              Przerwany

                              Porównaj oferty biur podróży na wakacje i wczasy Bulgaria, wybierz ekskluzywny pakiet z wszystkim w cenie all inclusive. Atrakcyjne i tanie oferty wyjazdów last minute. Zanim wybierzesz się na wakacje przeczytaj opinie o apartamentach i hotelach.Zobacz oferty na lato 2014 firstminute do 35% taniej.
                              Trwa
                              X