Ogłoszenie

Przerwany
Nie masz jeszcze żadnego powiadomienia.

PEKIN- wymiana waluty na lotnisku

Przerwany
X
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty

  • #16
    A jak z płaceniem kartami ? Mają dużo terminali płatniczych i bankomatów ?

    Komentarz


    • #17
      mrówa Napisał(a):
      -------------------------------------------------------
      > A jak z płaceniem kartami ? Mają dużo terminali
      > płatniczych i bankomatów ?


      Ale masz problemy.Przecież Chiny to druga potęga gospodarcza świata. Już teraz w rozliczeniach yuan wypiera dolara.jeśli nie lubisz banków i lubisz wygodę to bankomatów wiele, choć Cię skubną zdrowo, ale coś za coś za lenistwo trzeba płacić.

      Komentarz


      • #18
        Skubną ? A na czym ?

        Na opłatach pobieranych przez polski bank, czy dodatkowych pobieranych przez właścicieli chińskich bankomatów ?

        Pytanie jest o tyle zasadne, że wg mojego banku wszystkie bankomaty świata mam za free. Ale znając sposoby na wyskrobywanie od klientów prowizji węszę podstęp.

        P.s. Prośba o szybką odpowiedź, lecę we środę ...

        Komentarz


        • #19
          mrówa Napisał(a):
          -------------------------------------------------------
          > Skubną ? A na czym ?
          >
          > Na opłatach pobieranych przez polski bank, czy
          > dodatkowych pobieranych przez właścicieli
          > chińskich bankomatów ?
          >
          > Pytanie jest o tyle zasadne, że wg mojego banku
          > wszystkie bankomaty świata mam za free. Ale
          > znając sposoby na wyskrobywanie od klientów
          > prowizji węszę podstęp.
          > skubną na przewalutowaniu.widziałem na bankomacie kurs euro i nijk miał się do kursu bankowego.
          > P.s. Prośba o szybką odpowiedź, lecę we
          > środę ...

          Komentarz


          • #20
            Szatku, a coś od siebie ? Widzimy już, że potrafisz kopiować, ale może jakieś info, komentarz czy "cóś" ?

            Komentarz


            • #21
              Co Ty mi o kopiowaniu, przeczytaj to co napisałem z ubiegłorocznej wycieczki.
              Data: 31 Jul 2012 - 16:36:24

              Witam!
              W krótkich żołnierskich słowach o Chinach. Wpierw o nas. Podróżowaliśmy we dwoje. W Chinach byliśmy drugi raz. Przedtem przez 14 dni w 2006. Zwiedziliśmy prawie całą turystyczną Azję. Relacja jest przeznaczona dla plecakowców. Zorganizowanym niewiele daje. Zastanawia mnie jedno dlaczego tyle błędnych info inni podają. Sądzę, że pochodzą one od grupowych, którzy nie mając czasu na potwierdzenie, wierzą w to co im pilotka powie. Teraz do rzeczy:
              1. Wizy. Jedno czy dwukrotna 220 zł. Czas pobytu 1xdo 50 dni lub 2x do 50 dni.Rez.hotelu zbyteczna
              2. Czy przewodnik LP i rozmówki są potrzebne. Przewodnik daruj sobie. Jest piekielnie ciężki, drogi i z nieaktualnymi informacjami. Bardziej precyzyjne info uyskasz ze strony www.travelchinaguide.com
              [www.chinahighlights.com] i innych. Wystarczy wydrukować. Rozmówki mus. Dobrze zrobić sobie sciągę ze 25 słów, choć lepeij nie pytać po chińsku - ile kosztuje, bo oni przyjmują, że znasz chiński, a najlepiej słów o strategicznym znaczeniu nie wymawiać po ichniejszemu bo żle rozłoszysz tony. Np. mama znaczy naszą mamę, ale może znaczyć też konia. Tak nawiasem to chiński nie jest wcale trudny.

              3. Wymiana waluty na lotnisku.
              Tu tyle bredni wypisano, że aż włosy się jeżą. Samolot lotu ląduje na terminalu 3, idąc po bagaż po drodze spotkasz smutne panie w okienkach z napisem wymiana walut,które za $ oferowały 6.06 - 6.12 yuana i o zgrozo potrącały jeszcze podatek w wys. 58-60 yuanów.
              Zignoruj je , podążaj za innymi i wkrótce szynobus podwiezie Cię skąd obierzesz bagaż, załatw wszelkie formalności u wopistów i celników i szybko podążaj do banku ICBC, który znajduje się na pierwszym poziomie /otwarty od 8.30/
              Tam za $ był kurs 6.30 bez podatku. Procedura wymiany trwała poniżej 10 min.

              4. Wymiana waluty w mieście.
              Tutaj mądrych nie ma. Prawdziwa ruletka. W jednych bankach biorą podatek w innych znów nie. Kursy
              różne. Ciekawe, że nawet w Banku of China w tym samym mieście stosują inne stawki i dziwią się, że
              tamci biorą podatek i mają inne kursy. W innych znów nie chcą przyjąć euro bo nie pochodzą z kraju
              przeznaczenia. My popełniliśmy błąd. Zaraz na lotnisku trzeba było wymienić całość i kłopot z głowy.
              Yuan jest stabilny.

              5. Jacy są Chińczycy?
              To naród sympatyczny i uczynny, ale żeby on ci pomógł, wpierw ty jemu pomóż, pokazując choć jedno
              po chińsku.

              6. Czy w Chińczycy kradną? Tylko w Niebie nie kradną. Jeśli zachowasz elementarne zasady
              bezpieczeństwa nic Ci się nie stanie. A te są nast. forsę rodzielamy, On trzyma je w tzw "nad****niku",
              Ona w "podcyckowniku". W hotelu na noc wkładamy je pod poduszkę. Sprawdzamy zabezpieczenie
              okien i drzwi Nie ma takiej dziury, której nie można zatkać ani zamka,którego nie można otworzyć.
              W pociągu zawsze jedno musi pozostać w przedziale. Jeśli grozi Ci niebezpieczeństwo to na ulicy
              Oni znają inne przepisy ruchu drogowego, a Ty tam nic nie znaczysz. Pamiętaj o tym.

              7. Co z angielskim?
              Na ulicy nie ma problemu. W ciągu 3--5 min. znajdziesz kogoś wśród osób pow.15 lat.
              W bankach, w hotelach w inf.tur. a jakże z napisem angielskim mogą nie znać takich zwrotów jak
              godzina wyczekowania, kurs waluty. W ogóle żadnego słowa. Jeśli spotkasz się innym zdarzeniem
              to znaczy masz szczęście i przy wysokiej kumulacji zagraj w lotto.

              8. Chiny tanie czy drogie?
              To druga potęga gosp,.świata, choć po taborze samochodowym takiego wrażenia nie można
              odnieść. Yuan trzyma sie mocno i ma tendecję wzrostową. Złoty z kolei chwiejny. Tak czy owak
              Chiny jak na Azję są drogie. Z pewnością wyprzedzają je Japonia, Korea i może jakieś państwo,
              które trudno znależć na mapie. Szczególnie drogie są wycieczki fakultatywne, choć te na własną rękę
              za parę yuanów można zorganizować. Drogie są bilety wstępów do obiektów, choć i tu są
              zniżki. Tu ciekawostka. Teraz i seniorzy mogą z nich korzystać. Z wysokością ich bywa różnie.
              Zawsze o nie trzeba się upominać okazując legitymację lub paszport.

              9. Czy Chiny są trudne w podróżowaniu.. B.łatwe. Trzeba się tylko dobrze przygotować.

              10 . Co z zakupem biletów kolejowych. B,łatwe. Można je zakupić na 10 dni naprzód. Z tym, że dzień
              zakupu już się liczy. raktycznie więc wychodzi na 9 dni. Bilety można zakupić nie koniecznie ze
              stacji skąd odjeżdża, a z dowolnej do innej dowolnej, wtedy dopłaca się 5 yuanów. Nam zakup
              zajął nie więcej niż 20 minut. Co zrobić by zakupić bilet nie otwierając ust. Wykonaj nast.
              czynności: ze strony [www.cnvol.com] wybierz pociągi, które Cię interesują, skopiuj je do worda,
              potnij na pasemka, napisz datę w porządku np. 2012-08-15, nigdy odwrotnie. Na małej kartce
              ręcznie z rozmówek narysuj znaki dolnej, środkowei i górnej półki, oznacz kółkiej dolną.
              Jeśli przypadnie Ci górna to przy wysokim wzroście poproś innych by cię w pozycji poziomej jakoś
              tam ulokowali. Spoko jeśli jesteś dobrym gimnastykiem.

              11, Jak zaplanować budżet?

              Na jadło starczy 5-7$/osobę przy założeniu, że będziesz jadł tam gdzie miejscowi. Szerokim łukiem
              omijał Mcdonaldy i inne tuczarnie, dokonywał zakupy w super markietach. U nas ceny są
              bardziej ujednolicone. Np.niezłe piwo Dali to koszt od 2.9 Y do 5. W niby barze nawet 10.
              Moim zdaniem taniej tam gdzie są kasy fiskalne, choć nie zawsze w jednym Hipermarkecie ceny
              były niczym w Europie Zachodniej. Koszty biletów obliczysz ze strony o kolejach, którą podałem.
              Na hotele w Pekinie, Szanghaju to wydatek ok.50$ w pozostałych miastach winno starczyć 22$.
              Na komunikację miejską nie ma co liczyć. Koszt biletu na bus 1-2Y, metro 2Y. Taxi sobie daruj
              tam wszędzie dojedziesz busem i to całkiem wygodnie.
              To na tyle, później napiszę jeszcze trochę.1. po wylądowaniu w Pekinie jeśli chcesz jechać nad morze, zejdz na poziom zerowy.Busy co godzinę
              odjeżdżają do Qinhuandao. Bilet już 150 Y, ok.4h wygodnym minibusem. Bus kończy na niby pętli,zajezdni.
              Taxi do Beidaihe poniżej 40Y nie zejdą. Po ok. 10 min. znajdziesz przystanek busa 6 / nie 19 jak jest w LP/
              bilet 1Y i jadąc nim wysiadaj na wspólnym przystanku z busem 34, bilet 2Y. Ten już dojeżdża do
              centrum Beidaihe. Trzeba mieć odliczone pieniądze, konduktorów nie ma. Należność wrzuca się do
              kasetki obok kierowcy i tam tez się wsiada..

              2. BEIDAIHE
              Miasto sterylnie czyste. Rosyjski b.przydatny język. Plaże szerokie i chyba nie mają końca. Ta po lewej
              płatna 8Y , później wstęp wolny. Ta po lewej za free. Do Szanghaiguan /mur/ busem 34 potem 33.
              Wejście na mur 20Y/os.ze zniżką. Potem do Głowy Smoka /koniec muru,dalej już morze/ bus 25.
              Bilet nor.50,zn.30Y. Do dworca kolej.bus 22. Bilet kupuj jak najwcześniej. Później może być krucho.

              3. PINGYAO
              Ładne miasto. Bilet tylko łączny już 150 zn.75Y do wszystkich obiektów. Warto. Na dwoje najlepiej
              kupić jeden i wchodzić na zmianę i tak wszystkich ob. nie zaliczysz. Widziałem jak inni przy
              braku bramkarza przykładali bilet do czytnika drugą stroną. Skoro bramka nie otwierała się, to
              wchodził przyległą z lewej strony i jedno wejście miał zaoszczędzone. Czy to etyczne nie wiem.
              Hoteli tam multum. LP i hotelarze miejscowi podają, że nie możliwości wymiany waluty.Bzdura.
              Busem 1 podjedziesz pod same drzwi banku ICBC. Kurs normalny bez prowizji. Bilet do obiektów
              ważny 3 dni.

              4. CHENGDU
              Duże nowoczesne miasto. Jak oni po trzęsieniu ziemi tak szybko zbudowali nowe miasto?
              Koniecznie udaj się do Pingle, ok. 100 km. Busy dalekobieżne. Jeden dzień wystarczy. Zaraz po
              przyjeżdżie do Pingle kup bilet powrotny, czas jazdo ok.2 h.

              5. Lijiang
              Chyba najładniejsze miasto w Chinach. Tu małe wyjaśnienie. LP podaje o opłacie 80Y nie
              precyzując bliżej o co chodzi. Jeśli chcesz spacerować lub mieszkać na St.Mieście żadnej opłaty
              nie ma. Dopiero jak chcesz zwiedzać obiekty żądają dowodu opłaty. My zrezygnowaliśmy z tej
              opłaty i tak się nie nudziliśmy. Ciekawe jest bezpłatne Muzeum Naxi. Hoteli na St.Mieście wiele,
              Często oznaczone jako INN. Stawki powyżej 150Y, są i po 80-100Y w bocznych uliczkach.
              My wybraliśmy inny wariant. Busem 4 sprzed kół wodnych pojechaliśmy dwa przystanki i tam do
              Naxi Family Hotel. Doba 60Y, całkiem fajny.
              6 .Dali
              Jeśli zamierzasz zwiedzić i Lijiang, wybierz wpierw Dali. Lepiej zaczynać od gorszego.

              7. Pekin
              Najlepiej poruszać się metrem, dwa yuany niezależnie od ilości przesiadek/.Stawaj zaraz przy
              drzwiach bo możesz nie wysiąść.Bilety są ważne tylko w dniu zakupu i tylko ze stacji zakupu.
              Wybraliśmy hotel Beijing Central Youth Hostel naprzeciw dworca kolej. Beijing dzan po ang.
              Beijing Railway Station, znaczy dworzec główny. Z dworca Beijing West trzeba dojechać busem
              Doskonałe położenie, metro i dworzec busów na lotnisko, ale cena prawie 48$, a mieliśmy lepsze
              po 20$. Przed dworcem i przed samym hotelem dużo naganiaczy, ale ceny zbliżone do tego.

              Wracając jeszcze do Chengdu obok siebie jest hotel i hostel o nazwie Traffic. W hotelu pokoje dobre
              po 160, a w hostelu po 180 i żadnych upustów.
              Na miejscu w Chinach /pełne 44 dni/ wydaliśmy 500euro i 1.440$ na dwie osoby.Do tego trzeba
              cenę biletu i wizy. Nie korzystaliśmy z taxi, riksz motorowych, nalepsze to riksze nożne, ani z
              wycieczek fakultatywnych. Te są chyba najdroższe w świecie. Np. w Lijiangu cała chmara nagadniaczy
              oferuje wycieczki od 8-16 godz. do wsi Baisha po 160Y. Tam dojedziesz busem 6, a nie 7 za 1Y i
              przebywasz ile chcesz.
              Podobnie w Dali jezioro Erhai moim zdaniem zbiornik i gdzie mu tam do naszych jezior. Za przepł.
              na drugą stronę i z prowrotem bilet 180Y, a po przeciwnej stronie nic tam ciekawego.
              Śniadania i kolecje przeważnie we własnym zakresie. W sumie zakupiliśmy 40 ok. dużych piw
              i 6 półlitr. wódek. Tu uwaga z białych wódek kupisz o smaku landrynki z domieszką jakiś zapachów
              lub o smaku bimbru.Choć to wydatek mniej niż 5 zł

              Chiny to raj dla filmowców i fotografów.Żadnych opłat, a i oni chętnie pozują.

              Żegnam i życzę przyjemnego pobytu.

              Komentarz


              • #22
                Eeee ... Odgrzewane kotlety ....

                A tak na poważnie - czytałem i przemyśliwałem już wcześniej, dzięki !!!

                Komentarz


                • #23
                  aleś Ty maruda.Lepiej zostań w domu lub jedź z grupą i nie będziesz zadawał pytań dziecinnych.

                  Komentarz


                  • #24
                    Jakie marudzenie ? Naprawdę Ci dziękuję !

                    A na wycieczki jeżdżę z biurem. Nie opłaca mi się szukać tygodniami hoteli, połączeń, dworców, przewoźników lokalnych etc. i samemu bujać się po świecie.

                    Dla przykładu przejście graniczne Kambodża - Tajlandia Pojpet:
                    - ja z BP wyjechałem z Siem Reap o 6.00 a o 9.30 albo 10.30 (nie pamiętam) byłem już po drugiej stronie;
                    - znajomego najpierw chcieli wysadzić gdzieś po drodze, potem problemy w miejscu przesiadkowym przy granicy, a na granicy SZEŚĆ GODZIN.

                    To jest ta różnica. Ja wysiadam z samolotu i wszystko na mnie czeka, a nie szukam postoju taksówek / busików, czekam na środki transportu, targowanie się z lokalsami. Za taki koloryt to ja dziękuję, po prostu mój czas jest dla mnie ważniejszy, niż zaoszczędzone 1000 PLN.

                    Ale jeszcze raz dzięki za Twoją relację. Naprawdę jest pomocna. Z tym kotletem to była zajawka dla "paddierżenia razgawora", jeżeli Cię uraziłem, to bardzo przepraszam.

                    Komentarz


                    • #25
                      Twój wybór. Kto choć raz pojedzie sam - biura szerokim łukiem omija. Co do czasu to samemu szybciej się dotrze. Tam środki komunikacji czekają na Ciebie, a do busa zawsze się znajdzie jakiś spóźnialski, a w nim
                      przewodnik, który tylko myśli jakby tu grupę naciąć na parę dolarów. Uwierz zwiedziłem całą turystyczną Azję za psie pieniądze i widziałem więcej niż grupowi i nie musiałem tracić czasu w różnych fabryczkach z duperelami do których są wożeni grupowi. W Azji między państwami najlepiej się poruszać Air Asia. Jak dobrze się upoluje to wydatku się nie zauważa.
                      Ku rozwadze

                      Komentarz


                      Zobacz także

                      Przerwany

                      Porównaj oferty biur podróży na wakacje i wczasy Chiny, wybierz ekskluzywny pakiet z wszystkim w cenie all inclusive. Atrakcyjne i tanie oferty wyjazdów last minute. Zanim wybierzesz się na wakacje przeczytaj opinie o apartamentach i hotelach.Zobacz oferty na lato 2014 firstminute do 35% taniej.
                      Trwa
                      X