Ogłoszenie

Przerwany
Nie masz jeszcze żadnego powiadomienia.

Hvar , Gradac - takie tam ..... po powrocie

Przerwany
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty

  • Hvar , Gradac - takie tam ..... po powrocie

    Wakacje mineły w tym roku szybko , zbyt szybko . Najpierw nie mogliśmy się doczekać wyjazdu ,
    jakiś masochizm z naszej strony , że wybraliśmy trzecią dekadę sierpnia ....... z drugiej strony
    większość wróciła , a my dopiero jedziemy - to niewielki plusik Takie długie czekanie i już koniec
    Wakcje rozpoczeliśmy dokładnie w piątek 20 sierpnia około godziny 16.00 , przejazd przez Wawkę to koszmar o tej godzinie , ale jakoś kanałami daliśmy radę , dalej drogę zaplanowaliśmy prawie klasycznie dla nas na tej trasie , jej sporą część przemierzamy regularnie przy okazji Chorwacji lub Włoch , więc prawie rutyna ..... z Warszawy kierujemy się na Cieszyn , póżniej Żiline (Słowacja) tam zaczynają się autostrady które poprowadzą nas prawie na samo miejsce , z Żiliny na Bratysławę , dalej Wiedeń i Gratz (Austria) , w Gratzu skręcamy na Maribor (Słowenia) - tam znajdujemy nowy kawałek drogi , lecz słoweńcy autostrady nie doprowadzili do samej granicy z Chorwacją , brakuje odcinka około 20-25 km , jakoś dokładnie nie zwróciłem uwagi 8-) , póżniej na Zagrzeb , z Zagrzebia przez Karlować do Splitu , a tam prom .......
    Całą trasę przejechaliśmy dość sprawnie i około 10.00 w sobotę już przyjechaliśmy na promowisko w Splicie . Wiem , wiem wiele osób może przyjąć taką intensywną jazdę ze zdziwieniem , ale kierowców mamy w rodzinie dwóch , a ja lubię jechać nocą .
    Dojechaliśmy do promowiska , a o 11.00 odpływał prom na wyspę Hvar , czyli tam gdzie zamierzaliśmy spędzić pierwszy tydzień wakacji . Przy tej wielkości promu jedna godzina przed odpłynięciem spokojnie wystarczy aby się załapać na niego nawet w środku sezonu i to w dniu zmiany turnusów

    cdn.

  • #2
    współczuje ci Kiedyś jak byłam młodziutka i nie miałam jeszcze pieniążków też wybrałam się ze znajomymi do Bułgarii samochodem. To był horrorrrrrrrrrrrr Mogłeś sie troche wstrzymać. Teraz są fajne tanie oferty samolotem nawet za 700zł. Np do Bułgarii, do Egiptu.
    Podziwiam za wytrwałość i życze bardziej udanych wakacji na drugi rok

    Komentarz


    • #3
      wojtek możesz zamieścić jakieś zdjęcia ? chciałam wybrać się za rok (tu)

      Komentarz


      • #4
        misiaczky....będę "u Twej miłości";-)))) za 13 dni;-)))) ale spokojnie ,możesz nie być zazdrosna;-)))))

        Komentarz


        • #5
          salimantra , ja sobie nie wspólczuję ........ 8-) , ale miło , że się martwisz o mnie


          Prom płynie 2h i dopływa w okolice miasta Starigrad które jest naszym celem . Starigrad jest położony w zatoce zwanej zalewem starogradzkim i jak sama nazwa wskazuje jest ...... stary . Pierwsza osada założona w tym miejscu nosiłą nazwę Faros , była założona przez greków w 384r. p.n.e.
          Niestety po tej pierwszej osadzie prawie nie ma śladu , ale mimo wszystko stare miasto robi duże wrażenie .
          My jedziemy na drugą stronę zalewu , tam mamy zarezerwowany hotel Lavanda ..... eee nic wielkiego , troszkę odnowione dzieło jeszcze poprzedniej epoki Chorwacji , ale po za dość skromnym wyposażeniem pokoju nie można było mu zarzucić wiele . Sama okolica hotelu bardzo widokowa , wszedzie zieleń , niedługi spacer i można już być w centrum starego miasta , baza nurkowa 200 m od hotelu co mi więcej trzeba ><

          Teraz troszkę do oglądania





          panorama drugiej strony , zielonej strony zalewu , widok z okolic hotelu





          Starigrad o zmierzchu .......



          ....... i nocą

          Komentarz


          • #6
            smaku narobil i poszedl spac....ehh....

            Zapowiada sie niezle...

            Komentarz


            • #7
              wojtek37k mieć ta przewaga nad innymi, że jemu się chcieć i on potrafić (głównie o pisanie mi chodzić), choć ja osobiście nie wyobrażać sobie podróży na południe bez dłuższego popasu u bratanków na winnej kolacji.

              Komentarz


              • #8
                doberek.....po takich fotkach z rana to łod razu chętniej sie do roboty idzie....Wojtas super........czekamy na więcej....miłego dnia....

                Komentarz


                • #9
                  X(....fajnie że piszesz Wojtek....super

                  Komentarz


                  • #10
                    Ja także jeżdzę na raz (1 driver), żaden problem. Jak kto lubi.
                    Starigrad ma to wszystko za co uwielbiam Chorwację: wąskie uliczki, kmienne domy, marina, ciepłe morze i "konoby" z pysznym jedzonkiem.

                    Komentarz


                    • #11
                      Wpadam na chwile w pracy 8-)
                      Darku co ja mam dodać , wszystko tam jest ........ klimat tego miejsca jest niesamowity
                      i moim zdaniem dużo atrakcyjnieszy niż wiekszego miasta Hvaru - tam jest bardzo ładnie
                      tylko atmosfera nie ta 8-)

                      Komentarz


                      • #12
                        A teraz jak się obrobisz w robocie, to napisz coś o nurkowaniu......-D

                        Komentarz


                        • #13
                          wojtek37k Napisał(a):
                          -------------------------------------------------------
                          > ...- tam jest bardzo ładnie
                          > tylko atmosfera nie ta 8-)
                          A co masz na myśli?

                          Komentarz


                          • #14
                            Darku mam na mysli już zbyt dużą komercję w mieście Hvar , widoki są śliczne to fakt ,
                            później wstawie zdjęcia . Miasto Hvar to jednak tłum ludzi - za duży , stragany
                            handlowe z mydłem i powidłem w ilości sporej , ceny przewyższające nie tylko mocno średnią Chorwacką , one przewyższają już dużo droższe destynacje innych krajów . Bardzo chętnie tam wrócę
                            pospacerować , zjeść przy okazji jakąś kolację , ale spędzić tam większą część urlopu - nie , nie lubię być
                            zbyt naciągany , nie lubię się też specjalnie ograniczać na urlopie .
                            Natomiast Starigrad jest miejscem w "punkt" , ma atmosferę , normalnych restauratorów i nie tak
                            straszne rozbudowane straganiarstwo - zwiedzania mniej , bo mniejsze miasto , ale na spedzenie urlopu , zdecydowanie moim zdaniem lepsze miejsce .

                            Komentarz


                            • #15
                              ja jeszcze dopiszę Jelsę I Vrboskę;-)))) to od połnocnej części ,natomiast od południowej po przejechaniu "cudnego" tunelu w skałach ( bożżeeee za każdym razem serce miałam w gardle ,bo sygnalizacji świetlna już nie działała a i chorrwaccy kierowcy bez świateł ..haaaha ) to Ivan Dolac - najpiekniejsza "wiocha" na urlop ,bynajmniej we wrześniu jak ja byłam;-))))))

                              nie wiem czy koledzy dotarli na Pakleni Otok - wysepki piekielne z cudną Palmizaną;-))) ,która jest ulubionym plenerem na sesyjki z Playboya;-))))))
                              achhhhhhhh CRo...........

                              Komentarz

                              Trwa
                              X