Ogłoszenie

Przerwany
Nie masz jeszcze żadnego powiadomienia.

Ekwador - Galapagos z Rainbow Tours

Przerwany
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty

  • #16
    Kiwit. Miałeś świetną fotorelację z niedawno odbytej wycieczki, więc zapewne pamiętasz te dawniejsze, może sprzed roku (jak cienkibolek- opisuje wycieczkę, na której był rok temu i świetnie mu idzie)???? A że bardzo ciekawie relacjonujesz i masz świetne fotki, to może byś nam tak "opowiedział" o wycieczce jakiejś dawniejszej. Może dasz się nakłonić?! Hm?!

    Komentarz


    • #17
      byłem na wycieczce Ekwador + galapagos z Rainbowa.. powiem tylko tyle.. REWELACJA!!!!!!. wszystkie wycieczki z Polski czy to z Opaltravel, czy logosturu obsługuje małżeństwo mieszkające w Quito. Kobiueta prowadz hotel, a jej mąz jest przewodnikiem na objeździe. jakby ktos miał konlkretne pytanie z chęcia odpowiem

      Komentarz


      • #18
        Chetnie podziele sie wrazeniami z tego arcyciekawego kraju ,ale z wycieczki organizowanej samodzielnie...

        Komentarz


        • #19
          Witam, my byliśmy w Ekwadorze w styczniu 2010, z tym, że pojechaliśmy na własną rękę. To fantastyczny kraj, ludzie o zupełnie innej niż europejska mentalności. REWELACJA!!! Zatrzymywaliśmy się w El Carmen Manabi u znajomych,a potem w Quito i Atacames. Niesamowite jest muzeum na Równiku. Gorąco polecam!!! Chętnie odpowiem na pytania

          Komentarz


          • #20
            Do lordowski: Proszę o info jak duża była grupa.
            W katalogu jest napisane, żeby przed wyjazdem osoby z nadciśnieniem skontaktowały się z lekarzem i dlatego interesuje mnie też czy były osoby, które źle zniosły tę podróź.

            Komentarz


            • #21
              Grupa liczyła 17 osób, podróz odbywała sie takim małym busikiem. jesli chodzi o nadciśnienie.. to Quito leży na wysokości 2400 m.n.p.m. więc spokojnie kazdy nadciśnieniowiec takie warunki zniesie. jedyny moment to wycieczka na wulakan Cotopaxi gdzie autokar zatrzymuje sie na 4500 m.npm, i dalsze zdobywanie schroniska na wysokości 4800 (tam już ewidentnie brakuje tlenu) i ewentualnie wspinaczka na jezor ,lodowca... Było z nami jedno małżeństwo w wieku około 80 lat i oni zostali w autobusie.. nieliczni, którzy zlekcewazyli ostrzeżenia przewodnika, zeby iśc bardzo powoli i nie forsowac tempa, przy schronisku wymiotowali... ale reszta, ktora dotarła bez problemu zniosła ta wspinaczkę. Dziadkowe zostali w autoarze i im nie było zupełni nic, mimo, ze dziadek miał wysokie cisnienie...

              Komentarz


              • #22
                Dzięki za info. A jakie wrażenia z Galapagos???

                Komentarz


                • #23
                  cud natury... fauna i flora boskie... dla takich chwil warto żyć...mimo, ze zwiedzasz tylko skromną częśc Galapagos (lądujesz na wyspie Baltra, a zwiedzasz głownie Isla Santa Cruz) to masz tam przekrój wszystkich ptaków i gadów endemicznych + lwy morskie, foki itp.. mozesz pływać z rekinami.. REWELACJA!!!!

                  Komentarz


                  • #24
                    Byłam z tą firmą w pażdzierniku. Wrażenia mierne, wyjazd nieadekwatny do ceny. Z Rainbow wyjeżdżałam już kilka razy i zawsze było o.k. Tym razem nie jestem zadowolona. Na miejscu poinformowano nas o zmianie wysp na Galapagos /podobno na ładniejsze i ciekawsze/ , ale biuro nie było łaskawe nas o tym poinformować wcześniej. Program też mijał się z rzeczywistością /podobno zależy od interpretacji/. Wyjazd do dżungli amazońskiej /na który kazano zabrać nam kalosze/ okazał się spacerkiem po ogródku - spokojnie wystarczyły klapeczki a w szpileczkach też każdy by sobie poradził. Ścieżki wysypane trocinami itp
                    Wjazd na wulkan Cotopaxi - prawie połowa grupy siedziała w busiku ponad 3 godziny i kiepsko się czuli. Brak odpowiedzialności organizatorów zostawiając nas samych
                    na ponad 3 godziny na takiej wysokości - raczej nie mieli wyobrażni czym może się to skończyć. Kilka osób wdrapała się 300m do góry do schroniska - opowiadali , że faktycznie odczuwali brak tlenu.
                    Program - żadna rewelacja. Codzienne jazdy tą samą drogą , aby na noc wrócić do hotelu w Quito.
                    Hotele miały być 3-gwazdkowe - trudno tu mówić o jakichkolwiek gwiazdkach. Jedzenie "na mieście" bardzo dobre i tanie. W hotelach ryby dobre /ale rzadko/ , mięsa ogólnie przypominały zelówkę. Kontrahent z Ekwadoru - małżeństwo polsko-ekwadorskie. Mąż /ekwadorczyk/ - jeżdził jako przewodnik.Bardzo ładnie mówił po polsku i faktycznie miał bardzo dużo wiadomości. Żona /polka/ - prowadzi w/w hotel w Quito. Niby miła Pani , ale jednym jej wystąpieniem do grupy byłam wręcz zbulwersowana. Nie będę tego opisywać , bo było to bardzo nieapetyczne i nie na miejscu. Podsumowanie : byłam na kilku "dalekich" wyjazdach i za dużo mniejsze pieniądze miałam o wiele lepsze warunki i przywoziłam dużo , dużo więcej wrażeń.

                    Komentarz


                    • #25
                      @Melcia
                      A może bardziej konkretnie jakie wyspy Galapagos zamiernili i dokładniejsze info co się zwiedza i czy jest czas na kąpiel w morzu, dużo zwierząt itp.. W jaki sposób program mijał się z rzeczywistością (przykłady). No i napisałaś same negatywy tak więc może napiszesz pozytywy. A jak wygląda spacer koło wodospadu czy pod wodospadem, jest też mowa moście przy wodospadzie. Co do dżungli to akurat myślę, że miałaś szczęście, że nie padało.

                      Komentarz


                      • #26
                        Dokładniejsze informacje. Galapagos - lądowanie na wyspie Baltra , noclegi na Santa Cruz /to zgadzało się z programem/. Mieliśmy zwiedzać wyspę Floreana i Santa Fe , a zwiedzaliśmy Seymour Norte i wyspę Plazas. Podobno zmiana wysp jest od dawna , ale biuro nikogo o tym nie powiadomiło. Postawiono nas przed faktem dokonanym na miejscu. Cyt. 'Podróż do dżungli amazońskiej...." - dżungli nie widzieliśmy w ogóle. Zaprowadzono nas do " ogródka " założonego jakiś czas temu przez pasjonata , który kupił trochę ziemi i posadził tam roślinki , które rosną w dżungli. Chodzenie po ścieżkach wysypanych trocinkami i na tą okoliczność kazano nam zabrać kalosze i długie spodnie . Dodam , że całą noc przed tą wyprawą lał deszcz,
                        i nikt błota nie widział.
                        Przejazd tarabitą przez rzekę Pastaza i zejście do wodospadu Pailon delDiablo - były to dwa punkty najbardziej atrakcyjne z części lądowej tego wyjazdu. Przykro , ale przejścia po wiszącym moście już nie było /podobno się zerwał/.
                        Na Galapagos była raz godzinna przerwa na kąpiel i raz możliwość nurkowania /maska i rurka/ w poszukiwaniu śpiących rekinów /nikt nie widział/.
                        Wyjazd na Cotopaxi - kompletny brak wyobrażni organizatorów zostawiających połowę grupy w busiku na wysokości 4500m npm / GPS podawał 4600 m npm/ na ponad 3 godziny. Sporo osób bardzo żle się czuło i gdyby była potrzebna pomoc medyczna /co może być bardzo prawdopodobne na tej wysokości/ nie było nikogo odpowiedzialnego , a telefony też tam nie działały. Dodam , że gdy zwróciliśmy na to uwagę organizatorom , usłyszeliśmy w odpowiedzi , że przecież jeszcze nikomu nic się nie stało.
                        Przyjemnym dniem okazał się ostatni dzień , czyli podróż do gorących żródeł.
                        Warunki - bardzo średnie. Hotel na Galapagos Fernandina - całkiem niezły. Śniadania -stół szwedzki
                        Nocleg w zajeżdzie Turingia w Puyo - tragedia. Maleńkie pokoiki, wilgoć, stęchlizna i biegające karaluchy.
                        Hotel Cayman w Quito - malutkie pokoiki /przynajmniej czyste/ , nawet bez szafy , okna niektórych pokoi wychodzące bezpośrednio na pokoik gdzie jadało się śniadania i kuchnię. Tutaj śniadanka serwowane -
                        dwa plasterki /bardzo cienkie/ wędlinki, dwa plasterki serka , dwa jajeczka i 2 bułeczki.Ogólnie cały program podporządkowany chyba pełnemu oblożeniu hotelu Cayman. Bezsensowne jazdy codzienne na zwiedzanie i powroty tą samą drogą na nocleg do Caymana. Na jedną noc zabrakło dla nas miejsc w tym hotelu i zakwaterowano nas w hotelu naprzeciwko po drugiej stronie ulicy. Jedyne określenie tego hotelu to NORA.
                        Jeżeli wyrażaliśmy swoje niezadowolenie - organizatorzy ekwadorscy /właściciele w/w hotelu w Quito/ mieli jedną odpowiedż . " Wszyscy zawsze byli zadowoleni , tylko państwu coś się nie podoba/.
                        Jeszcze jedna moja uwaga. Nie miałam okazji "posmakować" tego kraju. Nie było okazji , aby w pięknym miejscu wypić kawkę , nacieszyć się widokiem i zakosztować atmosfery tego kraju. I nie jest to sprawa przeładowanego programu ,ale złej organizacji. Ekwador krajobrazowo jest pięknym krajem i życzę wszystkim , którzy tam dotrą , lepszego programu , kawałka prawdziwej dżungli , wiszących mostów /które tam są/ i więcej wrażeń

                        Komentarz


                        • #27
                          Witam

                          Byłam w pazdzierniku z Reinow Turist w Ekwadorze i na Galapagos , i całkowicie sie zgadzam z opinią Melci ta "wyprawa" to jedna wielka kicha i tykle stracone pieniądze.

                          Komentarz


                          • #28
                            Zadziwiające jak skrajnie różne mogą być opinie na temat takiej samej wycieczki (vide wypowiedzi lordowskiego i Melci).

                            Ja jednak postanowiłem zaryzykować i wybieram się na tę wycieczkę w terminie 25.04-07.05.2012. Może ktoś z odwiedzających to forum ma podobe plany?

                            Komentarz


                            • #29
                              Melcia Napisał(a):
                              -------------------------------------------------------
                              > Przyjemnym dniem okazał się ostatni dzień ,
                              > czyli podróż do gorących żródeł.

                              Czy to też była jakaś zmiana, bo ja widzę w programie poniższy przebieg ostaniego dnia:

                              "Po śniadaniu zwiedzanie Quito (najwyżej położona stolica na świecie), jednego z najpiękniejszych miast kolonialnych andyjskiej Ameryki. Miasto położone jest w dolinie Guaillabamba u stóp wulkanu Pichincha (4879 m n.p.m.). Z okresu kolonialnego datują się liczne i wartościowe zabytki tego miasta. Zwiedzanie rozpoczniemy od nowej części miasta (pomnik Francisco de Orellana, droga konkwistadorów, panorama Guapulo (kościół z XVI w.), kongres z fasadą, gdzie w kamieniu wykute są sceny z historii Ekwadoru, Uniwersytet Katolicki i Politechnika, parki El Ejido i Alameda, Dom Kultury Ekwadorskiej, bazylika i inne). Następnie przejedziemy do kolonialnej części miasta (Plaza Grande, Pałac Prezydencki, Pałac Arcybiskupi, renesansowa Katedra z XVI wieku, renesansowy kościół i klasztor San Francisco z XVI w. (1535), barokowy kosciół La Compa?ía z początku XVII w. (1605), (zobaczymy także panoramę miasta z góry Panecillo). Po południu wycieczka na równik (15 km na północ od Quito, w półpustynnej dolinie San Antonio de Pichincha). Zwiedzanie Quito w Miniaturze (kolonialne Quito w skali, z małym spektaklem dźwięku i światła) oraz Muzeum Inti Nan, gdzie można obserwować zjawiska występujące tylko na równiku: surowe jajko stoi pionowo, dokładnie na równiku woda w zlewie spływa pionowo (nie kręci się), natomiast 1 metr w lewo kręci się ruchem lewoskrętnym, a 1 m w prawo od równika kręci się w zlewie ruchem prawoskrętnym; możliwość zrobienia zdjęć stojąc na dwóch półkulach jednocześnie. Powrót do hotelu, kolacja, nocleg."

                              Czy to znaczy, że nie było któregoś z ww. punktów, a zamiast tego były te gorące źródła?

                              Komentarz


                              • #30
                                Mieliśmy zmienioną kolejność . W skrócie :
                                1 dzień przylot i targ w Quito
                                2 -4 dzień Galapagos
                                5 dzień Stacja Biologiczna Darwina i powrót do Quito
                                6 dzień Podróż do " dżungli" , miejscowość Banos , tarabita, wodospad
                                7 dzień zwiedzanie orchidiarium, i Yanacocha
                                8 dzień Cotopaxi
                                9 dzień Otavalo , San Antonio de Ibarra , Cotacachi i Cuicocha
                                10 dzień Quito i równik
                                11 dzień zródła w Papallacta
                                12 dzień wylot

                                Komentarz

                                Trwa
                                X