Ogłoszenie

Przerwany
Nie masz jeszcze żadnego powiadomienia.

Kenia wyjazd 03.02.2012

Przerwany
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty

  • Kenia wyjazd 03.02.2012

    Wybieram się do Kenii 03.02.2012 do hotelu Kaskazi Beach z TUI na tydzień.
    Zamierzam pojechać na jednodniowe safari oraz na zwiedzanie Mombasy.
    Może ktoś też jedzie w tym terminie? Interesują mnie ceny tych wycieczek i gdzie najlepiej je kupić ?.
    Czy ktoś mi powie jak naprawdę jest z tą malarią jeżeli mieszka się w hotelu jedzie na tydzień czy trzeba brać lekarstwa przeciw malarii.
    Andrzej

  • #2
    Jednodniowe safari to jakaś pomyłka. Zwierzęta najlepiej oglądać wczesnym rankiem i późnym popołudniem.
    Tak więc rozważ przynajmniej jeden nocleg.

    Komentarz


    • #3
      Od plaży Diani parki narodowe znajdują się 30 - 40 km do których można wyjechać wcześnie rano i wócić późnym wieczorem i zobaczyć dzikie zwierzęta. Nie trzeba jechać na kilkudniowe zwiedzanie do odledłych miejsc.
      Andrzej

      Komentarz


      • #4
        Pewnie do tych bliższych. Czytałam, że do Tsavo jedzie się ok 4 h. Żeby być na 6 rano trzeba wyjechać w środku nocy.
        Niestety nie potwierdzę póki sama nie przeżyję

        Komentarz


        • #5
          Ja mogę potwierdzić. Nie ma najmniejszego sensu jechać na takie safari, bo na pewno nie zobaczysz tego, co byś chciał. Nikt nie organizuje wyjazdów o 3 w nocy, żeby zajechać do parku wcześnie rano. A zajechanie na godzinę 10 mija się z celem takiej podróży. Przemyśl to...
          Za to stanowczo możesz odpuścić sobie Mombasę, bo nie ma tam kompletnie nic do oglądania oprócz starego Fortu Jesus. Ale niewarty tych pieniędzy. Na pewno zaś warto wybrać się na wyspę Wasini. Raz, że przejazdem zobaczysz Mombasę, dwa, że przeprawisz się promem na drugą część wyspy, trzy to że najprawdopodobniej zobaczysz delfiny, cztery że ponurkujesz w fajnych rafach wokół wyspy, pięć że zobaczysz prawdziwą Kenię, tzn. prawdziwe wioski po drodze i na wyspie, włączając w to zwiedzenie lokalnej szkoły, a po szóste że zjesz dobry posiłek (między innymi kraby, krewetki i inne mięska...).

          Komentarz


          • #6
            the crow Napisał(a):
            -------------------------------------------------------
            > Ja mogę potwierdzić. Nie ma najmniejszego sensu
            > jechać na takie safari, bo na pewno nie zobaczysz
            > tego, co byś chciał. Nikt nie organizuje
            > wyjazdów o 3 w nocy, żeby zajechać do parku
            > wcześnie rano. A zajechanie na godzinę 10 mija
            > się z celem takiej podróży. Przemyśl to...
            > Za to stanowczo możesz odpuścić sobie Mombasę,
            > bo nie ma tam kompletnie nic do oglądania oprócz
            > starego Fortu Jesus. Ale niewarty tych pieniędzy.
            > Na pewno zaś warto wybrać się na wyspę Wasini.
            > Raz, że przejazdem zobaczysz Mombasę, dwa, że
            > przeprawisz się promem na drugą część wyspy,
            > trzy to że najprawdopodobniej zobaczysz delfiny,
            > cztery że ponurkujesz w fajnych rafach wokół
            > wyspy, pięć że zobaczysz prawdziwą Kenię,
            > tzn. prawdziwe wioski po drodze i na wyspie,
            > włączając w to zwiedzenie lokalnej szkoły, a
            > po szóste że zjesz dobry posiłek (między
            > innymi kraby, krewetki i inne mięska...).

            Komentarz


            • #7
              Pewno masz rację ale ponieważ jadę na tydzień i nie chciałem się szczepić i brać tabletek na malarię to pomyślałem, że przy wyjeździe bez noclegu nie będę musiał nocować w warunkach gdzie mogą być komary. Ale już się zaszczepiłem na zółtą febrę i kupiłem malorone to pojadę na safari dwudniowe.
              Jadę do hotelu Kaskazi w Diani Beach.. Podobno plaża przy tym hotelu jest nieciekawa po występuje tam martwa rafa koralowa. Czy brać rurkę z maską do nurkowania bo sa to dodatkowe kilogramy a bagaż mam ograniczony do 15 kg?
              Andrzej

              Komentarz


              • #8
                Skoro ja (kobieta) zmieszczę się na 2 tygodnie w 15 kg łącznie z maską i rurką to chyba przy tygodniowym pobycie nie powinieneś mieć nadbagażu

                Komentarz


                • #9
                  Na ciężar walizki składaja się w największym stopniu kilka ładowarek (telefon,laptop,ararat fotograficzny,kamera) zapasowe baterie, preparaty przeciw komaromi do opalaniawiele i wiele innych rzeczy niekoniecznie ubranie. Sama walizka też ma swoją wagę. Dochodzą też drobne suweniry dla tubylców jak np. cukerki Czy wyjeżdżam na tydzień czy na dwa muszę zabrać te same urzadzenia do golenia i męskie kosmetyki. I tak mamm już 15 kg. Przed wyjazdem ważę walizkę żeby nie wieć problemu na lotnisku. Nie raz widzę jak ludzie na lotnisku wyciądają z walizek różne rzeczy żeby przekazać rodzinie lub dołożyć do bagażu podręcznego
                  Andrzej

                  Komentarz


                  • #10
                    jejku czasami jak czytam o "problemach" forumowiczow to placze ze smiechu, na boga po co komu laptop w Kenii? aparat - TAK, kamera - TAK ale komputer? kto w raju spedza na siedzeniu przed ekranem, limit bagazu jest koszmarny ale wszsytko "ciezkie"mozna kupic w hotelu czyli olejki do opalania, baterie, kosmetyki itp, oczywiscie srodki na komary warto miec swoje ale 150 ml repela wystarczy na 2 osoby na tydzien, jedyne cieple ciuchy i tak trzeba ubrac na siebie gdy sie wyjezdza w lutym, a do Kenii tylko szorty, koszulki i cienkie sukienki sa potrzebne. Cieszcie sie wizyta w raju to najwazniejsze

                    Komentarz


                    • #11
                      Pytanie było- czy warto zabrać rurkę z maską do nurkowania a odezwali się sami specjaliści od pakowania bagażu.
                      Andrzej

                      Komentarz


                      • #12
                        przy samym Kaskazi nie ma za bardzo gdzie nurkowac/snurkowac, mozna sie przejsc plaza w lewo w kierunku Southern Palm i tam troche posnurkowac, mozna tez wynajac lodeczke i poplynac na pobliskie wysepki. W kaskazi jest centrum wodne (przy plazy na prawo) gdzie mozna wypozyczyc sprzet, takze przy wycieczce na Wasini gdzie w programie jest snurkowanie w Parku Kisite sprzet jest wliczony w cene. Generalnie sprzet mozna sobie bez problemu "zalatwic" na miejscu, chyba ze ktos nie chce sprzetu "wielorazowego" uzycia.

                        Komentarz


                        • #13
                          Dziekuje za odpowiedź.
                          Jeszcze mam pytanie o konieczność połykania tabletek malarone. Narazie zaszczepiłem się na zółtą febrę i zastanawim sie czy warto wykupić malarone raz że nie są pewnie obojetne dla wątroby dwa że sporo kosztują. Lekarz wyliczył mi że musze kupić dwa opakowania.
                          Andrzej

                          Komentarz


                          • #14
                            jesli chodzi o Malarone to opinii jest tak wiele jak forumowiczow, ja jestem przeciwnikiem bo to lek NA malarie a nie PRZECIWKO malarii, cena dla mnie nie ma zadnego znaczenia bo zdrowie jest najwazniejsze dlatego wlasnie nie stosuje malaronu (czy inny lekow na malarie) wg mnie kazdy lek brany bez potrzeby szkodzi, podstawa to profilaktyka przeciwko ukaszeniom komarow - czyli repelenty, nalezy stosowac zawsze czy komary widac czy tez nie. Decyzje i tak podejmujesz sam, kazdy jest dorosly i odpowiedzialny za siebie, wazne zeby czuc sie bezpiecznie i cudownie sie bawic.

                            Komentarz


                            • #15
                              Byłem u lekarza od "chorób podróży" i oczywiście kazał mi się zaszczepć przeciw zółtej febrze, zapaleniu wirusowemu watroby typ A, tężec i jeszcze jakieś choroby w tym samym szczepieniu i brać malaron. Natomiast zaprzyjaźniony lekarz internista powiedział żebym dał sobie spokój z tm wszystkim bo jadę do hotelu z klimatyzacja w porze suchej i tylko wszystkie te lekarstwa maja zły wpływ na organizm. Natomiast jeżeli bym był uniego jako zwykły pacjęt to zalecił by wszystkie szczepienia i malarone bo taki ma obowiązek.
                              Lekarz który specjalizuje sie w "chorobach podróży" ma do czynienia z pacjętami którzy gdzieś w świecie zapadli na te choroby i przyjechali z nimi do Polski i dlatego pewnie ma inne podejście do szczepień i malarone.
                              Może należy przestać się martwić i tylko myśleć pozytywnie bo zepsuje sobie cają przyjemność z podróży.
                              Andrzej

                              Komentarz

                              Trwa
                              X