Ogłoszenie

Przerwany
Nie masz jeszcze żadnego powiadomienia.

Dorirose Holiday Complex (Malta)

Przerwany
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty

  • Dorirose Holiday Complex (Malta)

    Czy ktos byl w hotelu Dorirose Holiday Complex w miejscowosci Quawra na Malcie? jesli tak, prosze o jakies informacje. piszcie co wiecie. jaka jest ta Quawra?

  • #2
    ja wróciłam 2 dni temu , warunki są przyzwoite , szcególnie jedzenia jest dużo ( jeśli masz wykupione) apartamenty są przy hotelu 4* i można korzystać z wszytskich barów , basenów itd tego hotelu ( CANIFOR) . Umiejscowienie jest średnie żeby dojśc do centrum trzeba iść spacerkiem jakieś 15 min . A Qawra/ Buggiba ( bo na granicy tych dwóch miejscowości jest DORIROSE) jest malutka, ale ma dużo uroku . DORIROSE jest blisko BUS TERMInuS skad odjezdzaja autobusy do VAletty , Sliemy itd , mozna stamtad tez dojechac na plaze piaszczyste ( szcegolnie warto jechac na PARADISE BEACH) . Ceny biletow to 18-40 centów .

    Pozdrawiam

    Komentarz


    • #3
      Byłam w tamtym roku. Nie jest to jakiś super hotel, bo warunki są raczej skromne. Jedzenie i alkohol są drogie, dlatego lepiej wykupić posiłki, a alkohol kupić na strefie wolnocłowej. Jeśli chcesz korzystać z prądu to piwnnaś zabrać przejściówkę lub wypożyczyć na miejscu - koszt 1LM.

      Komentarz


      • #4
        Na Malcie byłam w zeszłym roku. Mieszkałam właśnie w Dorirose. Jest to bardzo skromniutki apartamentowiec (obok hotelu Canifor). Mieliśmy dwuosobowy pokój z balkonem na studnię, balkon był jednk dośc duży. Malutki pokoik sypialniany z wiatrakiem (nie było klimatyzacji), aneks kuchenny z podstawowym wyposażeniem (kuchenka elektryczna, czajnik, garnki, sztućce, lodówka oraz filizanki - brak szklanek i kubków), jadalnia obok aneksu (TV) oraz łazienka, z której dobiegał niestety straszny smród (to był największy minus Dorirose). W recepcji można za 25 centów w zastaw wziąć konwerter wtyczki z maltańskiej na standard, więc zasilanie nie jest problemem. Plusem była dobra lokalizacja, niedaleko pętli autobusowej oraz niezbyt głośna okolica.
        Pościel i ręczniki zmieniane dośc często. Gdy nie chcemy, aby pani sprzątaczka nawiedziła nas podczas drzemki należy wywiesić kartkę na dzwiach.
        W hotelu sporo Polaków jak i Niemców. I ci i ci potrafią być dośc głośni.
        Dużo bardziej podobała mi się Quawra od Sliemy, która była znacznie głośniejsza i bardziej betonowa.
        Plaże nietety są SKALISTE, więc dobrze jest zaopatrzeć się w porządne klapki. Leżenie na ręczniku na skałach też do najpzryjemniejszych nie należy, ale jakoś można się przyzwyczaić. O plaże piaszczyste nie ejst jednak tak łatwo na Malcie.
        Co do wycieczek, to proponuję organizację we własnym zakresie. Dużo taniej, lepiej i zawsze w swoim tempie można zobaczyć co się chce. Poza tym koniecznie trzeba przejechać się maltańskim autobusem. Zobaczyliśmy m.in.:

        1) okolice Buggiba - Quawra oraz St. Paul's Bay
        2) Rabat (grota Św. Pawła, katakumby Św. Agaty) i Mdina (piękne uliczki)
        3) Ramla Bay - jedna z niewielu piaszczystych plaż na Malcie
        4) Marsaxlokk (czyt Marsaszlok)- rybacka miejscowość z kolorowymi łódkami
        5) Świątynie Tarxien (czyt. Tarszien), Hagar Qim, Mnajdra (dużo ładniejsza od Hagar, więc warto kupić bilet na dwie świątynie)
        6) Valetta - stolica Malty
        7) Vittoriosa (jedna z Trójmiasta)
        7) Mosta
        8) Gozo - wycieczka organizowana samemu, prom odjezdza z Cirkewwa; ważne jest jednak żeby nei jechać tam w weekend bo autobusy jeżdzą bardzo rzadko i czasem możemy natrafić na dziurę w rozkładzie. My natrafiliśmy i byliśmy zmuszeni łapać stopa. Miła pani podwiozła nas na przystanek.
        Gozo jest według wielu dużo ładniejsze od Malty i też mielismy takie wrażenie, dlatego też wycieczka ta musi być obowiazkowo zaliczona (grota Calypso, Cytadela, skała Fungus, Lazurowe Okno).
        9) Podróz na Comino - wycieczka wykupiona na miejscu (statek Hornblower) - duzo taniej niż z biura. Koszt ok 4.50$ od osoby. Statek wypływa o 10.30 i wraca o 16. Na miejscu można popływać w błekitnych wodach laguny. Polecam wziąć maskę i fajkę do nurkowania.
        Miejsc na zobaczenia na Malcie jest całkiem sporo i mimo, że wyspa ta jest wielkości niejednego miasta w Polsce napewno nudzić się nie można.

        Jeśli chodzi o maltańskie wina, moim zdaniem nie są za dobre, ale nie są drogie. Można spróbować także Kinnie (maltańskiej coli). Niedaleko w Quawrze jest pizzeria Sfinx, w której można zjeść na wynos całkiem dobrą pizzę (mała ale niedroga). Jeśli chodzi o zakupy polecam supermarkety. Ceny w nich są różne, jedne porównywalne z polskimi, inne znacznie wyższe, ale myślę że zawsze można znaleźć coś na naszą kieszeń, więc jakoś nie narzekaliśmy. Oczywiście chemia, szampony to jest już inna sprawa, ponieważ te produkty do najtańszych nie należą. Kupując napój w butelce, butelkę możemy zwrócić po wypiciu. Dostajemy wtedy "voucher" opiewający kwotę butelki, który możemy wykorzystać robiąc następne zakupy. Jeśli chodzi o opcję wyżywienia, polecam jedzenie na mieście bardziej niż nudne hotelowe żarcie. Przeliczając kwotę, którą wydamy na jedzenie w hotelu przez liczbę dni przekonamy się że jedzenie na mieście wyjdzie porównywalnie, a na pewno zjemy to na co będziemy mieć w tym momencie ochotę. Wodę można kupować w 6pakach po 2 litry. Niedroga a pić trzeba, bo na Malcie jest na prawdę gorąco.
        Maltańczycy są naprawdę uprzejmi i pomocni w każdej sytuacji. Wskażą drogę i pokierują. Mieliśmy nawet podróz z policjantem, który podwiózł nas samochodem do świątyń.

        W razie pyatń proszę pisać, postaram się odpowiedzieć
        Pozdrawiam
        A

        Komentarz

        Trwa
        X