Ogłoszenie

Przerwany
Nie masz jeszcze żadnego powiadomienia.

"Złe" biura turystyczne

Przerwany
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty

  • "Złe" biura turystyczne

    Drodzy Forumowicze! Do założenia tego wątku zmusiła mnie jedna Pani doktor co to niejasno coś wypowiadała się o jednym z biur (dziś ok 15:00). Chciałbym Wam zwrócić uwagę na kilka spraw, którymi warto się posłużyć planując swoje, zawsze w danym roku \"jedyne: wakacje. Na udane wakacje w mniejszym lub wiekszym stopniu wpływa CENA! Na cenę wchodzą następujące koszty: 1. DOWÓZ/DOLOT - Biuro z wycieczkami lotniczymi w Europie oszczędza na wcześniejszym wykupie czarterów, na dalszych klasach też, lecz mniej, bo od 6 osób w samolotach kursowych dyskutują dopiero o zniżkach. 2. HOTEL - Tu biuro też stara się oszczędzać. Podaje nam ładne katalogi ze zdjęciami podrasowanymi komputerowo, często z czasów, gdy hotel był nowszy, czystszy, szykowniejszy. Zresztą zdjęcia do katalogów mają wygladać tak dobrze jak mają wyglądać. Czysta socjotechnika. I tu chylę czoło przed Forumowiczami, którzy (stali na tym forum) z pewnością Wam pomogą. Bo po to są fora. Niektóre tematy są dość błahe, ale w większości to fajni ludzie, którzy sporo widzieli i chcą pomóc, ot tak dla czystej formy pomocy. Moja NAJSZCZERSZA RADA! Nie pytajcie się w biurach o hotel pracowniczek, bądź pytajcie się tych lojanych dla klienta (tylko jak je poznać). To dziewczyny, często zmieniane, którym znacznie mniej zależy na złej odpowiedzi (bo może żyje ze sprzedaży?) niż właścicielce/właścicielowi, bo to Oni najwięcej tracą, gdy stracą klienta. Zwykle w biurach to osoby bywające na Study-Tour\'ach i chyba z zasady nie wrogo nastwieni do klientów. Znam właścicielkę biura, do której podróżujący wracają rok w rok. Sama jeździ, wiele miejsc zwiedziła i nie nawija lipy. Za to na rynku jest od lat! JESZCZE JEDNA WAŻNA RZECZ!!!! Wiadomo, wyjazd dalszy to i pieniądze większe. A jak ich nie mamy aż tyle. Wtedy warto odpowiedzieć sobie na SPEKTAKULARNIE TRUDNE PYTANIE. Czy mnie na to stać? BO JEŚLI NIE DO KOŃCA, to MUSIMY!!!! się liczyć z brudem, niedogodnościami, robakami, brudnymi sztućcami itp. Dlaczego to nas dziwi, a

  • #2
    No wreszcie porządny wątek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


    brawo! czysta prawda!

    [%sig%]

    Komentarz


    • #3
      No to raz jeszcze wątek, bo widzę, że cięzko idzie :-)

      [%sig%]

      Komentarz


      • #4
        Nie licz na to, ze ludzie zaczną przyznawac Tobie racje

        Polak płaci 1200 zł ( około) i liczy na pałace. Nikt nie powie: no tak...źle wybrałem! żle przeczytałem! wybór był mylny!

        albo.......no tak! zapłaciłem grosze a oczekiwałam/łem luksusów! moja wina!

        [%sig%]

        Komentarz


        • #5
          ayutthaya napisał(a):

          > Drodzy Forumowicze!
          >
          > Do założenia tego wątku zmusiła mnie jedna Pani doktor co to
          > niejasno coś wypowiadała się o jednym z biur (dziś ok 15:00).
          > Chciałbym Wam zwrócić uwagę na kilka spraw, którymi warto się
          > posłużyć planując swoje, zawsze w danym roku "jedyne: wakacje.
          > Na udane wakacje w mniejszym lub wiekszym stopniu wpływa CENA!
          > Na cenę wchodzą następujące koszty:
          >
          > 1. DOWÓZ/DOLOT - Biuro z wycieczkami lotniczymi w Europie
          > oszczędza na wcześniejszym wykupie czarterów, na dalszych
          > klasach też, lecz mniej, bo od 6 osób w samolotach kursowych
          > dyskutują dopiero o zniżkach.
          >
          > 2. HOTEL - Tu biuro też stara się oszczędzać. Podaje nam ładne
          > katalogi ze zdjęciami podrasowanymi komputerowo, często z
          > czasów, gdy hotel był nowszy, czystszy, szykowniejszy. Zresztą
          > zdjęcia do katalogów mają wygladać tak dobrze jak mają
          > wyglądać. Czysta socjotechnika. I tu chylę czoło przed
          > Forumowiczami, którzy (stali na tym forum) z pewnością Wam
          > pomogą. Bo po to są fora. Niektóre tematy są dość błahe, ale w
          > większości to fajni ludzie, którzy sporo widzieli i chcą pomóc,
          > ot tak dla czystej formy pomocy.
          > Moja NAJSZCZERSZA RADA! Nie pytajcie się w biurach o hotel
          > pracowniczek, bądź pytajcie się tych lojanych dla klienta
          > (tylko jak je poznać). To dziewczyny, często zmieniane, którym
          > znacznie mniej zależy na złej odpowiedzi (bo może żyje ze
          > sprzedaży?) niż właścicielce/właścicielowi, bo to Oni najwięcej
          > tracą, gdy stracą klienta. Zwykle w biurach to osoby bywające
          > na Study-Tour'ach i chyba z zasady nie wrogo nastwieni do
          > klientów. Znam właścicielkę biura, do której podróżujący
          > wracają rok w rok. Sama jeździ, wiele miejsc zwiedziła i nie
          > nawija lipy. Za to na rynku jest od lat!
          > JESZCZE JEDNA WAŻNA RZECZ!!!! Wiadomo, wyjazd dalszy to i
          > pieniądze większe. A jak ich nie mamy aż tyle. Wtedy warto
          > odpowiedzieć sobie na SPEKTAKULARNIE TRUDNE PYTANIE. Czy mnie
          > na to stać? BO JEŚLI NIE DO KOŃCA, to MUSIMY!!!! się liczyć z
          > brudem, niedogodnościami, robakami, brudnymi sztućcami itp.
          > Dlaczego to nas dziwi, a nie dziwi nas, że jedzenie w szpitalu
          > to 10zł/na dzień, a każdy wie jakie jest, jedzenie skromne w
          > domu to +/- 30 zł (skromnie licząc) = x 14 dni - 420 zł. Więc
          > jeśli Wam ktoś obiecuje wyjazd na 2 tygodnie do Grecji
          > samolotem za 499 zł (specjalnie ciut przejaskrawiam, ze spaniem
          > oczywiście) to pomyślcie: JAKI TO SAMOLOT, JAKI TO HOTEL, JAKIE
          > JEDZENIE? Chyba wszystko jasne. W naszej (w mojej) naturze jest
          > dodawanie zawsze czegoś, by poczuć się lepiej. Więc jeśli
          > TNIEMY KOSZTY NA WAKACJA, to chociaż nie skarżmy się później,
          > że było jak być nie powinno, bo sami tak naprawdę tego
          > chcieliśmy
          >
          > 3. JEDZENIE: Wchodzi w cenę, oczywiście lub nie. Osobiście
          > polecam zawsze ALL INCLUSIVE. Pierwsze, bo są napoje bez
          > ograniczeń, a napoje są poszukiwane wszędzie, gdzie ciepło. Nie
          > muszę chodzić z reklamówkami do 5* hotelu, co to dla mnie jest
          > ciut żenujące, a dla tutejszych właścicieli - conajmniej
          > dziwne, lub z rosyjska wyglądające. To jest pewien koszt, ale
          > zawsze się opłaca.
          >
          > 4. (PUNKT NIE WCHODZĄCY W KOSZTY): Towarzystwo i przekrój
          > wiekowy. Tu zasadniczo, będą też rozgrywać się mikrodramaty i
          > niezadowolenie pełznąć będzie do nas jak gad paskudny. Starsi
          > ludzie zwykle mają słabsze zdrowie i chorób więcej. Stąd też
          > chętniej będą wybierać klimatyzowane miejsca typu perfumerie (z
          > dolewanymi olejami do olejków wonnych :-) niż same piramidy. I
          > takich ludźi trzeba zrozumieć. Nie ich wina, że stać nas (przez
          > komunę), by latać dopiero teraz. Mam nadzieję, że nikt
          > normalnie myślący nie będzie winił za to biura!?
          >
          > 5. WŁASNE WYDATKI: Tu każdy robi co uważa. Tu można negocjować
          > ceny, tu można napić się piwa i wódki wedle uznania. Byle
          > później nie było od razu wiadomo, że "nasi tu byli". Bo
          > wszystko jest dla ludzi (alkohol też) ale do czasu, gdy wiadomo
          > co się robi.
          >
          > I to chyba z grubsza byłoby tyle. Pamiętajcie drodzy klienci
          > biur turystycznych, że zwyczajna góralka z Zakopca krzyknie wam
          > za cienkie często warunki i bojler z zimną wodą 50 zł (za samą
          > kimkę, gdzieś - pod samiutkimi Tatrami), ktore trudno będzie
          > dostrzec, a Pani Kunegunda z Władysławowa za kwaterę
          > agroturystyczną z zapachem polskiego morza to i 90 zł krzyknąć
          > potrafi. Liczymy na spokojnie x 14 = 1260 zł. SAMO
          > SPANIE!!!!!!!!!!!!!! No to jak tu nie brać TUNEZJI za 2 tyg, z
          > przelotem, ubezpieczeniem, HB za tą cenę. TOĆ TO OKAZYJA, CO TO
          > SIĘ NIGDY WIĘCEJ NIE POWTÓRZY, TOĆ TO DARMO!!!!!!!!!!! W naszym
          > kraju nic nie ma darmo. Za darmo to jak mówi mój kolega,
          > kobieta złego prowadzenia nie nasika nawet do kapelusza. Więc
          > nie bądźcie naiwni!!!!!!!!! Pytajcie o wszystko i NIE WIERZCIE
          > W TAKIE CENY. NIGDY PRZENIGDY!!!!. BO TO ZWYKŁA LIPA JEST.
          >
          > Biuro nie oszczędzi za dużo na SAMOLOCIE, NIE OSZCZĘDZI NA
          > STRUKTURZE WIEKOWEJ. Oszczędzi na HOTELU, JEDZENIU.
          >
          > Jeśli decydujecie się na tak niskie koszty, bo chcielibyście
          > zwiedzić EGIPT, TUNEZJĘ, bo nie udało się to Waszym rodzicom,
          > to bądźcie realistami! Decydujecie się na SYF!!!! Głupio
          > później i niesprawiedliwie oczerniać wszystkich z wyjątkiem
          > siebie. Komfort MUSI KOSZTOWAĆ. Kto był w Las Vegas ten wie.
          > Dla nas turystyka to cały czas drobne kroczki w poznawaniu
          > świata. Przemyślcie wszystko zawsze na spokojnie, a wakacje
          > (niekoniecznie na siłę w Egipcie) będą udane.
          >
          > Pozdrawiam Wszystkich Forumowiczów, którzy pomagają reszcie z
          > nas "nie wyważać" otwartych drzwi.
          > Dzięki
          >
          Podpisuje się pod tym bezapelacyjnie..bardzo trafna wypowiedź

          Komentarz


          • #6
            ~jack daniels Ty mądry facet jesteś

            [%sig%]

            Komentarz


            • #7
              Też tak myślę :-)

              [%sig%]

              Komentarz


              • #8
                Ten wątek powstał by ludzie myśleli przed, a nie jak to zwykle bywa po :-)

                [%sig%]

                Komentarz


                • #9
                  glos rozsadku - zawsze uwazalam ze jakosc musi miec swoja cene, ale nie zmienia to faktu, iz wiele osob nie kozystajacych z tego czy innego forum uwierzy pani z biura podrozy, ktora dostaje prowizje od kazdego sprzedanego terminu, zeby pozniej przezywac porazke.
                  Troszke miejsc widzialam i drozszych i tanszych, jakos nigdy ( tfu tfu ) nie pisalam reklamacji, nie mialam zalu do biura, nie doswiadczylam zadnych zlych przygod ( z wyjatkiej jednej, kiedy moj przyjaciel zepsul elektryke na pol Hiszpanii, ale to nie wina biura ) ale szczerze wspolczuje tym wszystkim, ktorzy zostani oszukani, oklamani, omamieni i nie wiem co jeszcze.
                  Ale macie racje jesli cos jest bardzo, bardzo tanie - to musi byc tego jakas przyczyna

                  Komentarz


                  • #10
                    dziękuje i wierze że nie była to ironia;-)

                    Komentarz


                    • #11
                      Przyczyna jest b****na...
                      To 15 cm ;-)

                      .... między naszymi uszami

                      [%sig%]

                      Komentarz


                      • #12
                        czy jest jakas tolerancja odnosnie w/w rozmiaru ?

                        Komentarz


                        • #13
                          ~jack daniels napisał(a):

                          > dziękuje i wierze że nie była to ironia;-)


                          zapewniam, ze nie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                          [%sig%]

                          Komentarz


                          • #14
                            Tak, mniejszy mają gołębie ;-)

                            [%sig%]

                            Komentarz


                            • #15
                              ostatnio jak byliśmy na Rodos około 10 osób pisało reklamację na biuro podróży,ze w pokoju nie ma szklanek,talerzy i sztućców kupowali ofertę traf-apartament i nie wiem kto im powiedział ze w apartamentach takie rzeczy musza być.
                              Przez 2 tygodnie codziennie na plazy i basenie były rozmowy o owych szklankach i talerzach,które trwały godzinami.
                              Aż zal mi bylo rezydentki do której w tej sprawie dzwoniono kilkarazy dziennie
                              Warto wspomnieć ze cały wyjazd z jedzeniem kosztował 1400 zł na 2 tygodnie mnie do wybranego hotelu,a tamci ludzie za traf zapłacili 1250 zł,nie wiem czego oni oczekiwali........tacy turyści są wspaniali i współczuje tylko biurom podróży,ze dostają potem takie reklamacje.
                              Ja wspólczułam sama sobie ze codziennie musiałam wysłuchiwac glupiego gadania !!

                              Komentarz

                              Trwa
                              X