Ogłoszenie

Przerwany
Nie masz jeszcze żadnego powiadomienia.

MADERA. ITAKA. WRÓCIŁEM PYTAJCIE.

Przerwany
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty

  • MADERA. ITAKA. WRÓCIŁEM PYTAJCIE.

    Witam, wróciłem z pobytu z Itaką w Rocamar / Royal Orchid. Miałem znajomych w innych hotelach. Jeśli chcecie coś wiedzieć - pytajcie. A Maderę polecam wszystkim!

  • #2
    no i jak ten hotel??

    Komentarz


    • #3
      Witaj!!!

      Czyli nie żałujesz, że wybraleś tą wyspę :-)
      Ja wybieram się z rodziną w styczniu do hotelu Dom Pedro Garajau-wiesz co może o nim, ktos był z Twojej grupy?
      Napisz jak ze zwiedzaniem tej wyspy: czy komunikacja lokalna działa sprawnie, mozna samemu zaplanować odwiedzenie ciekawych miejsc i podpowiedz których?
      Jak z kapielą w morzu i plażami-zimno czy się da ?

      Pozdrawiam serdecznie i czekam :-) Riki

      Komentarz


      • #4
        Jakie hotele, ceny w sklepach, pogoda.......napisz więcej!!!!!

        Komentarz


        • #5
          cześć Czoper
          Dziękuję za wcześniejsze odpowiedzi, bardzo są pomocne, ja lecę 23.11. do hotelu Vila Gale Santa Cruz z all inclusive, zastanawiam się czy na wycieczki po lewadach można wybrać się indywidualnie czy raczej lepiej wykupić zorganizowaną wycieczkę fakultatywną. Z tego co wiem jest wiele ogrodów botanicznych i szlaków górskich, jak najlepiej to wszystko zwiedzić? Może masz coś godnego polecenia? aha, jescze jedno czy do samolotu można zabrać jakieś kanapki albo słodycze? co do napojów to wszystko wiadomo.

          Komentarz


          • #6
            Anita33 napisał(a): > no i jak ten hotel?? Hotel oceniam bardzo dobrze. Oczywiście wszystko zależy od tego, czego kto szuka. Ja się wypowiadam z pozycji kogoś, kto chce wypocząć z dala od hałasu dyskotek i polsko-rosyjskiego szpanu. Czyli jak najdalej od Hurghady, majorki, Tunezji, itp. Poza tym jestem wielbicielem lokalnych kuchni, więc unikam All Inclusive. Dla mnie Rocamar przede wszystkim ma super położenie, tzn. na klifie, który jest zagospodarowany tarasami z leżakami, stolikami itp., no i można zejść niżej, żeby wykąpać się w oceanie. Kuchnia bardzo dobra. Jedzenia bardzo dużo i zawsze był ciekawy wybór. Oczywiście śniadania jak wszędzie dosyć monotonne, ale obiadokolacje w zupełności nas zadowalały. W hotelu poza garstką Polaków reszta to Niemcy i trochę Anglików. Jeśli ktoś ma wybór, to zdecydowanie polecam mieszkanie w Royal Orchid - to tam jest kryty basen, siłownia, itd. No i warto dopłacić za gwarancję widoku na morze. Pokoje sprzątane codziennie, ręczniki zmieniane. Nic nam nie zginęło, mimo że pozostawialiśmy portfele, aparaty, itp. Nasz pokój miał około 50 m2, do tego taras około 8 m2, więc dosyć przestrzennie. Klima sterowana indywidualnie, pilotem. TV, kilkanaście kanałów w tym TVN. Blisko hotelu nie ma praktycznie nic, kika innych hoteli, mały sklepik z podstawowymi produktami i kilka knajpeczek na dzienne przekąski lub łyk Madery. Plusem jest darmowy bus hotelowy jeżdżący 3 razy dziennie do Funchal. Publicznym transportem można dostać się za 1,5 - 2 Euro w 20 - 30 minut, do przystanku jest około 500 m. Na dole w recepcji są dwa stanowiska komputerowe z internetem - 3 E/godz. Tym, którzy lubią spędzić czas aktywnie przypadnie do gustu wyposażona siłownia z bieżniami z widokiem na ocean, sauna i pobliski bulwar, po którym można pobiegać. Minus - nie podgrzewają wody w basenach, baseny poza najniżej położonym słonym są stosunkowo małe. Plus - z racji rozproszenia leżaków po całym terenie klifu nie czujesz się stłoczony, każdy może znaleźć w miarę ustronne miejsce dla siebie - mimo, że ilość pokoi jest porównywalna z np. Dom Pedro Baia, ale w Royal orchid / Rocamar ci wszyscy ludzie są porozrzucani. Jeśli jeszcze coś chcesz wiedzieć - proszę o konkretne pytania.

            Komentarz


            • #7
              Riki napisał(a):

              > Witaj!!!
              >
              > Czyli nie żałujesz, że wybraleś tą wyspę :-)
              > Ja wybieram się z rodziną w styczniu do hotelu Dom Pedro
              > Garajau-wiesz co może o nim, ktos był z Twojej grupy?
              > Napisz jak ze zwiedzaniem tej wyspy: czy komunikacja lokalna
              > działa sprawnie, mozna samemu zaplanować odwiedzenie ciekawych
              > miejsc i podpowiedz których?
              > Jak z kapielą w morzu i plażami-zimno czy się da ?
              >
              > Pozdrawiam serdecznie i czekam :-) Riki

              NIE ŻAŁUJĘ. ŻAŁUJĘ ŻE NIE POJECHAŁEM NA 2 TYGODNIE. Wtedy mógłbym zdecydowanie więcej zobaczyć i inaczej rozplanować czas - trochę poleżeć z żoną na leżaku i trochę pojeździć po wyspie.

              Co do hotelu Dom Pedro Garajau - znajomi byli z dziećmi i byli zadowoleni. Podobno pokoje są z lat bardzo ubiegłych, ale coś za coś - cena czyni cuda
              Z jedzenia też byli zadowoleni. Tyle że jak pisałem wcześniej - kolejka na plażę się zepsula, podobno zejście pieszo zajmuje nawet 40 minut. Ale atrakcją mogą być biegające po plaży kraby. Niedaleko hotelu jest przystanek, autobus do Funchal chyba nr 136, - 1,5 E / os., około 20 min jazdy.
              Jeśli chodzi o komunikację, to autobusy krążą od Machico / Canico / Garajau dosyć często. Są i pospieszne i zwykłe, kosztują 1,5-2 Euro./os
              W Funchal każdy kierowca autobusu wskaże ci właściwy nr i przystanek. Oczywiście kierowcy mówią po angielsku, dużo też mówi po niemiecku.
              Taksówki są wszędzie, dojazd do Funchal - kilkanaście euro. ALE UWAGA - jeśli chcecie wziąć taksówkę późno w nocy, to lepiej znajdźcie jakąś wizytówkę taksówkarza wcześniej, najlepiej zapytajcie sie gdzieś na postoju lub w recepcji, bo po północy możecie nic nie znaleźć. Nas to spotkało i prawie utknęliśmy w Machico a recepcjonistka w dom pedro baia patrzyła na nas bardzo zdziwiona, że o tej porze spodziewaliśmy się zamówić taxi.
              Wyspę można zwiedzać samemu, ale jeśli wynajmiesz samochód (Klasa 0 i A nawet ponizej 30 euro/dobę). Nie sprawdziłem, czy można łatwo przejechać na północ i wschodnio-zachodnie krance, ale skoro np. z Machico do Funchal jeździ autobus podmiejski, to może i z Funchal do Santany mozna pojechać. Na pewno wynajętym autem jest dużo latwiej, a przy tych cenach to można się skusić. Litr benzyny okolo 1 Euro. Można pojechać do Porto Moniz z wycieczką, bo ciężko się prowadzi auto i podziwia widoki, a poza tym jakoś z pilotem można więcej zauważyć. Ale jeśli tylko potrzebujecie zwiedzić Funchal, to nie ma sensu wydawać pieniędzy na zorganizowany city tour. Autobusem dojeżdżasz do centrum, gdzie zaraz jest kolejka na górę (wjazd 22E/os w karnecie razem ze zwiedzaniem ogrodów egzotycznych). blisko jest sławny rynek owocowo warzywno rybny, który trzeba odwiedzić, ale niektóre egzotyczne owoce można kupić 5 razy taniej w warzywniaku dwie ulice dalej. ALE nie wszystkie owoce są wszędzie sprzedawane! Z przystanku na nadmorskiej promenadzie, gdzie generalnie wszystkie autobusy się zatrzymują można pojechać autobusem do ogrodów botanicznych (autobus chyba 31), ktore też trzeba zobaczyć. W hotelach rozdają wszędzie mapki Funchal, a tam zaznaczone jest wszystko. Polecam rejs repliką Santa Marii (z Funchal 2xdziennie). Coś dwadziesciapare E, polecam rejs poranny, bo lepiej słońce pada na klif. Sam statek taki sobie, ale przez 3 godziny można się i poopalać i porobić fotki na wyspę. My widzieliśmy delfiny, skakały dookoła statku, a podobno jest szansa na zobaczenie wieloryba. Najlepsze jest gdy statek zatrzymuje się, rzuca kotwicę i mozna popływać w oceanie, patrząc od spodu na drugi co do wielkości na świecie klif (580 m, czyli mniej więcej wysokość względna Giewontu). Jeśli ktoś pojedzie na wycieczkę do Porto Moniz, to pewnie wjedzie na szczyt klifu i będzie miał podgląd z dwóch stron.
              Ja kąpałem się w oceanie i bylo przyjemnie. A plaż nie ma, jeśli już to kamieniste.

              Komentarz


              • #8
                masz moze jakąs dokladną mape? Moze scan byś gdzies zrobil i wrzucil na www

                Komentarz


                • #9
                  ~stasiu napisał(a):

                  > Jakie hotele, ceny w sklepach, pogoda.......napisz więcej!!!!!

                  woda 0,5 l - 0,75 E
                  papaje 1 kg - 2,5 E
                  mandarynki 1 kg - 2 E
                  kiwi - 2 E
                  bananoananasy (te dlugie szyszki) - 2,50 E / szt.
                  bilet autobusowy - 1,5 - 2 E
                  patelnia małży - 5 E
                  koktajl krewetkowy - 7 E
                  ryba z grilla / wołowina - z surówkami - 7-8 E
                  obiad dla 2 osob z lodami, kawą, piwem / cocacolą - 22-25 E
                  pamiątkowa wyszywana czapeczka / torba na ramię - 10 E
                  kieliszek madery / porto 5 letniej - 2 E
                  znaczek na kartkę do Polski - 0,65 E
                  pocztówki - 0,3 E
                  godzina internetu w hotelu - 3 E
                  Butelka Madery 0,75 - 7 E / 1L - 8,5 E
                  ciastko miodowe 2,5 - 6,5 E (zależy od rozmiaru)
                  Zdjęcia w atrakczjnzch miejscach (te wciskane nam przy wyjściu) - 5 - 8 E
                  Karnet wjazd i zjazd kolejką + ogrody tropikalne Monte Palace - 22 E / os
                  zjazd saniami z góry 25 E / 2 os.
                  Płyta CD z Fado - 15 E
                  Rejs repliką Santa Maria 3h- 27 E / dorosły, 14 E / dziecko
                  Lekcja nurkowania - 55 E
                  Wyjazd na Levady - od 30 E / os

                  Powyższe ceny są raczej dosyć niskie, chociaż rozbieżności na Maderze są tak duże jak chyba nigdzie indziej w Europie. I to dosłownie w sklepach przez scianę. Dlatego warto się wysilić i poszukać, bo można się później wkurzać. Ceny są wszędzie widoczne, więc łatwo i szybko mozna się rozeznać.

                  A pogoda - w sam raz, nawet jeśli nie było bardzo slonecznie, to i tak było ciepło i przyjemnie., nie zrażajcie się, jeśli rano jest pochmurnie, bo za 2 godziny może być słonce na błękitnym niebie

                  A hotele - jak wszędzie zróżnicowane, od wieżowców w centrum do małych i pięknie położonych nad morzem. Ja byłem w Royal Orchid i szczerze polecam. Dom Pedro Baia nie ma balkonów i wszędzie ma najdalej. Dom Pedro Garaju ma niższy standard i najdalej do kontaktu z oceanem. Ale generalnie każdy z moich znajomych był z tych hoteli zadowolony. Nie znam natomiast opinii o Caletha Beach. Za to braliśmy raz turystów z TUI i spali w jakimś hotelu na terenie Funchal i z tego, co widziałem to odradzam (niestety nie pamiętam nazwy) - wysoki wieżowiec, małe narożne balkoniki, nic fajnego w pobliżu. Jeśli czytasz jakieś opinie o hotelach i są podane różne odleglości, to weź zawsze pod uwagę, że Madera to bardzo górzysta wyspa, więc wszędzie są dosyć duże stromizny, a pod górkę trochę inaczej się te metry odczuwa, a z górki też nie jest latwo.

                  Komentarz


                  • #10
                    Marek77 napisał(a):

                    > masz moze jakąs dokladną mape? Moze scan byś gdzies zrobil i
                    > wrzucil na www


                    Ja ściągnąłem sobie stąd

                    http://www.madeiraislands.travel/pls/madeira/wsmwdet0.detalhe_conteudo?p_cot_id=347&p_lingua=en &p_sub=1

                    A w hotelu dostałem jakieś mniej szczegółowe, ale w zupełności mi wystarczające.
                    Mapę Madery samochodową na miejscu wszędzie kupisz po angielsku lub niem za kilka euro

                    Komentarz


                    • #11
                      Hmm tak szczerze 7 dni to pewnie za malo by zwiedzic ja w miarę dokladnie? Masz może swoj plan zwiedzania? Moglby pomoc innym Dzięki za mapkę

                      Komentarz


                      • #12
                        Monias napisał(a):

                        > cześć Czoper
                        > Dziękuję za wcześniejsze odpowiedzi, bardzo są pomocne, ja lecę
                        > 23.11. do hotelu Vila Gale Santa Cruz z all inclusive,
                        > zastanawiam się czy na wycieczki po lewadach można wybrać się
                        > indywidualnie czy raczej lepiej wykupić zorganizowaną wycieczkę
                        > fakultatywną. Z tego co wiem jest wiele ogrodów botanicznych i
                        > szlaków górskich, jak najlepiej to wszystko zwiedzić? Może masz
                        > coś godnego polecenia? aha, jescze jedno czy do samolotu można
                        > zabrać jakieś kanapki albo słodycze? co do napojów to wszystko
                        > wiadomo.

                        Jeśli chodzi o te słynne Levady, to najciekawsze są rozproszone po wyspie, więc raczej nie wyjdziesz rano z Hotelu i spacerkiem tam nie dojdziesz. Nie wiem, jak wygląda komunikacja w miejsca, w których zaczyna się wędrówkę. Ale widziałem w hotelu kilka par, którzy rano w górskich butach i z kijkami wyruszali na własną rękę, tyle że nie miałem z nimi kontaktu, żeby wypytać co i jak. Rozmawiałem z dwiema parami, które wybrały się na levady wykupione w Itace, z lokalnym przewoźnikiem i były zadowolone. Szczególnie z wyjścia na 25 wodospadów. A to jest gdzieś w środku wyspy, więc na pewno nie będziesz miał blisko hotelu. Inna kwestia z Levadami jest taka, że zaczynasz w jednym punkcie, a kończysz 10 - 15 km dalej, w zupełnie innym miejscu, więc wygodniej jest jak zabiorą Cię spod hotelu i później odbiorą na końcu levady i przywiozą z powrotem. Wyjścia zorganizowane kosztowały 20-40 E, w zależności od trasy.
                        Wyspa jest na tyle ciekawa, że wszystko mógłbym polecić, bo sam nie zobaczyłem większości, tylko widziałem na zdjęciach znajomych, za to oni nie widzieli tego co ja - po prostu tydzień to za mało.
                        Najgorsze jest to, że jeśli przylecicie w piątek, a rezydentka będzie miała z Wami spotkanie organizacyjne dopiero w sobotę, to Wam jeden dzień ucieka. Spróbuj na niej wymusić załatwienie zapisów na wycieczki w piątek, to całą sobotę możesz już spędzić na własną rękę w Funchal.
                        Co do wnoszenia na pokład samolotu - w Polsce jak zwykle świrują i każdego biorą za terrorystę, ja po prostu na wolnocłówce kupiłem sobie dwie butelki picia, trochę słodyczy, to zapakowali w zaklejaną torbę, którą oczywiście rozpakowałem na pokładzie. Za to na Maderze są zdecydowanie bardziej liberalni - znajomi mieli nawet kanapki z hotelu. I nikt o zaklejanych woreczkach w sklepach tam nie słyszał. Na prześwietleniu na bramkach przede mną babka miała jakiś napój w małej butelce, to jej wyciągnęli, obejrzeli, zakleili w woreczek i puścili dalej.

                        Komentarz


                        • #13
                          Marek77 napisał(a):

                          > Hmm tak szczerze 7 dni to pewnie za malo by zwiedzic ja w miarę
                          > dokladnie? Masz może swoj plan zwiedzania? Moglby pomoc innym
                          > Dzięki za mapkę

                          7 dni to zdecydowanie za mało, tym bardziej, jeśli ktoś chce chociaż jeden dzień poleżeć na leżaku, tak jak moja żona (w końcu to pobytówka).
                          Po pierwsze - trzeba starać się w piątek załatwić sprawy z rezydentką, żeby sobotę można było wykorzystać na zwiedzanie. Jeśli się nie uda i trzeba będzie być na zapisach na wycieczki w sobotę, to zaraz po spotkaniu można jeszcze pojechać do Funchal, chociaż na kilka godzin.
                          Polecam rejs repliką Santa Marii, sama replika taka sobie, ale możliwość oglądania skaczących delfinów na wyciągnięcie ręki (a podobno czasami i wieloryb się trafi) i widok na drugi co do wielkości klif na świecie są warte obejrzenia. Jeśli będzie ciepło, to kąpiel przy zakotwiczonym statku w oceanie też jest bardzo przyjemna. Biuro zarabia około 10 E w stosunku do ceny faktycznego biletu, tyle że przywozi i odwozi. Aha - jeśli rejs, to tylko rano (bo jest też po południu), bo wtedy słońce świeci w stronę wyspy i ładnie wszystko oświetla. Można po rejsie zrezygnować z powrotu do hotelu i zostać do wieczora w Funchal.
                          Polecam Levadę z wodospadami.
                          Część z Was na pewno będzie miała jakąś wycieczkę fakultatywną w standardzie, każda jest warta wyjazdu - ja byłem w Porto Moniz - widoki po drodze niezapomniane.
                          Pamiętajcie, że w Funchal jest kilka ogrodów botanicznych i ten najważniejszy to nie jest ten na górze, na którą się wjeżdża kolejką, tylko w połowie góry i można tam dojechać jakimś autobusem (chyba 31) z nadmorskiej promenady. W funchal koniecznie zobaczcie rynek (Mercado), żeby zobaczyć na własne oczy te dziwne ryby i owoce. Ale pamiętajcie, że niektóre z tych dziwactw można kupić w zwykłym warzywniaku 5 razy taniej. Ale tylko niektóre, najciekawszych niestety nie znalazłem gdzie indziej.
                          Jest jeszcze wieczór z tańcami ludowymi i fado, ale najpierw sprawdźcie, czy w Waszym hotelu nie ma wieczoru pt. folklor, bo wtedy zobaczycie to samo za friko. Najwyżej nie posłuchacie fado. A jedzenie, które dają na tym wieczorze i tak możecie zjeść w każdej knajpie po 18.00.
                          Najlepiej jest po prostu wynająć samochód na 2 dni, wtedy zjeździsz kawał wyspy po swojemu, nie tracąc czasu na oglądanie manufaktur wikliny czy haftu. A do funchal spokojnie można się wybrać autobusem.

                          Komentarz


                          • #14
                            Bardzo dziękuję. Jak mozesz to wklej fotki z pobytu i podaj link POzdro...

                            Komentarz


                            • #15
                              Bardzo dziękuję za info.
                              Czy możesz jeszcze napisać jakimi liniami leciałeś (może przypadkiem to badziewie Prima Charter) oraz ile kosztuje wypożyczenie auta (cena, marka).
                              Jak długo się leci ?

                              Komentarz

                              Trwa
                              X