Ogłoszenie

Przerwany
Nie masz jeszcze żadnego powiadomienia.

Madera - dlaczego warto tam jechać ?

Przerwany
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty

  • Kuleczki
    replied
    Byliśmy na Maderze na przełomie września i października. Na lewady szliśmy w solidnych sandałach. Większość miała niskie trekingowe buty. Po kilkugodzinnej wędrówce nasze sandały szły pod prysznic i wyglądały jak nowe. Chociaż gdyby było chłodniej lub deszczowo, to na pewno w krytych butach byłoby bardziej komfortowo. Najlepiej zabrać jedne i drugie i samemu zdecydować przed wędrówką.

    Zostaw komentarz:


  • apisek
    replied
    Pytaj, zawsze chętnie pomożemy w miarę możliwości.

    Zostaw komentarz:


  • walddor
    replied
    Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Trochę mi się przejaśniło co do obuwia.
    Pewnie zainwestuje w niskie zgrabne buty to prostego trekingu (lub sandały),
    a moje ciężkie obuwie zostawię w domu.

    Opisu mojej "wyprawy" nie obiecuję, bo nie mam takiego talentu humanistycznego jak "apisek",
    ale na pewno wrzucę wam w podziękowaniach link do najlepszych fotek.

    Mam jeszcze ponad miesiąc do wyjazdu, więc może nasuną mi się jakieś dręczące pytania.
    Pozdrawiam.

    Zostaw komentarz:


  • apisek
    replied
    Piea,
    Na wyjazd na Teneryfę zdecydowaliśmy się dosłownie na 3-4 dni przed wylotem. Kompletnie nie miałam czasu przygotować się pod kątem programu zwiedzania. Dopiero w samolocie poczytałam sobie w przewodniku co tam warto zobaczyć. Przed wyjazdem (a było to pod koniec lat 90 ub wieku) nie wiedziałam nawet o istnieniu Maski.
    Za tamtych czasów nikt nie sprawdzał ekwipunku turystów. My po prostu nie spodziewaliśmy się, że trasa prawie cały czas biegnie po ruchomych kamulcach i w ogóle nie jest oznakowana. Być może teraz coś się pod tym względem zmieniło i jest wytyczony jakiś szlak.
    My często błądziliśmy, zapędzaliśmy się w jakiś ślepy zaułek, z którego wyjście było naprawdę trudne. Spotykane po drodze nieliczne grupki turystów miały zorganizowaną wycieczkę. Busik dowoził ich do wejścia do wąwozu, schodzili w dół, na końcu trasy było malutkie molo, skąd odpływali łodzią chyba do Gigantos, a ich busik czekał tam na nich w porcie.

    My przyjechaliśmy na parking wynajętym autem, więc tą samą trasą, albo przybliżoną,( bo nie sposób było trafić na te same kamulce) musieliśmy wrócić na górę do samochodu.
    Mieliśmy nadzieję, że na dole przy molo będzie przynajmniej jakaś knajpka, gdzie można coś zjeść lub się napić. Ale skończyło się na marzeniach, kompletnie nic tam nie było.
    Dopiero na górze odpoczęliśmy w malowniczo położonej restauracyjce na różnych poziomach w pięknym ogrodzie.
    Wyprawa była dość męcząca ( te cholerne klapki w niektórych miejscach zdejmowałam i wolałam iść boso), ale widoki niezapomniane!!!!

    Zostaw komentarz:


  • piea66
    replied
    apisku,
    Aaaaaaaaaaaaa!!!!
    a mnie do Maski nie wpuścili w sandałach ! w czerwcu u.r, przed wejsciem do wąwozu- sprawdzali buty!!!
    dlatego strasznie żałowałam, że nie zabrałam na Teneryfę tych moich trekingów, mało tego - na miejscu była wypożyczalnia butów! !!
    wyobrazasz sobie założyć takie "wielorazowe" buty"????
    nie wiem o co tam wtedy chodziło, może był akurat wcześniej jakiś wypadek......, ale moi znajomi byli w masce 4 mies później w październiku, i żywej duszy tam nie było sprawdzającej buty!
    ja to mam jednak pecha!,
    ale "następną razą" na bank zabiorę na Teneryfę moje butki), bo przejscie Maski to moje absolutne must do)

    co do lewadowania, to tak jak napisałam, z tym, że nie mieliśmy specjalnie ubłoconych ani zbytnio przemoczonych tych butów, fakt, że czasami na trasie była ich przymusowa kąpiel )ale schły błyskawicznie )

    Ale się uśmiałam z tej Twojej ceprostrady!!! , ale masz rację! przejście z Pico Arieiro do P.Ruivo to prawie spacerniak! )

    marinik, całkowicie sie z Tobą zgadzam: Madera to nie Tatry! i nie ma zupełnie sensu targać tam aż TAKICH buciorów! , ale tak jak napisała apisek: też widzieliśmy tam uzbrojonych po zęby turystów we wszelki sprzęt wysokogórski!)

    Zostaw komentarz:


  • apisek
    replied
    Walddor,
    Dzięki za miłe słowa.

    Pewno to zabrzmi nieprofesjonalnie, ale ja wszystkie lewady zaliczyłam w solidnych sandałach, z głębokim, antypoślizgowym protektorem. Tak jak napisała Piea na większości lewad jest duża wilgotność, a niektóre wręcz przechodzi się miejscami w strugach wodospadzików (oby nie deszczu). I faktycznie przechodząc przez ciemne tunele, w których bywają liczne kałuże, nigdy nie wiesz w jak głęboką akurat wdepniesz.
    Dlatego - wg mnie - najlepiej sprawdziły się sandały. Gdy miałam po kostki zabłocone nogi, myłam je po prostu w lewadzie. Gdybym miała solidniejsze buty byłyby zarówno one, jak i skarpety zamoczone i zabłocone.
    Fakt, że w tym czasie było całkiem ciepło, więc to częste moczenie nóg w zimnych lewadach nie było wcale uciążliwe.

    Jeśli chodzi o wędrówki po najwyższych górach, to ubieraliśmy addidasy i one były całkiem ok.
    Tam nie ma żadnych ekstremalnych podejść, taka raczej ceprostrada, a w bardziej niebezpiecznych miejscach są barierki.
    Pewnie ktoś może mieć na ten temat zupełnie odmienne zdanie....

    Ale ja całą Mascę na Teneryfie w dół i do góry przeszłam w klapeczkach ( bo nic innego nie miałam), gdzie faktycznie w porównaniu ze szlakami maderskimi było o wiele bardziej niebezpiecznie....
    Kilku turystów, których tam spotkaliśmy szło w kaskach, butach specjalistycznych i z kijkami.
    A jak się na moje klapki popatrzyli, to sobie możecie wyobrazić, co o mnie pomyśleli.
    I pewnie mieli rację!!!!!

    Na trasie dobrze też mieć ze sobą jakąś kurtkę nieprzemakalną, albo pelerynkę, bo pogoda jest dość zmienna.
    Nas tylko raz złapał deszcz, ale od znajomych, którzy często tam bywają, wiem, że takie nagłe ulewy zdarzają się szczególnie w górach dość często.

    Pozdrawiam i życzę fantastycznych wrażeń.

    Zostaw komentarz:


  • marinik
    replied
    Temat butow pod Madere i mnie zainteresowal. Swego czasu rozwazalem wyjazd z zalozeniem odpoczynku aktywnego, w ktorym wycieczkowanie i "lewadowanie" stanowic mialo istotna pozycje. Musze jednak przyznac, ze choc w Polsce - lazikujac po gorach czynie to w porzadnych butach trekingowych - z wysoka cholewka, to nigdy nie zakladalem, ze takie buty w cholewka zabierac bede na Madere. W koncu - lewady to szlaki wytyczone, ze wzgledu na sliskosc podeszwa powinna byc odpowiednia, ale czy usztywnienie az za kostke konieczne? Mowmy o wersji optymalnej - wszak i w wysokich Tatrach bywaja szalency w sandalach

    Zostaw komentarz:


  • piea66
    replied
    Witaj Walddor,

    ja jestem wielką miłosniczką maderyjskiego lewadowania i na pewno w tym celu jeszcze się tam wybiorę)
    Co do butów...., no cóż.... na Maderze są lewady i lewady, co dokładniej oznacza, że są takie, które można spokojnie przejść suchą nóżką w japonkach (no, powiedzmy że w sandałkach, ale są i takie gdzie wielkie kamulce i wystające grube korzenie drzew to normalka- i tych jest znacznie więcej; poza tym na lewadach potrafi być bardzo ślisko, szczególnie po deszczu, a błoto i woda nie są tam niczym dziwnym; czasami trzeba wejść po prostu w wodę do kostek i przejść tak kilka kroków, bo inaczej sie nie da), część lewad posiada tunele, którymi idzie się czasami spore odcinki; tunele są dzikie i kompletnie ciemne i oczywiście można tam wdepnąć w jakieś mało komfotowe miejsce.

    Rozumiem cię doskonale, co oznacza cenne miejsce w walizce, no a wielkość takich buciorów to niebagatelna sprawa; ja nie mam nawet takich wysokich butów , które zajmują połowę walizki, tylko takie najzwklejsze campusy trekkingowo-miejskie (siba-lady) z niskim profilem, które świetnie sie sprawdziły i nie zawiodły! (no i mają podstawowy atut: ja je zawsze zakładam na nogi na podróż (czego nie zrobiłabym z wysokimi butami) i oszczędzam w ten sposób cenne miejsce w bagażu);

    Życzę wspaniałej przygody na cudnej Maderze i czekamy na fotki i relację po powrocie.

    Zostaw komentarz:


  • walddor
    replied
    Witam wszystkich,

    Na wstępie gratulacje dla "apiska"
    Jest to najlepszy opis Madery jaki do tej pory znalazłem. (a czytałem już sporo).

    My wybieramy się na Madere w maju na dwa tygodnie i już układamy nasz program, kożystając również z Twoich(waszych) doświadczeń.
    W planach mamy samochów na 8-9 dni i chcemy sporo pochodzić, i tu pojawia się pytanie.
    Jakie buty?
    Trekingowe czy może wystarczą wyższe buty sportowe?

    Lecimy samolotem rejsowym, więc nasz bagaż jest trochę ograniczony, a wiadomo ile zajmyją miejsca i ważą wysokie buty trekingowe.

    Jak wyglądają trasy na lewadach i poza nimi? Czy dużo jest kamieni przy wejściu na "wysokie" góry Madety? Czy może ważniejsza byłaby nieprzemakalność obuwia?

    Pozdrawiam, i będę wdzięczny za wszelkie sugestie.

    Zostaw komentarz:


  • apisek
    replied
    oonaa, jeśli w ciągu tak krótkiego pobytu będziesz miała możliwość wyboru, to proponuję odwiedzić Cabo Girao w słoneczny dzień po południu. Widoki - szczególnie o zachodzie słońca- niezapomniane!!!!

    Ta szklana platforma widokowa nie jest zbyt duża, ale wyobrażam sobie jakim niesamowitym przeżyciem jest stanięcie nad 580 m wysokości klifem opadającym do morza na przeźroczystej powierzchni.
    Na razie z infrastrukturą jest tam krucho, owszem są spore parkingi i toalety, a także lokalni sprzedawcy drobiazgów, ale brakuje jeszcze jakiejś knajpki, gdzie by można było odpocząć po wrażeniach widokowych.

    A może z okazji Twojego przyjazdu - otworzą????

    Przyjemnego wypoczynku w tym pięknym miejscu, choć to będzie tylko liźnięcie cukierka przez szybkę....

    Zostaw komentarz:


  • piea66
    replied
    oonaa,
    ja tez Ci zazdraszczam)
    4 dni...no jak na Maderę to faktycznie niewiele, ale ile ja bym dała żeby pobyć tam teraz chociaż te 4 dni....!
    Koniecznie wybierz się na Cabo Girao i udokumentuj nam ten szklany tarasik! zobaczymy co to za cudo im tam wyszło! ) czekamy tu na foty i Relację!
    pzdr,

    Zostaw komentarz:


  • nelciowata
    replied
    Ooonaa,
    o rany ,juz ci zazdzroszcze (:P)a relacja musowo !!!!
    Baw sie dobrze i have fun-D i koniecznie sprobuj moja ulubioną maderską zupę pomidową popijając maderą albo jakims pusznym likierkiem..
    pozdrawiam
    nelcia

    Zostaw komentarz:


  • ooonaa
    replied
    no dziewczęta.....sprawdzę to za....tydzień(tu)(tu)
    i może unaocznię na jakiś fotkach(:P)
    co prawda na Maderze będziemy tylko 4 dni,ale....zawsze coś się liżnie
    a WAsze relacjei rady są jak zwykle bezcenne(tu)(tu)

    Zostaw komentarz:


  • nelciowata
    replied
    Piea,
    to rzeczywiście kolejny pretekst,aby tam wrócic !! Cabo Girao bylo troche rozkopane jak bylam tam ponad 2 lata temu,ale i tak było cudo.... Teraz widok na szklanym tarasie to dopiero musu zapierać dech w piersiach, chociaż ja sie czuje trochę niepewnie spacetując tak wysoko po szklanej podlodze hi hi..

    Zostaw komentarz:


  • piea66
    replied
    apisku,
    naprawę jest już gotowy???? w marcu ub. roku nie było tam jeszcze nic oprócz tablicy informacyjnej.
    dzięki za informację! to super!!!, teraz już trzeba się będzie wybrać

    Zostaw komentarz:

Trwa
X