Ogłoszenie

Przerwany
Nie masz jeszcze żadnego powiadomienia.

Singapur , Tajlandia ..... takie tam , po powrocie

Przerwany
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty

  • wojtek37k
    replied
    ciąg dalszy podroży , czyli Tajlandię znajdziemy tutaj ....
    [url]http://www.wakacje.pl/forum/tajlandia/1611493-singapur-tajlandia-takie-tam-po-powrocie-cz-ii[/url]

    Zostaw komentarz:


  • mani walker
    replied
    bp ja lubię grać trudnego

    Zostaw komentarz:


  • kulejaca_zmijka
    replied
    a Ty oczywiście nie chcesz i bedzie ciężko Cie namowic
    ale w końcu dasz przekonać się

    Zostaw komentarz:


  • mani walker
    replied
    Duże zaległości nadrobione...
    Wojtek - ja na Sri Lance też byłem w świątyni, gdzie ponoć znajdował się ząb Buddy. Więc albo tych zębów jest więcej niż jeden, albo prawda jak zwykle leży gdzieś pośrodku, czyli gdzieś w Zatoce Bengalskiej

    Jedno zdjęcie szczególnie mi się podoba - ostatnie w poście 123. To chyba z Marina Bay Garden.

    Fajna relacja, fajna... Tylko niepotrzebnie Żmijka to czytała bo teraz tylko patrzeć jak będzie chciała tam lecieć

    Zostaw komentarz:


  • kulejaca_zmijka
    replied
    wojtek dzięki za wycieczke do Sin
    jakos nie ciagnelo mnie tam, ale po Twoich fotkach dopisuje do listy
    dzieki

    Zostaw komentarz:


  • wojtek37k
    replied
    Kilka zdań na koniec ... po części , bardzo subiektywnych spostrzeżeń .
    Singapur , to bardzo atrakcyjne miejsce , aby zaliczyć większość (nie wszystkie) atrakcji ,
    to trzeba zakładać pobyt 5-6 dni zwiedzania . Nam zabrakło czasu na rezerwat przyrody
    Bukit Timah , wyspę Sentosę i największe w Azji akwarium , Świątynie hinduską Chettiar ,
    Park Ptaków Jurong , Singapurskie ZOO z nocnym safari , wyspa Ubin - zamieszkaną
    przez rybaków i rolników . Muzeum Cywilizacji Azjatyckich , Świątynia buddyjska Thian Hock
    Keng , Meczet Malabarski , buddyjski kompleks świątynny Phor Kark See .... i najbardziej
    kontrowersyjnym miejscem w Singapurze , marketem z pomocą domową , to akurat odpuściłem
    bez jakiegoś specjalnego żalu , bo to nic innego jak targ niewolników . Podziwiając fasadę nowoczesności ,
    cały czas trzeba pamiętać , że Singapur to miejsce zupełnie obce kultorowo , to Azja pełną gębą
    i w rzeczywistości panuje tam niezły zamordyzm , bliski dyktaturze , pochodzący jednak z wolnych wyborów .
    Te powyżej atrakcje wymieniłem (poza marketem z pomocą domową) , bo o dobry przewodnik po Singapurze
    dość trudno , a mnie wydały się warte zobaczenia . Trzeba jednak się nastawić , na prawdziwy kilkudniowy
    maraton chodzenia .
    Nie ma co ściemniać pobyt jest drogi , z jednej strony hotele pięciogwiazdkowe , proponują bardzo atrakcyjną
    cenę w porównaniu z Europą , ale nie każdy chce na to wydać pieniądze . Znaleźć atrakcyjne cenowo
    zakwaterowanie to naprawdę sztuka , bo niestety najczęściej pokoje klitki , w ekstremalnych przypadkach
    bez okien . Trzeba pamiętać , że w lokalach i hotelach , o tzw. lepszym standardzie , ceny które są podawane
    za nocleg , czy w menu restauracji , to ceny netto , bez podatku i serwisu , który jest dodawany obligatoryjnie ,
    podatek to około 7% , piszę około , bo chyba z jakimś przecinkiem , a opłata serwisowa to 10% ,
    podpowiadam aby nie było zdziwienia . W tańszych lokalach , w hawker centre , czy w części hoteli
    o standardzie *** lub niższym , wszystkie ceny podawane są w wartości brutto
    Jedzenie w Singapurze zasługuje na osobny komentarz .... trzeba przyjąć zasadę , że im więcej azjatyckich
    miejscowych jada w danym miejscu , im większe kolejki w porze lunchu , tym będzie lepiej . Tej zasadzie
    wymykają się jadłodajnie w niektórych w centrach handlowych , w szczególności , przez nas przetrenowane
    dwukrotnie , to przy centrum handlowym Mariny Bay Sands , raz było dość średnio , mimo to wróciliśmy ,
    za drugim razem , oboje jedząc zupełnie inne dania , nie dokończyliśmy i wyszliśmy ... przy następnej okazji
    na pewno tam nawet nie zajrzymy .
    Ceny za jedzenie ... dania główne i obfite zupy , zaczynały się od 5 SGD (1SGD=2,55pln) za porcję , widzieliśmy
    taniej , ale nie próbowaliśmy tam , bo jakiegoś szczególnego tłoku w tych najtańszych miejscach nie było .
    Warto spróbować warzyw , nam szczególnie przypadło do gustu pak choi w sosie ostrygowym i sojowym .
    Oboje z żoną mamy jednoznaczne wrażenie , że do Singapuru wrócimy , to tylko kwestia czasu .... nadrobić
    oczywiście to , na co zabrakło czasu , powtórzyć nieco z poprzedniego pobytu . Gdyby były jakieś pytanie , to
    chętnie odpowiem .... tymczasem relację uważam za zakończoną , Tajlandię opiszę w innym wątku , w innym
    dziale . Dziękuję za uwagę , mam wrażenie , że chyba było trochę za długo , ale nie chcę nic zmieniać na sam
    koniec .

    Zostaw komentarz:


  • wojtek37k
    replied






    Zostaw komentarz:


  • wojtek37k
    replied




    pokaz laserowy trwa około 15 minut .... ruszamy dalej





    Zostaw komentarz:


  • wojtek37k
    replied






    Zostaw komentarz:


  • wojtek37k
    replied




    czekamy na pokaz laserów z Mariny Bay Sands , zaczyna się o 20.00





    Zostaw komentarz:


  • wojtek37k
    replied
    ostatni spacer w Singapurze to Marinay Bay ponownie .... tyle , że w okolicy Meriliona







    Zostaw komentarz:


  • wojtek37k
    replied




    Zostaw komentarz:


  • wojtek37k
    replied






    Zostaw komentarz:


  • wojtek37k
    replied
    tu oczwyście jemy .... oboje wzieliśmy laksę , to singapurska zupa z makaronem ryżowym , na mleczku
    kokosowym i oczywiscie kurczakiem , krewetkami , wołowiną do wyboru , warto poszukać stoiską
    z tą zupą






    Zostaw komentarz:


  • wojtek37k
    replied






    Zostaw komentarz:

Trwa
X