Ogłoszenie

Przerwany
Nie masz jeszcze żadnego powiadomienia.

Wypadek w Egipcie uwaga uwaga wpadka biura podroży i TU

Przerwany
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty

  • Wypadek w Egipcie uwaga uwaga wpadka biura podroży i TU

    Wypadek w Egipcie uwaga uwaga wpadka biura podroży i TU
    Chce przestrzec wszystkich wyjeżdżając na wczasy czy to Egipt ,Tunezja, Turcja i inne kraje czytajcie umowy.
    Jestem zbulwersowany tym co sie stało zal mi strasznie chłopaka i tej rodziny .Sam wykupiłem w czasy i dziś dopiero faktycznie przeczytałem warunki umowy o ubezpieczenie
    W każdej firmie znalazłem zapisek o chorobie przewlekłej , oprócz astmy,cukrzycy itd są to wymiany stawów lub nawet implanty zęba
    Przepraszam ale rozsyłam to też na inne pod fora bo mało kto wchodzi na główna stronę forum

    Film 1
    http://bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,35235,7743021,Trzeba_wykupic_cialo_Pawla.html
    Film 2
    http://www.tvn24.pl/12690,1651127,0,1,zmarl-w-egipcie-i-zostal-za-cialo-rodzina-musi-zaplacic-90-tys,wiadomosc.html
    Film 3
    http://www.tvn24.pl/-1,1651259,0,1,cialo-polaka-wroci-do-kraju,wiadomosc.html

    http://www.pomozmypawlowi.pl/

    Tragiczny finał wymarzonej podróży do Egiptu. W czasie odpoczynku w Hurgadzie Paweł Surowiec dostał wylewu krwi do mózgu. Pomoc lekarzy okazała się bezskuteczna. Mężczyzna zmarł. Za wydanie ciała egipski szpital żąda 90 tys. złotych. Firma, która organizowała wyjazd i ubezpieczyciel odmówili wypłaty pieniędzy.
    Do wypadku doszło jeszcze przed Świętami Wielkanocnymi. Z wymarzonej wycieczki do Egiptu do Polski wróciła jedynie żona.

    - Nadal nie wierzę, że go nie ma. Chyba jestem w jakiejś koszmarnej grze komputerowej, mam nadzieję, że może się obudzę... - mówi Agnieszka Surowiec, wdowa.

    Robił tomografię i palił papierosa

    Jej relacja z kurortu mrozi krew. - Kiedy lekarz robił mężowi tomografię, stał nad nim i palił papierosa. Nie wierzyłam, że to się dzieje naprawdę - opowiada. Uważa, że jej mąż zmarł, bo lekarze nie umieli mu w porę pomóc.

    Kobieta musiała wrócić do Polski sama, ciało jej męża zostało. Egipski szpital żąda 90 tys. złotych za leczenie. Do tego dochodzą koszty transportu ciała.

    Ani kobieta, ani jej rodzina nie jest w stanie zapłacić takiej sumy. Kosztów leczenia nie chce pokryć ubezpieczyciel, z którym małżeństwo podpisało umowę przed wyjazdem. Firma tłumaczy, że pakiet, który wykupili, nie obejmuje leczenia chorób przewlekłych.

    Bo chorował na serce

    A tak traktuje wylew, bo Surowiec 10 lat temu chorował na serce. Tłumaczy także, że rodzina przed wylotem otrzymała wskazówki dotyczące dodatkowego ubezpieczenia.

    Do winy nie poczuwa się biuro podróży. W oświadczeniu informuje, że pani Agnieszka i pan Paweł przed wyjazdem mieli pełną informację o możliwościach ubezpieczenia. "Organizator - w tej tragicznej sytuacji - udzielił pani Agnieszce niezbędnej pomocy" - pisze biuro.

    Teraz przyjaciele i rodzina zbierają pieniądze na wykupienie ciała. Powstała nawet specjalna strona internetowa - www.pomozmypawlowi.pl.

    Rodzina i przyjaciele zwrócili się o pomoc także do Caritas Archidiecezji Białostockiej.

    Paweł Surowiec osierocił 2,5-letniego syna i ośmioletnią córkę.

  • #2
    O ubezpieczeniach jest napisane zawsze w warunkach uczestnictwa i raczej nie jest to żadna nowość że od chorów przewlekłych trzeba wykupić dodatkowe ubezpieczenie, ale niestety wiekszosc turystów nie czyta dokładnie warunkow uczestnictwa i podpisuje, no ale uczymy się na błedach, przykro, że akurat tak tragiczne musza być skutki !!
    Pozdrawiam
    SiSi

    Komentarz


    • #3
      tylko że w tym przypadku on umarł na wylew krwi do mózgu a to nie jest choroba przewlekłą tylko nagłą

      Komentarz


      • #4
        Jednak z tego co słyszałam w wiadomościach i czytałam w pracie to miał 8 lat temu wszczepioną zastawkę serca i choć to było dawno niestety trzeba to uwzględnić w ubezpieczeniu, nawet głupie nadciśnienie jest lepiej uwzględnić bo wiadomo, że ubezpieczyciel uczepi się do wszystkiego !! Niestety wypadek tragiczny, ale widocznie tak musiało być, to jest ostrzeżenie dla kolejnych turystów!!

        Komentarz


        • #5
          Może i tak tylko wegług lekarzy kardiologów wszczepiona zastawka nie ma żadnych powiązan z wylewem krwi do mózgu więc choroba przewlekła nie spowodowała śmierci gdyż zastawka pracowała poprawnie,skąd więc u ubezpieczycieli stwierdzenie że w grę wchodzi choroba przewlekła.

          Komentarz


          • #6
            No tak racja, ale może zapomniał wziąć jakiegoś leku, może źle sie poczuł wcześniej czy jak tego nikt nie wiem i już sie nie dowie o tym... serce to jednak nie żarty...
            A ubezpieczyciel dowiedział sie o zastawce wiec ma teraz głupi pretekst do tego żeby nie płacić nic, a na sprawie wiadomo ubezpieczyciel i biuro podrozy maja bardzo dobrych prawnikow i oj ciężko bedzie wygrac sprawe tej kobiecie no ale kto wie. Ja jej życze jak najlepiej i współczuje i mam nadzieje, że jest to jakas przestroga dla innych podróżujacych...

            Komentarz


            • #7
              masz rację jednak myślę że ona ma szansę wygrać te sprawę ponieważ sekcja zwłok wyjaśniła powód śmierci czyli wylew krwi do mózgu,jeżeli powoła biegłych lekarzy ,którzy wyjaśnią że obie choroby nie mają powiązania zarzuty ubezpieczyciela będą bezpodstawne,myślę że ubezpieczyciel sam zawiązał sobie sznurek na szyji powołując się na chorobę przewlekłą a jak wiadomo on zmarł na wylew co do chorób przewlekłych nie należy.
              Przestroga jest jednak ogromna i podejrzewam że wcześniej każdy z nas jechał na zwykłym ubezpieczeniu które zazwyczaj oferują biura podróży..............

              Komentarz


              • #8
                Biura podróży faktycznie oferują różne rodzaje ubezpieczeń.
                Nawet TUI żąda dodatkowej opłaty za ubezpieczenie od
                chorób przewlekłych.Tylko EXIM TOURS w swojej
                ofercie ma to ubezpieczenie jako obligatoryjne.
                I z nimi jeździmy - oby bezwypadkowo.
                Pozdrawiam - George 1.

                Komentarz


                • #9
                  Wszędzie możesz dokupić sobie ubezpieczenie od następstw chorób przewlekłych obligatoryjnie. To nie problem na przykład w Triadzie jest to 14 zł za dzień.
                  Do kompletu jeszcze zwykłe ubezpieczenie nie obejmuje wypadków podczas uprawiania sportów. Jak ktoś nurkuje to też powinien o tym pomyśleć.
                  Kolega mi opowiadał historię pewnej dziewczynki, która podtopiła się w basenie hotelowym w Egipcie. Leżała nieprzytomna w Egipskim szpitalu. Rodzina chciała ją przewieźć do Polski bo tu miała większe szanse na przeżycie ale i tu dokładnie nie wiem o co chodziło bo kolega twierdził, że ubezpieczenie nie obejmowało transportu sanitarnego. Osobiście zwracałam uwagę wykupując ubezpieczenie i wydawało mi się, że jest taka opcja standardowo. Nie wiem więc czy po prostu ubezpieczyciel nie widział konieczności zapewnienia powrotu dziecka do kraju. Jakiś Niemiecki turysta zlitował się nad rodziną powiedział, aby zabierali dziecko ze szpitala w Egipcie bo tu się tylko zmarnuje. Udzielił im pożyczki aby mogli przewieźć dziecko do Polski.

                  Komentarz


                  • #10
                    Byłam w Hotelu Prima Life Karawan w Sousse w Tunezji na przełomie 08-09/2011 i powiem jedno - tragedia do milionowej potęgi. Byłam z synem. Mój syn miał atak epilepsji z powodu wysokiej temperatury na stołówce na drugi dzień pobytu, totalnie nikt się nie zainteresował tylko wszyscy stali i patrzeli jak mój syn /11 lat/ charczy na podłodze. Nikt nie potrafił udzielić pierwszej pomocy. Pomógł mi jeden anglik zaprowadzić syna do pokoju jak odzyskał przytomność. Przyjechał pogotowie, masakra z 5 chłopa i kazali mi wypisywać dokument, który miał z 10 stron i ani jednego słowa nie rozumiałam wszystko po arabsku. Oni chyba są pokręceni nie dałam im syn. Uważam, że to była najważniejsza decyzja podjęta przeze mnie w moim życiu. Reszta osób, które były lub które przyleciały na "widowisko" po prostu kamienne twarze. Młodzi ludzie, Polacy pijący drinki i takie zachowanie, okropieństwo. Po prostu znieczulica ogólnoświatowa, każdy myśli o swoim tyłku. A byli nie tylko Tunezyjczycy ale także i Polacy, Czesi, Węgrzy i Niemcy. Potem przyjechał doktor - tunezyjczyk kompletnie nie znający się na rzeczy i w dodatku wziął ode mnie 50 dinarów tunezyjskich z 1 wizytę. Rezydent z biura EXIMTOUR z którego leciałam kompletnie miał wszystko w dupie. Na dole był salon masażu i fryzur oraz sklep spożywczy - właściciel stary Tunezyjczyk oszukał mnie. Poszedł kupić mi tabletki, ponieważ byłam sama
                    i nie chciałam zostawiać samego syna w pokoju i wziął za dużo pieniędzy za leki. Sprawdziłam to później, ponieważ apteka jest naprzeciwko hotelu więc nie miałam problemu. Obsługa - sami faceci i wydaje im się, że każda kobieta ma ochotę się z nimi przespać. Przy barach obsługa niesympatyczna i tylko wciąż chcą napiwki, jak nie dasz to są barrrrdzo niegrzeczni. Są nieucywilizowani, są z 20 lat za nami. Hotel miał swoją świetność z 20 lat temu, teraz po porostu ?????.
                    Zresztą Tunezja to inny świat, inna kultura i jak ktoś wybiera się na wakacje to nie do Afryki tylko w ucywilizowane miejsca, gdzie nie śmierdzi na ulicy i kobiety są szanowane. Nikomu nie życzę wakacji spędzonych w taki sposób jak ja spędziłam. A nie pierwszy raz spędzałam je poza granicami naszego państwa.

                    Komentarz


                    • #11
                      Krytyka zawsze idzie w drugą stronę nigdy na siebie tak to już jest
                      Ja za każdym razem jak gdzieś lecę sory ale w biurze podróży ZAWSZE wspominają o dodatkowym ubezpieczeniu , fakt większość ludzi z tego rezygnuje a to że Małżonka tego Pana twierdzi inaczej to żenada

                      Komentarz


                      • #12
                        Ja myślę, że to nie jest wpadka biura podróży jak zatytuował to autor wątku ale tragiczne zdarzenie i trochę beszczelność ubezpieczyciela, który doczepił się zastawki w sercu i nie chce teraz bulić. Przecież wyraźnie jest w artykule napisane, że wypowiedział się lekarz, że to nie ma wpływu na wylew, który miał Paweł. Bardzo współczuję żonie Pawła i jego dzieciom.

                        Komentarz


                        • #13
                          Jeśli jakikolwiek lekarz powie wam że wstawienie zastawki nie mogło mieć żadnego wpływu na wylew krwi do mózgu, omijajcie takiego lekarza z daleka!!
                          Wszystkie osoby po operacjach serca są szczególnie zagrożone wylewem lub zawałem(powstające skrzepy), dlatego wielu pacjentów do końca życia musi farmakologicznie (np.Acenocumarol) utrzymywać INR (krzepliwość krwi)nawet do poziomu 3,5. Norma to ok 1.
                          ogromny wpływ na ten wskaźnik ma dieta. Zjedzenie sałaty lub kapusty( gwałtownie obniża wskaźnik) lub odwodnienie, może skończyć się tragicznie.
                          Zupełnie nie znam przypadku opisanego w wątku i nie wystawiam diagnozy, prostuję tylko wypowiedź!

                          Komentarz


                          • #14
                            Pani Wisełko, miło przeczytać jak ktoś w tym oceanie bzdur napisze coś z sensem i w oparciu o wiedzę.

                            Komentarz


                            • #15
                              Pani Wisełko jeżeli ma pani rację to czemu tamten lekarz powiedział coś zupełnie odwrotnego? Komu można w takim razie wierzyć? Jeżeli pani ma rację to znaczy, że ubezpieczyciel słusznie postąpił odmawiając wypłaty. Nie wiem co o tym wszystkim myśleć i komu wierzyć. Tamten lekarz przedstawił się z nazwiska i jest ordynatorem w szpitalu to chyba też się jakoś zna na takich rzeczach.

                              Komentarz

                              Trwa
                              X