Ogłoszenie

Przerwany
Nie masz jeszcze żadnego powiadomienia.

Zanzibar - fotki i podsumowanko:)

Przerwany
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty

  • Zanzibar - fotki i podsumowanko:)

    Tak jak obiecalem....
    Zeszłoroczny plan wakacyjny nie wypalił, w pazdzierniku miał być Meksyk a był "meksyk" z przeprowadzką więc żeby nie czekać za długo do kolejnych wakacji, Zanzibar wypadł najokazalej pod względem pogodowym jak i turystycznym w styczniu/lutym. Początkowy plan zakładał safari siedmiodniowe + byczenie na Zanzibarze, ale ceny Safari nas zabiły. W tym roku wszelakie wakacje mamy rozplanowane i musiało wystarczyć tylko byczenie.(tu)

    Na Zanzibarze wybraliśmy hotel Breezes Beach Club & Spa na nasz 16 dniowy pobyt. Hotel bardzo przyzwoity wg wszelkich recenzji - cisza, spokój, prawie ***** only >< Mieliśmy pokój standartowy więc troche dalej od plaży, ale wyszliśmy z założenia, że i tak spędzimy cały dzień na plaży lub basenie. Nawet jakbyśmy wykupili Delux lub Junior Suite to i tak nie wiadomo czy dostalibyśmy pokój z widokiem na ocean, gdyż takich pokoi jest bardzo niewiele. Hotel był prawie pełny, manager potwierdził, że jest aktualnie setka ludzi, ale nie było tego widać. Sporo niemców, anglików, francuzów i szwedów, jacyś amerykanie i włosi też się tam zaplątali

    Hotel nie był ogromny bo tylko 70 pokoi, ale całość bardzo dobrze rozlokowana. Na plaży byl 1 bar i 1 restauracja (na lancz) oraz Tea/chai Bar, oczywiście można bylo zjeść lancz nie ruszajac sie z leżaka. Jeśli ktoś miał ochote to za dodatkową opłatą można było zjeść lunch na plaży, w specjalnie "wybudowanym" z liści palm miejscu. W hotelu były 3 restauracje (prócz tej przy plaży). W Tides można było zjeść śniadanie lub obiad tylko we dwoje a la carte - widok oczywiście na ocean, Sultan Restaurant na max 12 osób restauracja a la carte z owocami morza. W "zwykłej" restauracji śniadania były bardzo dobre, dla każdego coś dobrego:, obiady to juz rzecz gustu. Raz były podawane jako szwedzki stół a raz ?set menu?. Set menu składał się z 1 bądź 2 przystawek, zupy, czasami sorbetu przed głównym daniem, głownym daniem (do wyboru ryba i wieprzowina/wołowina) i deseru, dla wegetarian bylo osobne menu. Wszystko podane jak w 5* restauracji(tu)(tu)(tu) Jedzenie wyglądało ślicznie, ale niestety czasami ciezko nam podchodzilo (nie ma to jak polska kuchnia (tu) ). Codziennie do kolacji lub po kolacji był jakiś entertainment: zespół muzyczny lub akrobaci. W hotelu były jeszcze 2 bary, jeden otwarty prawie przez cały dzień (od ok południa)taki ze stoliczkami i w którym do drinkow podawano pyszne chipsy hotelowego wyrobu a drugi otwarty od ok 16, taki chill out'owy gdzie podawano whisky, brandy itp czyli czyste nie mieszane alkohole, ale oczywiście można było sobie zamówić "normalnego" drinka i kelnerki przynosiły go z pierwszego baru tutaj prócz stliczków można się było wyciągnąć na "kanapach" i pyknąć szisze w czasie "marokańskich wieczorków".

    Dni nam przemijały na byczeniu na plaży, w ciszy i spokoju ale oczywiscie zrobiliśmy sobie 2 wycieczki.
    W Stonetown, nasz przewodnik na samym początku pokazal nam pomnik upamietniajacy handel niewolnikami, anglikańska katedra wybudowana w miejscu gdzie odbywał sie targ niewloników, cele w których ich trzymano przed sprzedarza, nastepnie targ rybny i mięsny - ale szybkim tępem bo śmierdziało tam strasznie potem warzywa/owoce/przyprawy. Nastepnie idąc waskimi uliczkami podziwialismy piękne drzwi, za którymi czasami można znaleźć klimatyczny hotel z basenem pośrodku
    Spore wrażenie wywarł na nas The Africa House. Styl kolonialny, bar i restauracja z panoramicznym tarasem i widokiem na niebieściutki ocean. Tutaj oczywiście trzeba było sobie chwile dychnąć i strzelić piwko z panem przewodnikiem-D-D-D. Ktory pomimo tego, że byl muzułmaninem nie miał nic przeciwko Kolejnymi punktami wycieczki były dom Friediego Mercury, Palac cudow ? niestety remontowany więc nie mogliśmy go zobaczyć wewnatrz, oraz cudowne ogrody Forodhani.
    Potem lunch w restaracji przy plaży, a nastepnie to co moja żona kocha najbardziej czyli zakupy(tu) miejscowego rekodziela, tu pozdrowienia dla Filosa od sprzedawcy spod 349(?), gdzie kupiliśmy rzezby dwóch starców. Po południu opuścilismy Stone Town i skierowalismy sie na plantacje motyli, a nastepnie po sąsiedzku do Jozani Forest, gdzie mieszkają malpki Red Colobus wystepujące jedynie na Zanzibarze.

    Dwa dni pozniej wybraliśmy sie do oddalonej jedynie 5km od naszego hotelu, jedynej w swoim rodzaju restauracji The Rock. Jej fenomen polega na tym ze jest położona na skale niedalego od brzegu plaży. Gdy przyjechaliśmy był odpływ, wiec suchą stopą weszliśmy do restauracji na lanczyk, gdy wracaliśmy był przypływ mieliśmy wiec wode po uda jedzenie tutaj bylo pyszne, obsługa bardzo miła, czysto i aż miło posiedzieć a widoki ..... wow!!!


    Zanzibar wywarł na nas bardzo pozytywne wrażenie i wrócilibyśmy z pewnością do tego samego hotelu. Plaża piękna, piasek biały (ale nie mąka), szum palemek, woda przezroczysta, caly czas wiał lekki wiaterek więc łatwiej bylo wytrzymać smażenie na leżaku.
    Oczywiscie caly czas na 1 miejscu w moim rankingu są ex aequo Malediwy i Seszele, ale Zanzibar jest tuż tuż za nimi
    Jeśli ktoś ma pytania to odpowiem - chyba

    PS. Jeśli ktoś planuje wakacje na Zanzi to najlepszy kurs wymiany mieli w Stonetown, naprawde sporo wyższy niż na lotnisku lub w hotelu!


    Link do fotek:

    https://plus.google.com/photos/117767582035629136390/albums/5848635252344714449?authkey=CIrGxuPX8OyV8QE


    Pozdro

  • #2
    pierwszaX(X(X( jupi!!!!!!!!-D-D-D

    Komentarz


    • #3
      Big dzięki za pozdrowienia

      Komentarz


      • #4
        Cudowne miejsce,przepiękne zdjęcia az dech zapiera,ja od dawna marze o Zanzibarze..pozdrawiam

        Komentarz


        • #5
          Jejkuuuu - przelecialem w pospiechu te galerie z geba rozdziawiona.\
          (tu)
          Bajka.
          bigelvis - a mozesz napisac cosik o stronie organizacyjnej tego wyjazdu?
          Czekam na c.d. choc mizerne chyba szanse, abym zaznal tego wszystkiego.
          -D
          The Rock - arcyfajny !!

          Komentarz


          • #6
            Od pewnego czasu myslę o wybraniu się na Zanzibar. Mam parę pytań: czy pojechaliście tam na własną rękę czy przez biuro podróży? Jesli przez biuro to jakie? Jesli na własną rękę to jak rezerwowałeś hotel i przelot. Czy wymagane jest zabezpieczenie przeciw malarii i szczepienie na żółta febrę? Jaka pora jest najlepsza na wyjazd tam? Co ze snorklowaniem? Warto czy nie? Jak cenowo, np. zakupy pamiątek. Czy w hotelu warto brać all inclusive czy nie?
            Wspominasz, że byłeś na Seszelach i na Malediwach. Na Malediwach tez byłam ale myślę o Seszelach. Mógłbys też coś na ten temat podpowiedzieć? Wiem, że były już wątki na forum ten temat, ale mówiąc szczerze to są one bardzo rozwlekłe i mało konkretne, a z tego co przeczytałam to Ty jesteś bardzo konkretny a o konkrety by mi chodziło. Z góry dziękuję.

            Komentarz


            • #7
              fotki przecudne!!(tu) magiczne drzwi, pachnące przyprawy, Friediego Mercury, nieziemska The Rock
              bajka!! po prostu BAJKA!!!!!!!!X(X(X(

              Komentarz


              • #8
                rewelacja (:P)

                Komentarz


                • #9
                  super fotyX(X(X(X(

                  Komentarz


                  • #10
                    Rewelacja

                    Komentarz


                    • #11
                      Nooo(tu)(tu)(tu)(tu)
                      codziennie sprawdzałam czy watek o zanzibarze sie pojawił, bo zapamietałam ze mial byc w weekend:P Lekki poslizg, ale nie wazne))
                      zabieram sie za czytanieX(X(X(

                      Komentarz


                      • #12
                        zdjęcia zajefajne ><

                        Komentarz


                        • #13
                          restauracyjka the RockB)(tu)(tu)(tu)(tu)(tu)(tu) rewelacja!!
                          Widoczki niesamowite! Zanzibar ma w sobie to "cos" super!!!
                          jeszcze wroce do fotek na spokojnie...

                          Komentarz


                          • #14
                            Nuka Napisał(a):
                            -------------------------------------------------------
                            > Od pewnego czasu myslę o wybraniu się na
                            > Zanzibar. Mam parę pytań: czy pojechaliście tam
                            > na własną rękę czy przez biuro podróży?
                            > Jesli przez biuro to jakie? Jesli na własną
                            > rękę to jak rezerwowałeś hotel i przelot. Czy
                            > wymagane jest zabezpieczenie przeciw malarii i
                            > szczepienie na żółta febrę? Jaka pora jest
                            > najlepsza na wyjazd tam? Co ze snorklowaniem?
                            > Warto czy nie? Jak cenowo, np. zakupy pamiątek.
                            > Czy w hotelu warto brać all inclusive czy nie?
                            > Wspominasz, że byłeś na Seszelach i na
                            > Malediwach. Na Malediwach tez byłam ale myślę o
                            > Seszelach. Mógłbys też coś na ten temat
                            > podpowiedzieć? Wiem, że były już wątki na
                            > forum ten temat, ale mówiąc szczerze to są one
                            > bardzo rozwlekłe i mało konkretne, a z tego co
                            > przeczytałam to Ty jesteś bardzo konkretny a o
                            > konkrety by mi chodziło. Z góry dziękuję.

                            Ciesze sie ze fotki sie podobaja

                            Co do organizacji:

                            Moglem to sam zorganizowac (hotel przez niemieckie biura najtaniej -sprawdzalem) i byloby nawet troszke taniej ale ze wzgledu ze jest to Afryka pojechalismy poprzez angielskie biuro podrozy Best at travel, sadzac ze w razie jakiegos problemu beda nam w stanie pomoc, niestety pomylilem sie....

                            ... tydzien przed nasza podroza, okazalo sie ze 20 minutowy lot wewnetrzny z Dar Es Salaam (stolica Tanzani)do Zanzibaru (linia Precision Air) zostal skasowany o czym best at travel nas powiadomil, i poinformowal ze moga nas przebukowac na nastepny lot ale... 8 godzin pozniej, co oznaczalo ze mielibysmy spedzic na lotnisku w DAR okolo 9 godzin po dlugim meczacym locie!!!! Best at travel okazal sie malo profesjonalny gdyz nie potrafil nam zapewnic pokoju hotelowego"na dzien" blisko lotniska, takiego na pare godzin aby wziac prysznic i ewnetualnie sie przespac po dlugim locie z Europy, tak wiec musialem sam sie tym zajac, dzwonic do Tanzani itd ostatecznie zalowalem ze nie zorganizowalem sam tego wyjazdu
                            Oczywiscie sa inne linie latajace z Dar do Zanzibaru ale ich wada jest limit bagazu: jedynie 15kg bagazu na osobe wliczajac w to podreczny wiec to rozwiazanie musielismy odrzucic. Jedyna linia ktora lata wiekszymi samolotami (i ma normalny limit bagazu), z Dar do Zanzibaru jest wlasnie Precision Air, ktory jak sie okazalo czesto robi takie numery z odwolywaniem lotow. Rozwiazanie to latac do Zanzi przez Nairobi, mysle ze prawdopodobienstwo odwolania lotu na tej trasie, gdzie Precision AIr nie ma zadnej konkurencji jest zdecydowanie nizsze.

                            Po tym co Filos napisal w swojej relacji, zaopatrzylismy sie w Malarone oraz zaszczepilismy na WZW A, polio, tezec, dur brzuszny bodajze komary byly na terenie hotelu, co prawda w bardzo malych ilosciach, ale udalo im sie nas na samym poczatku pokasac kilka razy , prawdopodobnie dlatego ze uzylismy DEETa niezbyt dokladnie
                            Szczepionka na zolta febre nie jest wymagana jesli przylatujesz bezposrednio z Europy.


                            Najlepsza pora to styczen, luty oraz czerwiec do pazdziernika.

                            Snorklowania nie probowalismy na Zanzi wiec nie wiem czy warto, aczkolwiek beach boysi nas namawiali na snorkeling, ogladanie delfinow itd wiec cos tam napewno mozna zobaczyc napewno przy hotelu nie ma zadnej zywej rafy. Za to podczas odplywu ocean cofa sie ponad kilometr! wiec mozna zobaczyc bez rurki male rybki, osmiorniczki itd

                            Mielismy HB (all inc nie dostepne), wiec sniadanie i kolacja w cenie, obiad jedlismy na plazy, wybor spory i jedzenie pyszne.
                            Ceny w hotelu: europejskie tzn: piwko ok 13zl, drinki ok 20zl, lanczyk na plazy 30-50zl/osoba.
                            FB w tym chotelu absolutnie nie warto - wydalismy jedzac codziennie obiad na plazy mniej niz roznica w cenie miedzy HB a FB.

                            Pamiatki wg mnie w dobrych cenach. Kupowalismy wylacznie miejscowe rekodzielo, np ciezki, ogromny drewniany nosorozec ok 250zl, mniejszy hipopotam 100zl- po negocjacjach, na plazy chustka uszyta na Zanzibarze kupiona na plazy od lokalnej kobiety, (nie chinszczyzna), 10 dolcow.

                            Seszelii i Malediwow raczej nic nie przebije pod wzgledem plaz, ale nie ma tam za to tej afrykanskiej atmosfery, ja uwazam ze Zanzibar to taka jeszcze piekniejsza i bardziej luksusowa Kenia wiec absolutnie warto tu zawitac.


                            pozdro
                            pozdro

                            Komentarz


                            • #15
                              megaaaaaaaaa plaża!! i super foty

                              Komentarz

                              Trwa
                              X