3632 opinie
Chcesz wyjechać do tego hotelu? Sprawdź oferty!
W centrum kurortu Port Ghalib, blisko mariny, sklepów, restauracji i barów.
Obiekt wraz z hotelem Siva Port Ghalib tworzą wspólny kompleks rekreacyjno-wypoczynkowy.
W pobliżu hotelu rozległa rafa koralowa oraz wiele możliwości uprawiania sportów wodnych.
Luksusowa marina z restauracjami i sklepami
Bardzo udany wyjazd. Hotel bez zastrzeżeń. Obiekt duży, ale zaprojektowany tak, że tego się nie odczuwa. Zabudowa niewysoka, rozłożysta, z licznymi ozdobami w stylu arabskim. Wieczorem podświetlony dziesiątkami lampionów, bardzo romantycznie. Czysto i na okrągło sprzątane, naprawiane, malowane, strzyżone - dyskretnie i grzecznie. Pokój czysty, zadbany, wszystko działa, można normalnie korzystać z gniazdek. Ręczniki codziennie wymieniane, również plażowe. Małe szampony, żele do kąpieli, balsamy do ciała stale dokładane. Chusteczki do nosa pewnie też, nie zdążyłam zużyć ;-). Codziennie nowa 1,5 l woda, dwie saszetki kawy i herbaty, cukier. Oczywiście czajnik. Dużo wieszaków, w tym na spódnice. Na balkonie stolik i dwa fotele. Pościel miękka, dwie dodatkowe poduszki. Dwa duże wygodne połączone łóżka (dopłaciłam w ETI, bo pierwotnie miałam dostawkę - leciałam z dzieckiem (opłaca się)). Bardzo duży wybór dobrego jedzenia. Dziwią mnie opinie, że jest niesmaczne. Zawsze można wziąć coś w zamian. Jadłam kurczaka duszonego w różnych sosach, kaczkę pieczoną, smażone i grillowane pyszne ryby, małże, duszone kalmary, duszone warzywa w stylu arabskim (bakłażany, okra, szpinak), pieczone warzywa w oliwie (bakłażan, ostre papryki, cukinie), świeże warzywa, ryż na różne sposoby, pieczone ziemniaki, rozmaite orientalne dania - baba ghanoush, hummus, słony kremowy ser z pomidorami, sos z fasoli, musakę, falafel w lawaszu). To moje smaki, więc jadłam z przyjemnością. Były też gulasze, pieczona gicz jagnięca, warzywa na parze, pizza robiona na bieżąco, makarony robione na bieżąco, zupy, zimna płyta z kawałkami kurczaka, świetną galantyną z kurczaka, kalmarami, warzywami, krojone świeże warzywa do wyboru i rozmaite sosy do polewania (oliwa, ocet balsamiczny, olej z czosnkiem, ocet winny i in. oraz przyprawy: sól, pieprz, chili, kumin itd. Śniadania również na bogato. Kucharz na bieżąco smażył omlety z wybranymi dodatkami, warzywa surowe (pomidor, zielona papryka, czerwona cebula, sałata) i pieczone z sosami do wyboru, sery żółte, feta... Z wędlin tylko dwa rodzaje czegoś, co nazwałabym mortadelą, zupełnie mi nie podeszły. Pełny English Breakfast, różne płatki śniadaniowe z mlekiem, jogurtami itd. Smażone na bieżąco pankejki z sosami do wyboru. Krojone owoce na sałatki. Ciepła owsianka i zupa ryżowa na mleku. Jaja na twardo. Bardzo duży wybór pieczywa, wytrawnego i na słodko. Oczywiście do każdego posiłku duży wybór ciast - francuskich, kruchych, ucieranych, baklaw, przekładanych kremem, galaretek, w głębi sali również cudowna chałwa. Napoje - kawa, herbata czarna i miętowa oraz napoje owocowe (pomarańcza, mango, arbuz z koncentratów), napoje gazowane, wino białe, czerwone, piwo, gin z tonikiem i inne (nie piłam, więc nie wiem jakie). Plaża szeroka, z dwoma ładnymi zejściami do wody. Rafa blisko, można snurkować już przed pierwszymi bojami, ale na końcu mostu znacznie piękniejsza i okazalsza. Buty do wody niezbędne. Można przejść się kawałek do mostu na plażę obok i tam snurkować, gdy u nas jest czerwona flaga, albo żeby wypatrzeć żółwie! Plaża ma prysznic i dwa bary. Jeden malutki z napojami, a po 10.00 z alkoholami, drugi również z przekąskami (hamburger z frytkami, hot dog, bułka z tuńczykiem i coś tam jeszcze). Małym zgrzytem na samym początku było sugerowanie dopłaty za lepszy widok w pokoju. Wiele osób czuło się przymuszonych, więc płaciło po 30-40 dolarów i dostawało pokój z widokiem na morze. Zapłaciłam za mało i dostałam ten sam pokój, który miałam dostać - z widokiem na basen i lagunę, na szczęście był bardzo ładny :-D
Duży, choć kameralnie zaprojektowany, czysty obiekt Dobre jedzenie, duży wybór Piękna rafa Grzeczna obsługa, brak nagabywania o napiwki
Odczuwa się większe zainteresowanie personelu klientami z Niemiec, choć ani razu nie widziałam, żeby dawali napiwki.
Mieliśmy wykupione 2 tygodniowe wakacje w Ghalib Resort ale bez problemów dostaliśmy pokój w Shiva , gdzie jest wszędzie blisko. ( o takiej możliwości zostaliśmy poinformowani juz w autokarze przez rezydenta - koszt oficjalnie 20$ - ale niektórzy to osiągnęli za 5 $ ). Pokój ładny , przestronny ,funkcjonalny , czysty , duży balkon , duża łazienka. Trochę kłopotliwy brak gniazdek a jak są to wejścia angielskie. Poczytaliśmy wcześniej opinie i zabraliśmy przedłużacz i znależliśmy 1 gniazdko zwykłe za sofą ! Duża wygoda z ręcznikami plażowymi ,które są w praktycznej torbie i wymieniane codziennie przez obsługę ok 18. Jedzenie , no cóż to jest Egipt. W pierwszym tygodniu nic mi nie przeszkadzało , nawet śniadanie identyczne każdego dnia. Po tygodniu niestety dostrzegłam pewne mankamenty typu: mało surowych warzyw , niewiele owoców -arbuza nie było ani razu , codziennie jabłka i daktyle ,czasem granat i melon. Mięso to wołowina i kurczak i ryby przyprawione to już kwestia gustu. Frytki jak się trafiło świeżo doniesione to ok , ale jak już poleżały na tym podgrzewaczy to niezjadliwe - zimne i gumowe, zresztą często wielokrotnie podpiekane. Za to pizza rewelacyjna ! Słodkości nie ocenię bo nie jadłam - jakieś były ale szału nie ma. Rewelacyjne różnorodne pieczywo. Basen - bardzo duży , żadnego tłoku . Oczywiście leżaki rezerwowane już od 6 rano i to głownie przez Polaków i Niemców. Tym niemniej o 9 tez były miejsca. W południe w basenie już niestety niezbyt czysta woda - ale nie ma sie co dziwić skoro idący z laguny , gdzie jest piasek nie korzystają z pryszniców tylko płuczą się w basenie.Rano znowu jest krystaliczna . Laguna ze słoną wodą wspaniała ! Rafa ? - piękna i mieliśmy okazję podziwiać delfiny ,które przypłynęły ! Plaża również, piękna aczkolwiek na plaży patelnia dosłownie, więc chodziliśmy tylko na rafę i wieczorne spacerki. Na miejscu sklepy i apteka , aczkolwiek ceny wysokie. Cena Antinalu w porcie jest 4 krotnie niższa ! Obsługa rewelacyjna , wszyscy mili i uczynni, począwszy od ekipy sprzątającej do barmanów. To bardzo mocna strona tego hotelu. Pan roznoszący płatne soki robi taki show , że nie aż chce się tego soku.Animatorzy również robili co mogli , chociaż goście raczej leniwi. Ostatnia pozycja oceny to rezydent Adam , no cóż naszym zdaniem troche przereklamowany. W drodze z lotniska podaje potrzebne informacje w sposób dowcipny . Na spotkaniu pierwszym oczywiście wszystkie praktyczne informacje również , sprzedaje też wycieczki - niestety bardzo drogie. Taniej mają firmy zewnętrzne i po takiej informacji przekazanej rezydentowi przestaje być aż tak bardzo miły. W przypadku telefonu z potrzebą też nie uzyskaliśmy oczekiwanej porady. Natomiast sam rezydent w drodze powrotnej prosi o pochlebne komentarze o sobie i oczywiście o drobny napiwek. Wakacje uważam za bardzo udane i opisane wcześniej drobne mankamenty w żaden sposób nie zepsuły nam urlopu.
duży basen, laguna , przestronne pokoje , plaża
jedzenie po tygodniu
Szczerze polecam to miejsce, jadąc tam spodziewałem się dużo gorszych warunków, bo Egipt itd. Jestem mega pozytywnie zaskoczony. Było to najpiękniejsze miejsce jakie odwiedziłem, bywając w różnych hotelach już. Poziomem bije na głowę nie jeden europejski hotel o podobnym lub wyższym nawet standardzie. Jak dla mnie hotel zasługuje śmiało na 5 gwiazdek. Nikt przez cały pobyt nie upomniał się o napiwek, jak dawałem to wtedy kiedy chciałem i komu chciałem, za co osoby były bardzo wdzięczne. Obsługa bardzo uprzejma, jak czegoś nie chcesz i odmówisz to grzecznie dziękują (np. oferowane wycieczki szczególnie na plaży). Rezydent na miejscu, ciągle pod telefonem. Połączenia do PL drogie, bo to Egipt ale polecam doładować SKYPE i dzwonić ze skype do PL na telefony normalnie, tylko trzeba mieć internet (w lobby jest za darmo). Bardzo się opłaca. Bardzo czysto, non stop sprzątane, naprawiane, malowane, jest ładnie i schludnie. Ogólnie bardzo na plus. Z tego miejsca nie da się wrócić niezadowolonym. Piękne rafy. Od prawego pomostu można wzdłuż raf płynąć prawie do końca plaży. Na końcu jest świetne zejście do wody. Safari quadami rewelacja. Biuro ETI, bardzo w porządku.
piękne położenie wspaniałe rafy duża plaża doskonała obsługa czysto
monotonne jedzenie
Zacznę od ocen, wydają się dziwnie za wysokie! Są mylące i moim zdaniem niezasłużone. Hotel nie jest zły, jest ciekawie zaprojektowany, ma wewnętrzna lagunę, basen, zjeżdżalnie, powolna rzekę... Brzmi wspaniale, ale... laguna (słona) i główny basen (słodki) maja temp. wody jak w wannie, wejście jest szokiem, kto szuka ochłody tu jej nie znajdzie, wejście do basenów o temp ok 32 C jest ciężkim zawodem, to temp. odpowiednia dla jakuzzi a nie basenu, poza tymi basenami innych nie ma, trzeba iść na jetty i ochłodzić się w morzu. To zaskakuje, brak basenu (a jakby go nie było) to poważny minus. Poza tym basen jest od rana oblegany przez Niemców, Włochów, wszędzie ich ręczniki, żadnego wolnego leżaka, zajmowane od 6 rano, w dzień większość właścicieli ręczników nieobecna. Zespól hotelowy składa się z 3 hoteli, Resort, Siwa i Palace. Siva i Resort maja wspólny basen i restauracje. Uwaga: to wszystko dla mieszkańców 650 pokoi !!! Nie brzmi zachęcająco i nie polecam. Mimo temperatury w basenie tłok. Pozostaje plaża. Jeden kiosk z napojami (samoobsługa) i 1 bar. Napoje, frytki, hot dog i hamburger. Restauracja to największy minus. Kiepskie jedzenie max na 3 gwiazdki. Zapomnij o frytkach, nie ma i nie będzie. Ryz, ziemniaki w sosie. Codzien gulasz wołowy (slaby) i ryba (rozgotowana, jak z zupy). Kurczak co 3-4 dni, w sosie. Grill to experyment i wynalazki. Nawet moja mniej wybredna polowa skusiła się tylko 1 raz na 2 tyg. Skorzystałem w 14 dni 2 razy. Próżno szukać mięs. Te są często i w dobrym wyborze w hotelu Palace ale możesz tam pójść na obiad tylko raz w tyg. - rezerwacja. Zapomnij o obrusach, stoły jak w studenckiej jadłodajni, niezbyt czyste, wysokie, a krzesła za niskie. Siedzisz z broda nad stołem, dobre 10 cm za nisko. Fatalne wrażenie. Kiepski serwis, mało uprzejmy, nastawiony na napiwki. Wybór deserów nędzny, najgorszy jaki widziałem, podane byle jak i po godz. polowy nie ma (i nie będzie). Jutro. Przyniesiono mi raz deser (kilka kawałków ciasta) z zaplecza kuchni bo zabrakło... Słowem będziesz jadł w stołówce nie w restauracji, zarówno co do jakości obsługi jak i dostępnego menu, i nie myśl ze jak TY pojedziesz będzie inaczej, tak jest zawsze i codziennie. Czasem zbierają opinie, haha, dla formy? ze zdziwieniem, i do kosza. Pokoje są średnie od 30paru m2, nie ma gdzie usiąść, jedynie tzw. sofa ale bez oparć. Nie ma krzeseł a jedyny stolik to miejsce na czajnik, filiżanki etc. Nie ma gdzie położyć ubrań, usiąść itd. Jedynie na balkonie, w upale i bez zadaszenia. Nasze 1 piętro było ostatnim, bez osłony przed słońcem, jedynie drewniana struktura dekoracyjna. 2 tyg. bez krzesła, fotela i stolika! Sprzątanie bez zarzutu, zawsze czysto i porządnie. To jedyny plus. Szafa to wnęka z patykiem na wieszaki bez drzwi, 4 szufladki na drobiazgi. To tyle. Słowem mniej niż minimum. Hotel szczyci się 5ma gwiazdkami! Trudno uwierzyć. To nubijski styl jak nam wyjaśniono. Prymitywny i oszczędny, egipsko-etiopska wioska. Gorąco polecam miłośnikom. Rafa OK (ocena 3/5), dość głęboko pod powierzchnia ok. 2-4m co nie jest optymalne, pływać nad nią raczej można, choć czasem nie pozwalają. Rafa hotelu Palace ciekawsza (ocena 4/5), tuz pod powierzchnia, ale woda znacznie mniej przejrzysta (przy wejściu do portu od morza). WiFi w lobby OK, ale tylko tam. Polecam własną kartę Vodafone. 15 Euro za 5 Giga. Kiosk Vodafone w hotelu. Podsumowując, jeśli liczysz na luksus zawiedziesz się. Jeśli nie zraza cię kiepskie jedzenie i brak wygód, basenu etc. to polecam ten hotel. Nie jest zły, wyobrażam sobie gorsze. Mimo że na oko jest wszystko to przy bliższym spojrzeniu jakieś nie dla ludzi, niewygodne i niepraktyczne. Może dla poszukiwaczy wrażeń. Tłoczno. Duzy obiekt, dużo ludzi a wszystkiego jakby za mało i nie przystaje do oczekiwań. Wycieczki drogie, polecam porównać polskie biura - Internet. Rezydent Adam-Ahmed mówi słabo po polsku. Przyjemny, ale mało użyteczny. Jest tylko po to by sprzedawać wycieczki. Ogólna ocena pobytu 4/10. Liczyłem na 8/10.
Polozenie, ciekawy layout hotelu
Jedzenie i urzadzenie hotelu
Byłem w kilku hotelach 4* w Egipcie ten wypada zdecydowanie najgorzej. Nie wiem skąd tak dobre opinie. Nie dajcie się zwieść.
Blisko plaży, ładna rafa Robi wrażenie wieczorem przy oświetleniu
Fatalne jedzenie; Natrętna obsługa wymuszająca bakszysz na każdym kroku; Hotel nadający się do remontu, zwłaszcza łazienki i wyposażenie; Animacje skierowane bardziej do zachodnich turystów, większych grup. Alkohol zalatuje benzyną, drinki w plastiku.
Byliśmy tydzień było super mieszkaliśmy w Palace hotel , na posiłki moglismy po wszystkich hotelach , nie było problemu .Jedzenia było od wyboru do koloru nawet nie jadki dawały radę .Ogólnie fajnie wnuczka snurfowała po kilka godzin , nawet rano widzieliśmy 2 delfiny oraz żółwia .Polecam
położenie oraz wyjście z hotelu to duży plus
mieliśmy zły pokój przeniesiono nas do innego i było ok
Wszystkich chcącym spędzić miło czas w Egipcie polecam w 100% ten hotel. Jedzenie całkiem smaczne lecz na dłuższy wyjazd może się znudzić. Obsługa hotelu oraz restauracji zawsze miła i uśmiechnięta. Codziennie sprzątane pokoje, wymieniane ręczniki te w toalecie oraz ręczniki plażowe, wymieniana była również pościel, przy każdym sprzątaniu do pokoju dostawaliśmy 2 litrową butelkę wody. Codziennie są przeprowadzane animacje nad basenem ze słodką wodą, popołudniami można było zrelaksować się na zajęciach z Jogi. Animatorzy zawsze uśmiechnięci. Do dyspozycji gości był również kort tenisowy, mini golf, bilard, rzutki. Wybrzeże przy plaży było bardzo długo płytkie ale dzięki temu rafy koralowe wraz z pięknymi kolorowymi rybkami były na wyciągnięcie ręki, dla lubiących głęboką wodę tez coś się znalazło, wystarczyło przejść na pomost z którego można było wskoczyć na głęboką wodę ;) na pomoście zawsze siedział ratownik który pilnował bezpieczeństwa. Na plaży oraz przy basenach były bary w których można było schłodzić się zimnym napojem lub coś przekąsić. Bardzo polecam wybrać się na wycieczkę na safari z quadami oraz wieczornym pokazem. Wszyscy świetnie się bawili. Polski przewodnik był naprawdę miły odpowiedział na każde nasze pytanie, pożartował, Zawsze starał się aby nasza grupa miała najlepiej ( wszędzie byliśmy pierwsi i na czas ;) również na safari zaprowadził nas na punkt widokowy aby zobaczyć zachód słońca niestety inne grupy nie miały już tak fajnie ponieważ przyszli za późno). Wszystkim mogę polecić ten hotel, duża przestrzeń, piękne widoki, zawsze czysto.
Hotel posiada prywatną plaże, zawsze miła i uśmiechnięta obsługa, jedzenie smaczne
Brak
Jesteśmy z mężem miłośnikami s nurkowania, pływając wzdłuż rafy pomiędzy dwoma pomostami widać przepiękny świat podwodny. Zanurzając głowę przenieśliśmy się w inny wymiar, udało nam się zobaczyć wielkiego żółwia oraz murenę o wielkich rozmiarach, o kolorowych ławicach małych i dużych rybek też wspomnę. Polecam wyjście po za hotel w lewą stronę na małą plażę, wchodząc do wody poza rafę należy popłynąć w lewo i tam znaleźliśmy to po co pojechaliśmy do Marsa El Alam
położony przy plaży z piękną rafą koralową
Hotel położony w bezpiecznej okolicy,blisko do portu.Pokoje czyste,sprzątane codziennie.Reczniki plażowe w torbie codziennie wymieniane.Obsługa miła i sympatyczna,animatorzy aktywni.Rezydent Adam suuuper,bardzo miły i pomocny,chętnie rozwiazujacy jakikolwiek problem.Piękna rafa koralowa na terenie obiektu.Polecam hotel z czystym sumieniem.Wyjazd czerwiec/lipiec 2019
Blisko lotniska,cudowna rafa koralowa dostępna z dwóch pomostów,dobre jedzenie,bezpieczna okolica.
Głośna klimatyzacja w pokoju
Kompleks jest bardzo blisko od lotniska Marsa Alam (kilkanaście min). Ogólnie całość robi bardzo dobre wrażenie. Wszędzie czysto i obrazkowo. Kompleks jest na tyle duży, że jest gdzie pospacerować czy rankiem pobiegać. Kilka basenów w tym ze słona wodą - ten ciągnie się przez kilka hoteli. Duża ilość barów (all inclusiv) w tym też kilka na plaży nad morzem. Nad morze idzie się dwie, trzy minuty. Tam parasole, leżaki są bezpłatne. Barki oprócz napoi wszelakiej maści serwują tez zakąski (hot-dogi, sandwiche, hambugrery, frytki). Bez ograniczeń wszystkie rodzaje trunków z jakiejś ich wytwórni. Piwo LUKSOR. Napoje zimne serwpwane z oryginalnych butelek (pepsi itd). Posiłki jak na pobyt 7 czy 14 dni są na tyle urozmaicone, że każdy powinien być zadowolony. Podczas lunchu do stolików podchodzą młodzi ludzie i bez natrcectwa zapraszają na wiecziorne SHOW (obok plaży nad morzem). Bywało ciekawie i nawet śmiesznie. Prowadzący mówi afrykańskim angielskim co chwila wtrącając niemiecki - większość turystów to niemcy i austryjacy (wg mojej oceny). To ostatnie jest chyba powodem, dla którego każda osoba wspomagająca: podczas śniadania, lunczu, kolacji, na plaży, przy basenach za każda drobną nawet pomoc oczekuje na napiwek. Nie jest to wymagane i nie trezba dawać. Nie mniej oni są tak juz ustawieni, że zawsze przyjma wszystko, co się im daje. Pierwszy rozpoczął już Pan, który zapakował nasze walizki do autobusu na lotniski. Niektórzy sa bardzo upierdliwi i nachalni w proponowaniu zakupu jakiś win, czy innych super trunków. Trzeba uważać, bo co innego jest potwierdzić chłopakowi, by przyniósł dwie lampki wina, a co innego zamówić butelkę, tego odpłatnego. Lepiej nie brać niczego z wody jako pamiątkę. Można \\\"oberwać\\\" na lotnisku. Widzizeliśmy, jak jednej pani trzepali wszystkie majtki z walizki... Rafa, ta przy końcu molo jest przepiękna. Nie jest to, to samo co na morzu, ale codzienne dwie godziny dawały dużo radości z obcowania ze stworzeniami i rybkami, które ogląda się w Nat.Geo itp. Temperatury - w II poł lipca 2019: 39-44 St. C. W pokojach przyjemnie zimniutko. W lobby hotelowym Hotelu SIVA internet za darmo. Sygnał jest wprawdzie też przy basanach, ale bardzo słaby. Bary otwarte do 22, a ten w lobby do północy. Fajne wyjazdy - każdy znajdzie coć dla siebie: Egipt 3000 lat przed naszą erą (Asuan lub Luksor), Egipt obecnie: widoki miast Luksor, czy Al Quser - straszne warunki, śmieci , syf, bród i smród..., rozrywka: rafy, nurkowanie, delfiny, krowy morskie, żółwie, safari, quady po pustyni itd. Malkontenci zawsze znajdą dużo negatywów. My stwierdziliśmy dużo więcej pozytywów, więc na temat negatywów nie ma co się szerzej rozwodzić. Naszym zdaniem miejsce bardzo fajne i godne polecenia. Myślę, że wrócimy tam jeszcze w przyszłości.
Port Ghalib to wyrwane kilkanaście hektarów kamienistemu pustynnemu krajobrazowi, jaki wyłącznie otacza tą enklawę. Na tej powierzchni mieści sie kilka hoteli wraz z portem jachtowym. Całość niezwykle pięknie utrzymana, zielono, kolorowo, rosliność, palmy, trawniki, jakich nie zobaczy się w PL, csałość doglądana i pielęgnowana niczym wielki ogród botaniczny ... Wszystko czyste, schludne i ładne. Na każdym kroku widać krzątające się osoby z obsługi ... Rafa na końcu molo - SUPER
opryski trawników jakims syfem - wieczorami - czasami zalatywało jakimiś środkami. A może to dlatego nie widzieliśmy skorpionów i innych ohydztw... Cholerstwo z rezerwacją leżaków - 7:00 rano, a juz 75% zajętych przez ... ręczniki. Które się opalają same jeszcze przez długi czas.. Brak możliwości pływania w morzu: powodem jest strefa chroniona związana z istniejącą tam rafą koralową. Morze aż do rafy jest płytkie. W granicy bojek, gdzie można pływać nawet podczas przypływu można zanurzyć się w porywach jedynie do ... kolan. Gniazdka w pokojach angielskie (nie wiem, czy we wszystkich). Nikt nie informował o tym, że potrzebne sa przejściówki. Na szczęście wciskając w poziome otwory działają europejskie wtyczki (tylko czasami wylajatą :)) Uwaga na rezydentów - szczególnie przy zamawianiu wycieczek/wypraw: często informują o kolejnych kosztach juz po zamówwieniu i opłaceniu (np. na dzień przed wyjazdem, że trzeba po 20 E od osoby dopłacic dla przewodnika)... Siłownia bardzo uboga w sprzęt i bez sensu, że otwarta dopiero od 8, a zamykana o 20...
Opiekun Adam Świetna robota! Byliśmy drugi raz i na pewno wrócimy!!!!
Laguna!!!! Blisko plaży! Miła obsługa!
Brak Internetu w całym obiekcie. Słaba, jakoś Wi- Fi na recepcji.
Był to mój siódmy pobyt w Egipcie i muszę przyznać, że jak do tej pory najlepszy. Przyznam że obawiałam się wyjazdu z nieznanym mi biurem ETI i naprawdę zupełnie niepotrzebnie. Już kontakt z przedstawicielem biura w Polsce, panem Michałem, był profesjonalny i bezproblemowy. Wszystko zorganizowane na najwyższym poziomie. Lot liniami Air Cairo był bardzo spokojny, na dodatek na pokładzie linia serwuje bezpłatny catering z czym nie spotkałam się u innych przewoźników. Po przybyciu do hotelu rezydent najpierw zaprowadził nas do restauracji na obiad, zdając sobie doskonale sprawę że jesteśmy po długiej podróży. Dopiero po posiłku nastąpił meldunek który przebiegł błyskawicznie. Pokoje przyznawane są wcześniej a na gości czekają wydrukowane koperty z nazwiskiem, numerem pokoju i kartami magnetycznymi do drzwi. Opaski All Inclusive zakłada się samemu i służą one raczej do identyfikacji kto w jakim przebywa hotelu, gdyż na terenie kompleksu znajdują się trzy hotele- Resort, Siva i Palace i każdy ma inny kolor opaski. Resort i Siva stanowią jedność, mają wspólną restaurację, baseny, plażę a Palace jest z boku, osobno ale można przemieszczać się po jego terenie, wchodzić na jego plażę z pomostem i nikt nie zabrania. Czasem tylko strażnik zapyta z którego jesteśmy hotelu. Jeśli chodzi o pokój, miałam standardowy z widokiem na basen ale naprawdę więcej nie potrzeba. Łóżko wygodne, dodatkowo sofa, torba z ręcznikami plażowymi które obsługa codziennie wymieni jeśli sobie zażyczymy, stolik z czajnikiem, filiżanki, herbata, kawa, cukier. W trakcie pobytu herbata i kawa nie są uzupełniane ale można sobie przynieść z restauracji. Dodatkowo każdego dnia dostajemy butelkę wody mineralnej 1,5 l. W łazience codziennie zmieniane ręczniki i dostarczane kosmetyki- szampon, żel pod prysznic i balsam do ciała. Jedna ciekawostka- naszukałam się suszarki do włosów i znalazłam w szufladzie stolika pod lustrem w pokoju. Przytwierdzona kablem na stałe do ściany i nie da się z nią przejść do łazienki... W pokoju jest bardzo mało gniazdek elektrycznych więc jeśli mamy więcej rzeczy do ładowania typu aparaty, telefony czy laptopy, warto wziąć przedłużacz. Uważajmy na to, że przy drzwiach jest w kontakcie jeden przełącznik odcinający zasilanie w całym pokoju i jeśli go przez przypadek naciśniemy, nic się nie naładuje. Klimatyzacja działała bez zarzutu, można regulować temperaturę i siłę nadmuchu. Jeśli chodzi o internet to w hotelowym lobby działa bezpłatne wifi, które najlepiej chodzi w godzinach porannych. Wieczorem ze względu na dużą ilość osób traci na sile. Na terenie hotelu jest stoisko Vodafone i można zaopatrzyć się w kartę SIM ale ceny są wysokie. Mnie osobiście hotelowe wifi w zupełności wystarczyło. Jeśli będziecie szukać w lobby gniazdek elektrycznych, patrzcie w podłogę. Na ścianie znalazłam tylko w jednym miejscu- za kanapą w sali gdzie odbywają się spotkania rezydenta z gośćmi, przed wejściem do wnęki w której znajduje się regał z książkami. W kwestii posiłków- proszę nie mówcie że mały wybór. Tego jedzenia jest tyle że ciężko wszystkiego spróbować. Zwrócę uwagę na fenomenalnie przyrządzaną rybę, puree ziemniaczane z mięsem mielonym i zielonym groszkiem oraz zupę harira. Raz na tydzień można zjeść posiłek w ciągu całego dnia we włoskiej restauracji Lagoon która znajduje się na terenie hotelu Palace, na końcu słonowodnej laguny. Trzeba się wcześniej zapisać- po lewej stronie recepcji stoi biurko, gdzie przyjmowane są rezerwacje, przy czym nie trzeba wykorzystać wszystkich posiłków jednego dnia. Moje wrażenia z tej restauracji- bez jakiegoś szału tzn nie ma wielkich różnic w menu w porównaniu z restauracją w Resort, może za wyjątkiem tego że był express do kawy i można zrobić capuccino czy latte. Jeśli chodzi o plażę- najbardziej spektakularne rafy koralowe jakie widziałam do tej pory. Egipcjanie bardzo dbają tu o ich stan i nie pozwalają by turyści dotykali koralowców i pływali za blisko rafy. Na pomoście jest obecny ratownik a jeśli ktoś nie czuje się zbyt pewnie w wodzie, można pożyczyć kapok. W dwóch barach na plaży od godz. 10.00 są dostępne napoje, a w tym większym od 12.00 można zjeść lunch- hamburgery, hot-dogi, frytki i rybę z grilla w bułce. Idąc w lewą stronę możemy wyjść poza plażę hotelową i pospacerować po dzikich terenach, natomiast idąc w prawo do samego końca dojdziemy do plaży hotelu Marina Resort i tam też możemy popływać. Woda w morzu miała ponad 30 stopni, a balsam z faktorem 50 nie zawsze chroni przed silnym słońcem. Proponuję pływać w t-shircie i getrach, mnie to uchroniło przed usmażeniem. Na spotkaniu rezydent wręcza folder w którym przedstawione są dostępne wycieczki, ja wybrałam dom żółwi i niestety nie był to dobry wybór. Pierwszy snorkeling odbywa się na dość dużej rafie która w niczym nie była lepsza od tej przy hotelu, natomiast drugi postój to zatoka w której bytują wielkie żółwie. I tu zaczyna się jazda- kilka zacumowanych statków, w wodzie ok 60 osób polujących na jednego żółwia i w momencie gdy
Jesteśmy bardzo zadowoleni z pobytu w hotelu. Pokoje są bardzo ładne i czyste, pomimo tego, ze mieliśmy widok na ogród byliśmy bardzo zadowoleni. Pan sprzątający układał nam ciekawe zwierzątka na łóżku z ręczników więc dodatkowy plus za kreatywność. Łazienka była sprzątana na wysoki połysk, codziennie wymieniane ręczniki( gdy ktoś miał ochotę ręczniki plażowe również ). Kompleks bardzo ładny, kilka basenów, każdy wybrał coś dla siebie, można było skorzystać z aerobiku wodnego. Sympatyczna ekipa animatorów szczególnie Nanu(?), który zaprasza na imprezy plażowe. Minusem jest to, że jest bardzo słabe życie rozrywkowe w tym hotelu, brak dyskotek, imprez, wieczorków z muzyką. Stołówka duża, spory wybór posiłków lecz max na tydzień, później jedzenie się powtarza(duże kolejki). Soki świeżo wyciskane dodatkowo płatne. Warto skorzystać z wycieczki quadami do wioski beduińskiej proponowanej przez Salaha, wszystko zorganizowane fantastycznie i wielka frajda dla tych, którzy jeszcze nie jeździli :) Słynny napiwek mile widziany praktycznie w każdym momencie pobytu, co w pewnym momencie staje się uciążliwe :) W morzu piękna rafa koralowa, nawet na bardzo płytkiej wodzie więc każdy może pooglądać kolorowe i niespotykane rybki. Ogólnie polecamy ten hotel ;)
Jak w opinii
Bardzo malutkie :)Jak w opinii
Hotel w ogólnym podsumowaniu wypada ok. Mało atrakcji, brak miasta w pobliżu to niestety duża wada ale przy tygodniowym wypoczynku szło wytrzymać. Osoby ceniące sobie spokój zdala od miejskiego zgiełku polubią ten hotel. Słaba opcja jedzeniowa dla wegetarian tak jak napisałem w wadach. Podczas naszego pobytu mogliśmy skorzystać raz z włoskiej restauracji lecz było tam to samo co na normalniej kolacji tyle że bez kolejki po pizzę... Duży plus za osobę oddelegowaną z biura podróży bo Pan Adam spisuje się super.
Bardzo miła obsługa hotelowa Czyste pokoje dokładnie sprzątane Ładna plaża z molo do nurkowania i skakania do wody Ładna rafa obok hotelu z pięknymi rybkami Czysta plaża
Słaba lokalizacja hotelu, brak atrakcji w pobliżu SLABE JEDZENIE DLA WEGETARIAN - CODZIENNIE TO SAMO (makaron z sosem pomidorowym) Internet w lobby nie działał praktycznie cały wyjazd (z małymi przerwami). Brak wieczornych animacji
Hotel w bardzo dobrej lokalizacji. Pokoje czyste i przestronne, egipski standard. Bardzo słabe jedzenie, mało urozmaicone. Bardzo duże kolejki do restauracji. Absurdalne jest to ze w hotelu jest dodatkowa restauracji w której serwowane są podobne posiłki co w pozostałych restauracjach ale trzeba robić do niej rezerwacje. Podczas tygodniowego pobytu przysługuje jedno bezpłatne śniadanie, obiad i kolacja. Drugi raz nie wybrałbym tego hotelu. Dziwią mnie tak wysokie recenzje wystawione przez odwiedzających ten hotel, mocno się zawiodłem.
Położenie
Fatalne jedzenie i kolejki w restauracji. Natrętni pracownicy obsługi hotelowej, którzy domagali się napiwków za każdą wykonaną czynności.
Niesmaczne, monotonne jedzenie, hotel nadaje się do remontu, zwłaszcza łazienki, obsługa na każdym kroku wymusza bakszysz. Animacje beznadziejne, skierowane głównie dla dużych grup znajomych. W Egipcie byłem 3 razy i 3 razy w hotelu 4*, ten wypadł zdecydowanie najgorzej. Muszę przyznać, że wybór na niego padł przede wszystkim przez bliskość do Portu Ghalib i pozytywne opinie, nie dajcie się zwieść...
Robi wrażenie w nocy przy oświetleniu Blisko plaża i całkiem ładna rafa
Hotel w kiepskiej kondycji, widać że nie był dawno remontowany. Fatalne animacje, nudy po kilku dniach nurkowania. Kiepska kuchnia, proponuję zabrać coś na biegunkę. Obsługa sztucznie uprzejma, oczywiście za napiwki.
Ogólnie pobyt udany, za wyjątkiem dziwnych praktyk obsługi, których w innych hotelach nie było (w formule all inclusive nagabywanie na drinki ekstra ... bez informacji o odpłatności również ekstra). W pokojach bardzo czysto. To mój czwarty pobyt w Egipcie, i tu pokoje były najlepiej sprzątane. Miejsc przy basenie niewiele i bardzo trudno było je zdobyć, choć czerwiec to jeszcze nie pełnia sezonu. Natomiast ładna i duża plaża. Piękna rafa, zejście z pomostów na plaży w obu hotelach, naprawdę suuper. Warto przywieźć ze sobą płetwy a także kamizelkę asekuracyjną dla osób nie czujących się pewnie w wodzie. Korzystający z wycieczek narzekali, że po wypłynięciu w morze na snoorkowanie, pobierano dodatkowe opłaty za korzystanie z płetw oraz kamizelek. Warto o to zapytać przed kupnem wycieczki. Być może wrócę do Port Ghalib, bo warto.
Na pewno czystość w pokojach. Jedzenie dobre, zawsze było co wybrać i najeść się do syta, chociaż nie zawsze to co miało być ciepłe takie było. Niewiele owoców..ale może to taki okres (początek czerwca). Rafa przepiękna i dlatego warto tu przyjechać.
Początek czerwca ...i inwazja meszek...okropneee....Po kilku dniach oprysków, było lepiej. Hotel, oceniam na 4*. To mój czwarty pobyt w Egipcie i bywałam w lepszych hotelach. Obsługa...no cóż za zmianę pokoju o dwa numery wcześniej by być bliżej znajomych w recepcji pobrano 50 dolarów. W restauracji nowi przybywający (w formule all inclusive) byli wyłapywani i proponowano im drinki ekstraaaaa.....a za chwilę dostarczano rachunek do zapłaty !! Zatem uwaga na takie praktyki.
Nie było problemu z leżakami zarówno przy basenach jak i przy plaży. Wspaniali animatorzy, aktywni od 10 do 22. Nie było czasu na nudę. Dla miłośników raf koralowych i różnych wielobarwnych rybek polecam ich oglądanie z molo lub snorkowanie. Jedzenie smaczne - duży wybór potraw ,napojów , owoców ,ciast.Każdy znajdzie coś dla siebie. Rezydent solidny - codziennie dyżurował od 19 do 20. Był pomocny w wielu sprawach . Polecam . Kocham Egipt i pragnę wrócić do Port Ghalib Resort ,najchętniej z ETI. Czerwiec 2019r.
Profesjonalna ,miła obsługa.Codzienna wymiana pościeli i ręczników .Wszędzie ład i porządek.
Nie zauważyłam
Polecam wszystkim to miejsce. Hotel bardzo czysty. Codziennie sprzątane pokoje. Bardzo duży wybór jedzenia. Przepiękna plaża i cudowne rafy. Przemiły Pan rezydent bardzo dobrze mówiący po polsku. Ja osobiście nie znalazłem żadnych słabych stron tego miejsca. Wieczorami cisza i spokój. Obsługa hotelu na bardzo wysokim poziomie. Wszyscy bardzo pozytywnie nastawieni do turystów. Jeżeli ktoś jeszcze nie był w Egipcie to bardzo gorąco polecam włąsnie ten hotel. Na pewno nie będzie żałować.
To moja (z mężem) już 9 wizyta w Egipcie, a 2 z biurem ETI. Co do biura to wszystko było ok. Mieliśmy wszystko co nam pasowało. Plaże, słońce i dobre warunki. Jedzenie urozmaicone , dużo i smacznie. Pokój z pięknym widokiem. Blisko portu co pozwalało na codzienne spacery i poranny jogging. Jak to w Egipcie, niewiele trzeba do szczęścia.
Infrastruktura, przestrzeń, zieleń i czyste baseny.
Trącące "myszką" bary plażowe. Marne animacje.
Tripadvisor