1359 opinii
Chcesz wyjechać do tego hotelu? Sprawdź oferty!
Udogodnienia dla dzieci: basen ze słodką wodą, pokój i plac zabaw, miniklub (4-12 lat), animacje.
Tylko 600 m do hotelowej, piaszczystej plaży z łagodnym zejściem do morza.
Atrakcyjne położenie: w centrum Agadiru, ok. 500 m od sklepów i restauracji, ok. 15 km od pola golfowego Golf du Soleil.
Bogata oferta rekreacyjna: 2 baseny, 2 korty tenisowe, centrum wellness, sauna, hammam, masaże, zabiegi.
Brak LODÓWKI w pokojach. Rzecz niedopuszczalna!!!!
Byliśmy tam z TRIADY. Trzymajcie się z dala od tego biura. Ale ocena dotyczy hotelu, a więc: zacząć trzeba od tego, że w ogólnie przyjętej kategoryzacji hotel zasługuje na max 3*. Cztery gwiazdki to zwyczajna kpina i wprowadzanie ludzi w błąd. Klima generalnie nie działa, a jesli już to coś z instalacji kapie lub po prostu śmierdzi (rezydentka kilkukrotnie "notuje uwagi", ale z tego nic nie wynika), łazienka to żart: syfon toalety i woda w rurach hałasują tak, że ma się wrażenie, że zaraz ciśnienie rozerwie ściany; gdy sąsiad z góry korzysta np. z prysznica - zapomnij o skupieniu i zebraniu myśli. Sprzątanie generalnie wygląda tak, że to co widać lecimy szmatą, a reszta pod łóżko, za drzwi lub pod szafki, których styl i jakość zalatują wczesnym Gierkiem. O lustrach w tandetnych ramach przyklejonych do ścian nie wspominamy... Windy w hotelu lubią się zatrzymywać między piętrami... Co do tarasu widokowego na 10. piętrze - pomimo wielu prób wejścia w wyznaczonych godzinach otwarcia - udało nam się raz tylko (podczas dwutygodniowego pobytu) dostąpić zaszczytu spojrzenia na Agadir nocą. Na stołówce - a zwłaszcza w jej części dla niepalących - brud na podłodze do tego stopnia, że krzesło potrafi się doń przykleić, obrusy nieprane od tygodni a obsługa w ten sposób je czyści, że zrzuca to co pozostawili po sobie goście wprost na podłogę i siedziska krzeseł (uważajcie na czym siadacie!!!). Co do jedzenia: śniadania do bólu monotonne - ten sam zestaw przez okrągłe dwa tygodnie, obiadokolacje - raczej urozmaicone, choć potrafi tego czy tamtego zabraknąć gdy się dotrze pod koniec otwarcia sali. Bardzo, ale to bardzo mało owoców - jeśli już to tylko melon, rzadko arbuz. Obsługa hotelowa - leniwa jak cały naród marokański, a nawiązując do przedmówcy - co do rzekomo złego liczenia kasy - to nie brak umiejętności liczenia a jedynie zwykłe ordynarne naliczanie sobie bakszyszu. A ten, akurat w tym kraju, wydaje się być zwykłym wyłudzaniem kasy. Basen - zbudowany prawdopodobnie w tym samym czasie co i hotel (czyli w 1985), według obowiązujacych wtedy technologii oraz przy uwzględnieniu marokańskiego partactwa - nic ciekawego, niegodny polecenia. Chloru pozostałego tyle, że można by zabezpieczyć wodę dla kilkusettysięcznego miasta. Olimpijski to może i on jest ale ma tylko długość 25 m i szerokość max 10m!!! Ogólne wrażenia są takie, że hotel absolutnie niewart zainteresowania, przerysowany, przereklamowany (podobnie jak i całe Maroko) i zdecydowanie przeszacowany jeśli idzie o standard określany gwiazdkami.
Nadto - wbrew temu co piszą niektóre biura (np. TRIADA) - Agadir ze swej rzekomej atmosfery cesarskiego miasta nic nie posiada, gdyż jego obecny kształt to efekt zabudowy po trzęsieniu ziemi w sześćdziesiątym którymś tam roku (1962?).
Poza tym - dla wszystkich, którzy mimo to wybiorą się do Agadiru - miasto jest położone w kotlinie, otoczone górami. Zimny prąd kanaryjski na Atlantyku baaaardzo często powoduje zamglenia skutecznie blokujące dopływ promieni słonecznych (np. średnio 3 godziny słońca w ciągu dnia - czy ktoś o tym informuje potencjalnego turystę?).
I jeszcze jedno: czasem nocą potrafi zawiać lekko od portu. Od portu rybnego. Smród niesamowity.
Wszystkim mającym już bilety w dłoni życzymy przede wszystkim pogody ducha...!
Hotel - moloch, w sezonie nieustanny halas, czekanie na winde, wczesne wstawanie (6.00/7.00), aby zajac miejsce przy basenie, wieczne problemy z wolnym stolikiem na kolacje, czy sniadanie, slaba obsluga - wrecz chamska, jedzenie dobre, problemy z klima w pokojach. Pokoje - im wyzsze pietro, tym lepsze.
Jesteśmy bardzo zadowoleni z pobytu w hotelu Anezi . Bardzo miła obsługa . Czysto pościel, ręczniki zmieniane codziennie basen czysty.. Jedzenie smaczne Świetna zabawa przy basenie prowadzona przez pięciu przystojnych Marokańczyków ogólna ocena Bardzo dobra.
hotel fantastyczny!! mnie sie b podobal.Standard ok.Obsluga milutka.trzeba tylko uwazac jak wymienia sie pieniadze w kantorze hotelowym,bo onie czesto sie myla poniewaz nie potrafia liczyc a nie dlatego,ze chca nas oszukac! Duzo rozrywek w hotelu!! A animatorzy,ktorzy bawia wszystkich od rana do nocy nie dosc,ze sa przystojni,mili i co poniektorzy switnie tancza -organizuja co wiczor rozne atrakcje,po ktorych zwykle jest zabawa i tance.Popoludniami i w dzien na basenie organizuja rozne formy atrakcji wodnych( np. siatkowka wodna, gimnastyka w wodzie, tance kolo basenu itp)Naprawde sa swietni!!!!! Wsrod animatorow jest jedna pani animator( do dzieci) ale tez bierze udzial w roznych show:).Na 10 pietrze przepiekny taras widokowy czynny chyba wieczorami.poza tym fajna kapela w barze hotelowym umila spozywanie marokanskiej herbatki:).Wszyscy sa mili,uprzejmi!! Warto sie tam zatrzymac!!!!!
Hotel bardzo fajny w porownaniu z innymi. Oczywiscie standard 4* w Maroku nie jest taki sam jak w Europie. Najwyższy budynek w mieście. Taras widokowy na 10 piętrze. Urozmaicone posiłki. Różne pokoje (wielkość, wyposażenie, widok, wyskokość). Zejście na plażę schodami i przez ulicę. Ogólne wrażenie bardzo dobre. Dużo zalezy od pokoju. najgorsze to te nisko od strony wejścia (straszny hałas z autokarów).
Bylam w 2006 w maju,jedzenie bardzo dobre,pokoje rowniez,brakuje tylko rozrywek i animacji.Wspanialy widok z pokoju.Blisko do plazy i centrum.Plaza cudowna.W basenie woda lekko chlodna.Ogolnie okey.Bylismy bardzo zadowoleni.
Super hotel blisko plaży, położony w centrum miasta, jedzenie świetnie a przy tym restauracja na ostatnim piętrze (chyba 11) z widokiem na ocean Fajne baseny Byłam bardzo zadowolona
Bardzo dobre położenie. Blisko do plaży (choć po licznych i stromych schodach). Piękny widok z okien (zwlaszcza z pokoi w części frontowej oraz restauracji na 10 pietrze), zakłócony nieco porzuconą wielką budową nowego hotelu tuż przy plaży. Są balkony (w katalogu Triady brak informacji na ten temat). Wielkie przesuwne drzwi- okna na balkon. Pokoje bardzo duże, przyjemna wykładzina. Dwa gniazdka elektryczne + 3 do TV (ewenement jak nna Maroko - zazwyczaj jest tylko jedno do TV i są problemy z ładowaniem telefonów czy akumulatorów; odnosze też wrażenie, że prąd jest gorszej jakości niż w Polsce, bo ładowanie trwa strasznie długo). Wyposażenie nieco zużyte. Wielka choć mało praktyczna szafa. Brak wieszaków. Duża łazienka, z bidetem. Wanna (ale w Maroku chyba nie ma pryszniców, w żadnym hotelu ich nie spotkałam). W łazience brak gniazdka elektrycznego (jak wszędzie w Maroku).Fatalne wrażenie robią ręczniki - postrzępione, zeprane, szarawe, z zacerowanymi dziurami - osobom wrażliwym polecam zabrać własne. Korzystanie z wind wymaga silnych nerwów - windy żyją wlasnym życiem, a drzwi w nich zamykają się w nieoczekiwanych momentach, błyskawicznie i z dużą siłą, wystarczy, że ktoś na innym piętrze wciśnie guzik, kilka razy nie zdążyłam wsiąść, albo mnie przytrzasneło. Obsługa na zwróconą uwagę mówi "thank you" zamiast "I'm sorry". Ogólnie jednak obsługa jest bardzo miła, zwlaszcza panie pokojowe.
Hotel wygląda w rzeczywistości lepiej niż w Katalogu Triady. Piękny trawnik przy basenach, na niewielkim nachylonym do słońca stoku, w kątach posadzone drzewa i krzewy. Cichutko, spokojnie brak halasu z ulicy, tylko szum morza. Trzy spore baseny. Największy basen wbrew informacjom z Katalogu nie jest olimpijski - ma najwyżej 18 - 20 m długości i 6-8 szerokości. Głęboki na 1,3 - 3 m. Woda niepodgrzewana, w listopadzie kąpiel tylko dla najtwardszych zawodników.
Polecam ten hotel, a Maroko i Agadir w szczególności.Odpopczywałem już we wszystkich krajach płn. Afryki,ale takiej plaży nie ma nigdzie indziej!!!!!! Jest bardzo szeroka i długa ( kilkanaście kilometrów ), a wczasie odpływów zamienia się w " lotnisko ". Kraj piękny i czysty! Polecam wyjazd typu 7 7. Taniej niż sam wypoczynek ( koszty podwajają się, jeśli chodzi o wycieczki fakultatywne ).Triada organizuje tego typu wyjazdy, nigdy nie miałem zastrzeżeń ( osiem razy wyjeżdżałem z tym biurem i wszystko było ok )
Pierwsze wrażenie pokoi-jakby z dawnych czasów - telefon nie działał - został naprawiony, telewizor 20-letni, na innych piętrach dla "nie Polaków" zdecydowani dużo wyższy poziom, wyżywienie ok, dla preferujących orientalną kuchnię, klimat i położenie zdecydowanie ciekawe, taxi taniocha - ogólnie taniocha, wycieczki od rezydentki cena x 3, lepiej wypożyczyć auto. Państwo pełne kotów - wszędzie koty, na lotnisku, w kawiarniach itp. Lotnisko nieco straszy starożytnością, ala polski dworzec pkp co nie co zaciekawia. Ogólnie wspominam mile. Gdyby ktoś chciał popytać danielclub@interia.pl
Tripadvisor