W wybranej destynacji mamy wiele świetnych hoteli. Wybierz, kiedy chcesz jechać i sprawdź nasze propozycje.
Medyna z wąskimi uliczkami i bielonymi domami
Zabytkowy port rybacki z lokalnym klimatem
Cisza i spokój idealne na relaks nad morzem
Plaże z jasnym piaskiem i czystą wodą
jestem zachwycony,wlasnie wrócilem z tego hotelu
fantastyczni animatorzy; pokoje codziennie sprzątane; jedzenie - duży wybór, ale raczej codziennie powtarzający się; jak zawsze znajduję się marudne osoby, którym coś sie nie podoba.
Jesteśmy bardzo zadowoleni z pobytu w tym regionie i hotelu, miła obsługa, super plaża, szkoda że jeszcze nieczynna była zjeżdżalnia, dzięki pobliskiej stacji kolejowej można się łatwo przemieszczać w inne ciekawe miejsca .
Podrowienia dla przyjaciół z Rudy Śląskiej.
Nie zbyt udane wakacje. Żałuje, że nie dołożyliśmy ok 300zł za osobę i nie wybraliśmy jakiegoś 4 gwiazkowego obiektu bez al inclusivu. Najgorsze ze jexzenie było po prostu nie dobre i mało urozmaicone. Sama formuła all bardzo okrojona (długie kolejki). Raczej nie polecam.
Byliśmy w Tunezji po raz pierwszy i jesteśmy bardzo zadowoleni. Hotel Dimess może nie należy do super luksusowych, ale mieliśmy to na uwadze płacąc takie a nie inne pieniądze. Plusów na na pewno było więcej niż minusów. Wspaniała, miła, kulturalna obsługa, fajny basen przy hotelu, super organizacja wycieczek fakultatywnych ( szczególnie Sahara ), cieplutkie morze ( niestaty bardzo słone ) i wiele wiele innych rzeczy. Ale były niestety też minusy. Jedzenia było dużo, ale bardzo mało urozmaicone, praktycznie codziennie to samo, albo coś bardzo podobnego. Mięsa bardzo mało. Trochę byłam zawiedziona, że tak mało owoców. W takim kraju stoły powinny uginać się od owoców, a tu tylko arbuz, melon i od czasu do czasu brzoskwinie. Ja mam również żal do sprzątaczek, które powinne były sprzątać pokoje codziennie, niestety nasz sprzątany był tylko 1 raz w ciągu 7 dni. Nasi znajomi mieli robione cuda z pościeli i prześcieradeł, a my mimo że zostawialiśmy na poduszce dinary i dolary niestety nie. Pieniądze oczywiście znikały. Ogólnie jesteśmy bardzo zadowoleni . Loty odbywały się zgodnie z planem, miła obsługa na pokładzie samolotu, jedzonko, napoje. Żyć nie umierać. Pozdrawiamy wszystkich , którzy przebywali w hotelu Dimess w tym samym czasie co my, tzn od 9 do 16 sierpnia 2007. W szczególności pozdrawiamy Edytę i Bartka z Andrychowa. Jak będziecie to czytać dajcie znać, może się gdzieś spotkamy. A my kiedyś z pewnością do Tunezji powrócimy. Agata i Jarek
Byliśmy z rodziną i przyjaciółmi w hoteul Dimess, od 12 do 26 lipca. Wakacje te były najcudowniejszymi wakacjami, jakie spędziliśmy do tej pory, a jeździmy po Europie od 8 lat. Czytałam opinie o Dimesie od czasu zakupienia imprezy w lutym. Stwierdzam jednak, że aby mieć jakies zdanie oczymś, trzeba tego samemu doświadczyć.
Nasza opinia. Hotel bardzo czysty (zarówno pokoje i łazienki, jak i pozostały teren). Rezydentki Pani Grażyna i Pani Dominika robią wszystko, co mogą, aby turyści byli zadowoleni (zgłosiliśmy pierwszego dnia pękniętą deskę sedesową -wymieniono, a słabo działającą klimatyzacje naprawiono po jednym dniu). Widzielismy jak Pani Grażyna kłóciła się wręcz z dyrektorem hotelu o dostarczanie do picia większej ilości Coca Coli i wina. Rezydentki sprzedają wycieczki fakultatywne organizowane oprzez Oasisa (po przyjeździe zaraz tego samego dnia rozdano na spotkaniu organizacyjnym foldery z wycieczkami wraz z cenami). Polecam - warto, szczególnie Saharę. Metro - owszem, jeździ ale nam absolutnie nie przeszkadzało. Strusie są - dwa, około 100m od hotelu, my uważaliśmy je za dodatkową atrakcję. Obsługa przemiła - od sprzątaczek (zasługiwały na napiwki za ich ciężką pracę), barmani przemili, nie mogli dawać więcej szklanek jednej osobie, bo tak im kazał boss hotelu. Ale w barku można było też się napić do woli, a napoje piwo (trochę rozcieńczone - normalne nawet w polskich kurortach) można było pić do woli. Kelnerzy przeuroczy, szczególnie Szerif, odgadywali nasze potrzeby zanim my o nich pomyśleliśmy (czyste sztućce, szklanki)... Basen super, do momentu wizyty gości hotelowych rodem z Tunezji. Wynajęli oni po imprezie pokoje, zostali na dwa dni, kobiety i dzieci kąpały w tradycyjnych tunezyjskich strojach. Pani rezdytent Dominika po zgłoszeniu jej tego faktu bardzo impulsywnie podeszła do problemu, wręcz pokłóciła się z dyrekcją hotelu i animatorami. Problem załatwiono pozytywnie na korzyść turystów Polskich. Animatorzy - odrębny temat. Pozdrowienia dla Mimo, Dannego i Romea. Plaża około 400m spacerkiem dla zdrowia - czysta, zadbana z nieduzym barkiem. Obsługa nad morzem bardzo miła, człowiek nie zdążył dobrze wkroczyć na plażę, a leżaki donoszono już w najlepsze, bądź wskazane przez nas miejsce. Oczywiście były bezpłatne. Na plaży sporty wodne - spadochron, banan, materac itd. Pan z trzema wielbłądami był tam non stop (zdjęcie przejażdżka ok 6 dinarów). Polecam wycieczkę quadami nad słone jezioro, czas trwania około 2h, jedna osoba na quadzie - 30 dinarów, dwie osoby na quadzie - 45 dinarów, warto!
Tak więc najlepiej jechać samemu, aby mieć jakieś zdanie lub opinię. Pieniądze wymienialiśmy w pięciogwiazdkowym hotelu naprzeciw - sprawdziłam, 5000 zł za pobyt w hotelu w tym terminie za osobę/2 tygodnie. Jeśli komuś Dimess się nie podobał, to zapraszam do hotelu po drugiej stronie ulicy. Udawać milionera w Dimessie jest dla mnie nie na miejscu. Aha, jedzenie rzeczywiście monotonne, ale można najeść się do syta. Na ostatniej kolacji przed wylotem obsługa przywitała nas specjalnie - kwiaty na stolikach, pięknie przystrojone potrawy i uśmiech na ich twarzach - super!
Reasumując: myślę, że w przyszłym roku również odwiedzimy Dimess, bardzo dobry stosunek jakości pobytu do ceny. Pozdrawiamy: Jolę i Halinę z Brzezin, Mariolę i Andrzeja, Krzysia i Michała z żonami z Łodzi, Basię i Oleńkę z Gliwic, szczęśliwie "ocalonego" przeze mnie Marka z żoną i córką z Bydgoszczy, pozostałych, których nie wymieniłam oraz panie rezydentki które robią, co mogą aby dwa procent niezadowolonych zauważyło zaangażowanie w pracę i dbałość o turystów, a nie o własne interesy.
Pozdrawiamy, Iwona, Andrzej i Igor.
Pobyt 12.07-26.07.2007
Uwaga zaczynamy. Chociaż my co do jedzenia nie mieliśmy zastrzeżeń, bo w końcu jedzie się do Tunezji nie po to, aby schabowe i golonki, tylko próbowac kuchni miejscowej. . A poza tym dla tych co pojechali na basen do Tunezji, serdecznie ich pozdrawiamy, A co do naziemnego niby głośnego metra, to nam i naszym znajomym w ogóle nie przeszkadzało, bo dzieki niemu zrobilismy sobie super wycieczkę do Monastyru na statek za 23 dinary, a nie za 100 z biura OASIS, które zresztą okazało się biurem, którego polecić nie można . Obsługa w barze jak najbardziej ok. .Tak naprawdę nigdy bym nie pomyślała. że będę piła piwo w literatce i to jeszcze pół na pół z pianą. I tylko czekaliśmy, żeby napić się wina w kieliszku od wódki, który prawie tak wyglądał. Hotel w porządku za te pieniądze, a poza tym tak naprawdę to tylko się w nim śpi. Co do rezydentek to Grażyna okazała się osobą niekompetentną, a druga z rezydentek Dominika okazała się bardzo fajną dziewczyną, która potrafiła załatwić wszystko i zadbać o gości, za co wysłali ją do innego hotelu w Tunisie. Taksówki tanie i pełne wrażeń, ceny w sklepach można zbijać do woli, nawet ze stu dinarów do 20. Dziewczyny kupujcie torby ze skóry, bo są piękne i tanie, a jak nie kupicie to będziecie później żałować tak jak ja. Plaża magiczna, dużo atrakcji, zwłaszcza spadochron i motorówka. Poza plażą godne polecenia kłady z wycieczką na słone jezioro, gdzie dopiero można poczuć tak naprawdę magię safari i Afryki. Jeżeli chodzi o biuro podróży OASIS to jesteśmy niemile zaskoczeni, bo skrócili nam pobyt o jeden dzień, tłumacząc się, że to wina czarterów. Współczuję tylko tym co przylecieli na 7 dni, bo byli tylko 5 i pół dnia. Wystarczyło poprosić. Prawda jest taka, że on jest prawdziwym wieśniakiem, nie ubliżając nikomu innemu. Wakacje ogólnie fajne , adekwatne do ceny. Ale wakacje bez ekipy ze Śląska Asi i Roberta powszechnie nazwanych Ślązakami, ekipy z Łodzi Jolki, Agaty, Michała i Krzyśka, ekipy z Radomska, Kamili i Alexa z Krakowa, no i oczywiście, przekozackiej, czasami perwersyjnej i bardzo zabawnej ekipy z WROCŁAWIA Kuby zwanego Małym Kubusiem, jego mamy Agnieszki zwanej Guśką, towarzyszącego im w podróży Krzyśka vel Łysego, Gośki zwanej Krokodylem i jej ochroniarza Jarka zwanego Johny Rambo i nam skromnym tu osobom Karoli i Pawłowi zwanym dalej Kartofelek i Gruby, no a kończąc wcześniej rozpoczęte zdanie, wakacje bez nich byłyby nieudane !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Witam, śmialo mogę polecic ten hotel rodzinom z dziećmi, które nie są nastawione na wczasach na luksusy, rewię mody, przepych...Zresztą tak jest opisany hotel-"dla niewymagających klientów".My wróciliśmy pełni wrażeń, zadowoleni, opaleni i z mnóstwem zdjęć.Co niektórzy wczasowicze albo nie doczytali informacji o hotelu, albo myślą, że jak już zapłacili za wczasy (zresztą niewielka kwotę) to im bedą pod nogi słać czerwone dywany.A tak naprawdę Ci co narzekaja sami powinni sie zastanowic nad sobą i swoim zachowaniem.Najpierw robią zamieszanie, ublizają obsłudze, potem idą do Pani rezydent na skargę i na koniec piszą głupoty na takim forum jak to!
Mielismy okazję zobaczyć jak Polak-wczasowicz wylał na barmana dwie szklanki piwa ze złości bo jedna szklanka była wyższa od drugiej a potem poleciał na skargę do P.Grazyny. I co ta biedna kobieta ma zrobić w takiej sytuacji? Z jednej strony "wczasowicz", który zapłacił za urlop, zachowuje się jak wandal a z drugiej -obsluga hotelu, z którą pracują w jednym hotelu.Żal mi tej kobiety i tu z tego miejsca dziękuję Jej za miłą obsługę i gratuluje cierpliwości wobec "szpanerów wczasowych".
Długo by tu opisywać różne niesympatyczne zachowania naszych rodaków a to nie jest czas i pora na to, sami się przekonacie na własne oczy.
My hotel polecamy a całemu personelowi dajemy 5 z plusem, począwszy od pokojówek a na dyrekcji kończac.
Jeśli ktoś chce odpoczać, poprzebywać ze swoją rodzinką, poopalac się i pokapać w cudownie czystym morzu a do tego smacznie zjeść i zabawić się wieczorkiem na terenie hotelu a przy tym wszystkim nie wydać wiele kasy to gorąco polecamy to miejsce.Pozdrawiam i życze udanego wypoczynku oraz wielu wspaniałych wrazeń!!!
Nasz pobyt trwał 2 tygodnie od 13-26 lipca. Transfer z lotniska trwał około godzinki .Pokój dostaliśmy od razu, 519 :) z widokiem na morze. Sprzątany codziennie (zostawialiśmy 0,5 dinara na poduszce) codziennie różne kompozycje z pościeli.Czyste ręczniki. Pokój duży, brak telewizora ale telewizor można pooglądać w domu a nie na wczasach zresztś jest sala tv jeżeli ktos jest fanatykiem :). Spłuczka się psuła ale mój kochany jest McGywerem i naprawił. Klimatyzacja raz się przegrzała ale później ok. Jeżeli się ją wyłancza po wyjściu z pokoju i włancza po powrocie śmiga dobrze bynajmniej w naszym pokoju ,w nocy czasami musialam przykrecac bo było chłodno .Łóżka wygodne natomiast poduszki jak snobek siana polecam sciagniecie poszewki wtedy jest mieksza i ok. Winda się zacinała.
Obsługa: kelnerzy w porządku jednego przezywalismy Zyrafa :)jest bardzo chudy i kiwa tak smiesznie glową , drugi to taki smieszek co caly cas sie smiał i fajnie mówił "Smaćnego" :) Kelnerom na koniec pobytu daliśmy po 2 Dinary. Sniadania monotonne( 2 dzemy, chałwa, jajecznica,miejscowa szynka, ryż z rodzynkami na mleku, pyszne drożdzówki i bagietki) obiad: typowa tunezyjska wyżerka --> bardzo polecam lasagne pyszne !!! , kolacje: najlepsze, np. wielkie tuńczyki, mięsko, itp.Każdy powinien cos dla siebie znalesc. Napoje wina- z dodatkiem wody-czasami 3/4 wody :) ale to normalka w tunezji, piwo- dobre w malych szklankach- (dawid stał pod barem wypijal 5 miejscowek i dopiero bral na wynos, wczesniej nie bylo limitu szklanek a teraz 1 szklanka 1 osoba - bezsensu zwrocilismy uwage rezydentce Grazynie stwierdziła że nie może zrobić nic w tej sprawie), cola, fanta, sprite, soki taki dziwne ale dobre ,raz dolewali do nich wody zwrócilismy uwagę ale natychmiast pokazali etykietę z koncentratu do którego dolewa sie wody mineralnej, kawa ,herbata, mleko,
Alkohol: trudno dostępny ,jednynie wsiasc w taksowke 6 dinarow w 2 strony ,kierowca zawiezie was wystarczy powiedziec mu alkohol magazine ,bo sami nie znajdziecie, zaczeka na miejscu i zawiezie pod hotel.
Basen: zadbany, duży, od 1,1 m do 1,9 m . Osobno brodzik dla dzieci , zjeżdzalnia,
Atrakcje: co wieczór animacje, np wystep fakira rewelacyny,pozdrowienia dla animatorow staraja sie umilic pobyt,
Plaża :czysta, morze zajebiste !!!, turkusowa cieplutka woda, duzo muszli mozecie brac do polski ile sie podoba ja chyba z 2 kg uzbieralam :) ,kolega od lezakow sympatyczny na koniec dostal 2 dinary, duzo atrakcji na plazy paralotnia-15 din-osoba, 25 -2 osoby po targowaniu bo chca 30. motorowki, rowerki, narty , banany itp. dodatkowo np quady, nurkowanie tanie 40 din, plaza napewno nie jest 400 m od hotelu chyba ze mierzyli w linii prostej, ale dojscie ogolnie ok
Miasto: zaniedbane ale taki urok tego kraju, okolica spokojna
Rezydentki: P. Grazyna- rózne opinie, nam chetnie wymienila pieniadze polskie na dinary bo zamalo dolarow wzielismy, na koniec swiadomie nas odprawila na lotnisko wiedzac ze nie bedzie samolotu o godz 20 tylko o 23.15 , nie dosc ze musielismy opuscic pokoje do godz 12 to jeszcze tyle czasu na lotnisku glodni, nie zapewnili nam zadnego pozywienia ani napojow na miejscu zbyli nas wysylajac na odprawe paszportowa gdzie nie bylo mozliwosci cofniecia sie do rezydentek z oasisa- osoby na lotnisku z firmy oasis sciemnialy jak mogly ze nic nie widzialy ze sie opozni lot, mysla ze ludzie sa tepi i nie znaja jezyka zeby sie dowiedziec o co chodzi ,rozmawialismy z obsluga lotniska w ogole nie bylo planowanego lotu o 20 tylko 23.15 a na lotnisku bylismy od 18 . Dominika- nie mielismy z nia kontaktu, ale z opinii innych wporzadku , spokojna osoba.
Jedyne mankamenty to np. metro 20m od hotelu, 10 razy dziennie przejezdzal pociag, ale zwracaliśmy na to uwage przez pierwsze 2 dni , potem normalka, wesela nieporozumienie ludzie odpoczywają a tu w nocy darli mordy jak indyki- żalosne,
Ogólnie polecamy, cena adekwatna w 100 % , za te pieniadze mozna wypoczywac nad Baltykiem a tutaj za ta cene mamy inny kontynent, 100% pogody, i przepiekne sliczne morze !!! Żal nam było wracać do domu . Ps. na pierwsze 3 dni nie opalac sie za duzo mysmy sie poparzyli , w ogóle nie czuć jak opala a pozniej sa poparzenia ,olejki przez pierwsze dni min 20 . Pozdrowienia dla ekipy z Wrocławia, Rudy Slaskiej , Aleksandrowa ,Łodzi i dla naszych ulubiencow Marcela i Kacperka !!!!!!!!!! :) Jola i Dawid pokój 519.
Nie polecam wyjazdu do hotelu dimess ani do miasta Madhia w dimesie w wersji Allinclusive np.Wino leją nie w kieliszkach tylko w setkach jeśli chodzi o czystosc jest ok jedzenie mizerne
Wczoraj wróciłam z tego hotelu i jestem pełna pozytywnych wrażeń.Przed wyjazdem czytałam opinie i nastawiłam się na kiepskie warunki, ale zupełnie niepotrzebnie. Zgodzę się, że śniadania nie były urozmaicone, a sprzątaczki racaej się nie przemęczały, ale cała reszta super. Basen, morze, animatorzy bardzo się starali (lepiej jechać w sezonie, wtedy jest najwięcej ludzi i można się pobawić, pod koniec pobytu dyskoteki dla dzieci nie były już take fajne, bo co można zrobić z 6-7 dzieci...). Obiad i kolacja bardzo dobre i urozmaicone.Napoje- soki,cola,fanta,sprite,czekolada.kawa,herbata,piwo,wino do woli!Szczególnie miło wspominam obsługę hotelu - kelnerzy, barmani byli bardzo mili. Polecam ten hotel! Przede wszystkim dla młodych ludzi i dzieci!
Hotel DIMESS*** podobno posiada 3 gwiazdki!!!! szkoda ze nigdzie ich nie widać. Zacznę od Pani rezydentki. pani Grażyna chyba mineła sie z powołaniem. W hotelu na spotkaniu informacyjnym powiedziała, że zawsze służy nam radą i pomocą ale jeśli był jakiś problem to ta pomoc przychodziła jej bardzo ciężko, nie potrafi nic załatwić i zawsze stoi po stronie hotelu. gdy zgłosiłam kradzeż cukierków usłyszałam że pewnie sprzątaczki myslały że słodycze zostały dla nich( tylko że słodycze były schowane). rzeczy gineły również innym osobą. wykupiłam opcję ALL. ale niestety to co nam zaoferowano z tym pakietem nie miało nic wspólnego. nie doś że posiłki serwowane były w określonych godzinach i brudbych naczyniach to pomiedzy nimi nie było żadnych przekąsek i dzieci chodziły głodne. Do picia podawane były Piwo. Wino, kawa herbata, Coca-Cola, Fanta i ich tzw, soki. było to coś w rodzaju wody z sokiem ale mało tego ,do sporządzenia tych soków uzywali używali wody z kranu. Woda z karnu dolewana była również do baniek z wodą żródlaną gdy zgłosiliśmy to pani rezydent odpowiedziała ze to nie możliwe i tyle. Firmie OASIS radzę aby głęboko zastanowiła sie wyborem rezydentów, ponieważ na tym stanowisku powinny znajdować sie osoby bardzo operatywne a pani Grazyna do takich osób nie należy. Jeśli chodzi o jedzenie. Sniadania: codziennie ten sam zestaw tj. rogaliki, jajecznica, kiełbasa, marmolada lub miód,masło, mleko kakao, kawa i herbata. w pierwszym tygodniu obiady i kolacje wyglądały codziennie tak samo ale to pewnie dlatego że był.o ok 150 gości,( to nie powinno mieć zanczenia ile jest gości) natomiast w drugim tygodniu zostało nas tylko ok 30 osób i jedzenie było SUPER!!!! zawsze coś nowego innego. szkoda tylko że od pierwszego dnia nie podawali takich posiłków. Pokoje bardzo skromne. w ofercie która wykupowałam w lutym było napisane że w pokojach jest telewizor niestety go nie było. Był tylko jeden na cały hotel w sali telwizyjnej. Pokoje sprzatane bardzo rzadko jak to powiedziała pani Grażyna trzeba zapłacić żeby było czysto. Niestety jestem zdania że napiwek należy sie za wykonaną usługę a nie przed. pościel zmieniona była raz, ręczniki nie wymienione wcale. Klimatyzacja, w tym hotelu chyba nie wiedzą co to jest bo gdy zapytalismy o nia to pokazali nam niedziałający nawiew i ponoc miał działac od 1go czerwca a gdy poszłam 2go czerwca to usłyszałam że będzie działać od 15go. pewnie dlatego tak powiedzieli bo wyjżdżałam 8go czaerca. Jedynym atutem tego hotelu byli aminatorzy. Chłopaki starli sie jak mogli aby umilić gosciom czas, bardzo ich pozdrawiam. Plaża byla brudna i niczym nie odgrodzona każdy mógł się połozyć na naszych lezakach, nie było tam róniweż żadnego ratownika jak na plażach innych hoteli. Nie jestem osoba bardzo wymagajacą ale ten hotel powinni zamknąc dla turystów. Przede wszystkim jest on tylko dla Polaów i teraz wcale się nie dziwię bo żaden obcokrajowiec nie zapłaciłby za takie wczasy nawet 100 EURO. Pozadrawiam wszystkich którzy spedzali Wakacje w Dimess razem za nami!!!!
Witam !
Na samym poczatku chciałbym pozdrowic Kame i Alexa (autorow ponizej) poniewaz bylismy na tym samym turnusie :)
Opini na ten hotel ,miasto i biuro podrozy bedzie bardzo duzo ,prawie wszyscy z ktorymi rozmawialismy i spedzalismy czas bedzie negatywnie opisywac hotel i biuro podrozy .
Wiec od poczatku bedzie to dlugie ,jednak bardzo tresciwe i sam przeczytajac to w zyciu bym tam nie pojechal.
Wiec... hotel jest polozony na mega wsi okolo 10 metrow od basenu jezdzi pociag ,jezdzi napewno czesciej niz tranwaj u mnie na osiedlu oczywiscie jezdzi calodobowo, niedaleko jest zoo ... tzn. osiolki ,strusie ,kury i ogolnie cala fauna afryki. W okresie naszego pobytu czyli 19-26.07.2007 Mielismy trabiacy i jezdzacy pociag przed oknem (wieksza polowa pokoji jest na ta strone) 2 wesela niby atrakcja ,jednak co to za atrakcja jak nawalaja i piszcza jak pawi pod naszym okrem ludzie do 4:00 rano ,gdzie sniadanie odbywalo sie do godziny 9:30 ,defakto ani raz sie nie wyspalismy. Nie rozumiem jak mozna wynajmowac pokoj na wesela i to huczne itp. w czasie gdy sa goscie hotelowi. W hotelu nie ma obcokrajowcow jest to 99% hotel POLSKI, wszedzie Polacy bo w sumie kto by inny tam przyjechal, All Inclusive w wydaniu tego hotelu to piwo (z patyka) cola (ciagle brak) fanta noi BOGO (mowili na to sprite) byly tez 2 rodzaje oranzady w proszku ,mozna bylo tylko wziasc 1 szklanke (malutka okolo 200 ml) .Bylo to duze utrudnienie w zwiazku z tym ,ze nigdy nie zdarzylem dosc do basenu z moim napojem juz nie wspominam by komus podac bo nie chcieli dac 2 szt. Zero alkoholu poza piwem aaa i 3 rodzajami ""WIN" ,wodka ,whisky itp. co w all inclusive jest standardem byla tylko opcja platna ,oczywiscie zero posilkow poza sniadaniem obiadem i kolacją na poczatku pomyślałem ,ze to pomylka z HB jednak to u nich standard ,aaa caly hotel jest AI. Hotel jako hotel moze i byl remontowany jednak winda stawala 3-4 x dziennie zawsze na moim 2 pietrze ,nie bylo to utrudnienie mozna bylo sobie pozwiedzac ,pokoje skromne z nawiewem nam akurat nawiew czyli "KLIMA" dzialala inni POZDRAWIAM ! spali na balkonie :) ,zaniedbane bardzo. Obsluga czyli barmani ,kelnerzy ,pokojowki i nawet tzw. boss hotelowy w porzadku staraja sie usmiechaja sa oki :) Jest czysto i zero karaluchow :) posciel 21 razy zmieniona ,za 2 dninary ladne dekoracje na poscieli czyste reczniki codziennie. 400m do hotelu to nawet nie jest w lini prostej tak naprawde to okolo 600-700 metrow,trasa nawet nawet. W porownaniu do innych hoteli w okolicy niestety... ten jest najgorszy ,z politowania jak sie ktos przedstawi ,ze jest z Dimess to dawali rabaty :) lezaki sa za darmo ,tylko materace 2 dinary nad morzem. Plaza prywatna oblegana przez Arabow . Morze ... jak i wszedzie akurat czy to 5* czy 2* takie samo ,dosc czesto plywaly arbuzy ,pampersy i 2 x kupa. Wszystko wokol hotelu sie buduje ,koparki itp. wyglada strasznie ,prawie wszyscy sie popłakali po przyjezdzie. w okolicy mozna zwiedzic kilka miejsc polecam samemu ew. zgadac sie w kilka osob ,taksowki biora turystow za 3 dinary (mowia 5 ,targowac sie) . przelicznik waluty to 1 Euro 3.75zł 1 euro to 1.72 dinara . Wycieczka na Sahare wedlug innych (nie bylismy) to okolo 300 -400 zl na osobe (za wszystko sie doplaca... ). Sam osobiscie daje hotelowi slabe 2 gwiazdki ,bardziej bym powiedzial ,ze to hostel. Jedzenie to jedno wielkie nieporozumienie do wyboru kolo 4 salatek i 4 dania . Ciagle brakowalo napoi , rano mleka itp.... Śniadanie jest do 9:30 od 9:00. Skladali brudne obrusy ktore byly codziennoscia. Rano mamy jajecznica z mlekiem paskuctwo niesamowite ,popoludniu zrobiona zasmażka ala placek z owej jajecznicy jak nie zeszlo to na kolacje. Dalismy za wycieczkie okolo 1300 zl /os i baarrdzoo zaluje teraz juz wiem ,ze wole doplacic 300 zl i miec 4/5 * i spedzic mile wakacje. NIE POLECAM !!!!!!
Mam nadzieje ,ze tekst nie zostanie zmodernizowany. Zamieszcze link do prywatnych fotek hotelu.
Pozdrawiam
Pawel i Ania pokoj 518
Fatalne jedzenie. Hotel niezbyt zadbany. Formuła al inclusive chyba w snach tylko. Wszystkiego brakowało+ długie kolejki. Wszedzie daleko. Nie polecam. Żałuje, że nie dopłaciłem trochę do 4 gwiazdek na HB- nawet kierowcy taxi twierdzili ze to bardzo kiepski hotel....
Opis hotelu zgadza się. Jest to hotel dla mało wymagających klientów. Ze względu na mało urozmaicone śniadania stawiam ocenę dobrą , a nie bardzo dobrą. Niestety nie ma przekąsek między obiadem a kolacją, co powoduje obniżenie oceny. Obsługa dobra, animatorzy zaangażowani w 100%, ale nie wiem, czy ciągle są ci sami. Podobno skończył im się kontrakt 31.05.2007r. Hotel bardzo sympatyczny, czysty, kameralny i dla Polaków. Niedaleko do mediny, kolejki i na plażę. Można pojechać kolejką do Monastyru i Sousse, natomiast do El Jem można się dostać taksówką zamiejscową. Polecam wycieczki do tych miast ze względu na zabytki, meczety i koloseum w El Jem. Plaża piaszczysta i szeroka. Sporty plażowe dodatkowo płatne, ale warte swej ceny. Trzeba się wyposażyć w dodatkową kaskę na napiwki dla barmanów, pokojówek, kucharza i animatorów. Taki jest zwyczaj w Tunezjii, że daje się napiwki dla wszystkich , którzy coś dla nas robią. W piątki jest wielki bazar na medinie, tak zwany suk. Można dojechać z hotelu taksówką. Panie rezydentki bardzo miłe i operatywne. Pomagają nawet w rozmienieniu pieniędzy na drobniejsze, co się chwali. Mahdia jest ciekawym miejscem w Tunezji ze względu na lokalizację. Wszędzie można dojechać, no może poza Tunisem (140 km.). Pozdrawiam wyjeżdżających. Ewa. P.s. Można do mnie pisać.
Spedzilam to cudowne 2 tyg. Nastawiona byłam na wypoczynek i ...słońce!!! Rewelacyjna obsluga, przemili panowie Arabowie!!! Dodam, ze bylam z dwiema przyjaciolkami. Czulysmy sie baaaardzo bezpiecznie!!! Poniewaz przed wyjazdem poczytalam Panstwa opinie tutaj to wiedzialam czego mniej wiecej moge sie spodziewac. I wszystko bylo zgodne z oczekiwaniami. Obowiazkowa wycieczka na Sahare (2 dni)!!! - Super wrazenia. Ogolnie Tunezja brudna i zaniedbana :( ale przeciez nie kraj tu oceniamy :)
Co do wielkości pokoi nie mam żadnych zastrzeżeń, uważam ,że super, ale...Pokojówki to widziałam tylko na korytarzu.Jedzenie takie sobie , cóz sie dziwić cena nie była wysoka.Jedynie co mnie strasznie denerwowało to to ,że przy opcji "all" była jedna zgrzewka litrowej coli dziennie na cały hotel , to było dobijające, ponieważ prawie zawsze jej nie było.Cena na 2 dorosłe os dzieci 8 i 10 lat 3790 zł. No ale jadąc tam nie nastawiałam się na luksusy, także z pobytu ogólnie jestem zadowolona. Faktycznie jak moja poprzedniczka mnie też denerwowało to ,że ludzie strasznie narzekali , mogli zapłacić 8 tys. i jechać gdzieś indziej a nie marudzić. Pozdrawiam
Ja chciałem jeszcze raz polecić wszystkim ten hotel!!I mam parę słów do buraków Karoli i Pawła.Chyba ich kojarze to są ci ludzie którzy pojechali do Tunezji ostro popić bo nic innego codziennie nie robili tylko chlali i codziennie chodzili narąbani także nie mogą za wiele pamiętać z tych wczasów!!.Także nie polecam słuchac ich opinii.A co do baru to nie dawali wcale w małych szklankach ale nie chcieli dawać więcej niż jedną.A wieśniakami są Karola i Paweł i to do kwadratu bo o tym dlaczego nie dawali więcej niż jedną szklankę powiedziała nam rezydentka Dominika.I stało się to przez takich pajaców jak Karola i Paweł którzy pojechli się narąbać i wszczynali awantury,trzaskali szklanki więc szef hotelu się wkurzył i miał rację!!!
Pozdrawiam wszystkich którzy byli w hotelu Dimess oprócz pajaców Karoli i Pawła!!!!!!
Marcinek z kim bym nie rozmawial czy to na lotnisku czy to przed, po wylocie zawsze byly wszystkie trunki ! All to ALL. Ciekaw jestem czy byles tam ,jezeli tak to napewno nie ostatnio poczytaj opinie w internecie ostatnich miesiecy jak wszyscy psiacza. sam osobiesice przez caly pobyt wypilem moze 10-15 piw (male) ,a nie tyle juz na te trunki narzekam co na jedzenie ktory w ALL-u powinny byc. dziwne ,ze znajomy byl w turcji (tez araby) 3* mial od vodki po whisky i grill z pizza przez caly dzien i nie bylo problemu by podesc powiedziec chce cole ,a barman 3majac cole mowi ,nie ma prosze wybrac sprite (boga) czy fanta sam osobiscie 2 razy sie z tym spotkalem. I oczywiscie porownuje podobny przedzial cenowy.
zobacz na opis pisania wypowiedzi cytuje :
"AI- All Inclusive (WSZYSTKO W CENIE) Wszystko !!
hotel absolutnie wart swej ceny. okolica spokojna. łatwa komunikacja (taxi) i niedroga do miasta Mahdia. Oasis tour zapewnia różnorakie wycieczki dodatkowo płatne - warte uczestnictwa.
jest to hotel o spokojnej atmosferze z bardzo miłą obsługą.