2654 opinie
Chcesz wyjechać do tego hotelu? Sprawdź oferty!
Brak istotnych uwag, bardzo dobry wypoczynek. Doskonałe miejsce na wakacyjny wypad. Może jedyna uwaga to że w sezonie jest tu rzeczywiście sporo ludzi. Polecam Marcin
Hotel godny polecenia. Ciche i spokojne miejsce, szczególnie polecam tym którzy chcą odpocząć od gwaru i hałasu. Sam hotel dosyć rozległy, pięknie położony, bardzo ładna plaża. Wyżywienie doskonałe, duża ilość potraw, także arabskie dania, co mi bardzo odpowiadało. Czysto, nie tylko w pokojach, ale także w korytarzach, w restauracji, basenie. Generalnie rewelacja. Cena wycieczki bardzo przystępna, co dodatkowo uatrakcyjnia to własnie miejsce. Szczerze polecam. Karolina. Wyjazd w listopadzie 2007
Idealne miejsce za idealną cenę. Wszystko w jak najlepszym porządku. Wróciliśmy zachwyceni, nie tylko samym hotelem, ale również samą Tunezją. Warto skorzystać z wycieczek fakultatywnych i nieco skorzystać z możliwości zwiedzenia nie tylko najbliższej okolicy. Sam hotel rozległy, ale w większości terenu zadbany (zwłaszcza jak na arabskie możliwości). Bardzo dobra obsługa. Wyśmienita kuchnia. Nasze dzieci były zachwycone, w tym roku też wybieramy się do Tunezji, nie wiem czy do tego samego hotelu (trzeba przecież jakichś zmian w życiu) ale nie mielibyśmy żadnych obiekcji gdyby się okazało, że jednak wrócimy do tego samego hotelu. Byliśmy w sierpniu 2007 roku, w tym roku zamierzamy się wybrać we wrsześniu. Pozdrawiam Karolina oraz Bartek
Hotel w zasadzie bardzo przyzwoity jak za taką cenę. Powiem tak: za tak niewielkie pieniądze można w nim spędzić bardzo dobre wakacje. Jest wszystko co trzeba, sprzyja dobrze rozwinięta infrastruktura, właściwie nikomu nie powinno zabraknąć niczego do dobrego wypoczynku. Uwagi pewnie by się znalazły, ale trochę na siłę. Wróciliśmy zadowoleni i wypoczęci. Na miejscu zastaliśmy znakomitą kuchnię, prawdziwe bogactwo smaków zarówno europejskich jak i miejscowych potraw. Baseny jak najbardziej w porządku. Pokoje dosyć przestronne, czyste i zadbane. Obsługa na właściwym poziomie. Czego chcieć więcej? Polecam, choć wszystkim tym którzy szukają ekskluzywności, odrobiny luksusu, polecam droższe oferty, których nota bene pełno jest w większości portali turystycznych. Arek
Nie specjalnie drogi hotel a w zamian otrzymujesz dużo. Byłem wręcz zaskoczony, bo liczyłem że arabskie 4 gwiazdki dadzą znacznie mniej. Dlatego na miejscu, bardzo pozytywnie zaskoczeni, doskonale się bawiliśmy, wiedząc że w Polsce za te pieniądze nie mielibyśmy takiego wypasu i takiej pogody :) Dlatego bardzo polecam. Uwag negatywnych nie mam. Alicja
Byłam na początku listopada,spokojne i ciche miejsce,ale chłodno i wietrznie
Hotel jest przeogromny i żeby dojść z jednego krańca hotelu do drugiego zajmuje to około 10 minut. W hotelu i pokojach panuje charakterystyczny nie miły zapach. Pokoje duże i w sumie czyste ale w łazienkach na sufitach siedzi grzyb. Atrakcji dużo ale są utrudnienia - po każdą rzecz trzeba robić wyprawy, szukać, wypożyczać, płacić kaucje. Alkohole można pić w nieograniczonych ilościach ale są do tego takie kolejki, że po drugim drinku odechciewa się wyczekiwania. Mam wrażenie że drinki są rozcieńczane bo wypiłam ich jednego dnia bardzo dużo i kompletnie nie wyczułam alkoholu. Wszyscy uprzejmi i mili. Na kameralność nie ma co liczyć bo w hotelu jest ponad 1100 pokoi i wszędzie są ludzie. Ogólnie z wyprawy jestem zadowolona - gwóźdź programu - dwudniowa Sahara - bez tego nie ma co się wybierać. Mi się ogólnie podobało bo nie nastawiłam sie na hotelowe luksusy bo takowych nie ma. Fakt jest niezaprzeczalny- hotel ma cztery gwiazdki ale w Polce dostałby maks.2
Radzę również wziąść wiecej pieniążków na zakupy bo można przywieźć Prade, Gabbane, Versacego w nieograniczonych ilościach za 30zł - oczywiście podróbki ale kto w Polsce bedzie o tym wiedział ;-) Jeśli ktoś ma jakiekolwiek pytania chętnie odpowiem.
Baaaardzo mi sie podobało. Byliśmy z dużą grupą przyjaciół. Hotel dośc rozległy ale nie było problemów z odnalezieniem się. Obsługa bardzo mila. Jedzenie smaczne (choć mój mąż narzekał (okazało sie po 10 latach małżeństwa że moje jedzenie jest wyśmienite :))). Bezpłatne trunki, napoje, jedzenie od 6.00 rano do 24. Dla osób chcących troszkę zgubić ciałka codzienne ćwiczenia, aerobic w wodzie, nauka tańca brzucha, rzut lotkami, strzelanie z łuku, dyskoteka do 2 rano... naprawdę w tym hotelu nie mozna sie nudzić.Na plaży bezpłatne napoje, leżaki, kajaki, rower wodny, łódka. Trochę tylko żałowaliśmy że wykupiliśmy tak krótki pobyt (7dni w tym na 2 dni wyjechaliśmy na wycieczkę fakultatywną na Sahare- koszt 140 dh 35 jeepy ale warto). Nie polecam nurkowania. Łajba jest w stanie opłakanym, na pokładzie ani jednego kapoka, pianki do nurkowania śmierdzące i porwane. Koszt 45dh 10 za osobę towarzyszącą.
Raz jeszcze z miłą chęcią odwiedziłabym to miejsce.
Do tej pory zwiedziliśmy niemal całą Europę i kawałek Azji, na kontynent afrykański wybraliśmy się po raz pierwszy. Po szczegółowym przestudiowaniu opinii na portalu wakacje.pl oraz przeczytaniu wypowiedzi turystów na niemieckiej stronie zdecydowałam się wybrać właśnie ten hotel, głównie ze względu na bliskość plaży i klubowy charakter. Prawie ze wszystkimi opiniami na temat hotelu mogę się zgodzić, chociaż niektóre opinie są zbyt krytyczne. Nie udało mi się otrzymać pokoju w głównym budynku, gdyż wszystkie miejsca były zajęte. Poza tym biuro Selectours miało już na wstępie dużą wpadkę, nasza rezerwacja nie do końca była potwierdzona, czekaliśmy 3 godziny w recepcji na zameldowanie z bardzo niemiłą rezydentką panią Alicją. W dodatku 13 września czyli w dniu przylotu ogłoszono Ramadan, w tym czasie na pewno jest nieco napięta atmosfera ale nie dawała się tak bardzo odczuć. menedżer hotelu był uprzejmy i przyniósł nam zimne napoje po pierwszej godzinie oczekiwania na pokój. Dostaliśmy bungalow, pokój był duży z lodówką i tv sat, natomiast łazienka malutka, wanna wąska i obdarta, umywalka przeciekała, więc następnego dnia naprawiano ją przez parę godzin. Wzięliśmy sejf przy recepcji za kaucją 20 DT, a za każdy dzień płatny 2DT, pilota do klimatyzacji za opłatą i do telewizora za kaucją 15 DT, panie sprzątające bardzo miłe, otrzymały godziwe napiwki i tworzyły łabędzie z ręczników, wybraliśmy jeden stolik w restauracji i kelner otrzymał spory napiwek, więc nie było problemu z wolnym miejscem a i obsługa była szybsza. Z Polski zabrałam specjalną kratkę raida przeciw karaluchom i mrówkom ale na szczęście nie widziałam ani jednego z tych żyjątek w pokoju. Jedzenie nie było wyszukane ale w dużym wyborze, więc można było coś dla siebie znaleźć. Zwłaszcza biały ser na śniadanie jest tam doskonały, smaczne pieczywo, ciasta, musy, torty, dość mały wybór owoców ale były smaczne małe gruszki, melony, brzoskwinie, winogrona. Kawa na śniadanie jest paskudna, lepiej wybrać czekoladę z mlekiem lub jeśli ktoś woli herbatę. Zabrałam leki na kłopoty żołądkowe ale nas ominęły. Opcja all inclusive moim zdaniem jest niezbędna w Tunezji, zwłaszcza gdy hotel jest oddalony od najbliższego miasteczka. Właściwie jeść i pić (włącznie z winem, piwem i drinkami ) można było do późnych godzin. Przekrój narodowościowy taki jak opisano wcześniejczyli 90% turyści ze Wschodu, trochę Francuzów, Anglików, Polaków i Niemców. Wszyscy zachowywali się przyzwoicie i nie zakłócali spokoju. W hotelu było wiele młodych osób, więc mój 20 letni syn szybko nawiązał znajomości z rówieśnikami. Animatorzy bardzo się starali ale poziom tego typu atrakcji był bardzo niski. Mimo wszystko było dość wesoło, do wieczora grała muzyka a w restauracji puszczano nawet muzykę klasyczną. Doskonała miętowa herbatka w barku mauretańskim gdzie chętni mogli wypalić sziszę. Plaża śliczna, czysta, biały piasek, lazurowe cieplutkie morze, rozmaite atrakcje wodne na plaży, leżaki bezpłatne zarówno przy basenach ( dużych, czystych ), jak i na plaży. Dwa razy przed południem pokropił deszcz, po południu wyszło słońce. Nie było męczącego upału, temperatura ok.32 stopnie. Port Kantanaui malutki, ładny, piękny pokaz woda, muzyka i światło czyli tańczące fontanny, w sklepach tandeta, jakieś kiczowate pamiątki. Po trzech dniach pobytu dowiedzieliśmy się, że nie ma już dla nas miejsca i otrzymaliśmy z biura propozycję przeniesienia do innego hotelu, odrzuciliśmy propozycję hotelu trzygwiazdkowego Selima i dostaliśmy drugą propozycję do hotelu El Mouradi Hammamet, transfer około 50 minut z Portu El Kantanaui do Hammametu odbyliśmy z bardzo sympatyczną panią rezydentką Agnieszką, która starała się jak mogła. W ten sposób zaliczyliśmy przez tydzień pobytu dwa hotele w dwóch miejscowościach. Opinię na temat El Mouradi Hammamet również zamieściłam. Ogólnie wrażenia z pobytu w Tunezji mamy miłe i pewnie wybierzemy się kiedyś na dłużej aby odbyć wycieczkę na Saharę i do Tunisu. Serdecznie pozdrawiam.
Witam wróciłam z tego hotelu 20.09.2007 i mogę z czystym sumieniem go polecić. Spędziłam tam fantastyczne 2 tygodnie. Oczywiście jeśli ktoś oczekuje luksusów to niech wybierze raczej kraje europejskie, ale jak na tunezyjskie warunki uważam, że hotel zasługuje na swoje 4 gwiazdki. Zwłaszcza po tym co usłyszałam na wycieczce od ludzi zakwaterowanych w innych hotelach!!! Hotel jest duży, ale położony na bardzo rozległym terenie więc się tego nie odczuwa, a poza tym całość jest w niskiej zabudowie. Faktem jest, że pokoje mają różny standard. My poprosiliśmy o zmianę bungalowu na pokój hotelowy, ale znajomi trafili do bardzo ładnego bungalowu. Ze zmianą pokoju nie było większego problemu. Poza tym obsługa hotelu jest bardzo miła i uprzejma. Oczywiście warto dać czasem dinara i wtedy zawsze będzie stolik gotowy czy drinki szybciej przyniesione. Ponad to hotel jest bardzo bezpieczny, nic nie ginie, my zostawialiśmy wszystko w pokoju na stoliku, a nad basenem zostawiałam torbę z aparatem itp. bez opieki i nic nigdy nie zginęło. Dużym plusem jest młoda i bardzo fajna ekipa animatorów, która oprócz standardowego programu przez cały dzień chodzi i zabawia gości hotelowych. Poza tym widać, że naprawdę się starają i animacje było bardzo fajne. W ramach opcji all inclusive można skorzystać ze sprzętu wodnego (rowerki wodne, kajaki, żaglówki) na plaży bez dodatkowych opłat, co rzadko się zdarza w innych hotelach. Jeśli chodzi o położenie, to hotel jest oddalony o ok.1,5 km od portu el kantaoui. My chodziliśmy spacerkiem plażą, ale można pojechać taksówką za 1-go dinara. Należy jeszcze napisać coś o jedzeniu....jeśli tylko ktoś miał ochotę i siłę mógł jeść od 6.00 do 24.00 non stop. rano było śniadanie, późne śniadanie, później obiad, sandwiche, pizza, naleśniki, kawka i ciasta, no i oczywiście kolacja i późna kolacja. Myślę, że nawet najbardziej wybredni znajdą coś dla siebie. Wybór jedzenia jest bardo duży i mimo tego, że potrawy sie powtarzają można praktycznie codziennie jeść coś innego.
Dodam jeszcze jeszcze, że nie rozumiem osób, które piszą tak negatywne oceny o tym hotelu...nie wiem czego oczekiwali za tą cenę w Tunezji...albo po prostu nie byli wcześniej w krajach arabskich i nie wiedzą jaka tam jest rzeczywistość.
Pierwszy raz w Tunezji, przylot pechowy trzynastego września i akurat w pierwszy dzień ramadanu, czekaliśmy 3 godziny w recepcji z niesympatyczną rezydentką biura na zameldowanie, otrzymaliśmy je na 3 dni, po trzech dniach przewieziono nas do hotelu 5-gwiazdkowego w Hammamecie ( ta sama sieć El Mouradi ). W związku z tym poznaliśmy w ciągu tygodnia dwa hotele i dwie miejscowości. Por Kantaoui zwiedziliśmy w jeden wieczór, ładny pokaz światło, muzyka i woda czyli fontanny na Marinie. Sklepiki z tandetnymi pamiątkami. W hotelu pokój w bungalowie z lodówką i tv sat, kaucja za sejf plus opłata, kaucja za pilota do tv, płatny pilot do klimy, napiwki dla pań sprzątających ( bardzo miłe - układały łabędzie z ręczników), dla kelnerów w restauracji głównej, więc wino i cola szybko pojawiały się na stole. Jedzenie mało urozmaicone i nic wyszukanego ale można było coś dobrego znaleźć, np. rewelacyjny biały ser na śniadanie, który rekompensował paskudną kawę. Doskonałe desery, słaby wybór owoców, owoców morza jeśli ktoś lubi tak jak ja to nie było w ogóle. Piękna, czysta plaża z białym piskiem, lazurowe morze i ciepła woda to największe zalety tego miejsca. Hotel położony wśród pięknej zieleni, czysto, karaluchów ani mrówek nie było w pokoju. Dużo atrakcji wodnych na plaży. Animacje na kiepskim poziomie ale młody team starał się zabawiać turystów. Dużo młodych gości. Narodowościowo przeważali Rosjanie, była też garstka Polaków, Anglików, Francuzów i Niemców. Zachowanie wszystkich gości przyzwoite. W sumie dość wesoło i kameralnie, duże, czyste baseny, zarówno dla dorosłych jak i dla dzieci. Bezwzględnie należy wykupić opcję all inclusive, gdyż w pobliżu nie ma żadnych restauracji, trzeba jechać do Portu taksówką, na piechotę jest trochę daleko. Obok hotelu jest supermarket z napojami i artykułami przemysłowymi. Plus dla zarządzających hotelem za budki dla kotów, które chroniły je przed słońcem i gdzie turyści mogli zostawiać jedzenie ( widziałam tylko trzy kotki, więc jeśli ktoś nie przepada za nimi to nie musi obawiać się nadmiaru).
Ogólnie nastawiona byłam na opalanie i kąpiele w morzu, już wcześniej zapoznałam się z opiniami na temat tego hotelu, więc nie nastawiałam się na luksus, którego w Tunezji i tak się nie znajdzie nawet w hotelu 5-gwiazdkowym, o którym też zamieszczam opinię (El Mouradi Hammamet ) dla zainteresowanych. Serdecznie pozdrawiam.
Spędziliśmy w tym hotelu fajne 2 tygodnie od 27 września do 11 października. Byliśmy tam z biurem Exim Tours, do którego nie mamy żadnych zastrzeżeń :) Lecieliśmy z Krakowa z opóźnieniem ok. 3 godz :( Było to dość uciążliwe głównie dla dzieciaków ( 6lat i 1,5 roku). Na miejsce przyjechaliśmy ok. 22 .Czekał już tam na nas duży, czysty pokój na parterze co było dużym plusem, bo wszędzie pchaliśmy wózek małego Łukaszka i nawet mimo windy wygodniej było nam na parterze. Oprócz pokoju czekała kolacja, bo w tym hotelu jak zacznie się jeść o 6 rano to można skończyć o północy. A jedzenie naprawdę mają smaczne. I choć tak jak większość osób tutaj pisze jedzenie jest dość monotonne to jest tak dużo różnego jedzenia, że codziennie można zjeść coś innego. Bardzo dużo sałatek, surówek i zapiekanych jarzyn. Zawsze drób i wołowina, a na kolacje jeszcze mięsa grilowane na poczekaniu. Różne makarony i ryby. Desery (głównie ciasta) takie jak z cukierni. Ale za to lody po kolacji (a dla niektórych zamiast - moja córeczka zjadała ok. 8 gałek jednorazowo!!!) pyszne. Jeśli chodzi o żywienie dzieci to nie było najmniejszego problemu. I ani raz nie miały niestrawności. Do picia jest woda, cola, fanta, sprite, soki (smaczne, tylko czasami za mało rozcieńczają i trzeba sobie dolać wody), piwo, wina, drinki. Kelnerzy mili, a jeszcze milsi jak dostaną parę dinarów :) (1 din=ok. 2 zł) Pokojówki też bardzo miłe nawet jak nie dostaną dinarka. Ręczniki i pościel zmieniane codziennie. Jedyną wadą ręczników był nieprzyjemny zapach , ale ma to związek z suszeniem w suszarkach, bo przy tunezyjskiej wilgotności powietrza nic nie schnie. Ale wystarczyło wywietrzyć ręczniki na balkonie i było ok. Można też wypożyczyć ręczniki plażowe (kaucja 10 din za jeden) i można je codziennie wymieniać na świeże. Przy recepcji jest pokój internetowy. Pół godziny korzystania z internetu kosztuje 6 din, 1 godz. 10 din, a cały dzień kosztuje 25 din. . Można też połączyć się przez wi-fi, jak się ma swojego laptopa. Telefonować do Polski najlepiej z budki (na terenie hotelu jest ich 6), bo za 1 din można gadać ok 3 minuty, a z komórki minuta kosztuje 12 zł, a sms 2 zł. Plaża piękna, a morze jeszcze piękniejsze i cieplutkie. Piaseczek tak drobniutki, że przypominał mi mąkę krupczatkę :))))) Idealne warunki dla dzieci. Polecamy pokoje w hotelu od numeru 743 do 752 (parter), od 843 do 852(Ip), od 943 do 952(IIp) bo są w skrzydle oddalonym od sceny gdzie odbywają się do 23.00 animacje, a blisko wejścia na plażę. Polecamy ten hotel jeśli chcecie odpocząć i nie zależy Wam na luksusach . Nam pozostały piękne wspomnienia i boska opalenizna :) Jeśli ktoś chce o coś zapytać to chętnie odpowiemy na każdego maila.
Wczoraj wrócilismy z moim chlopakiem z club kantaoui po tygodniowym pobycie. Jak na tunezyjskie warunki hotel całkiem ok. Sprzątany codziennie (z różnym rezultatem). Posiłki średnie, codziennie to samo i jak dla nas niezbyt dobre, ale można było wybrać coś dla siebie.Obsuga miła - ale tylko pod warunkiem wręczenia napiwka, o który sami się domagają. Animacje wieczorne bardzo kiepskie i tylko do 23-potem nic. Codziennie te same piosenki i zabawy. Baseny czyste i woda super, plaża też bardzo ładna i czysta. Do centrum Port El Kantaoui niedaleko, żółte taxi tanie. Samo miasteczko bardzo przyjemne z portem choc nie polacamy tamtejszych restauracji. Podają stare, odgrzewane jedzenie i wcale nie tanie. Sporty wode bardzo urozmaicone- żaglówki, rowerki wodne, paralotnie, surfing, kajaki, aerobik na plaży i basenie, qua gym, korty tenisowe.Wersja all inc. ze względu na napoje i jedzenie b. opłacalna. Generalnie można jechac zobaczyc, choc więcej juz byśmy tam nie pojechali.Pokoje dosc duze, choc trochę śmierdzą wilgocią, łazienka w srednim standardzie,telewizor w pokoju (nawet tvn odbiera).Ogólnie nienajgorzej,ale jak na 4 gwiazdki w polskich rankingach to słabo w tamtejszych moze exclusive.
Zdecydowanie polecam ten hotel! Spędziłam w nim tydzień i jestem bardzo zadowolona. Nie rozumiem ludzi, którzy narzekają na pobyt w tym hotelu. Wiadomo, że są ludzie, którzy czepiają się najmniejszego detalu - ale takim to już nikt nie dogodzi:))) Było czysto, kolorowo i pachnąco (bardzo dużo zieleni, krzewów itp). Miła obsługa, dużo atrakcji /animacje/, wieczorem tańce i rozrywka. Czyste baseny i plaża, fajne pokoje /nie wiem jak w bungalowach, bo my byliśmy w głównym hotelu/, dużo jedzenia (jak już to ktoś napisał - można było jeść od 6.00 do późnej nocy:) Korzystałam z hotelowego sejfu przez to nie musiałam martwić się o pieniążki i dokumenty. Ogólnie mówiąc prawie wszystko jest w hotelu i jakby ktoś się uparł to przez cały pobyt nie musiałby się z niego wydostawać:) POLECAM!
Hotel bardzo fajny , bogata opcja All inclusive jedzenia naprawde ogrom !!! picia tez do woli . Fajna plaża , hotel b. ładny .Polecam gorąco ten hotel i biuro Kopernik!!! Jedyny minus to dyskoteka w hotelu która jest b. kiepska i mało osób do niej chodzi
Nastaialiśmy się na coś więcej a dostaliśmy kiche... hotel czysty i bezpieczny (znajomych okradziono w Sheherezadzie, gdzie dyrekcja "olała sprawe...) obsługa dopóki dostaje napiwki miła(my nie dawaliśmy więc na koniec już mało miła:( ) luksusów nie ma,w basenie nie pływaliśmy bo morze lepsze... atrakcji nie ma a pobliski port jest po prostu nudny. Ja troche grałem w siatkówke, dziewczyna poskakała z animatorami w wodzie, raz nawet grałem w piłkę nożną ale przy moim poziomie tylko wstydu i zadyszki mi to przyspożyło... Wycieczek nie braliśmy, być może warto byłoby wybrać się nasaharę za 200dinarów.. Widok z pokoju mieliśmy beznadziejny, żarcie raczej niedobre i do oporu :) o soku możesz pomażyć więc non stop orenżady... z wniesieniem napojów ze sklepu nie było problemu, chociaż wybór pamiątek był raczej mizerny.. Leżak zawsze się znalazł dla wstających wcześnie na zasadzie "kto pierwszy ten lepszy" ręczniki na plażę można wynająć za kaucją a materace za opłatą. Porównałbym hotel do pensjonatu u nas nad morzem tyle że ciężej się dogadać, trudniej się upić rozcięczonym alkoholem, łatwiej się opalić bo pogoda jest zawsze. Hotel polecam bo podobno jak na Tunezję nie jest najgorszy ale **** to bym nie dał... Tunezję odradzam bo jest nudna i ogólnie "syf".
Jeszcze kilka słów o biurze podróży KOPERNIK: odlot mieliśmy mieć o 18.30 więc odprawa od 16.30. jak wiadomo trzeba się stawić przed odprawą... o 21 z lotniska zabrał nas autokar do Łodzi gdzie o 00:00 wystartowaliśmy dopiero do Tunezji, przez co straciliśmy dzień wycieczki(oczywiście przeprosin do dziś nie usłyszał nikt)... Nie szło dogadać się w żadnej sprawie np pokoi z widokiem na morze(chcieliśmy dopłacić), podwójnego łóżka itp.. na umówione spotkanie przed wylotem nikt nie przyszedł..
W tym hotelu spędzilismy 2 tygodnie w okresie od 13-26 lipca. Wybraliśmy oferte last z Kopernika (polecam). Przyjechalismy do hotelu ok. godz.7.30 (wylot z Katowic o 3.15 z 45-minutowym opóźnieniem) i odrazu dostaliśmy piękny duzy apartament na 2 piętrze z TV, lodówką, telefonem i dużym, długim przedpokojem (nr 901) bez zadnej dopłaty. Znamy tez innych Polaków, którzy również dostali pokoje (lecz już nie apartamenty) w hotelu bez zadnych dopłat na recepcji.
Była to dla nas miła niespodzianka ale również i szczęście, ponieważ Polacy dostaja (ponoć) pokoje głównie w bungalowach.
Jedzenie - szwedzki stół :
Śniadanie godz. 6.00-10.00 - kawa, herbata, kakao, mleko zimne i ciepłe, płatków ok 5 rodzajów, pieczywo bagietka i wek, jasne i ciemne, tosty, świeżo pieczone naleśniki, jajka sadzone, na twardo, jajecznica (nie polecam), pomidory, mortadela, sery białe i żółte, croissanty (rogaliki francuskie), owoce (brzoskwinie, śliwki, jabłka) i wiele różnorodnych sałatek.
Późne śniadanie godz. 10-11 - mniejszy wybór niż w głównej restauracji ale można cos dla siebie wybrać
Obiad godz 12.30-14.00 - tu to jest el dorado:) ponieważ wiele rodzajów mięs (kurczaki, indyki, wołowinka, świnka, króliki baranina, ryby w róznej postaci), 2 rodzaje zup w postaci przetartych kremów warzywnych, frytki, sałatki na zimno i różnego rodzaju surówki na gorąco, kalafiory w serze,kilka rodzajów spaghetti i zwykłych makaronów w róznych sosach, w pierwsze dni chcielismy wszystkiego spróbowac ale brakowało talerza (po 2 tygodniach i tak nie spróbowałem wszystkich potraw), napoje (woda , sprite, fanta, cola, wino czerwone, białe i różowe oraz piwo) przynoszone przez miłych kelnerów, dolewają nawet jak jesczcze coś zostanie w kieliszku (mozna dać co jakiś czas dinarka), po obiedzie owoce arbuzy, brzoskwinie, śliwki i melony, ciast niezliczona ilość, chałwy, budynie itp. po prostu wypas.
Kolacja 18.30-21.00 - podobnie jak na obiedzie ale kucharz zawsze dzielił czyms świeżo upieczonym np. rybami z grilla, świnką królikiem itp., ponadto do ciast, chałw i owoców dochodziły 2 rodzaje lodów
Późna kolacja 22.00-23.00 - kilka podgrzewanych potraw z kolacji, surówki i owoce
Oprócz tego:
- przy basenie od 11 - sandwich'e, od 12 pizza, od 16 w holu dolnym kawa, herbata i kilka rodzajów ciasteczek, od 17 nalesniki z polewą czekoladową lub cukrem pudrem, dla dzieci wata cukrowa, popcorn, nieraz lody różne smaki
- na plaży 10.00-18.00 bar z napojami (woda, cola, sprite, fanta i tunezyjskie soki (3 smaki), które radzę rozcienczyc z wodą poniewaz są bardzo słodkie), po drugiej stronie tego baru od 12.00 do 17.00 te same napoje oraz piwo i owoce, pizza, sandwich'e, przekąski z grilla np. paluszki z kurczaka, różne rodzaje ryb.
Jak widać nawet nie chodząc do głównej retauracji można być najedzonym i opitym:)
Hotel, przy wejsciu duży hol z wieloma fotelami i stolikami dla turystów, wraz z recepcją w której miła obsługą, obok recepcji sejf, z którego jednak nie korzystaliśmy i przez 2 tygodnie nic nam nie zginęło ale także nie słyszelismy o żadnej kradzieży. Obok basenu bar w którym są dostępne regionalne napoje bez procentów i alkoholowe (piwo Celtia, wódka Boukha, likier Timbarine a także inne rodzaje alkoholi, które też sa uważane za regionalne ponieważ są rozlewane w Tunezji i tak , brandy Napoleon, wódka czysta jakas rosyjska, wódka smakowa waniliowa, cytrynowa, likiery bananowe, kawowe, Curacao, gin, rum biały, whisky, martini i oczywiście wina, jest w czym wybierać. Wieczorem bardzo urozmaicone animacje np. wybór miss, super macho, karaoke, wieczór powitalny, pokaz break dance itp. Od basenów do plaży idzie się główną promenadą ok 150m wśród bungalowów i pachnących jaśminem kwiatów. Niektóre bungalowy są oddalone od plaży tylko o 20m (zależy kto na jaki trafi).
Ogólnie teren całego hotelu jest dosyć duży, ogrodzony i pilnowany 24h/dobę przez ochronę. Pomimo tego nie czuje się jednak natłoku ludzi choc w tym terminie cały hotel był zajęty. Plaża prywatna i czysta, leżaki i parasole bezpłatne i na plazy i na basenie, sprzęt wodny (rowerki wodne, katamarany, kajaki, żagłowki) również bezpłatny wypożyczany na zapisy na 30 min. ale nie ma z tym problemu. Na plazy prawie codziennie aqua aerobic, różne zabawy i konkursy, na basenie również ale o tym mozna poczytać na planszy przy RADIO CLUB, co i kiedy sie odbywa. Obsługa bardzo miła, rezydentka z Kopernika również zawsze służyła pomocą, zorientowana także polecamy.
Nie polecamy jedynie BEACH PARTY (27 dinarów/osobę), ponieważ jedzenie z grilla przewija się w ciagu kilku dni w restauracji, wino również sie pije cały dzień, występy mozna obejrzec w ciagu kilku dni na animacjach, chyba że ktoś lubi dyskoteke techno w pianie to co innego:). Ogólnie wrażenie bardzo pozytywne, polecamy wszystkim Polakom nawet jak dostaną pokój w bungalowie to i tak powinni być zadowoleni. Jak macie pytania to proszę o emaila. Pozdrawiamy. B&D
Wspaniały hotel,bardzo miła obsługa , czasem mówią po polsku:) Baseny są dość duże , do dyspozycji jest jeden kryty , 2 bardzo płytkie dla małych dzieci , brodzik do 1,50 m i duży basen do 1, 90 m.
Odległość do plaży od bungalowów jest nie duża ok 3-4 min od głównego budynku jest prawie taka sama.
Animacje głównie w języku francuskim. Plaża jest dość czysta choć czasem można trafić na jakiś worek.
Woda jest bardzo czysta , można trafić na jakieś małe żyjątka , można nurkować , ale nie spodziewajcie sie rewelacji bo to tylko sam piasek i małe muszelki.Zdarzają sie duże fale ale spotkało mnie to tylko w jednym dniu pobytu tam.
Pokoje bardzo czyste i dobrze urządzone , w co niektórych telewizorach można znaleźć TVN.W większości pokoje z balkonami lub tarasami , pokoje na 1 pietrze w głównym budynku miały swoje ogródki:)
Ogólnie bardzo fajny hotel:)
Gorąco polecam dla rodzin z dziećmi :)
Właśnie wróciłam z hotelu El Mouradi Club Kantanoui (2 tygodnie, od 26.07.2007-09.08.2007). Byłam z Kopernikiem i nie mam żadnych zastrzeżeń do tego biura ani do rezydentek – miłe i pomocne a nie tylko od sprzedaży wycieczek. Co do hotelu to naprawdę polecam. Położony jest ok. 1,5 km od Port El Kantaoiu. Dojechać można taxówką (teoretycznie powinno się płacić 1,2 dinara – tak jest napisane w hotelu, a faktycznie płaci się 3 – życzą sobie 4 ale spokojnie można wytargować, w nocy jest drożej). Hotel bardzo duży, bardzo duży teren, niska zabudowa, sporo zieleni, palm i przeróżnych kwiatków. Budynek główny ma 2 piętra i jest dużo bungalowów parterowych. Hotel położony jest nad samym morzem – leżaki i parasole na plaży i na basenie bezpłatne. Ja mieszkałam w budynku głównym, w pokoju z widokiem na basen – super pokoik (574). Nic mnie to nie kosztowało jedynie proszenie recepcjonisty przez kilka minut o ładny pokój. W pokoju były 2 łóżka, mała kanapa, telewizor z TVN, lodówka, telefon, wykładzina, duży balkon, spory przedpokój a w nim duża szafa, klimatyzacja (wyłącza się jak otwiera się balkon), łazienka również bardzo duża z wanną – może nie jest już pierwszej nowości ale nie było źle – Cifem wszystko sama pierwszego dnia wymyłam na błysk ale i bez tego można spokojnie z niej korzystać – oczywiście jak z prysznica, położyć się w niej to duże ryzyko. Pokoje sprzątane bardzo dobrze, a po zostawieniu dinara na łóżku jeszcze lepiej:). Ręczniki wymieniane codzienne, pościel też często. Oczywiście moją opinię wystawiam na podstawie pokoju w którym ja mieszkałam. Znajomi mieszkali w bungalowie i wbrew temu co czytałam w opiniach wcale nie było tak źle, chociaż pokoje w budynku głównym na I i II piętrze są lepsze.
Co do basenów: były 2 duże (w jednym max 150 cm, w drugim 190 cm) i dwa brodziki – jeden płytszy, drugi głębszy. Mimo dużej ilości klientów – w basenach można było swobodnie się poruszać. Gorzej było z leżakami – na basenie ciężko było o wolne leżaki i parasol ale dla chcącego nic trudnego – wstawało się o 6 rano, zajmowało leżaczki i wracało spać. W innym przypadku o 11 o wolnym leżaku można było tylko śnić… Nie wiem jak dokładnie wyglądała sytuacja z leżakami na plaży ale znajomi latali też z samego rana zajmować.
All In naprawdę dobry. Jedzenia mnóstwo… właściwie od 6 rano do 24 nie było 5 minut żeby gdzieś nie podawali czegoś do jedzenia. Poza lokalnymi przysmakami sporo „normalnego” jedzenia – frytki, pizza, kurczaki, indyk, jajka sadzone, jajka gotowane itp. Duży wybór alkoholi: gin, Martini, wódka (zwykła, cytrynowa, waniliowa), wina, wisky, kolorowe drinki, likiery (bananowy, daktylowy (albo figowy) i jakiś niebieski. Były jeszcze inne ale już nie pamiętam. Z napoi zwykłych: cola (lokalna ale dobra), sprite, fanta, tonic i 3 rodzaje soków – niesamowicie słodkich – lepiej sobie rozcieńczyć, woda zwykła i gazowana, kawa, herbata, kakao.
Codziennie wieczorem były animacje, najpierw dla dzieci potem dla dorosłych (program był wywieszany na cały tydzień). W ciągu dnia były organizowane różne zajęcia: aerobik – zwykły i wodny, piłka wodna, piłka nożna, siatkówka, nauka różnych tańców, strzelanie z łuku, rzutki itp. Poza tym za darmo był tenis (kaucja za rakiety), ping-pong, na plaży kajaki, rowerki wodne i surfing (w godzinach od 9-12 i od 14-17). Jest też sporo sportów wodnych – dodatkowo płatnych, polecam fly fish – nie dla dzieci. W każdy piątek jest organizowany Beach Party. Kosztuje 27 dinarów. Ja nie byłam.
Port to fajne, nieduże miasteczko. Sam port jest rzeczywiście bardzo ładny, a jakie ładne jachty…. Jest tam wesołe miasteczko – fajna zabawa. Polecam „Evolution” – jak ktoś lubi się pokręcić i pobyć głową do dołu i samochodziki . Jest też aqua park – tego już nie polecam – tłum ludzi, drogo, 3 zjeżdżalnie, rzeczka, i basen z falą (włączaną co jakiś czas). Ogólnie to typowe turystyczne miasteczko ze sklepikami, restauracjami itp.
Zastrzeżeń mam bardzo mało: małe czarne zwierzątka… karaluszki. Całe szczęście ja nie widziałam w pokoju żadnego. Panowie od nas robili sobie za to w nocy w toalecie ogólnej zawody kto zdepcze więcej:). Ja w ogóle przez cały pobyt widziałam tylko jednego jak sobie pomykał po chodniczku, więc w ogóle mi nie przeszkadzały. Zresztą Tunezja do najczystszych nie należy więc robaczki czasem się zdarzają.
Drugi minusik to kolejki przy barach. Szczególnie wieczorem jak się all kończy i trzeba wszystko szybko nazbierać… ale da się wytrzymać. Jeżeli ktoś chce posiedzieć dłużej i mieć co pić to radzę zacząć zbierać alkohol od ok. 23.15, gdyż jak np. o godzinie 23.45 skończy im się wódka w barze to już nowej nie otworzą… nie wiem czym to jest spowodowane ale każą wybrać Ci z tego co jest jeszcze otwarte. Niestety na dyskotece jest drogo.
Trzeci: zdarzają się np. brudne szklaneczki… cóż bywa… po prostu trzeba wziąć drugą.
Hmm, i z minusików to chyba wszystko. Jak widzicie więcej ma zalet niż wad. Jeżeli jednak ktoś jedzie tylko po to żeby narzekać i doszukiwać się niedociągnięć to znajdzie je w każdym hotelu, nawet i w ***** za 6000/os. Ja wychodzę z założenia, że na wakacje jadę odpocząć i odstresować się troszeczkę a nie przejmować głupotami.
Największym PLUSEM byli ludzie. Towarzystwo mieliśmy po prostu super:).
Jeżeli ma ktoś jakieś pytania to proszę pisać na e-maila, chętnie odpowiem.
Znakomity hotel na rodzinne wczasy.
Szczerze Polecam wszystkim.
Niestety - foldery i informacje z biur podróży są nieco mało precyzyjjne. Leżaki na plaży i przy basenie są bezpłatne. Płaci się jedyznie za materac na leżak(jeśli ktoś sobie go życzy) 2 dinary na dzien. Są również kaucje za ręcznik plażowy - oczywiście zwarcane. Jeść i pić można do woli wszystkiego. Co do wyjazdu, nie zdarza się to jak czasem w innych hotelach, aby ktoś musiał dopłacać do napoi i jedzenia po wykwaterowaniu, oczekując na transport.
Tripadvisor