514 opinii
Chcesz wyjechać do tego hotelu? Sprawdź oferty!
Park archeologiczny z mozaikami i ruinami
Zamek w porcie i malownicza marina
Plaże z możliwością nurkowania i snorkelingu
Groty morskie i skała Afrodyty
Hotel zasługuje na 3*, z pewnością nie 4. Łazienka w naszym pokoju była nieciekawa. Krótki odcinek kamienistej plaży znajduje się ok. 70 m od hotelu, do piaszczystej trzeba wybrać się autobusem (ok. 25 minut) Robactwa nie było, aczkolwiek obsługa hotelu ostrzegała przed wężami i jaszczurkami. Baaardzo mało zieleni. Faktycznie fali na basenie nie było, ale może im chodziło o ten mały wodospadzik. Kort tensiowy? Naprawdę fatalny. Jednak mogę polecić bardzo miłą obsługę polską jak i tamtejszą. Wieczory animacyjne również przypadły nam do gustu. Dobre było również jedzenie, lecz trochę mały wybór. Gdyby nie Anglicy, których tam poznaliśmy i naprawdę świetną z nimi zabawę to wyjazd zaliczałby się do średnio udanych.
Powiem krótko-rozczarowanie! Jeszcze nigdy nie spotkaliśmy się z tak przekoloryzowaną ofertą. Cena jaką zapłaciliśmy nie była adekwatna do tego co zastaliśmy na miejscu-cena tej wycieczki powinna być zdecydowanie niższa. Hotel oceniamy na co najwyżej 3*, a nie jak w ofercie 4*. Stwierdzamy, że celowo ujęto w umowie 4 rozgwiazdy wg opinii Sky Club. Wszystko wygląda ładnie nocą i na zdjęciach. Polecam uważnie czytać umowy, ponieważ zakwaterowanie nie pokrywało się z wylotem, co naraziło nas na dodatkowe i niemałe koszty wynajęcia pokoju do chwili odlotu (od 12.00 do 24.45), co w przypadku rodzin z dziećmi było uzasadnione. Nie działająca klimatyzacja w stołówce i recepcji, brak plaży, polskich animacji, niesprzątane pokoje, sprane ręczniki... Rekompensowały dobre drinki i smaczne jedzenie w barze Hektor. Gdyby nie ciekawa historia wyspy, dobrze zorganizowane wycieczki, dobre towarzystwo i gwarantowana pogoda zaliczylibyśmy ten wyjazd do najmniej udanych.
Hotel położony w cichym i spokojnym miejscu. W okolicy nie ma sklepów, barów czy dyskotek. To może być zarówno plus jak i minus. Do miasta (ok 6 km) można dojechać autobusem, a do przystanku nie jest daleko. Jeżeli chodzi o plażę, to można zapomnieć o szerokim pasie żółtego piasku. Piasku wogóle nie ma, jest trochę żwiru, a reszta to skały. Ma to jednak swoje plusy. Warto zainwestować w maskę z rurką i posnorkelować w zatoczce. Trzeba jednak zabrać ze sobą buty do pływania. Pokoje: duże, z aneksem kuchennym, ale na co to komu w ofercie all inclusive? Można czasem spotkać karalucha :)Ręczniki raczej kiepsko pachną, więc warto wziąć swoje. I informacja dla kobiet-w pokojach nie ma suszarek (tak jak to widnieje w ofercie), można "je" wypożyczyć za kaucją w recepcji, ale uwaga Jjest jedna na cały hotel! W telewizji są wyłącznie cypryjskie programy. Klimatyzacja działa bez zarzutów. Pokoje są sprzątane tylko 2/3razy w tyg. Posiłki: Eleni to raczej nie hotel, a już na pewno nie ****, przypomina raczej ośrodek kolonijny, a główna restauracja wygląda jak stołówka. Jest bardzo gorąco (nie działa klimatyzacja), więc ciężko tam wytrzymać. Nie ma obowiązku eleganckiego stroju na kolacji. Niejednokrotnie widziałam tam panów w spodenkach kąpielowych i bokserkach. Samo jedzenie jest smaczne. Najlepsze są kolacje. Śniadania oczywiście codziennie takie same, ale gdzie jest inaczej? Posiłki można jeść (na przemian w 2 "restauracjach") od godziny 7:30 do 21:30, więc nikt nie będzie tam chodził głodny. Jest specjalna oferta dla dzieci w postaci frytek, hamburgerów, paluszków rybnych itd. Dla dorosłych do północy w barze serwowane są drinki i napoje :)Hotel: można mieć zastrzeżenia, co do standardu. Z całą pewnością hotel nie jest czterogwiazdkowy. To takie** lub mocno naciągane ***. Niby jest basen wewnętrzny, ale ma metr głębokości, na siłowni są wyłącznie kanapy, a "basen sportowy" to po prostu płytki basen do grania w siatkówkę wodną. Kort tenisowy jest mocno zaniedbany i nieoświetlony. A "duży basen ze sztuczną falą"? Chyba w hotelu obok. Więc niby wszystko jest, ale tylko w katalogu. Zarówno w recepcji jak i na stołówce można spotkać polską obsługę, co czasami może się okazać pomocne. Animacji nie ma w języku polskim, to fakt (chociaż my mieliśmy polskie karaoke). Jednak czy naprawdę trzeba znać angielski, żeby zrozumieć pokaz fakira, posłuchać występu piosenkarza albo obejrzeć cypryjski taniec? Do gry w piłkę wodną albo siatkówkę też język obcy nie jest potrzebny. Co wieczór jest organizowane minidisco dla najmłodszych. Ogólnie hotel nie jest wart ceny, którą sugeruje biuro podróży. Za te pieniądze warto, mimo wszystko, pojechać gdzie indziej.
Przede wszystkim należy powiedzieć, że nie jest to hotel, a wioska wakacyjna i nie 4, a najwyżej 3 gwiazdki. Cztery gwiazdki ma tylko kilka pokoi, które mieszczą się w budynku głównym. Jedzenie bardzo smaczne, ale mały wybór i mało urozmaicone. Napoje do obiadów trzeba zamawiać co jest bardzo denerwujące. Pokoje duże, przestronne, łazienki małe i brak suszarek do włosów. W pokojach na parterze mrówki i karaluchy. Basen ok. Uważam, że cena jest stanowczo za wysoka. Przestrzegam turystów wylatujących z Poznania, że w Katowicach jest międzylądowanie o czym dowiedzieliśmy się dopiero w samolocie, a lecieliśmy z dzieckiem 1,5 roku. Jeśli mam komuś polecić to miejsce to tylko rodzinie z małymi dziećmi i to niewymagającym. Wspaniała rezydentka zawsze do usług.
Proponuję omijać z daleka ten hotel.....!!!!nie polecam!!!robactwo!!!lazienka wielka porazka!!!plazy brak!!!HOTEL ZASŁUGUJE CO NAJWYŻEJ NA 2 GWIAZDKI!!!!
Byłam tam w czerwcu, z rodzinką. Żadnych animacji dla dzieci, dali nam pokój przy tawernie i przy basenie (byliśmy z 1,6 rocznym dzieckiem) nie chcieli nam wymienić, z klimatyzacji się lało i po ścianie w łazience też... Jedzenie monotonne - nic dla maluchów! Drinki podawane w plastikowych kubkach -żenada. Nie było internetu, nie było klimatyzacji podczas posiłków w restauracji, telewizja tylko lokalna (proponowali nam zapłacić 10 euro i oglądać mecz Polski w hotelu obok)! A to podobno 4 gwiazdy:) Plaża daleko i praktycznie niedostępna. Plusy: piękne baseny, otoczenie z roślinnością, widok na morze, bardzo miła obsługa.
Jak macie inną alternatywę to za te pieniądze jedźcie w inne miejsce.
Bardzo ładny basen, jedzenie super (na śniadania oprócz bekonu, kiełbasek, jajek - sadzone, na twardo i jajecznica, oferowano codziennie trzy rodzaje wędlin, ser żółty, serek biały homogenizowany - dwa rodzaje, musli i płatki, miód, dżem, kilka sałatek, pomidory, ogórki) wiec czego jeszcze można chcieć?? Na lunch i kolację tez podawano kilka dań - było z czego wybierać. Można porozumieć się po polsku - na recepcji w restauracji. Zawsze można zamówić dla dziecka coś innego niż oferuje bufet np. kanapkę, frytki, hamburgera.
Polecam dla rodzin z dziećmi, zwłaszcza malutkimi.
Plaża blisko, przy hotelu obok, przydadzą się również buty do wody w morzu. Animacje raczej dla Anglików.
Hotel położony na totalnej wiosce (o czym mówi jego nazwa - Village). 99% animacji skierowane do przebywających tam (niekiedy nadużywających) Anglików. Max 3 gwiazdki (a nie 4 jak podają). Hotel dobry dla rodzin z dziećmi (wyposażenie pokoi: kuchnia, lodówka, naczynia, sztućce itp.). Brak plaży -teren hotelu kończy się na urwisku ogrodem z leżakami. Śniadania angielskie - cały czas to samo (jajka sadzone, jajecznica, paróweczki, kartofle, bekon, fasolka) na okrągło. Wyżywienie all inclusive ograniczone do minimum (napoje tylko w kubeczkach, przekąski zamawiane z karty - długo trzeba czekać). Większość pokoi bez widoku na morze (ew boczny widok zasłonięty przez okoliczne wille lub widok na basen).
Tripadvisor