519 opinii
Chcesz wyjechać do tego hotelu? Sprawdź oferty!
Hotel jest z jednej strony otoczony górami, a z drugiej turkusowym morzem.
W niedalekiej odległości od hotelu znajduje się długa, piaszczysta plaża.
Bogate zaplecze sportowe, m.in.: tenis stołowy, rzutki, bilard, koszykówka, siatkówka plażowa, kort tenisowy.
Z myślą o najmłodszych: wydzielona część basenu, pokój zabaw, animacje.
Wspaniałe wakacje w cudownym kameralnym hotelu...idealne miejsce i dla chcących wypoczywać w spokoju i dla tych co lubią wieczorami gdzieś wyjść. W pobliżu mnóstwo tawern i kawiarni... pizzeria 33 (pierwsza za sklepem Inka, ma obłędne pizze) . W kolejnej tawernie za pizza33 jest najlepsza w Kavros musaka ;)
Blisko plaży, cicho i spokojnie, bardzo dobre jedzenie (każdy znajdzie coś dla siebie) . W pobliżu fantastyczne jezioro z żółwiami i rowerami wodnymi . Idealne miejsce jako baza wypadowa do zwiedzania zachodniej Krety. Hotel czysty i ładny, pokoje przestronne z aneksem kuchennym , sprzątane codziennie przez uśmiechnięte i miłe panie . Personel przemiły co w moim odczuciu jest bardzo ważne, o czajnik trzeba poprosić w recepcji i nie ma problemu. Wi-fi za darmo w lobby ale u nas w pokoju bez problemu też był zasięg. Wrażenia z pobytu bardzo dobre.
Wszechobecny smród szamba . Wieczorem na tarasie od strony ulicy można było wykitować ale pokój miał tarasy na dwie strony , wiec siedzieliśmy od strony basenu .
Całkiem przyjemne pokoje z aneksem kuchenny, Możliwość korzystania z basenu na terenie Kavros beach . Jedzenie-niedobre, często trafialiśmy na zepsute pomidory czy zepsuty sos tzatzyki. Dla osob które nie jedzą miesa bardzoo słaby wybór. Pan z wasem w lobby w Kavros Garden bardzo niemiły ( nie mówi po Polsku ani po Angielsku- tylko rosyjski) . Okolica spokojna i cicha-az za cicha. Wszedzie daleko. Na posiłki trzeba chodzić do innego hotelu po drugiej stronie niesamowicie ruchliwej ulicy ( czekaliśmy niekiedy po kilkanascie minut zeby przejsc). Animacje to dno- dla dzieci nieodpowiednie piosenki,dla dorosłychpraktycznie nic - wielka nuda.
Całkiem przyjemne pokoje z aneksem kuchenny, Możliwość korzystania z basenu na terenie Kavros beach .
Jedzenie-niedobre, często trafialiśmy na zepsute pomidory czy zepsuty sos tzatzyki. Dla osob które nie jedzą miesa bardzoo słaby wybór. Pan z wasem w lobby w Kavros Garden bardzo niemiły ( nie mówi po Polsku ani po Angielsku- tylko rosyjski) . Okolica spokojna i cicha-az za cicha. Wszedzie daleko. Na posiłki trzeba chodzić do innego hotelu po drugiej stronie niesamowicie ruchliwej ulicy ( czekaliśmy niekiedy po kilkanascie minut zeby przejsc). Animacje to dno- dla dzieci nieodpowiednie piosenki,dla dorosłychpraktycznie nic - wielka nuda.
obsługa tylko w języku rosyjskim (pan z wąsem obsługujący bar niegościnny dla Polaków z wielką łaską podaje napoje), brak internetu w pokojach, na miejscu nie ma restauracji trzeba chodzić ok. 200m do innego hotelu (Kavros Beach) przez bardzo ruchliwą ulicę- tunelem ok.400m, mało leżaków, bardzo mała ilość leżaków na plaży (jak na kompleks trzech hoteli), niektóre pokoje to prawdziwe nory- wszystko zależy od szczęścia na jaki pokój się trafi, jedzenie takie sobie ..., oferta bardzo naciągnięta, znajomym raczej bym nie polecił chyba, że byli by to Rosjanie :). nie polecam
spokojna okolica, dobra baza wypadowa do pobliskich miast,
obsługa tylko w języku rosyjskim (pan z wąsem obsługujący bar niegościnny dla Polaków z wielką łaską podaje napoje), brak internetu w pokojach, na miejscu nie ma restauracji trzeba chodzić ok. 200m do innego hotelu (Kavros Beach) przez bardzo ruchliwą ulicę- tunelem ok.400m, mało leżaków, bardzo mała ilość leżaków na plaży (jak na kompleks trzech hoteli), niektóre pokoje to prawdziwe nory- wszystko zależy od szczęścia na jaki pokój się trafi, jedzenie takie sobie ..., oferta bardzo naciągnięta, znajomym raczej bym nie polecił chyba, że byli by to Rosjanie :)
Hotel fajny.Poczytawszy nieco opinii na temat posiłków miałam mieszane uczucia, jednak mile się rozczarowałam. Zawsze można coś dla siebie znaleźć.Owoce to melony,arbuzy i sałatka owocowa (jabłko,brzoskwinia,melon).Sałatki ciut przekombinowane z tego, co zostało, ale chyba większość normalnych ludzi stara się jednak nie wyrzucać jedzenia, a jakoś rozsądnie go zagospodarować. Nie trzeba ich przecie ż koniecznie jeść. Jest z czego wybierać. Na śniadanie jajecznica, jajko gotowane, parówki z wody, smażone, jakieś smażone plasterki wędliny, ser, feta,wędliny,warzywa, jakieś płatki, jogurt itp. Na obiad mięsa na gorąco ze 4-5 rodzajów,ryba, czasem kalmary, ziemniaki/frytki/purre, sałatka grecka, warzywa, zawsze lody.Podobnie na kolację. Nie wiem jakie kto ma oczekiwania i jak zacnie jada - ja na obiad serwuję jedno danie ;)Jak sie ktoś zechce doczepić, to znajdzie przyczynę, ot, po DWÓCH (sic!) dniach pani było jedzenie monotonne bo brakowało jej...uwaga... bułeczki z pasztetową. Ubogie drinki - brandy,piwo,wino i ouzo. Po raz pierwszy na all taki kiepski serwis barowy. Ogólne wrażenie pozytywne. Widoki cudne, morze,plaża, serwis plażowy za darmo,tylko trzeba rano zająć sobie leżaki, bo niewiele ich. Wakacje udane. Brandy też sponiewiera, chociaż wolę gin ;) Polecam.
W pięknym otoczeniu zieleni.Czysto,schludnie,spokojnie.
Cienkie ściany powodują,że słychać nawet rozmowy prowadzone głosem bez jego podnoszenia.Jednak sąsiedzi nie byli głośni(na szczęście).
Ogolnie wszystko bardzo fajnie jedzenie urozmaicone nie ma mozliwosci zeby chodzic glodnym. Plaża blisko leżaki bezpłatne czysto schludnie momentami mozna sie poczuc jak w domu. Jedyny mankament to odleglosc od lotniska praktycznie tyle jedziesz autobusem co i lecisz samolotem, ale ogolnie warto. Jezeli chodzi o o oferte jaka dawal Wezyr wszystko sie zgadzalo
-Obsluga mowiaca czesto nawet po polsku( 3na5 posluguje sie angielskim) -lezaki bezpłatne i bar w poblizu plazy -wifi -czystosc w pokojach(codzienny serwis zmiana przescieradel bo zamiast kolder sa koce wiec z moich spostrzezen kocy nie zmieniala Pani sprzataczka).
zawsze najslabsze byly kolacje ale tez dalo sie znalezc cos co mozna bylo zjesc :) tv tylko rosyjskie kanaly napewno w czesci GARDEN. moze to nie wada hotelu ale wieczorami w kavros smierdzi czyms szambo-podobnym zawsze kolo 20 to mialo miejsce pisze o tym zeby nikt nie byl zdziwiony duzo rosjan wydzierajacych sie gdy sie nawala( nie awanturuja sie ale glosno rozmawiaja co lekko przeszkadza i fakt duuuuuuuzo wala "brendiiiii")
Pozdrawiam całą ekipe :)) Viola Michał Bianka...
byłam tam z rodziną w 2004 roku i było przepięknie .cicha spokojna okolica polecam szczególnie rodzinom z dziecmi!!
Tripadvisor