W wybranej destynacji mamy wiele świetnych hoteli. Wybierz, kiedy chcesz jechać i sprawdź nasze propozycje.
Szeroka plaża z palmami i barami plażowymi
Promenada z klubami i tętniącym nocnym życiem
Bliskość Palma Aquarium i parków rozrywki
Możliwość rejsów katamaranem po zatoce
Ahh... jak ciezki jest powrot do codziennosci... wciaz myslami jestesmy ja Majorce :) Jestesmy bardzo zadowoleni z pobytu na tej wysepce. Hotel rowniez w porzadku. Moze nie polecalbym go wymagajacym, lecz osobom (ktore podobnie jak my) sa nastawione na zwiedzanie i rozrywke, ktore nie beda spedzac wiekszosci czasu w hotelu. Co prawda hotel umieszczony jest przy uliczce, ktora jest nieco ruchliwa... ale da sie wytrzymac; niedaleko od plazy. Jesli chodzi o gosci hotelowych, to wydaje mi sie ze przewazali Wlosi, Niemcy nie byli tak zauwazalni jak na plazach czy w knajpach (zatrzesienie). Nawiasem mowiac denerowawalo nas to, ze tak smiecili na plazy, chociaz kubel byl doslownie kilka metrow dalej... przydalaby im sie jakas solidna lekcja dobrych manier :) Cale szczescie plaza byla sprzatana, wiec nie utonelismy w smieciach :) Ogolnie pobyt super... i te widoki... Ah jak nam teskno... :)
Przyjemny hotel, 300m od plazy, w środku miasteczka, dosyć poważną wadą jest położenie przy ruchliwej ulicy, a z drugiej strony studnia w rodzaju tych znanych z kamienic (z dwojga złego wybraliśmy studnie - cisza, chłód i spokój było ważniejsze niż jako taki widok na drugi budynek), najbardziej sensowne są pokoje z widokiem na basen, ale jest ich niestety stosunkowo niewiele.
Na pewno uwagę zwraca bardzo dobra i sympatyczna obsługa, czystość, bezpieczeństwo.
jeśli się wybieracie do Arenal nie kupujcie niczego przy promenadzie (szczególnie jedzenia i picia) 2x 3x droższe
nieopodal hotelu jakieś 50m na lewo (stojąc twarzą do frontu) jest bardzo przyjemny lokalny sklepik z sensownymi cenami, ewentualnie jakieś 1,5km dalej jest centrum handlowe (trzeba iść za znakami na promenadzie 'Shopping Center') w kierunku portu jachtowego (przeciwnym niż Palma)
Hotel raczej dla ludzi, którzy przyjechali zwiedzać, albo zabawić się na mieście.
Jeśli chodzi o uwagi to najbardziej dokuczały nam częste nocne hałasy i trzaskanie drzwiami w hotelu i brak zainteresowania tymi halasami przez obsługe hotelu ./mam na mysli szczególnie Recepcję./poza tym dobrze.
Hotel Ondina polecam osobom nieoczekującym specjalnego luksusu czy wyjątkowego położenia.
Jest jednym z gmachów w centrum ruchliwego miasta, skromnie urządzony, jednak jest niezwykle sympatycznie i czyściutko,
a różnorodność i obfitość smakowitości serwowanych , mnie łasuchowi, niezwykle odpowiadała.
Położenie również nie jest złe, bowiem do plaży pozostaje przejść dwiema uliczkami.
Szczegółową informację o wyjeżdzie przekazałam Panu Waldemarowi SiciNskiemu.
wlasnie wrocilem z tego hotelu, ogolnie powiem tak : jesli ktos szuka wakacji by czas mniej wiecej spedzac w hotelu to bardzo ale bardzo odradzam to miejsce. Przede wszystkim ( co dla mnie osobiscie jest najwieksza porazka tego miejsca) nie ma tu klimatyzacji..takze noca meczarnia straszna bo trzeba zamykac okna by uniknac strasznego halasu od ulicy albo od pijanych i halasujacych Niemcow. Gdyby nie brak klimy to bym jeszcze wytrzymal bo do plazy blisko a i sklepy tez sa w okolicy(Eroski - w miare tani) i dojazd do Palmy (autobus nr 25) tez bardzo fajny. Sniadania codziennie to samo, zadnego urozmaicenia, na obiad codziennie frytki heh..jak dobrze ze bylem tam tylko tydzien.
Od tego wyjazdu nienawidzę młodych Niemców. Totalne buractwo, które całą noc darło się i piło. Nie skutkowały prośby nic. Trzeba było wyjść kazać im zamknąć mordy i wtedy miało się 3h spokojnego snu. Personel w hotelu miły i sympatyczny ale na większość rzeczy przymykał oczy. Np Pani w recepcji meldując nas nie zaniedbywała piłowania paznokci ;). Pisząc że w hotelu jest nudno można sobie tylko pogratulować inwencji twórczej. W el Arenal począwszy od najdłuższej plaży na wyspie jest masa rzeczy do zobaczenia. Kucharz hotelowy to chyba pasjonat. Liczyłem na okropne posiłki a tu miłe zaskoczenie co wieczór.
Jestem młodą osobą i na wakacjach od hotelu nie wymagam zbyt wielu. Pobyt udany ale to głównie za sprawą wyspy jak hotelu. W pokojach nie ma telewizora, łóżka zużyte do granic możliwości. Jedzenie ograniczone w wyborze. Śniadania miały chyba przypominać bufet kontynentalny. Na kolacje dwa dania główne. Zawsze była ryba. Trzeba przyznać że przyrządzona w dobry sposób. Idąc 100 metrów od hotelu zaczepi was obnośny handlarz próbujący wcisnąć okulary przeciwsłoneczne, lub olejek do opalania. W hotelu nie ma co robić. Żadnych przedstawień, żadnej muzyki. Ale bądźmy szczerzy mamy to za co płacimy.
Jadąc do 2* hotelu chyba każdy ma świadomość że do Ritza nie jedzie. My nastawiliśmy się głównie na objechanie wyspy samochodem. Szybki rekonesans po okolicznych biurach wynajmu aut, potem wsiedliśmy w samochód i tak w hotelu gościliśmy rano i na noc. Od czasu do czasu doskwierały nam krzyki z innych pokoi. Pokój czysty ( co nas zdziwiło bo nie spodziewaliśmy się aż tak dokładnego sprzątania ). Śniadania ech, lepiej było zjeść pitę na mieście, ale kolacje palce lizać.
Tragedia Ludzie! smród i bród,jedzenie marne, sami niemcy na dodatek pijani dzień w dzień, po których miejscowi musięli codziennie wcześnie rano myć wodą ulicę po imprezach, które konczyły sie domyślcie sie jak. Na plaży można było posiedzieć ewentualnie o 7:00 rano jak spychacz przejechał po plaży, żeby ją oczyścić z potrzaskanych butelek piwa, petów i wszelkiego kalibru syfu. W pokojach - żenada grzyb i smró,. Knajpy ewidentnie nastawione pod każdym względem pod niemców ... (dobrze, że człowiek ma poczucie humoru i po 2 drinkach można sie nawet pobawić w ichnim klimacie ;)), generalnie nie polecam oprócz super nazwy wyspy Majorka to akurat okolice \"hotelu Ondina i sam hotel Bardzo daleko odbiega od WYMARZONYCH WAKACJI
Jakość hotelu adekwatna do ceny wyjazdu (1600pln/1tydz HB). Posiłki bardzo dobre i urozmaicone. Parter i pierwsze piętro hotelu po remoncie, pozostałe piętra w nieco gorszym stanie. Jeśli chodzi o czystość nie można narzekać problemem bardziej są niemieccy turyści, którzy są głośni, pijani i bałaganią na każdym kroku. Basen w hotelu beznadziejny. Miejscowość ogólnie niemiecka, smutne problemy komunikacyjne w języku angielskim na każdym kroku. Jeśli ktoś jedzie na wakacje by siedzieć w hotelu to odradzam, jeśli ktoś tak jak ja jedzie aby tylko tam spać i się żywić, a resztę czasu spędzać na plaży, w restauracjach i zwiedzając wyspę to jak najbardziej polecam pobyt w hotelu Ondina.
Prosty, zwykły hotel do którego należy się pozytywnie nastawić. Położenie hotelu w dosyć ruchliwym mijescu miasta, co akurat jest przyjemne, bo wszędzie jest blisko. W pobliżu market, knajpki. Sam hotel skromny, ale za to zadbany i czysty. Obsługa począwszy od recepcji a skończywszy na kucharzu bardzo sympatyczna i pomocna. Generalnie atmosfera wspaniała, no ale warunki skromniutkie. Jednak za podejście i wysoką jakość niskobudżetowego hotelu solidna 4ka. Pozdrawiam wszystkich i polecam Majorkę - jest boska.
hotel jest brzydki i brudny, jedzenie nieurozmaicone a na stolowce wciaz czegos brakowalo, trzeba bylo prosic o talerze, szklanki, dodatkowe sztucce. poza tym hotel jest bardzo glosny, codziennie do 12 - 1 w nocy odbywaja sie tam imprezy dla niemieckich turystow. o takich uniedogodnieniach jak brak klimatyzacji nie wspomne, bo to akurat nie bylo bardzo uciazliwe. jedynym waznym plusem hotelu jest bliska odleglosc od plazy, sklepow i komunikacji do palmy.
Hotel całkiem sympatyczny, jedynym minusem jest fakt, iż lezy przy dość ruchliwej ulicy (szczególnie odczuwalne jest to rano gdy wszyscy wsiadaja na skutery lub do aut...ale wystarczylo zamknac okno i spac dalej). Jedzenie nie jest wyszukane ale smaczne i niezły wybór. Obsługa miła. Pokoje na nizszych pietrach byly odnawiane w ubieglym roku, co do wyzszych pieter- brak info. Plaża 3 minuty spacerkiem od hotelu.
Hotel przy małej, ale ruchliwej i głośnej uliczce, jednak biorąc pod uwagę ,że w El Arenal nie ma spokojnego miejsca i wszystkie hotele są jakby "przyklejone" do siebie, to był normalny. Bardzo czysty, dość duże pokoje, fajna łazienka, dokuczał trochę upał, bo bez klimatyzacji. Ręczniki zmieniane codziennie, pościel po 3 dniach. Posiłki nie do przejedzenia, jadalnia z klimą, duża, bez kolejek, ogólnie powyżej oczekiwań. Majorka jest cudna. już chciałoby się tam byc spowrotem. Polecam sklepik spożywczo-warzywny 15 metrów na prawo, gdzie woda 5-cio litrowa kosztuje 1,10 euro, cola 2 litrowa 1,90 euro, w supermarketach przy plaży 2 i 3 razy tyle. Obok sklepu jest przystanek autobusu 23. Bilet za 2 euro i za ok. pół godziny jestesmy w Palmie. To miasto nas tak urzekło, ze jeżdziliśmy codziennie i nie było dosyć. Plaże czyste, lazurowa, ciepła woda. Parasole plażowe bardzo drogie, więc lepiej zabrać swój, bez problemu można nadać na bagaż w samolocie. Był to niezapomniany tydzień.Polecam!!!!
Hotel... średniej klasy... miła obsługa, jedzenie znakomite... Majorka ogólnie jest bardzo głośną i rozrywkową wyspą:P fajne położenie... Ogólnie ok.
Witam,
czytam Wasze opinie o tym hotelu i wydaje mi się, że byliśmy w innym miejscu. Hotel położony blisko plaży i jest to chyba jeden z nielicznych plusów. Recepcja i restauracja skromna, ale schludna. Miło było spotkać tam naszą rodaczkę. Jedzenie smaczne i w dużej ilości. Niestety słabo urozmaicone.No i to chyba wszystkie pozytywy...
Zacznijmy od dojścia do pokoi. My mieszkaliśmy na 3 piętrze. Aby trafić do naszego gniazdka przydałaby się mapa gdyż Ondina to labirynt korytarzy z mało przyjemnymi widokami na zaśmiecone dachy hotelu i studnie. Pokoje z łóżkami w stylu polowym, łazienka brudna ( proponuję kąpiel w klapkach ). Panie sprzątały codziennie, ale niestety efektów nie było widać. To,że sprzątano nasz pokój rozpoznawaliśmy tylko po swieżych ręcznikach rzuconych na łóżko. Nasz pokój miał widok na basen, podobnież to zaleta, gdyż nie było ich dużo. Pobyt napewno urozmaicali nam Niemcy, którzy stanowili 80 % populacji hotelu. Nocne balangi do świtu, śpiewy, awantury i bicie szkła. Wspaniałe popisy skoków do basenu z I piętra. Co do basenu, to palca tam nie zanurzyliśmy! Po nocnych imprezach można było tam dostrzec wszystko, pływające pety, leżki i krzesełka. Basen sam w sobie bardzo mały, a głęboki na 2,4 m, w jakim celu? Dzieciom stanowczo nie polecam. Przy basenie brudno. Przy rannym sprzątaniu słychać było zmiatane szkło po napojach alkoholowych i kapsle od butelek.
Co do obsługi w godzinach nocnych, to bardzo integrowała się z klientami, chętnie popijając z nimi drinki- na stojąco, gdyż podobno wszędzie są kamery.
Hotel napewno koszmar od II piętra w górę, gdyż recepcja i I p. odremontowane, na resztę chyba nie starczyło kasy!
Jadąc na wymarzone wakacje, nie spodziewaliśmy się takich warunków. To już w naszej Polsce standard pensjonatów nadmorskich jest o wiele wyższy. Tylko szkoda, że trafić na pogodę nad Bałtykiem to jak wygrana na loterii. Na Majorce pogoda gwarantowana, czyste i ciepłe morze i piękne widoki nie tylko na krajobraz, ale również na chętnie pokazujące swoje biusty panie. Plaża trochę zasikana, bo w pobliżu brakuje sanitariatów,a picie na Majorce browarków i drinków to podstawa wypoczynku. Naszczęście sprzątana każdego ranka.
Pozdro dla HENKOW !!!!!!!!!!!!
Jak czegos nie dopisalismy to dokonczcie.
Jedzenie super, ale karaluchy w pokoju to standart,wystarczy otworzyć szafę i ten zapach na korytarzu środków owadobójczych....Miejscowość bardzo rozrywkowa, polecam dla młodzieży, plaża całkiem niezła.
Wyjątkowo niewygodne materace w pokojach ale poza tym OK, czysto (pokoje sprzątane codziennie). Goście hotelu to przede wszystkim hałaśliwi Niemcy. Wyżywienie też w porządku, chociaż śniadania mogłyby być bardziej urozmaicone. Nie jest to raczej miejsce wypoczynku rodzin z małymi dziećmi (brak miejsca do zabaw i animacji oraz położenie przy ruchliwej ulicy). Hotel jak na swoją cenę godny polecenia.
Brak klimatyzacji w pokojach
Hotel ma odnowioną stołówkę, recepcję z własnym barem, tv, bilardem. Położony w centrum miasta-od plaży dzielą go dwie przecznice. W okolicy jest wiele barów i sklepów. Najbardziej doskwiera brak klimatyzacji. W hotelu panuje bardzo miła atmosfera, nie ma też problemów aby dogadać się z obsługą w wielu językach.