1404 opinie
Chcesz wyjechać do tego hotelu? Sprawdź oferty!
Hotel położony nad brzegiem morza, przy promenadzie, ok. 15 min. spacerem od rozrywkowego centrum Bugibby.
Bogata oferta sportowo-rozrywkowa: basen z tarasem, pokój gier, cykliczne programy sportowo animacyjne, muzyka na żywo.
Dobra baza wypadowa do zwiedzania zakątków wyspy (w sąsiedztwie hotelu przystanek komunikacji lokalnej).
Wysoki poziom obsługi hotelowej.
Pomimo tego że to duży blok czas upłynął miło. Swoje lata na zabawie już spędziliśmy, teraz przyszedł czas na trochę spokojniejszy wypoczynek. Na śniadaniach było co trzeba, obiady inne co dnia, różne sałatki, mięsa, sosy. Pokój jak znalazł ładny widok ( całe szczęście że nie na drogę)czysty. Sympatyczni Brytyjczycy zawsze zagadywali co słychać. Na plażę nie schodziliśmy bo była skalista. W okolicy było kilka ciekawych miejsc do zobaczenia. Sympatyczne kawiarnie w okolicy pozwalały na chwilę wytchnienia od spacerów. Personel bardzo kompetentny i grzeczny.
Pokojem jestem rozczarowana. Kiepskie wyposażenie. Hotel to duży turystyczny budynek z basenem krytym i otwartym. Plaża przy hotelu skalista nie chodźcie bez butów bo można sobie poranić stopy. Znacznie lepszym pomysłem jest 30 minutowa podróż autobusem na normalną piaszczystą plaże. Jedzenie dobre, urozmaicone, choć jeśli ktoś nie jest fanem śniadań angielskich może marudzić. Jajka, bekon, fasolka, bułki i dżemy.Leżaki na basenie bezpłatne, ale ciężko jest zdobyć jakiś wolny. Tłok straszny.
Zdecydowanie nie jest to obiekt czterogwiazdkowy, choć tyle sobie przypisuje. Hotel przyjemny i świetnie położony, choć definitywnie wymaga remontu. Dostałem pokój z grzybem na ścianie od strony łazienki... Problem rozwiązano co prawda szybko, ale w ten sposób że... zamalowano miejsce zagrzybione. Cóż, na 2 tygodnie dobre i to. Kotary okienne i pokrywy na łóżko, jak również zasłonka w łazience, nie były czyszczone od miesięcy chyba. A z innych absurdów - w pokoju jest TV, ale pilota wydają w recepcji za kaucją ;-)
Śniadania co dzień te same, na modłę angielską, na kolację spory wybór - raz bywało lepiej, raz gorzej. Natomiast fatalna była obsługa sali. Czasem trzeba było czekać kilkanaście minut, aż jaśnie pan się ruszył i uprzatnął stolik po poprzednich użytkownikach. Ale generalnie za tę cenę źle nie było.
Qawra (czyt. aułra)- w środku widać, że hotel wybudowano w latach 80-tych. Śniadania typowo angielskie bez świeżych warzyw i owoców (boczek smażony, parówki, jajka na twardo, fasola, pieczywo, wędlina, sery, dżemy, napoje). Obiadokolacje bardziej urozmaicone, dobre ciasta. Dla osób chcących się wyspać polecam pokoje bez widoku na morze - przy hotelowym basenie codziennie od 21:00 do około 24:00 bardzo głośne \"dancingi\" itp dla ludzi w wieku moich rodziców (około 50-tki). Około 300-400m od hotelu jest terminal autobusowy - sporo linii w różne zakątki wyspy. Na zakupy pamiątek lepiej wybrać się do Bugibby lub Valetty - w okolicach hotelu mało takich sklepów.
hotel umiejscowiony blisko pętli autobusowej, wieczorne dancingi i występy przy basenie.
Bardzo kiepsko.
Wiele do życzenia pozostawia klimatyzacja, więc jeśli ktoś potrzebuje chłodu w pokoju - nie polecam. Cztery maltańskie gwiazdki mogą być mylące, wymagający podróżnik powinien więc hotel ten omijać szerokim łukiem. Ja w każdym bądź razie jestem pod wrażeniem pobytu w hotelu Qawra Palace i naprawdę bardzo gorąco go polecam!!!
Miły blokowiec zamieszkały głownie przez starszych Anglików.Blisko do dworca autobusowego,skalista plaża ale woda we wrześniu czysta i ciepła.Basen ze slona i zimna wodą ale czysty,udogodnienia dla niepełnosprawnych.Obsługa miła.
Spędziliśmy bardzo sympatyczny tydzień na przełomie wrzesnia i pażdziernika 2006 roku.Jedzenie nietrujące,śniadania typowo angielskie z jajkami,bekonem , fasolką w sosie i gotowanymi pomidorami,lepsze kolacje bo bardziej urozmaicone.
Można polecić.Pokoje z widokiem od strony ruchliwej ulicy i słychac animację z terenu basenu,raczej brać pokoje wyżej choć czasem problemy z windami( są 3 ale dziwnie jeżdzą i dość długo się czeka)
Hotel bardzo dobrze położony,chociaż to turystyczny moloch i raczej w tej okolicy spokoju nie ma co szukać.B.dużo starych Anglików( w tym niepełnosprawnych,bo hotel jest w pełni dla nich przystosowany).Obsługa b. miła i chetna do pomocy.Jedzenie : Obiadokolacje- b.dobre,urozmaicone i obfite,nie ma walki przy bufecie :)),natomiast sniadania ciężkie i monotonne.Blisko dworzec autobusowy- można wszędzie jeżdzic ,na drodze na dworzec mieści się małe biuro turystyczne ,gdzie za małe pieniądze można wykupić wycieczki po całym kraju( to o wiele tańsza propozycja,niż biura podróży z Polski).W okolicy b.dużo knajpek,pubów,życie zaczyna się po 21.Pokoje -jak za tą cenę to słabe,malutka łazienka i skromne wyposażenie,ale mają klimę.Basen nieduży,czysty,drugi znacznie mniejszy wewnatrz hotelu, dosyć zatłoczone.Plaży nie ma!!!! tzn. chyba,że ktoś jest fakirem,bo skały są super ostre i bez butów chodzić się nie da.Pływać można,trzeba uważać na fale i dużą głebokość zaraz przy brzegu > 2 m 50cm od brzegu.Polecam półgodziną podróż autobusem na plaże Golden Bay lub Melieha Bay- super piasek i łagodne zejście do morza.Inna bajka to Blue Lagoon- zatoka jak na Karaibach,tam trzeba być....W ogóle na Malcie to trzeba ze 4 dni poświęcic na zwiedzanie- perełki to Valetta i cała Gozo.Ogólnie Malta jest ok,jest co zobaczyć, gdzie się zabawić i odpocząć,niestety trzeba przygotować się na koszty i nie przeliczać na złotówki :)).
Wydaje mi się że hotel oceniłam dobrze...
ale musze zaznaczyć tu kilka rzeczy - po pierwsze nie wiem czy jest tak wszędzie, ale było tam mnóstwo starych ludzi. Praktycznie sami starzy anglicy - średnia wieku 55 lat....
Ale.... leży nad samym morzem - od basenu do morza (skalista plaża) jest 5 kroków....
Blisko jest terminal autobusowy, z którego dojedziesz w każde miejsce Malty....
Jesli któś lubi rozrywkę - polecam Sliemę i Pacceville - to miejscowości rozrywkowe dla młodych ludzi....
Jedzenie - śniadania ciagle te same, ciężkie, angielskie
Obiady - duża róznorodność i zawsze znajdziesz coś dobrego dla siebie...
Nie polecam ludziom, którzy nie chcą patrzeć na zniedołężniałych, emerytowanych Anglików.
Hotel ogólnie oceniam na poziomie dobrym - ale:
Od plaży i basenu hotel dzieli dość ruchliwa ulica (nie widać na zdjęciach), plaży nie ma - ale to normalne na Malcie w całym kraju są trzy piaszyste plaże. Przejście do basenu pod ulicą.
Pokoje od strony wewnętrznej są głośne ze względu na pracujące tam wentylatory a z sąsiadami - aczkolwiek bardzo miłymi starszymi Brytyjczykami - można się przywitać.
Obsługa hotelowa bardzo miła - brak zastrzeżen.
Jezeli chodzi o posiłki - śniadania są angielskie (jajka bekon fasolka ciepłe pomidory i grzanki) natomiast obiady rewelacja duży wybór ryb miesa sałatek i owoców. Menu powtarza się co tydzień.
Hotel zamieszkują w 96% Brytyjczycy w wieku pow. 60 lat - czujesz się jak w czasach Latającego Cyrku Monty Pythona - na swój sposób bardzo miłe odczucie. Komunikacja bardzo dobra - ceny biletów od 0.25 LM do 0.50 LM.Można dostać się w dowolny punkt na Malcie. Piwo w slepie od o.25LM do 1LM.
Ogólnie Malta jest fantastyczna - fenomen państwowości na terenie powierzchni Warszawy i jej przedmieść. Polecam!
Niezły hotel. Zaletą jest spokój wynikający z fatu, że chyba 3/4 gości to Brytyjczycy, raczej starsi. Są cisi, uprzejmi i zupełnie nieuciążliwi (jak np. Niemcy). Obsługa jest uprzejma i sympatyczna. Posiłki są bardzo angielski, mnie osobiście nie przypadły do gustu. Dla aktywnych i chcących dużo zwiedzić lokalizacja jest ok. Blisko dworzec autobusowy, skąd da się dojechać wszędzie (choć czasem z przesiadką w Valeccie). Polecam autobus nr 48 (0,5 lira) + ok. 30 min do Cirkewwa, przesiadka na "water taxi" - motorówka (8 lirów w te i wewte) na Comino lub Cominotto (lepiej!). I parę godzin nurkowania w Blue Lagoon - REWELACJA!. Natomiast wycieczki (dość drogie) warto wykupić w biurze turystycznym SMS, szczególnie na Gozo (gdzie komunikacja jest gorsza jak na Malcie). Przewodniczka - pani Roxana - sympatyczna i kompetentna. Zwiedzanie samodzielne trwa znacznie dłużej. Tydzień nie starczy...
bardzo dobre położenie hotelu- blisko plaży, kawałeczek do centrum
niestety w pokojach z widokiem na morze bardzo głośno - zaraz przy hotelu ulica i bardzo głośne wieczorna animacje przy basenie hotelowym (do późnych godzin nocnych)
Jeśli ktoś wybiera się z małym dzieckiem lepiej zdecydowac się na pokój od strony lądu (widok na hotelowe podwórze, ale za to ciszej).
Pokoje czyste, dość duże, urządzone ok. Mankamentem jest alarm przeciw pożarowy, który włącza się jeśli ktoś w sąsiednim pokoju zapali papierosa - mało przyjemne kiedy w środku nocy wyrywa ze snu głośny piskliwy dźwięk.
Dużo emerytowanych Anglików, którzy za wszelką cenę chcą się zaprzyjaźnić ze wszystkimi napotkanymi dziećmi - zupełnie nie dociera do nich że śpiący nimowlak potrzebuje raczej ciszy i spokoju niż głośnego zachwytu i ciągłego zaczepiania. Nie reagują nawet na wyraźne i zdecydowane protesty rodziców - zachowują się jakby nie posiadali własnych wnucząt.... sytuacja dość męcząca.
Obsługa w hotelu miła i bardzo pomocna
Obok hotelu wypożyczalnia samochodów z dobrymi cenami
H otel dla Anglików ,przez 7 dni w tygodniu na śniadanie jajka na bekonie, basen zatłoczony totalnie, chwila spokoju na skalistej plaży,hotel 100 m od plaży i nie ma własnych leżaków i parasol!!!.Posiłki typowo ANGIELSKIE!,pokoje moga być. Ogólnie 3,6 pkt na 5 możliwych
Hotel polożony na skraju miejscowości Qawra, blisko do pętli autobusowej, skąd można dojechać do każdego zakątka wyspy, na plaże rowniez. Obok hotelu sklep spożywczy z przystępnymi cenami. Obsluga przesympatyczna, hotel czysty, bufet sniadaniowy moglby byc bardziej urozmaicony, ale poza tym nie mam zastrzeżen. Spędzilam super 2 tygodnie, a hotel polecam wszystkim :)
Tripadvisor