Kuchnia marokańska - top dania, których musisz spróbować

InspiracjeMałgorzata Orlikowska22.12.2022

Nasz wakacyjny ekspert udał się w podróż do Maroka. Poznawał ten kraj nie tylko przez pryzmat atrakcji, również kulinariów. Dowiedzcie się czego trzeba spróbować będąc w Maroku i dlaczego warto odwiedzać tamtejsze targowiska.

Maciej Mazurek na pustyni
Maciej Mazurek na pustyni

Z Maciejem Mazurkiem, specjalistą ds. social media w Wakacje.pl, na temat Maroka od kuchni.

Maćku, które regiony i miasta tego kraju odwiedziłeś?

Można powiedzieć, że poznałem najważniejsze miejsca środkowo-północnej części Maroka. Swoją podróż rozpocząłem w stolicy kraju – Rabacie, który leży nad Oceanem Atlantyckim. Z Rabatu przemieściłem się na wschód do Fezu z przystankiem w Meknes.

Medina w Fezie
Medina w Fezie

Stamtąd przejechałem w kierunku południowym do Merzougi, skąd udałem się na Saharę, gdzie miałem okazję spędzić noc w obozie na pustyni. Następnie było Boumalne Dades, Warzazate, a ostatnim przystankiem był Marrakesz.

Pojechałeś do Maroka jesienią. Czy to dobra pora, żeby odwiedzić ten kraj?

Myślę, że to najlepsza pora. W miesiącach letnich w Maroku temperatury regularnie przekraczają 40 st. C. Dla Europejczyków, nieprzyzwyczajonych do takich upałów, może to być niekomfortowe. Co innego jesienią, np. w październiku. Wtedy w Maroku wciąż jest gorąco, a temperatury utrzymują się na poziomie około 30 st. C. W takich warunkach dużo lepiej zwiedza się kraj i przemieszcza z miejsca na miejsce, np. w ramach wycieczek objazdowych. Wyjątkiem jest pustynia, na której w dzień jest gorąco, a w nocy temperatura spada do kilkunastu stopni. Warto mieć ze sobą coś cieplejszego do ubrania.

Wiem, że była to Twoja pierwsza wizyta w Maroku. Powiedz, jak odebrałeś ten kraj, jakie wywarł na Tobie wrażenie?

To była wyjątkowa podróż, bo nie tylko pierwszy raz byłem w Maroku, ale też po raz pierwszy miałem okazję być na kontynencie afrykańskim, zetknąć się z kulturą muzułmańską, arabską. Wrażenia są jak najbardziej pozytywne. Maroko to kraj intensywnych kolorów, zapachów, mozajek i niezwykłej architektury. Jeśli miałbym wymienić rzeczy, które zrobiły na mnie największe wrażenie, to z pewnością byłaby to medina w Fezie. Błąkając się jej klimatycznymi uliczkami miałem wrażenie, że czas zatrzymał się tu kilkaset lat temu. Drugim niesamowitym doświadczeniem było zobaczenie wschodu słońca na Saharze. Był to naprawdę magiczny moment. Widok pomarańczowego słońca przesuwającego się po niebie nad surowym pustynnym krajobrazem na długo pozostanie w mojej pamięci.

Maroko
MarokoMaroko

Niesamowite wrażenie zrobił na mnie również wielobarwny Ogród Majorelle w Marrakeszu, który swego czasu należał do Yves Saint-Laurent’a i jego partnera – Pierre’a Bergé’a. Obok ogrodu znajduje się zresztą muzeum poświęcone temu francuskiemu projektantowi. Ogród jest bajeczny! Zakochałem się w tym miejscu, mimo tłumów turystów, które można tam spotkać. Maroko zapamiętam też jako kraj o niezwykłej kuchni. Smaki, które miałem okazję tam kosztować, pozostały ze mną po dziś dzień.

Skoro poruszyłeś temat kuchni, powiedz czym smakuje Maroko? Jak byś opisał w kilku słowach kuchnię marokańską?

Kuchnia tego kraju jest bardzo aromatyczna i intensywna. Jest w niej dużo przypraw, przede wszystkim kurkuma, cynamon, imbir, kmin, papryka, szafran czy curry. Kuchnia marokańska bazuje na warzywach i mięsach, w najróżniejszych postaciach. W Rabacie miałem okazję kosztować przede wszystkim dań z owocami morza. Im dalej w głąb kraju, tym więcej dań mięsnych, zwłaszcza z jagnięciny, baraniny, wołowiny i drobiu.

Danie z owocami morza serwowane w restauracji w Rabacie
Danie z owocami morza serwowane w restauracji w Rabacie

Wegetarianie również znajdą coś dla siebie. Przystawki serwowane w kuchni marokańskiej to zwykle warzywa pod różnymi postaciami. Poza oliwkami, bakłażanami, pomidorami, występują np. marchewki. Mnie najbardziej przypadły do gustu marchewki w miętowej marynacie!

Wegetariańska przystawka
Wegetariańska przystawka

Często potrawy występują w zaskakujących połączeniach smakowych – warto się na nie otworzyć! Podczas podróży próbowałem niezwykle delikatnego rosołu na mięsie gołębim, także pastilli, czyli dania z ciasta francuskiego ze słodko-wytrawnym nadzieniem. Dla kogoś, kto nie jest przyzwyczajony do nietypowych kulinarnych połączeń może to być szok. Dla mnie również był, ale absolutnie nie żałuję, że spróbowałem tej potrawy.

Tradycyjnie serwowana herbata
Tradycyjnie serwowana herbata

Kuchnia marokańska jest też niezwykle słodka. Tradycyjna herbata z miętą ma w sobie tyle cukru, że konsystencją przypomina syrop! Marokańczycy uwielbiają słodkie przekąski. Często na ich stołach można spotkać owoce, w tym daktyle, które są tu bardzo popularne. Sporo jest ciast i ciasteczek wyglądem przypominających trochę naszego polskiego mazurka. Na mnie duże wrażenie zrobił przepyszny deser: nugat z orzechami i lodami.

Jakich produktów, potraw trzeba spróbować, będąc w Maroku?

Obowiązkowo trzeba zjeść tzw. tadżin (tajin). To nazwa jednogarnkowego dania - gulaszu, także naczynia, w którym przygotowuje się tę potrawę. Bazą tadżina jest najczęściej kuskus, który można serwować na wytrawnie lub słodko, w wersji mięsnej lub wegetariańskiej. Ja jadłem przede wszystkim tadżiny mięsne z warzywami. Najbardziej smakowały mi te z kurczakami. To danie niezwykle aromatyczne i sycące. Popularnym daniem obiadowym są też szaszłyki opiekane na grillu.

Tadżin wegetariański
Tadżin wegetariańskiTadżin z kurczakiem, oliwkami i kiszoną cytryną

Narodową zupą Maroka jest natomiast harira. To pikantna zupa pomidorowa na wywarze mięsnym, np. z baraniny, z dodatkiem orientalnych przypraw i warzyw strączkowych: soczewicy, bobu, ciecierzycy. Osobom lubiącym nietypowe smaki polecam wspomnianą wcześniej pastillę. Kiedy po raz pierwszy miałem okazję ją jeść, dostałem pastillę nadziewaną kurczakiem z cynamonem, posypaną cukrem pudrem. Dziwne na pierwszy rzut oka połączenie okazało się naprawdę dobre. Podczas wyjazdu miałem okazję smakować też pastilli z rybą i makaronem ryżowym. To danie można spotkać tam w wielu odsłonach.

Szaszłyki
Szaszłyki

Podróż po Maroku kojarzy mi się też z kiszonymi cytrynami. Ten niepozorny dodatek bardzo wzbogaca smak dań, dodaje im wyjątkowego charakteru. Mi osobiście najbardziej smakował w połączeniu z oliwkami i pieczonym kurczakiem w przyprawach. Gorąco go polecam!

Gdzie można kosztować wszystkich tych potraw? Jak wygląda oferta gastronomiczna Maroka?

Wydaje mi się, że Marokańczycy są bardzo dumni ze swojego dziedzictwa kulinarnego. Na kulinarnej mapie tego kraju większość lokali serwuje dania kuchni narodowej, arabskiej. Oczywiście widać tam duże wpływy z Europy – zwłaszcza w stolicy kraju i Marrakeszu. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że kuchni z innych zakątków świata jest zdecydowanie mniej i dominuje tu lokalne jedzenie. W poszukiwaniu kulinarnych wrażeń warto wybrać się nie tylko do restauracji, ale również na souki, czyli targowiska. Bardzo polecam zwłaszcza wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO targowisko Dżamaa al-Fnaa w Marrakeszu. To jedna z najważniejszych atrakcji tego miasta. Na targowisku kupimy wszystko, czego dusza zapragnie. Jego centralna część to ta gastronomiczna, w której można kosztować dań kuchni marokańskiej w tradycyjnej i nowoczesnej odsłonie. To z pewnością smakowite doświadczenie! Obowiązkowo trzeba się tu napić świeżo wyciskanego soku z pomarańczy.

Kawa z Meknes w tle
Kawa z Meknes w tle

Co ciekawe, osoby pracujące na tym targu znają pojedyncze polskie wyrażenia, więc możecie się spodziewać, że w bardzo entuzjastyczny sposób będziecie zapraszani łamaną polszczyzną do odwiedzenia poszczególnych stoisk. To z pewnością dodaje uroku temu miejscu.

Targowiska to dobre miejsca do zakupu pamiątek. Jaką kulinarną pamiątkę można przywieźć z Maroka?

Pomysłów jest kilka. Sporo osób przywozi z Maroka ceramikę, np. misy, miseczki, talerze. Sam z podróży przywiozłem własnoręcznie zdobiony tadżin. Kupiłem go z myślą o odtwarzaniu w nim dań kuchni marokańskiej.

Dziś pełni głównie funkcję dekoracyjną. Popularne są także pamiątki w postaci produktów typowych dla tego kraju – daktyle, oliwki, oliwę, no i oczywiście przyprawy, zwłaszcza szafran.

Marokańskie naczynia
Marokańskie naczynia
Skopiowano
Skopiuj link
Małgorzata Orlikowska
Małgorzata Orlikowska
Karierę zawodową wiązała z socjologią. Ostatecznie nic z tego nie wyszło, bo po studiach (z administracji samorządowej) odkryła, że jej powołaniem jest dziennikarstwo. W tym zawodzie spełnia się już 12 lat. Pisała do mediów tradycyjnych i internetowych, m.in. na temat sportu, mody i historii. W ostatnich latach podejmuje przede wszystkim tematy związane z szeroko rozumianą turystyką (w tym turystyką biznesową): pisze teksty branżowe i konsumenckie. Wiedzę o miejscach wartych odwiedzenia zdobywa podczas podróży. W Wakacje.pl jako redaktor pisze teksty turystyczne.

Polecane oferty