Ogłoszenie

Przerwany
Nie masz jeszcze żadnego powiadomienia.

Fabryka perfum

Przerwany
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty

  • Fabryka perfum

    Czy był ktoś może w Fabryce perfum bo mam to w programie wycieczki i chciałabym się dowiedziec co i za ile mozna tam kupic, czy nie sa to podróby. Prosze o info

  • #2
    z jakim biurem jedziesz?

    Komentarz


    • #3
      Ja tez sie dołaczam do pytanka ale kolo miejcowosci( nie wiem w której miejscowości bedziemy tam zwiedzac fabryke perfum)saint tropez, nicea, cannes,monako itd?? za ile tam idzie cos Qpic?? okolo albo jak z buteleczka to ile kosztuje napelnienie?

      Komentarz


      • #4
        bylam pare lat temu w fabryce ale musze powiedziec ze ceny nie roznily sie bardzo od naszych w Sephorze- moze jakies 30-50 zl mniej. fajne jest to ze perfumy nie sa w normalnych markowych buteleczkach tylko takich normalnych a pani szeptem mowila jakie to orginalne nazwy zapachwo

        Komentarz


        • #5
          ponawiam pytanie) moze ktos wie cos wiecej i b. aktualnego??

          Komentarz


          • #6
            Ja byłam w fabryce Fragonard w Prayżu. jest to bardzo ciekawe miejsce bo oprócz możliwości zrobienia zakupów, obsługa bardzo chętnie oprowadza turystów i wszystko wyjaśnia. ceny są zdecydowanie niższe niż w sklepach, tyle że jak sama nazwa wskazuje - to fabryka, a wiec produkuje się tam bazy to perfum takich jak Coco Chanel, Kenzo, itd. dlatego też należy wiedzieć czego sie chce, a ekspedientka wskaże baze poszukiwanego perfumu. w dodatku perfumy te mają konsystencję olejku i bardzo długo trzymają, gdyż nie są niczym rozcieńczone. ja byłam bardzo zadowolona z zakupów

            Komentarz


            • #7
              Byłam w fabryce perfum w Paryżu. Pani, która oprowadzała mówiła w języku polskim. Było bardzo miło. Perfumy sa oczywiście oryginalne, i znacznie tańsze od tych w sklepach. Można uzyskać znizki jeśli uzbiera się 5 buteleczek perfumu tej samej wielkości (zapachy moga być różne). Ja za swój perfum zapłaciłam 37 euro, ale to była jedna z większych buteleczek. Najmniejsza kosztowała ok 18 euro jeśli się nie myle. Pozdrawiam

              Komentarz


              • #8
                Jak czytam ten wątek, to po prostu nie mogę się powstrzymać od śmiechu... Ludzie pomyślcie trochę, ruszcie głowami. Oryginalne perfumy (właściwie głównie wody toaletowe) to perfumy sygnowane konkretną marką lub znakiem towarowym. Tak więc Chanel to Chanel, w charakterystycznej kanciastej butelce z ubogą etykietką, a nie żadne perfumy w jakimś tam innym flakoniku, na dodatek bez nazwy. Bo pani powiedziała, że to baza czy coś tam innego... To w końcu to jest baza czy coś tam innego? Jak by Wam powiedziała, że w tej fabryce sprzedają perfumy w butelkach po oranżadzie, to też byście uwierzyli? To co sprzedają w tych pseudo fabrykach to zwykłe olejki imitujące znane zapachy, dokładnie takie same, jakie można kupić w Egipcie, jak również u nas w Polsce. Nie są warte nawet połowy swojej ceny (którą Wy za to jesteście chętni dać). U nas takie same olejki można kupić po 1,10 zł za 1 ml, czyli 110 zł za litr. Ale pamiętajcie, nie są to żadne perfumy, a już na pewno nie oryginalne. Jeśli chcecie kupić firmowe perfumy (Chanel, Davidoff, Kenzo), to tylko w perfumerii lub na lotnisku.

                Komentarz


                • #9
                  No the crow widzę że masz "wielkie' pojęcie o produkcji perfum ha ha ha,czytaj dalej te wasze babskie fora na których takie rzeczy piszą ! Właśnie perfumy te które Ty nazywasz markowe są produkowane w tych właśnie fabrykach a spora ich część w fabryce w Grass.Owszem są zapachy zastrzeżone które nie są sprzedawane w innych sklepach czy punktach ale większość jest dostępna pod inną nazwą a właściwie numerem(numerem fabrycznym) i można go kupić w takim sklepie fabrycznym za dużo mniejsze pieniądze!!! Oczywiście nie kupisz go tam jako CHANEL tylko np.jako "phk522" a jak trafisz na miłą ekspedientkę i wiesz czego szukasz to na pewno Ci podpowie i doradzi.Tam właśnie często kupisz olejek a w sklepie jako oryginał kupisz wodę toaletową bo jak wiemy 100% perfum nie sprzedaje sie bo ich po prostu nie ma!

                  Komentarz


                  • #10
                    Gratuluję wiedzy... I życzę powodzenia.
                    A najpierw naucz się rozróżniać pojęcia oryginalne od firmowe. A co do Grass, to mogę poświadczyć, że na pewno nie są tam produkowane żadne ze znanych firmowych perfum.

                    Komentarz


                    • #11
                      raczej..odradzam..kupowanie..

                      Komentarz


                      • #12
                        Witam byłam zarówno w fabryce perfum w Paryżu i w Egipcie. Porównanie, że perfumy z Fragonardu są tak samo tandetne, jak te na bazarku w Egipcie jest mocno przesadzone. Tzw. "koncentrat", który kupiłam we Fragonardzie był najtrwalszym i najpiękniejszym zapachem, jaki kiedykolwiek kupiłam. Kupiłam "Kenzo", czyli grejfrut, porzeczka itd... Wiele razy potem kupowałam perfumy Kenzo w markowych perfumeriach i nigdy tak intensywnie nie pachniały, przede wszystkim nie tak długo. The Crow piszesz "Chanel to Chanel", przecież Chanel od kogoś kupuje kompozycje, sama tego nie robi, nie zatrudnia "nosów", nie zamieniają sami kwiatów i owoców na olejki, bo to znacznie przedrożyłoby koszty, wolą kupować od Fragonarda gotowce. Zgadzam się w 100% z Nortonem. A wszystkim, którzy jadą do Fragonard'a życzę udanych zakupów!

                        Komentarz


                        • #13
                          1. Ta pani co wymieniać nazwy dlatego mówić szeptem żeby tego nikt nie nagrać.
                          2. Beczki z tymi olejkami, z których potem być rozlewane do mniejszych pojemników mieć chińskie napisy.
                          3. Za 110zet to ja woleć kupić dwóch litrów jasia wędrowniczka i tym sie uperfumować.

                          Komentarz


                          • #14
                            Droga pani rumcajs - piszę Chanel to Chanel, bo tak dokładnie jest. Najwidoczniej Ty nie wiesz o czym piszesz. Chanel to jest firma, znak towarowy, a nie osoba. Coco Chanel owszem, ale ona tylko użycza swojego imienia perfumom, tak jak inne gwiazdy. Ani ich nie produkuje, ani nie kupuje ich w jakimś tam Fragonardzie itp. Ludzie zrozumcie, że muzeum Fragonard ma za zadanie pokazać, jak odbywa się proces produkcyjny perfum, a nie produkuje ich. Dlatego nie może sprzedawać takich produktów jak w perfumeriach. Sama nazwa mówi za siebie - MUZEUM! Czy to jest takie trudne do zrozumienia? Radziłbym czasami poczytać o miejscach do jakich się udajecie. A co do trwałości i intensywności zapachu, to owszem, zgodzę się. Tylko prawdziwi znawcy wiedzą, że firmowe wody, o których wspominałem wcześniej, nie mają pachnieć, żeby nas było czuć na pół miasta, tylko mają w delikatny i dyskretny sposób dawać o sobie znać i utrwalać się w pamięci... Co to mi za przyjemność nachalnie pachnieć na cały autobus. Szczególnnie w upalny dzień... Najwidoczniej co niektórzy tak właśnie to rozumieją...

                            Komentarz


                            • #15
                              Drogi the crow - akurat tak się składa, że wiem, że Fragonard w Paryżu jest tylko Muzeum, wiem też skąd biorą komponenty zwane "perfumami" i wiem, gdzie jest ich fabryka we Francji. Wiedzę na temat Chanel też mam - jeżeli Ty takiej nie posiadasz proponuję przeczytać jej biografię; może sam się dokształcisz, nie tylko w kwestii perfum. Znam Francję i język francuski bardzo dobrze, byłam tam już kilka razy, na temat Francji też posiadłam "pewną" wiedzę. To, że Ty pojechałeś raz do Paryża nie czyni Ciebie ekspertem i nie instruuj mnie, sam czytaj więcej o kraju do którego się wybierasz - moja wiedza jest wystarczająca.
                              To, co piszesz o "prawdziwych znawcach" perfum i ich delikatnym zapachu, którego wogóle nie czuć to kolejna bzdura. Wybierz się proszę do najbliższej perfumerii i porównaj sobie wodę toaletową z wodą perfumowaną, ciekawe, czy zauważysz różnicę (jeżeli nie to podpowiem, w jednej jest więcej koncentratu, w drugiej mniej). Kupując koncentrat we Fragonardzie wystarczą dosłownie dwie krople, nie więcej, a woń jest wystarczająca.
                              Wkurzają mnie opisy ludzi, którzy kupują perfumy raz na rok jak jadą na wakacje w strefie wolnocłowej na lotnisku i myślą, że czyni ich to ekspertami.
                              Nie chcesz nie kupuj, Twoja sprawa. Dla mnie warto i koniec tematu. Pozdrawiam

                              Komentarz

                              Trwa
                              X