Ogłoszenie

Przerwany
Nie masz jeszcze żadnego powiadomienia.

Kenya - Diani Beach 28.06.08

Przerwany
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty

  • Kenya - Diani Beach 28.06.08

    Witam Lecimy do Mombasy z Monachium 28.06 - Hotel Baobab lub Kola Kola.Bardzo prosze o wszelkie wazne informacje zwiazane z Kenia?Oczywiscie chcemy wybrac sie na Safari(2 dniowe).Czy mozecie polecic jakąs pewna osobę/biuro ktora takie wyjazdy organizuje? Z góry dziekuje i pozdrawiam Darek

  • #2
    Hotel Baobab jest rewelacyjny!Kole,kole nie znam.
    Obsługa,jedzenie,położenie super.Swietny kort tenisowy.Należy uważac na małpki,które potrafia wejść do pokoju i najzwyklej cos sobie przywłaszczyc.
    Safari 1 lub 2 dniowe samolotem z Tui(Masai Mara-Governors Camp).
    Warto nie żałowac pieniedzy -wrażenia niezapomniane.Safari warto zarezerwowac przed wyjazdem bo może nie być miejsc w campie.
    Oczywiście szczepienia w/g zaleceń lek. med. podróży.
    Leki Malaron,Nifuroksazyd ,Smecta,Corsodyl.

    Komentarz


    • #3
      Hotelik bardzo przyjemny. Jeśli chodzi o lokalne biuro organizujące safari to polecam Julius Safaris - www.jtsafari.pl

      Komentarz


      • #4
        Hotel Baobab to jeden z najfajniejszych hoteli , choć my bylismy w LTI Kaskazi , który też był ok.Pod wzgledem jedzenia zaś nie do przebicia.Ilość potraw niesamowita.Tubylcy wspaniali , bardzo mili i weseli.Oczywiscie bywają trochę namolni , kiedy wyjdzie się poza teren hotelu, ale to dlatego , że zyją z turystów i jest to ich praca.Dziękując grzecznie za ich usługi , dosyć łatwo się ich pozbyć.Wszystkie hotele są w cudnych tropikalnych ogrodach, plaże fajne chociaż w naszym przypadku problemem były przypływy , które utrudniały do nich dostęp.Z drugiej jednak strony i tak nikt się w zasadzie nie kąpie w oceanie, a raczej w basenie hotelowym.Informacje praktyczne: - należy udać się do lekarza chorób tropikalnych po leki na malarię (nie radzę ryzykować wyjazdu bez ich brania). Lekarz taki przyjmuje w Warszawie przy ul.Wolskiej. Wizyta kosztuje 40zl za osobę. My zdecydowalismy się na lariam , który w/g lekarza jest najlepszy. Niektórzy piszą na forach , że ma on jakieś skutki uboczne ,lecz my nic takiego nie odczuliśmy (byliśmy grupą w 6 osób w tym jedno dziecko 12lat) .Można też brać Malarone , jednak trzba go brać codziennie co jest raczej "upierdliwe" (lariam bierze się raz na tydzień). Opakowanie laraimu 6 tabletek (bodaj 6 już tak dokładnie nie pamiętam , ale mogę spojrzeć na rozpiskę w razie czegoś) kosztuje w okolicy 170 ,lub 180zł i wystarcza takie opakowanie jeżeli leci się na tydzień , jeżeli na dłużej to w zależności od tego na jak długo się wyjeżdża. Oprócz tego zaszczepiliśmy się na żółtaczkę pokarmową , bo wiadomo , że to taki kraj w którym pożywienie jest jedak zupełnie inne. Nie szczepiliśmy sie na żółtą febrę , ponieważ nie ma jej w Kenii , oraz nie jest tam wymagane jak np.w Tanzanii. Informację tą mamy od lekarza Mohameda, kenijczyka , który jest specjalistą w zakresie chorób tropikalnych i 10 lat pracował w Instytucie w Gdyni. Najważniejsze są leki antymalaryczne.To tyle jeżeli chodzi o zdrowie. -safari : jak safari to Masai Mara. Wprawdzie to znacznie dalej i drożej niż Tsawo , ale na pewno warto. Jest także opcja Amboseli i Masai Mara , jednak my już sie na nią nie załapaliśmy , bo trzeba ją rezerwować jak tylko się przyleci , potem mozna tak jak my juz nie załapać się na wolne miejsca. Polecieliśmy też na dwa dni do capmu Intrepids. Camp przepiękny usytuowany nad rzeką , warunki wspaniałe i bardzo blisko bramy do parku narodowego Masai Mara. Governos jest uważany za najlepszy , ale też jest on najdroższy z nam oferowanych .Ten nasz był i tak super luksusowy do nieprzyzwoitości. Za ogrodzeniem biegały Impale i żyrafy. Oprócz tego sam lot do naszego campu był świetny, ponieważ mały samolocik , którym tam lecieliśmy był swego rodzaju powietrzną taksówką i po drodze ladował i wysadzał ,lub zabierał w inne miejsca kolejnych pasażerów. Tak było 5 razy , na tyle dużo, że moja bratowa wyleczyła się z "fobicznego" strachu przed lataniem , a nawet je polubiła. Lecicie w czerwcu tak jak my (czerwiec 2007). Będzie to już w zasadzie po porze deszczowej. Minusem jest wtedy wysoka trawa , która utrudnia obserwację zwierząt , jednak na pewno je zobaczycie , ponieważ przewodnicy w jepach nawołują się przez radio , gdy tylko gdzieś pojawią się zwierzaki . I tak sama podróż jepem jest bomba . Jedzie się przez rzeki , strumyczki , trawy , drogi jak na rajdzie Paryż- Dakar (przynajmniej w tym okresie po porze deszczowej). Z rzeczy praktycznych na safari: Warto mieć wygodne ubrania, długie spodnie i jakieś wygodne buty , ale możecie sobie odpuscić kupowanie drogich, specjalistycznych butów , bo i tak nie wyjdziecie z samochodu (nie wolno), chyba , że wybierzecie opcję safari z łażeniem (też jest takowe). Zapewne jednak wtedy będziecie mieli trudniej zobaczyć wiele zwierząt. Trzeba miec też coś ciepłego , jakąś ciepłą kurtkę i sweter , ponieważ na safari wyjedża sie o wschodzie słońca i jest wtedy naprawdę zimno , szczególnie, że wiatr hula podczas jazdy. Wprawdzie zazwyczj przewodnicy mają ze sobą koce (typu masajskie) , ale niektórzy z nas bardzo marźli mimo tego. -co warto jeszcze w Kenii: wyspa Wasini .Świetna wycieczka. Płynie się taką łódeczką łupinką i gania się z delfinami . Potem jest nurkowanie powierzchniowe i cudna rafa i ryby.W trakcie trwania tej wycieczki cały czas są serwowane napoje i jedzenie , wraz z obiadem ,który przgotowują na tej maleńkiej i malowniczej łódeczce. Ta wycieczka kosztowała nas 100 $ za osobę. Można pokusić się i próbować kupić taniej, jednak widzieliśmy taka tańszą wersję i nie jest ona najlepsza , bo ledwie ludzie wypłynęli , to zaraz wracali i nawet delfinów nie zobaczyli. Tak więc jeżeli chcecie zaoszczędzić , to lepiej wogóle nie wybierać się na tą wycieczkę. Aha, warto wiedzieć, że łodeczka hula po falach dosyć mocno i niestety połowa pasażerów (było nas 11 osób) się rozchorowała .Nie polecam więc jej tym co miewają chorobę morską. -Mombasa : nie ma tu zbyt wiele do zwiedzania - fort Jesus ,który obchodzi się w kilka minut ,oraz obok dzielnica portugalska , w której jest trochę zabytkowych budyneczków i wielka bieda wszędzie (nie zakładać biżuterii , bo zdarzają sie przypadki kradzieży ) "kły" - znak rozpoznawczy Mombasy - można obejrzeć bez wysiadania z samochodu. My jeszcze byliśmy w fabryczce miejscowego rzemiosła , czyli wszlkiego rodzaju masek , figurek i biżuterii .Mnie najbardziej podobła się wizyta w Parku Hallera , ale tylko dlatego , że przed wejściem do parku są Żyrafy , które można karmić i dotykać i to było dlamnie cuuuudowne przeżycie. Mordkę mają najmilsza na świecie. Można sobie odpuścić Park , chyba że ktoś chce bardzo pomiziać po skorupie i podrapać pod brodą olbrzymie żółwie .My chcieliśmy i fotki mamy z nimi też (zresztą także z żyrafami jak karmimy ).Reszta w parku mało interesująca była (bynajmniej dla nas) , bo i tak wszystkie zwierzaki widzi się podczas safari. Pomimo róznych opinii , my wzięlismy busika spod hotelu i facet obwiózł nas po Mombasie za małe pieniądze , dużo mniejsze niż byśmy kupowali w biurach. - jest też opcja zwiedzania wioski masajskiej podczas safari (my nie bylismy , czego żałujemy) , lub innej jakiejś wioski w buszu. Byliśmy w wiosce Ukunda i tą wycieczkę dostaliśmy gratis , ponieważ wzięliśmy pakiet safari + wyspa Wasini. Dobrze , że moglismy pobiegać po tej wiosce , bo mieliśmy ze sobą dużo przyborów szkolnych, słodyczy i tam była świetna okazja , żeby je dać dzieciom .Ponato byliśmy na spotakaniu z ich miejscowym lekarzem - szaman jak się patrzy z trzma żonami .Tańczyli nam itp. Warto wiedzieć , że w Kenii płaci się za fotografowanie osób. Jest to jeden ze sposobów zarabiania pieniędzy przez kenijczyków. Nie są zadowoleni kiedy ktoś ich fotografuje bez ich zgody i zapłaty. Zazwyczj jest to 1$ i jest to dla nich dużo pieniędzy (szczególnie ,że wielu ludzi żyje tam za 20 $ miesiecznie na osobę). Poza tym zakochałam się w Kenii , czy raczej w Afryce wogóle i jezeli tylko będę mogła to znowu pojadę. Jest tam naprawdę wspaniale, cudownie pięknie , pomimo wielkiej biedy. Jeżeli będziecie chcieli coś więcej wiedzieć , to piszcie na maila :dorocia111@poczta.onet.pl.Służę też fotkami np. z Safari.Pozdrawiam serdecznie

        Komentarz


        • #5
          Witaj,
          moj maz strasznie namawia mnie na wyjazd do Kenii.Z ciekawoscia przeczytalam Twoje spostrzezenia, ale nie wiem jaka teraz jest tam sytuacja.Czy jest tam teraz bezpiecznie? Ja nie chcialabym drzec ze strachu w czasie pobytu ,lub na wycieczkach.

          Komentarz


          • #6
            witam mam do sprzedania kilka opakowan Malarone firmy glaxo smith kline, cena 110 npl za opakowanie , telefon518541945

            Komentarz


            • #7
              Witam
              Ja wycieczki kupowałam od sympatycznego tubylca na plaży. Świetnie mówił po angielsku, a do tego posiadał referencje wystawione przez Polaków! Oczywiście trzeba się dobrze targować bo oni znają ceny biur podróży. Poza tym im większa grupa tym lepiej. Zanim kupisz koniecznie rozeznaj się, czy dane biuro istnieje, czy dana osoba jest jego przedstawicielem (weź numer telefonu, adres, sprawdź). Jeśli jedziesz sam to szkoda fatygi na te wszystkie wyżej opisane zabiegi ale jeśli jedziesz z rodziną to możesz sporo zaoszczędzić.
              Pozdrawiam

              Komentarz


              • #8
                Aha, jak wrócisz to napisz proszę na forum jak wygląda sytuacja na miejscu (mam na myśli bezpieczeństwo).

                Komentarz


                • #9
                  Hej !!! Kenia temat rzeka najtaniej to organizuje AFRIKAN SAFARII w Polsce kupisz to w biurze medtur ja płaciłem ok 2700 z 3 posiłkami na 2 tygodnie w lipcu wycieczki godne uwagi to safarii oczywiście 2 dniowe z wizytą w wiosce masajskiej, busz-tur czyli wyprawa do miejscowych na wieś , Mombasa-warto zapłacić miejscowemu przewodnikowi( stoją zawsze koło fortu ) oprowadzą inną ciekawszą trasą i dadzą ochrone dla grupy , ferma krokodyli koło Mombasy....wraz z obiadem z krokodyla SUPER, rafy -si food itd wszelkie pytania odpowiem na gg 2197926........nie jest to bezpieczny kraj chyba że trzymasz sie hotelu i tylko jakieś śmieszne wycieczki za rączke ale czy wtedy poznasz Kenie? ps.nasze leki na problemy żołądkowe nadają sie tylko do kosza jak ktoś dostanie MOMBASA EXPRES -tak nazywają to miejscowi to tylko wizyta we wsi u miejscowych po eliksir z drzewa Indyjskiego może go uratować , malaria?? jaka ?? kto tam widział komara??...ja nie

                  Komentarz


                  • #10
                    Czy ktoś może mi powiedzieć, który hptel jest fajniejszy Baobab czy Kole Kole (jedzenie, standard, spokój)

                    Komentarz


                    • #11
                      Czy ktoś był w Kenii z biura podróży Itaka. Strasznie złych rzeczy się naczytałam na róznych forach. Czy rzeczywiście nie jest to dobry wybór?

                      Komentarz


                      • #12
                        Witam,

                        Czy ktos ybiera sie we wrzesniu do Keni?
                        My lecimy z Katowic 12 wrzesnia do Diani Sea Resort na 14 dni.
                        Dajcie znac, zawsze milej bedzie w grupie

                        Pozdrawiamy

                        Komentarz


                        • #13
                          Witam,

                          Czy ktos ybiera sie we wrzesniu do Keni?
                          My lecimy z Katowic 12 wrzesnia do Diani Sea Resort na 14 dni.
                          Dajcie znac, zawsze milej bedzie w grupie

                          Pozdrawiamy

                          Komentarz

                          Trwa
                          X