Ogłoszenie

Przerwany
Nie masz jeszcze żadnego powiadomienia.

Wróciłam z Dom Pedro Baia z Itaką

Przerwany
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty

  • Wróciłam z Dom Pedro Baia z Itaką

    Witam,
    Właśnie wróciłam z dwutygodniowego pobytu na Maderze. Chętnie podzielę się informacjami.
    Pozdrawiam.

  • #2
    Witam - to opowiadaj!!! Relacje może jak to było od przylotu - jak zakwaterowanie ile cały pobyt kosztował !!!!

    Komentarz


    • #3
      Pisz, pisz.... Na pewno chętnie poczytają ci co już byli i ci co dopiero bedą. Czekamy

      Komentarz


      • #4
        To może na początek pytanie dotyczące wycieczek fakultatywnych, tych wykupionych u rezydenta. Czy może korzystałaś z nich i jesteś zorientowana w aktualnych cenach? W katalogu LATO 2012, wydanym jakby nie było w listopadzie ub.r., podane ceny są określone na "około"...

        Komentarz


        • #5
          no to poczytaliśmy - że ochocho!!!

          Komentarz


          • #6
            Witam Wszystkich,
            Przepraszam za opóźnienia. Postaram się nadrobić zaległości
            1. Przelot / zakwaterowanie - linie Travel Service. W-wa - Funchal - dokładnie o czasie, lot bez zakłóceń, bardzo OK. Funchal - W-wa - wylot 7 min. przed czasem, przylot 45 min przed czasem :-) Jeszcze bardziej OK.
            Hotel - pierwszy rzut oka - tak sobie, nieco skromnie. Pokój na 2 piętrze z balkonem i widokiem na ocean - pierwsze wrażenie - bardzo czysto, bardzo duży pokój (2 os. plus dostawka), wystrój bardzo normalny, bez żadnych luksusów, ale porządnie. Łazienka - czysta, bez pleśni, świeża zasłonka w wannie, także też w porządku. Wrażenia po kilku dniach pobytu - hotel jak najbardziej zasługuje na 3 gwiazdki. Ma już swoje lata, ale jest bardzo czysto, przyjaźnie, bez nadęcia, pokoje sprzątane codziennie. Hotel w niestandardowym układzie - tyle pięter i zakamarków w samym hotelu jeszcze nie widziałam :-) Bardzo dbają o program wieczorny - show z papugami (zdjęcie 10 Eur), występy zespołu ludowego, miejscowi grajkowie itp. Ludzie świetnie się bawili (łącznie z tańcami). W hotelu bardzo dużo Francuzów, nieco mniej Niemców, Anglików. Hotel świetnie położony - tuż nad promenadą, blisko plaży piaszczystej !!!! Tak, tak, piękny żółty piasek z łagodnym wejściem do oceanu. Jedna chyba taka plaża na Maderze. Spacerkiem 5 min. Reklamowana plaża w Caletha bardzo słaba w stosunku do tej w Machico.
            2. Pobyt - za Itakę 3200 os. plus 2030 dzieco. Na miejscu - ok. 1000 eur - łącznie z wypożyczeniem auta na 10 dni i 4 nurkami, co było chyba najdroższe w całej imprezie.
            3. Wycieczki fakultatywne - widziałam ceny, jak dla mnie powalające. Muszę sprawdzić w katalogu Itaki o którym wspominasz czy były podobne bo nie pamiętam. Najbardziej ubawiło mnie to, że jako jeden z punktów programu na wycieczce Itaka ma oglądanie lądujących/startujących samolotów. Oczywiście, robi to wrażenie, ale żeby za to płacić ! Hotel od lotniska znajduje się 5 min. przejazdu autokarem (od razu mówię, że samoloty nie przeszkadzają w mieszkaniu w tym hotelu, może to jeszcze nie był sezon, bo nie było ich dużo i nie latały nocą). Można pójść na spacer drogą w górę na lewo od hotelu i zobaczyć dokładnie to samo. Zdjęcia też wychodzą fajne :-)
            4. Wypożycznie auta - różnica przeogromna pomiędzy cenami u rezydenta a wypożyczalnią. Ja zamawiałam auto przez neta, jeszcze w Polsce. Wyszło mi 25 eur za dzień przy wypożyczeniu na 10 dni. U rezydenta było to chyba 40-55 eur za dzień w tym samym układzie. Muszę dokładnie sprawdzić. Facet z wypożyczalni nie wziął kaucji, nie było blokady na karcie. Wypełnił formularz i kazał oddać auto z taką samą ilością benzyny. Kluczki przy oddawaniu zostawiliśmy osobie z pizzerii obok wypożyczalni.

            Mogę pisać więcej, ale nie wiem o czym chcecie. Proszę o konkrety

            Pozdrawiam jeszcze z głową pełną Madery B)

            Komentarz


            • #7
              VIVI4 dzięki za relacje napisze jeszcze jak z pogodą dokładnie to wygląda????? Co Tobie się najbardziej podobało itp.

              Komentarz


              • #8
                Vivi4 czekamy na info jak z pogodą?? Ja lece w lipcu ale już teraz obserwuje w necie pogode i strach patrzec chmury i deszcz

                Aaaaaa czy wypożyczenie auta na 10 dni nie za długo jak na Madere?? Co polecasz?? Ja planuje auto tak na dni może mało??

                Komentarz


                • #9
                  Cześć Wszystkim,
                  Kolejne odpowiedzi w punktach:
                  1. Pogoda - tuż przed wyjazdem sprawdzałam pogodę na www.accuweather.com. Wyglądało fatalnie, też byłam nieco przybita, ale...rzeczywistość okazała się być całkiem inna. Dużo prawdy jest w tym, że na Madarze jest zawsze słońce, tylko trzeba je znaleźć U nas było tak. Pierwsze dwa dni od rana do wieczora bardzo słonecznie, następne 2-4 dni rano było dość nieciekawie. Silny wiatr, chmury, padał deszcz, raz mocniej, raz słabiej. Mieliśmy już wtedy auto więc zapakowaliśmy co trzeba i w drogę. Pojechaliśmy do Porto da Cruz, później Santana, itd. A tam piękne słońce !!! Wiem, że inni pojechali w jakąś inną część wyspy i też mieli nieciekawie.
                  Inny przykład. Z naszego Machico doskonale widać było półwysep Sao Laurenco. Tam zawsze świeciło. Ostatniego dnia posiadania samochodu pojechaliśmy właśnie tam. U nas było tak sobie, chmury mocno przelewały się nad zatoką. Na półwyspie pełne słońce, wręcz bardzo gorąco. Chmurki były, wiatr też, ale bardzo małe. Różnica odległości taka, że jadąc tunelem z półwyspu do Machico zajmuje to ok. 10 min.
                  Potwierdzam to, co inni już pisali. Pogoda zmienia się bardzo często i trzeba być po prostu przygotowanym. Deszcz jak padał to raczej tak przez jakiś czas i dość krótko, nie tak jak w Polsce. Poza tym, jest ciepło. Jest to po prostu inny klimat niż u nas. Krótki rękaw i w ostateczności lekki sweter na pewno wystarczą (mam na myśli dół wyspy).
                  Nieco inaczej wygląda sprawa w górach i na płaskowyżu. Pierwszy raz jak jechaliśmy przez płaskowyż w okolicach godz 17-tej, było 11 stopni, widoczność żadna, padał deszcz, a chmury wchodziły do samochodu !!! Z jednej strony tragedia, a z drugiej było to niesamowite !!! Przejechaliśmy kawałek drogi i już było nieco lepiej. Na dole pełne słońce. Drugie podejście do płaskowyżu wyglądało nieco inaczej. Jazda w podobnych godzinach, ale od rana był piękny dzień, więc na górze wyglądało to też nieco inaczej. Na początku znów powitały nas chmury, ale tym razem było dużo cieplej. Po kilku kilometrach jazdy w chmurach pojawiło się nieśmiało słońce, a później krowy na drodze, które nie chciały z niej zejść ( uważajcie na te krowy, niby śmiesznie, ale jak wyjeżdżasz z terenu gdzie widoczność jest żadna i raptem widzisz stojące na drodze krowy, to może być mało ciekawie). Po krowiej przygodzie (później kilka razy je jeszcze spotykaliśmy) słońce zdecydowało się nas oświecić w pełni i było pięknie !!!! Kolorów ziemi i roślinności było tyle, że nie wiedziałam, gdzie aparat skierować.
                  Natomiast na Pico Areeiro i Pico Ruivo dotarliśmy w pełnym słońcu B) Fakt, do godziny 11-12 widoczność na górze była bardzo dobra. Udało nam się zobaczyć te wspaniałe szczyty w pełni Podczas powrotu z Pico Ruivo, w okolicach godziny 13-14 na końcu szlaku już szliśmy w pełnym chmurzanym mleku. Nieco niżej znów było słońce...
                  I ostatni przykład. Wjazd kolejką na górę Monte. Na dolnej stacji kolejki słońce na maksa, na górze lekki deszcz. Nie było to zbytnio uciążliwe, powiedziałabym nawet, że stwarzało mocno tropikalną atmosferę. Powrót na dół do pełnego słońca B)
                  I jak tu przewidzieć pogodę? My robiliśmy tak, że codziennie sprawdzaliśmy prognozę i weryfkowaliśmy plany po drodze.
                  Goonia - uszy do góry, bo na pewno nie będzie tak źle.

                  2. Długość samochodu - my przez te 10 dni zrobiliśmy prawie 1000 km. Auto wykorzystywaliśmy na maksa. Inaczej też się zwiedza z dzieckiem. Dla nas samochód na wyjazdach to podstawa. Nigdzie się nie spieszyliśmy, zakładana godzina w jakimś mieście przeciągała się do 3 godzin i też było ok. Oczywiście, można wziąć auto na krócej, ale my nie mieliśmy takiej potrzeby. Byli tacy ludzie, którzy np. sławetne "25 Fontes" i "Risco" robili biegiem, żeby więcej czasu starczyło na inne atrakcje i żeby gdzieś zdążyli jeszcze dojechać. Może można i tak....
                  Tak z perspektywy czasu - Machico jest świetnym miasteczkiem z klimatem, piękną plażą i promenadą, ale jak bym miała tam siedzieć 2 tyg. i mieć auto tylko na 3-4 dni, to bardzo, bardzo wiele bym starciła. Szkoda wakacji i tak pięknej wyspy do siedzenia w jednym miejscu

                  Subiektywne punkty do "Musisz zobaczyć" opiszę w następnym poście.

                  Pozdrawiam.

                  Komentarz


                  • #10
                    Vivi4 dziękuje za relacje. My pierwszy tydzień spędzamy w Canico de Baixo i tu liczyłam na relax i opalanko B) a po tygodniu przenosimy się do Funchal i ten trugi tydzien przeznaczamy na zwiedzanie.
                    Musze przyznać,że po Twojej relacji jestem chyba jeszcze mało przygotowana do zwiedzania wyspy czas nadrobić straty....
                    oczywiście czekam na relacje "to musze zobaczyc" lece dopiero w lipcu więc troche czasu jest

                    P.S. Wracając do pogody... czyli jest szansa na opalenicne z Madery

                    Komentarz


                    • #11
                      Cześć Goonia i Inni,
                      Uważam, że jak najbardziej można liczyć na opaleniznę. Ja wróciłam przypieczona

                      Obiecane miejsca godne - według mnie - do zobaczenia (tylko główne miejscowości):
                      1.Porto da Cruz ? urokliwe miasteczko z piękną promenadą. Fale są bardzo wysokie, ciągle przelewają się przez mury, trzeba uważać, żeby nie mieć niespodziewanej kąpieli. Fajne baseny z wykorzystaniem oceanu.
                      2.Santana ? na środku miasteczka ustawione są pokazowe domki. Można kupić kwiaty i jakieś pamiątki. Jak się pojeździ po ulicach można takie domki zobaczyć w skali mniej komercyjnej.
                      3.Sao Vincente ? mały ryneczek z pięknym kościołem pośrodku rynku. Centrum wulkaniczne do zwiedzania, podobno warte wstąpienia. Aha, stara, jednokierunkowa droga z Sao Vincente do Porto Moniz jest zamknięta ze względu na spadające kamienie.
                      4.Seixal ? piękne widoki na miasteczko są już z samej drogi. Zjazd do samego dołu na malutką plażę, fajne baseny, mała promenada z bijącymi falami, ogromne kraby.
                      5.Porto Moniz ? świetne naturalne baseny, wspaniała espada w restauracji ?Kaszalot? ? tutaj można było zjeść obiad w bardzo dobrej cenie, a do tego we wspaniałym otoczeniu nadbrzeżnych skał i naturalnych basenów. Oceanarium ? jak ktoś widział inne takie obiekty, to ten obiekt nie powala na kolana. Owszem, jest szyba-tuba z wielkimi i małymi rybami, ale cały obiekt jest tak mały, że raptem jak wychodzi się dalej z salki i widzi, że to już koniec to jest lekkie rozczarowanie. My kupiliśmy jakieś tańsze bilety, bo była promocja rodzinna. Jak miałabym zapłacić normalną cenę, to chyba jednak to nie jest warte.
                      6.Achada da Cruz ? miasteczko ? wioska, ale ma MEGA atrakcję ? kolejkę, która zjeżdża praktycznie po pionowej linie w dół. Całe szczęście, że była otwarta. Cena śmieszna ? 3 euro ? a przeżycia i widoki niezapomniane. Kolejka to aż dwa wagoniki, które działają na zasadzie przeciwwagi. Wspaniałe klify, przepiękne wybrzeże Madery, trzaskające faje, mocny, ciepły wiatr, na dole prawie nikogo. Na dole znajdują się działki-ogródki, jest świetnie wybetonowany szeroki, długi chodnik. Widoki i sama jazda kolejką ? NIESAMOWITE !!! My trafiliśmy na mocno wietrzny dzień, ale wagoniki jechały bardzo stabilnie. Ogromnie polecam !!!!
                      7.Ponta do Pargo ? latarnia morska ? można wejść i obejrzeć niewielką wystawę. W pobliżu latarni jest podobno bardzo dobra restauracja, nie wiem, nie jedliśmy. W każdym bądź razie widoki na wybrzeża Madery przy tej restauracji też fajne.
                      8.Jardim do Mar ? niesamowita atmosfera małego, sennego miasteczka. Wąskie uliczki, stare budynki, piękny kościółek, wspaniała promenada. Warto jechać.
                      9.Calheta ? nam jakoś nie przypadła mocno do gustu. Owszem, jest malutki port, mała, szara plaża. Warto odwiedzić starą fabrykę przerobu trzciny cukrowej ? tuż obok kościoła. Wejście gratis, wspaniała poncha kupiona na kieliszki u Pani w sklepie w tej fabryce. Można zobaczyć mega wielkie ciasto Bolo del Mel ? jak pachniało, zapach rozchodził się po całym pomieszczeniu!
                      10.Ponta do Sol ? maleństwo, bardzo klimatyczne, świetny kościółek, kręte wąskie uliczki.
                      11.Ribeira Brava ? nic specjalnego
                      12.Camara de Lobos ? trzeba jechać w dół do portu. Sam port i okolica wokół jest bardzo malownicza, piękne, różnokolorowe bungewille oraz inne kwiaty i drzewa, które pierwszy raz widziałam. Widok kolorowych łodzi z dorszami naciągniętymi na drewniane latawce w celu wysuszenia, towarzystwo grające w karty w portowych knajpeczkach, senna, leniwa atomsfera robią swoje. Bardzo urokliwe miejsce.
                      13.Cabo Girao ? wpaniały widok, trzeba jechać.
                      14.Canico de Baixo ? ile można zmieść hoteli w jednym miejscu? Same hotele, hotele, hotele. Dla nas ? okropne. Nic z klimatu wyspy.
                      15.Santa Cruz ? kolejna, świetna miejscowość z piękną promenadą. Bardzo klimatyczna, bez tłumu turystów, polecam !
                      16.Machico ? jak dla nas, doskonałe miejsce do pobytu. Wspaniała, piaszczysta plaża, piękna promenada, cudowna aleja platanowców, dobre połączenie z innymi miastami. DOSKONAŁE ciasto z marakuji w knajpce tuż przy głównej aleji odchodzącej od promenady, zaraz za wielką restauracją z białymi żelaznymi stolikami i krzesłami ? ta knajpa jest bardzo charakterystyczna.
                      17.Curras das Freiras ? cudowna miejscowość, pyszna zupa i ciasto z kasztanów
                      18.Eira do Serrado ? przepiękne widoki
                      19.Ponta de Sao Lourenco ? KONIECZNIE !!!! Jest to coś tak niesamowitego, że trudno nawet opisać. Jak jest bardzo gorąco to idzie się ciężko, bo praktycznie ciągle w pełnym słońcu, ale absolutnie WARTO !!!!
                      20.Funchal / Monte?opisywany wiele razy przez innych, także nie będę się powtarzać. Chcę tylko zwrócić Waszą uwagę na ulicę Santa Maria i projekt, jaki tam zrobiono. Jak mogą wyglądać stare drzwi ? Zajrzyjcie do linka: http://www.arteportasabertas.com/
                      21.Płaskowyż Paul de Serra, przełęcz Encumeada, Pico Ruivo, Pico de Areeiro ? koniecznie !!!

                      Pozdrawiam.

                      Komentarz


                      • #12
                        witam
                        pytanie do vivi4, czy wystarczą letnie ciuszki czy coś cieplejszego ja lece w sierpniu druga połowa.
                        pozdrawiam

                        Komentarz


                        • #13
                          Cześć 1969,
                          Ja na Twoim miejscu wzięłabym coś cieplejszego również. Oczywiście, sierpień jest cieplejszy niż maj, ale jak wieje wiatr to się to odczuwa. Zwłaszcza w wyższych partiach Madery, ale również np. chodząc po lewadach. Ja miałam lekki sweter, w którym praktycznie wieczorami i w zachmurzone dni ciągle paradowałam. Długie spodnie na pewno też się przydadzą.
                          Nie wiem co zamierzacie robić, ale jak chcecie pochodzić po Maderze to jak najbardziej musicie być przygotowanym na różnicę temperatur.
                          Bez przesady z ilością tych cieplejszych rzeczy, ale 1 sztuka spodni i sweter na pewno trzeba zabrać.
                          Pozdrawiam.

                          Komentarz


                          • #14
                            1969
                            bylam w drugiej polowie sierpnia na Maderze i mialam clay czas przepiekna pogode w okolicy 25-29 stopni. Poza krotkim rekawkiem nie ubieralam nic innego, bo i w gorach i na polnocy wyspy tez bylo cieplo. Niemniej na wszelki wypadek tak jak Viv4 sugeruje po sztuce czegos dluzszego bym zapakowala.
                            pozdrawiam

                            Komentarz


                            • #15
                              Vivi4 bardzo bardzo dziękuje za relację. Twoje "trzeba zobaczyć" wydrukowane (tu)
                              a możesz mi jeszcze powiedzieć gdzie wypożyczaliście auto? Może w Funchal czy raczej z miejscowości w której byłaś? Zależy mi na tym aby nie chcieli karty kredytowej. Na Kanarach zawsze braliśmy auto tak jak Ty opisywałaś i takiej wypożyczalni bede szukać również na Maderze
                              Jeszcze jedno pytanko jak lądowanie i start w Funchal dużo słysze,że to jedno z najniebezpieczniejszych lotnisk i,że wiatry od oceanu i gór też nie sprzyjają lądowaniu odczułaś to??
                              aaaa kolejne z pytań polecasz jakiś przewodnik?

                              p.s. Ciesze się,że jest szansa na opalanko bo ja bardzo lubie brąz B) i pierwszy tydzien mam zamiar spędzić na leżaczku B) a kolejny w drodze

                              Komentarz

                              Trwa
                              X