Ogłoszenie

Przerwany
Nie masz jeszcze żadnego powiadomienia.

Nocleg "na dziko" we Włoszech - możliwości

Przerwany
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty

  • Nocleg "na dziko" we Włoszech - możliwości

    Wybieramy się z grupą znajomków do Włoch pod koniec czerwca. Trafiliśmy na śmiesznie tanie bilety w norwegian (stówka za przelot w 1 strone). Na lotnisku wynajmujemy dużego kombi w granicach 300 eu / 7 dni i w zasadzie nasze możliwości finansowe się kończą. Planujemy 1 dnia spać gdzieś we Fiumincino na plazy (namioty), następnie 2 i 3 dnia zwiedzać Rzym, 4 dnia pojechać do Florencji a potem do Pizzy i spać też nad morzem (namioty), potem 5 dzień na Wenecje i spanie w okolicy Rawenny / Rimini też na dziko, 6 dnia w okolice Pescary, 7-go powrót autostradą pod Rzym na Fiumincino. Powiedzcie z doświadczenia - czy plan do zrealizowania, jak wyglada spanie na dziko - nie ma restrykcji, złodziejstwa itp?

  • #2
    no nie wiem, nie wiem..cy w okolicach Pisy pozwolą Wam spać na plaży...duzo pól namiotowych jest w okolicy Wenecji, lido di Jesolo--komarów też duzo. I Uwaga Włosi jeżdżą jak opętani-- koło Riminni są taakie korki że strach.

    Komentarz


    • #3
      Generalnie to nie wolno biwakować na dziko, ale setki turystów to robią co roku. Zasada jest taka, żeby nie rzucać sie w oczy, czyli postawić samochód trochę dalej, aby nie zdradzal Waszej obecności i zdecydowanie montować obóz już po zmroku i raniuteńko go zbierac! Mogą być kłopoty z namiotem, który się bardzo rzuca w oczy, ale w upalne noce nie będzie Wam potrzebny! Nie ma to jak plaża i gwiazdy nad głową! Po co się dusić pod brezentem?

      Komentarz


      • #4
        My np spaliśmy w samochodzie na stacjach benzynowych.

        Komentarz


        • #5
          To juz lepsza opcja... przynajmniej blisko są jakieś łazienki... bo gdzie Wy się dzieci chcecie myć?

          Komentarz


          • #6
            No co Ty na stacjach zero łazienek i zamykają o 22 --nawet z kibelkami bieda;-))

            Komentarz


            • #7
              Z resztą częste mycie skraca zycie

              Komentarz


              • #8
                Można się rozbić w pobliżu pola namiotowego i korzystać z ich urządzeń sanitarnych. Nie płaci się, a wygody są. Same zalety!

                Komentarz


                • #9
                  ... ale chociaż zęby :-(((((((((

                  Komentarz


                  • #10
                    ziomal nie przepłacaj!!!

                    wejdz koniecznie na www.europazbuta.pl

                    [%sig%]

                    Komentarz


                    • #11
                      ziomal nie przepłacaj!!!

                      wejdz koniecznie na www.europazbuta.pl

                      [%sig%]

                      Komentarz


                      • #12
                        Zazdrościsz odwagi? Gostki mają kesz tylko na przelot i samochód a mimo to jada na wakacje! Dawno temu miałaś/eś eska naście lat ....

                        Komentarz


                        • #13
                          a tak całkiem serio.

                          nie wiem, czy smochód to najlepszy pomysł. policz czy nie bardziej by Wam sie opłacało kupić jakąś kartę typu EURO 26 i jezdzic koleją, autobusami oraz nocować po hostelach (nie hotelach) i schroniskach. Czasem to jest 8E za miejsce w kilkuosobowej sali.

                          Raczej bedziecie jezdzili blisko i w kilka osób, mozecie kupować bilety grupowe na pociagi, autobusy. Jeśli nie jesteś BARDZO dobrym kierowcą to nie pchaj się samochodem do rzymu, inni kierowcy ci go porysują albo stukną, więc mogą być jaja z ubezpieczeniami.

                          [%sig%]

                          Komentarz


                          • #14
                            mam 35 lat i też jedziłem na dziko )

                            kiedys, na studiach, zeby zarobic na zakopane myłem wagony

                            [%sig%]

                            Komentarz


                            • #15
                              przeczytalem twojego posta jeszcze raz

                              samochod jest bez sensu

                              z fiumicino do rzymu jedziesz kolejką za grosze. zwiedzasz rzym samochód stoi i czeka a kasa leci. jedziesz do nieodleglej pisy i florencji. przejazd jest tani. Wenecja rozczarowuje, a rimini tym bardziej. jak macie baze w rzymie to sugerował był przepiekna sperlonga i neapol.

                              [%sig%]

                              Komentarz

                              Trwa
                              X