Ogłoszenie

Przerwany
Nie masz jeszcze żadnego powiadomienia.

Biuro Funclub

Przerwany
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty

  • Biuro Funclub

    Czy ktos byl w Chorwacji z biurem Funclub? Oferta jest ciekawa (windsurfing, kajaki, katamarany) ale obliczanie ceny strasznie pogmatwane i niezrozumiale, obawiam sie kompletnego bajzlu na miejscu. Pozdrawiam, Pawel

  • #2
    jade teraz z funclubu ale do bulgarii , bylem z maro w chorwacji dokladnie w tym samym miejscu ktore oferuje teraz funclub , jesli chodzi o windsurfing to jest to chyba wymarzone miejsce do tego sportu , polecam ci ! Ja mieszkalem w hotelu komodor ale obok sa tez bungalowy , poza tym kwateruja tez w namiotach

    Jak bym mial gdzies jechac poserfowac to napewno tam

    Komentarz


    • #3
      Dzieki. Ciekawi mnie jednak, czy mozna polegac na Funclubie jako organizatorze? Zeby na miejscu nie okazalo sie, ze maja tylko 3 zdezolowane deski i rozpadajacy sie katamaran.

      Pozdrawiam,
      Pawel

      Komentarz


      • #4
        Tego Ci nie potrafie powiedziec, na stronie funclubu masz nry gg , pogadaj z nimi moze ci cos przyblizą w temacie. Jest to raczej skromne biuro skierowane do studentow glownie . Poza tym z tego co wiem to wlasnie organizuja sporo imprez tzw "aktywnych " Pozdro

        Komentarz


        • #5
          bylam z biurem fanclub jakies 4 lata temu w polsce na splywie kajakowym i bylam bardzo zadowolona -zadnych wpadek- mimo zlej reklamy jaka rok pozniej przyniosl im nieszczesliwy wypadek wlasnie na jednym z takich splywow-1 czy 2 osoby zginely w wypaku-ale przeciez nieszczesliwe wypadki sie zdarzaja
          od tamtej pory wydaje mi sie ze biuro znacznie sie rozroslo tzn. powiekszylo swa oferte, co wg. mnie jest oznaka, ze niezle mu sie wiedzie....
          gdy ja korzystalam z ich usług dzialali jeszcze chyba tylko tzn. mieli siedzibe w poznaniu
          mysle ze powinno byc ok

          Komentarz


          • #6
            Ja byłam z funclubem 2 razy w CRO pod namiotami.Jeżeli o chodzi o Pernę koło Orebica to fajny camping tuż przy plaży, fakultet windsurfing-polecam.Trochę daleko do Orebicia ale stopa zawsze można złapać.Aha i piękna plaża i zero jeżowców.

            Komentarz


            • #7
              Znajoma była w zeszłym roku z tego biura w Hiszpani i była bardzo zadowolona.

              Komentarz


              • #8
                www.latofostera.pl - tanie wyjazdy studenckie, najtaniej w Polsce LLOret de Mar już od 749 PLN - zapraszamy!!! www.fostertravel.pl

                Komentarz


                • #9
                  we wrzesniu lece z funclubem na Malte, zobaczymy jak bedzie. pozdrawiam.

                  Komentarz


                  • #10
                    jestm troche zielony, o jaki fanclub chodzi??

                    Komentarz


                    • #11
                      www.fanclub.pl

                      Komentarz


                      • #12
                        Paweł napisał(a):

                        > Czy ktos byl w Chorwacji z biurem Funclub? Oferta jest ciekawa
                        > (windsurfing, kajaki, katamarany) ale obliczanie ceny strasznie
                        > pogmatwane i niezrozumiale, obawiam sie kompletnego bajzlu na
                        > miejscu.
                        >
                        > Pozdrawiam,
                        > Pawel

                        Komentarz


                        • #13
                          Mogę teraz odpowiedzieć sam sobie, bo jednak zdecydowałem się pojechać.
                          Camping sympatyczny, miejsce idealne do windsurfingu - wiatr wieje w cieśninie praktycznie zawsze. Zakwaterowanie w bungalowach możliwe, jednak ich standard zdecydowanie nie odpowiada cenie. Za 4. osobową rodzinę płaciłem 400 zł, a domki przypominają polskie z lat 70., podobnie utrzymane i wyposażone. Poza campingiem można wynająć apartament na europejskim poziomie juz za 250 zł.
                          Program sportowy (windsurfing i katamaran) realizowany bardzo przyzwoicie, instruktorzy przykładają się i naprawdę uczą (pozdrowienia dla Diany!). Sprzęt dobrej jakości, używany ale nie krańcowo wyeksploatowany.
                          Niestety, ogólna organizacja prawie typowo polska - bałagan, na szczęście bez chamstwa.
                          Nie ma jednej osoby ogarniającej wszystko: Rezydent zajmuje się tylko stroną bytową, kierownik "sportowy" tylko fakultetami, instruktorzy tylko uczą. W praktyce nikt nic nie wie, o wszystko trzeba się dopominać. Po kilku dniach jakoś się to układa, ale sporządzenie zwykłego grafiku zajęć rozwiązałoby niemal wszystkie problemy od razu. Dziwne, bo członkowie kadry są ludźmi inteligentnymi i na pewno byliby w stanie ogarnąć myślowo całe przedsięwzięcie. Może w grę wchodzą jakieś extra pieniądze, a może zwykłe lenistwo?
                          Ogólnie rzecz biorąc impreza dla ludzi nie mających wcześniej kontaktu z profesjonalną organizacją wypoczynku, albo dla młodych singli, którym wieczorno-nocne atrakcje zrekompensują niedostatki dnia.
                          Pozdrawiam,
                          Paweł

                          Komentarz


                          • #14
                            Stanowczo odradzam Ci wyjazd z Funclubem. Organizacja fatalna.W drodze do
                            Chorwacji zostaliśmy dokoptowani do autokaru biura Gandalf chociaż nikt nas
                            wcześniej o tym nie poinformował. W biurze mówili że jedziemy oznakowanym
                            autokarem dodatkowo będzie chodził facet z tabliczką funclub , mieliśmy szcze
                            ście że w ogóle znależliśmy się w autokarze. W drodze powrotnej klimatyzacja
                            popsuta na podłodze lała się woda. Nie było nikogo kto zadbałby o grupę,
                            Kierowcy nie wiedzieli ile osób mają zabrać , nie mieli nazwisk i nie wiedzieli
                            do jakich miast mają odwozić ludzi.W Katowicach miały czekać busy i odwieżć
                            ludzi do Wrocławia , ale przyjechał tylko jeden. Ludzie w środku nocy stali na
                            parkingu i czekali aż po nich wróci. Bagaże nie znajdowały sie w luku bagażowym
                            tylko na dole autobusu,ludzie siedzieli na pietrze. Tym którzy chcieli usiąść
                            na dole kierowcy kazali wypieprzać na górę albo zostać w Chorwacji.Po wielkiej
                            kłótni zostały też zniesione na dół deski surfingowe, które bez żadnego
                            zabezpieczenia zostały ułożone na górze siedzeń, na przeciwko których siedziały
                            dzieci. Deski były zupełnie niezabezpieczone. A co najgorsze zostaliśmy
                            okradzeni,Zginęło mi kartonowe pudełko do którego zapakowałam pamiątki,nie wiem
                            co złodziej spodziewał sie tam znależć i ładowarka do telefonu. Mojemu
                            znajomemu ukradziono butelkę rakiji, i to prawdopodobnie kierowcy także pilnuj
                            się.

                            Komentarz

                            Trwa
                            X