Ogłoszenie

Przerwany
Nie masz jeszcze żadnego powiadomienia.

Ekwador - Galapagos z Rainbow Tours

Przerwany
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty

  • sewyczz
    replied
    dobry program na ekwadorek

    Zostaw komentarz:


  • cienkibolek
    replied
    Czy w związku z restrykcyjnymi przepisami dotyczącymi wwozu żywności na Galapagos przeglądają szczegółowo zawartość bagażu podręcznego, a także głównego czy też wierzą ustnym deklaracjom podróżnych? I czy te obostrzenia dotyczą także "suchego prowiantu" typu jakieś batoniki, wafle, herbatniki, czekolady itp. czy jedynie owoców, warzyw, mięsa?

    Zostaw komentarz:


  • deadiana
    replied
    Na Galapagos jest gorąco, raczej przewiewne rzeczy, ale też coś do ewentualnego zakrycia np. rąk, czapkę. Buty tam to raczej sandały (przewodnik doradzał zakryte, ale uważam, że na wyrost). Natomiast na kontynencie bywało chłodno i wtedy przydają się raczej długie spodnie, kurtka przeciwdeszczowa, polar/sweter i zakryte buty. Na Cotopaxi nie jest tak bardzo zimno jak się opisuje, teoretycznie czapka i rękawiczki powinna być, ale zwykły kaptur i ręce w kieszeni wystarczą. Na pewno wygodniejsze by były buty do chodzenia po górach, ja jednak weszłam w zwykłych adidasach i jakoś bardzo nie narzekałam.

    Zostaw komentarz:


  • manamana
    replied
    Witam. Może poradzicie, jakie buty (i ubrania) wziąć na tę wycieczkę? Pozdrawiam.

    Zostaw komentarz:


  • deadiana
    replied
    Szczerze mówiąc to nie pamiętam, ale było dosyć gruntowne prześwietlenie, więc raczej bym odradzała.

    Zostaw komentarz:


  • cienkibolek
    replied
    Tak, wiem, przerabiałem to samo wracając przez Amsterdam z Peru, nawet skorzystałem z prysznica na lotnisku

    Czy wylatując z Quito do Polski można mieć podczas kontroli na lotnisku w Quito w bagażu podręcznym napoje?

    Zostaw komentarz:


  • deadiana
    replied
    W drodze powrotnej postój był bardzo długi, bo trwał z tego co pamiętam koło 6 godzin. Ale na lotnisku w Amsterdamie nie jest tak nudno, są nawet leżaki i pufy do spania

    Zostaw komentarz:


  • cienkibolek
    replied
    A ile mniej więcej czasu czekaliście na samolot do Warszawy w Amsterdamie (w drodze powrotnej)?

    Zostaw komentarz:


  • deadiana
    replied
    Lot na/z Galapagos był z międzylądowaniem w Guayaquil, ale to podstój bardzo krótki (na pewno znaczanie krótszy niż podczas powrotu do Polski, kiedy utknęliśmy tam w samolocie na 2 godziny).

    Zostaw komentarz:


  • cienkibolek
    replied
    Czyli bez zmian, takie wyspy są podawane obecnie w katalogu i na stronie internetowej. A loty na/z Galapagos bezpośrednio z/do Quito czy z międzylądowaniem/przesiadką w Guayaquil?

    Zostaw komentarz:


  • deadiana
    replied
    Lądowanie standardowo na Baltrze, hotel na Santa Cruz, a stateczkiem płynęliśmy na Seymour Norte i Plazas.

    Zostaw komentarz:


  • cienkibolek
    replied
    A na których wyspach na Galapagos byliście?

    Zostaw komentarz:


  • deadiana
    replied
    Heh, rzeczywiście opinie trochę mnie przeraziły przed wyjazdem, ale skłaniam się raczej ku komentarzom kolegi lordowskiego. Za taką cenę Ekwador z Galapagos to chyba najlepsza opcja.
    Wszystko zależy od oczekiwań osób - hotele są raczej skromne, ale mają swój urok, do jedzenia nie miałam się co czepiać (zwłaszcza, że były podawane też lokalne potrawy, napoje, owoce). Żadnych kalaruchów nie stwierdziłam, na Galapagos były tylko urocze jaszczurki na ścianach
    Co do programu to w zasadzie wszystko było zrealizowane, choć tak jak już pisałam w innej kolejności. Inne też były wyspy na Galapagos niż te, o którym była mowa w katalogu, ale myślę, że nie robiło to aż takiej różnicy. Galapagos broni się samo i tak naprawdę żeby je dobrze poznać to trzeba by spędzić tam conajmniej tydzień. Rekiny były (jeden podpłynął tuż pod ponton, na którym płynęliśmy), ale tam gdzie miały "odpoczywać" nie było widać kompletnie nic. Inna sprawa, że przebywały tam na pewno, bo tuż po wejściu na łódź pojawiła się płetwa Trafił się nam nawet wieloryb, choć z dużej odległości. Galapagos zdecydowanie na plus, chociaż odlot mógłby być później żeby móc jeszcze skorzystać pół dnia na wyspach. Czy wynikało to z rozkładu samolotu - nie wiem.
    Przewodnik był kompetentny i pomocny, chociaż chwilami miałam wrażenie, że nadopiekuńczy (czułam się czasem jak na szkolnej wycieczce). Różnie też było z rozkładem czasu, bo np. jedni chcieli iść do restauracji zamiast spędzić więcej czasu na targu - no ale takie są uroki zorganizowanych wyjazdów w grupie i wybierając taką wycieczkę każdy wie na co się decyduje. Nie każdemu może odpowiadać też prawie codzienne wracanie do Quito do hotelu Cayman, ale tu o skargach nie powinno być mowy, bo przecież jest to w programie.
    Co do zarzutu odnośnie dżungli - rzeczywiście dla kogoś kto miał okazję podróżować po Kostaryce czy Wenezueli będzie to tylko ścieżka wysypana trocinami, ale można się też wiele ciekawego dowiedzieć. Wszystko to chyba kwestia nastawienia, choć chyba faktycznie określenie katalogowe "dżungla" jest na wyrost.
    Jeżeli chodzi o Cotopaxi to prowiantu nie dostaliśmy z hotelu, ale po drodze było sporo postojów, m.in. na herbatkę z koki. Jak dla mnie nic ona nie daje, no ale klimat Ameryki Pd. jest W busie została jedna osoba, reszta doszła przynajmniej do schroniska. Tempo przewodnik miejscowy narzucił szybkie, ale te osoby, które nie miały ochoty pędzić szły po swojemu i nie było problemu. Miałam kilka kryzysów po drodze i daje się odczuć chwilami brak tlenu, ale żadnych sensacji po drodze nie odnotowałam, nawet weszłam wyżej (chyba nie do lodowca, bo pogoda zaczęła się psuć powoli), ale jednak kawałek po śniegu dało się przejść. Jak na osobę, która raczej nie chodzi po górach bardzo mi się takie wejście podobało. Jedynym minusem był tylko koszmarny ból głowy już podczas drogi powrotnej, no ale to wynikało zapewne ze zmiany ciśnienia.
    Takie wrażenia ogólne przychodzą mi teraz do głowy, ale na konkretne pytania też chętnie odpowiem Myślę, że przed zdecydowaniem się na taką wycieczkę trzeba dokładnie przestudiować program i zastanowić się też czego się oczekuje po takim wyjeździe. Ale chyba w takiej cenie podobnej wyprawy zorganizowanej się nie znajdzie. Interesująca była oferta Konsorcjum Polskich Biur Podróży, ale jednak droższa (choć raczej nie tak jak z Opala czy Logosu).
    Ja - mimo oczywiście kilku uwag - jestem raczej zadowolona z tego wyjazdu, ale jak widać po opiniach nie da się stuprocentowo zawsze trafić i każdy inaczej postrzega pewne kwestie.

    Zostaw komentarz:


  • cienkibolek
    replied
    A jak ogólnie wrażenia z wycieczki, bo opinie w tym wątku na jej temat były dość zróżnicowane?

    Zostaw komentarz:


  • deadiana
    replied
    W mojej grupie było 17 osób.
    Co do zmian w programie to musiałabym porównać dokładnie (teraz nie mam takiej możliwości, ale potem zobaczę). Chyba wszystko było, tyle, że w innej kolejności np. Galapagos było po 3 dniach w Quito, a po powrocie dopiero Cotopaxi.

    Zostaw komentarz:

Trwa
X