Chcesz wyjechać do tego hotelu? Sprawdź oferty!
Długie, szerokie plaże nad Oceanem Atlantyckim
Sporty wodne, w tym surfing i kitesurfing w idealnych warunkach
Klimatyczne bazary i targi z lokalnymi wyrobami i przyprawami
Kasba Agadir Oufella z widokiem na ocean i miasto
Hotel od pierwszej chwili robi bardzo dobre wrażenie, choć inne niż w typowych, hałaśliwych resortach nad Morzem Czerwonym. Nie ma tu przepychu ani złotych dekoracji – jest elegancko, gustownie i spokojnie. Przestronne lobby, a powitanie herbatą i lokalnymi słodyczami od razu daje poczucie gościnności. Pierwszą myślą po wejściu było jednak nie tylko zaskoczenie ciszą, ale pytanie: dlaczego jest tu tak mało ludzi? Po kilku dniach było już jasne, że to nie wada, tylko jedna z największych zalet tego miejsca. Największym atutem hotelu jest spokój. Przez większość pobytu nie ma kolejek, nie trzeba rezerwować leżaków o świcie, przy basenie zawsze jest mnóstwo wolnego miejsca. To zupełne przeciwieństwo dużych resortów w Egipcie czy Turcji – tutaj naprawdę można odpocząć. Najlepiej ujmuje to jedno zdanie: spokój wart swojej ceny. Obsługa to prawdopodobnie najmocniejsza strona hotelu. Już pierwszego dnia gości wita herbata i słodycze, a drugiego dnia personel pamiętał, jakie soki, herbaty i kawy zamawialiśmy – nie trzeba było o nic prosić drugi raz. Dzięki niewielkiej liczbie gości pracownicy naprawdę zapamiętują klientów. Tu nie czujesz się jednym z wielu gości, tylko jakbyś był jedynym. Pokoje są przestronne, bardzo czyste i w pełni zgodne z wrażeniem, jakie robi lobby – żadnego rozczarowania po wejściu do środka. Śniadania są codziennie bardzo podobne, przy dłuższym pobycie odczuwalna jest pewna monotonia. Kolacje w formule Half Board to specjalne menu: 3 przystawki, 4 dania główne, 3 desery. Można też zamówić z karty głównej, ale obowiązuje limit ok. 300 MAD na osobę. Jedzenie jest dobre jakościowo – hotel stawia na jakość, nie na ogromny wybór. Dwie rzeczy dały się we znaki najbardziej. Po pierwsze, kolacja zaczyna się dopiero o 19:30 – kto jada wcześniej, może odczuwać głód (my ratowaliśmy się przekąskami kupionymi poza hotelem). Po drugie, przy całodniowych wycieczkach fakultatywnych hotel nie zapewnia standardowego lunch boxu, co bywa niespodzianką dla osób planujących dużo wyjazdów. To hotel, który świadomie nie konkuruje z wielkimi resortami – nie oferuje całodziennego jedzenia, licznych animacji ani głośnych atrakcji. Zamiast tego stawia na ciszę, komfort, bardzo dobrą obsługę i możliwość prawdziwego odpoczynku. To świadomy wybór filozofii wypoczynku, a nie brak atrakcji. Przez większość pobytu hotel sprawiał wrażenie bardzo kameralnego. W piątek pojawiło się nieco więcej gości, w tym kilku z kijami golfowymi – w okolicy jest pole golfowe. Mimo to atmosfera pozostała spokojna, bez kolejek i tłoku. W pobliżu są też dobre warunki do surfingu, choć podczas naszego pobytu surferów było niewielu. Hotel idealny dla par, nowożeńców, osób podróżujących solo, rodzin ze starszymi dziećmi oraz każdego, kto ceni ciszę i komfort i nie chce walczyć o leżaki ani brać udziału w animacjach. Nie będzie najlepszym wyborem dla rodzin z bardzo energicznymi małymi dziećmi, osób oczekujących wielu animacji, gości lubiących jeść praktycznie cały dzień, ani tych, którzy chcą, aby hotel organizował dzieciom większość czasu.
* Wyjątkowo spokojna, kameralna atmosfera – brak kolejek i tłoku przy basenie * Obsługa zapamiętująca preferencje gości już od drugiego dnia * Przestronne, bardzo czyste pokoje * Dobra jakość kolacji w formule Half Board
* Późna pora kolacji (19:30) – uciążliwa dla osób jedzących wcześniej * Brak lunch boxu przy wycieczkach fakultatywnych * Powtarzalne, mało urozmaicone śniadania