W wybranej destynacji mamy wiele świetnych hoteli. Wybierz, kiedy chcesz jechać i sprawdź nasze propozycje.
Szeroka plaża z pełną infrastrukturą turystyczną
Aquaparki i atrakcje wodne w kurorcie
Tętniące życie nocne w barach i klubach
Park Przyrodniczy Złote Piaski z trasami spacerowymi
Hotel nowy, czysty, niestety jeśli ma się pokój na wyższym piętrze to strasznie uciążliwe jest czekanie na windy które ciężko złapać. Sam hotel znajduje się na górce co również staje się denerwujące, każde zejście na plaże lub do miasta w ponad 30stopniowym upale staje się katorgą... generalnie wrażenia dobre, do centrum ok 15minut, niedaleko sklep, przystanek autobusowy skąd można odjechać np. do Warny. Aquapark ok 25minut na piechotę. Klimat Złotych Piasków wynagradza położenie hotelu i generalnie z pobytu byłam bardzo zadowolona ;)
Wszystko byłoby ok gdyby nie kolonisci i obozowicze . Moim zdaniem szkoda tego hotelu dla nich . Wyzsze piętra dla rodzin z dziecmi w sam raz. Na basenie bitwa z małolatami o leżak. Jedzenie totalna tragedia . w razie pytan pisac na maila
Wlasnie wrocilismy z rodzinka 25.08-01.09. 2010. Zgadzam sie w pelni z Pania Julia. MIelismy apartament na 8 pietrze 3 pokoje super widok , spokoj na pietrze gdyz cala dzicz byla nizej . U nas w pokoju wszystko grało gdyz nie dotknely go rece \"mlodziezy \" naszej kochanej. Hotel naprawde piekny ale szkoda ze przeznaczony dla obozow i kolonistow. Jedzenie koszmarne, monotonne. Troche lepsze i swiezsze po wyjezdzie ostatniej grupy obozowej luzniej na basenie , nie trzeba bylo wczesniej wstawac i zajmowac lezakow Generalnie nasza mlodziez niestety nie jest kulturalna i to sie odbilo w obsludze wszystkich gosci hotelu . Dla nas sprzataczki bardzo mile, nie pobrano od nas kaucji na poczatku ( pewnie zalozyli ze nic nie rozwalimy ) i generalnie ok. Ale tak jak napisalem , jesli zmienia przeznaczenie hotelu bedzie warto tam jechac z rodzina Ps. 1 wrzesnia do basenu juz nikt nie zagladal , syf . kila i mogila. Brak pogody , Totalna porazka wspolczuje tym ktorzy tam pojechali w tym terminie.
Hotel naprawdę super gorąco polecam !!
Ogólnie o Hotelu: Pokoje fajnie wyposażone Hotel w miare ladny choć widac ,ze przerabiany ze starego. Jedzenie TOTALNA TRAGEDIA sprzątaczki KRADNĄ oraz za byle co jest zabierana kaucja... mysle ,ze to tyle o tym Hotelu. Nie polecam zbyt niestety :)
Bardzo polecam ten hotel. Jest naprawdę bardzo dobry. Wadą są sprzątaczki. można do nich mówić a one i tak Cie nie bd słuchać. Wyżywienie do kitu : )) Serdecznie polceam.
Byłam w zeszłym roku na obozie właśnie w tym hotelu. Możliwe, iż dla gości `niezobozu` przeznaczał on lepszą obsługę lub wyżywienie, jednak to, co tam zastałam nie było warte nawet trzech gwiazdek. Pokoje bardzo ładne i właściwie to chyba dzięki nim hotel ten jest tak dobrze oznaczony. Duże, fajna, czysta łazienka. Obsługa wchodzi kiedy chce i jak chce, rozumie tylko po bułgarsku i np. wchodzi, kiedy śpisz z huczącym odkurzaczem. Bułgaria to ogółem syf. Tani syf, ale niezbyt dobry. Dla ludzi jadących tam w celu nocnego życia - jak najbardziej. Jedzenie w tym hotelu to był jakiś żart. RESZTKI. Np. spaghetti w postaci ketchupu i parówek ze śniadania ze starym twardym makaronem? Spleśniały ser? Kiełbaski które śmierdziały jak kupa? Całe swoje kieszonkowe wydałam na jedzenie, w dodatku na MCDonalda, bo Bugarów nie stać na JEDZENIE.
Hotel jako hotel normalny, ostrzegam że nie można rozmawiać z kelnerami ani umawiać się z nimi po godzinach pracy (ok. 21.00) ponieważ przekonałam się że mogą wylecieć jednym słowem ;/.
Wszystko byloby ok gdyby nie KOLONISCI, i tak naprawde te dziwne opnie o rozlatujacych sie rzeczach sa pisane wlasnie przez nich bo te same pokoje przechodza z kolonistow na kolonistow wiec sami robia se syf!Ja z mezem bylismy tam i z powodu halasu biegajacych kolonistow o 2 w nocy po korytarzach, prosilismy o zmiane pokoju na 1 pietrze.Dostalismy na 8 pietrze z MEGA widokiem na morze i Złote Paiski, tam mieszkali sami wczasowicze i problemu z halasem nie bylo.Kolonisci zabieraja wszystkie lezaki na basenie wiec ciezko jest cos upolowac. Jedzenie..owszem ochydne.Nawet bym tam wrocila gdyby nie ta odleglosc do centrum i ta droga pod górke spowrotem...
W pokojach prawie wszystko było w stanie "rozpadającym się". Wystarczyło dotknąć żeby się rozleciało do końca, na koniec turnusu przychodziła obsługa i chciała za wszystko pieniądze w ramach odszkodowania. Już na samym początku przy zakwaterowaniu obsługa hotelowa zakładała, że coś będzie zniszczone i pobierała kaucję w wysokości 10 € na ewentualne szkody. Do ludzi z obozów młodzieżowych obsługa podchodzi olewczo. W przypadku zatrzaśniętych drzwi (w których był od samego początku uszkodzony zamek) czekaliśmy ze 4 godziny zanim przyszedł macher hotelowy, który nie znał ani słowa po angielsku. Jak już przyszedł to "pociągnął drzwi z buta" i wywalił drzwi uszkadzając futrynę, skrzydło drzwi i kompletnie niszcząc zamek, potem wszystko tak zostawił i poszedł sobie. Na koniec hotelowi zażądali od nas chyba ze 200 lewa za zniszczone drzwi... Oczywiście nie zapłaciliśmy, wykłóciliśmy się z nimi i udowodniliśmy, że to oni zniszczyli drzwi. Ważna sprawa jak się jedzie do tego hoteli... na samym początku po zakwaterowaniu warto spisać listę absolutnie wszystkiego co jest w stanie takim, w jakim nie powinno być (czyt. uszkodzone, porysowane, brudne, niekompletne). U nas w pokoju oprócz zepsutych drzwi było jeszcze coś takiego: niedziałająca kuchenka, brak czajnika elektrycznego, tylko 3 talerze zamiast 5, uszkodzony okap kuchenny, brak jednej poduszki, cieknąca lodówka, przeciekająca wanna, uszkodzona słuchawka prysznica, brudne ściany, zacinające się okno... To tylko garstka najważniejszych usterek, których spisaliśmy drobnym pismem prawie 2 strony A5.
Hotel super . Pokoje bardzo duze dobrze wyposazone ; ) .. to chyba koniec plusów... sprzataczki kradną.. a kaucja jest zabierana za byle zniszczenie .. jedzenie totalna TRAGEDIA!!
Hotel Nikea Park wspomiinam bardzo dobrze. Jest w nim czysto, obsługa miła, ale... jedzenie...TRAGEDIA!!! Wszystko jest robione w oromnej ilości tłuszczu, jest bardzo mały wybór, frytki były jedyną jadalną tam ''potrawą'', ale jak już były, to również z dużą ilością tłuszu... Niekiedy trzeba było przetrwać na samym piciu.. ;/ Tak samo droga na plażę.. Idzie się nie wiadomo ile i to jeszcze takim tragicznym zejściem... Uważam, że mimo wszystko hotel ten jest dobrym miejscem na wypoczynek.
Wróciłam niedawno, z obozu w tym hotelu ( Biuro OKtours ) . Było rewelacyjnie. Chociaż pokoje nie były idealne, to atmosfera nie pozwalała o tym myśleć. Co do jedzenia to faktycznie jest okropne, ale czego wymagać w takiej cenie. Myślę, że dla młodzieży jest idealnie. Najważniejsze, że szło się dobrze bawić. Na sprzątaczki jednak trzeba zwrócić uwagę, bo to prawa , że kradną jednej chyba spodobały się moje spinki , bo sobie pożyczyła.
Wróciłam wczoraj, po 12 dniowym pobycie. Hotel na pierwszy rzut oka robi duże wrażenie. Jest nowy i miły dla oka. Ale... Jedzenie to istna katorga. Restauracja hotelowa, tak naprawdę do hotelu nie należy. Podczas gdy hotel ma 4 gwiazdki (tutaj też trzeba zapytać gdzie oczy miały osoby wystawiające mu tak wysoki poziom, bo wg. mnie zasługuje tylko na 3), to sama restauracja ma 2 gwiazdki. Na śniadanie pomidory i ogórki przyprawione jakąś zieleniną, od czasu do czasu jakiś twaróg (ponoć bardzo słony - nie jadłam), czasem coś w rodzaju omleta zapiekenaego albo z białym serem, albo z kiełbasą, rozgotowany makaron z białym serem (którego jest jak kot napłakał), ryż (do każdego posiłku), dżem, czasem miód, masło, oliwki, chleb, brzoskwinie i raz na ruski rok ciasto. Na obiad oczywiście ryż, rozgotowany makaron, a do niego sos smakujący jak keczup, gorzka papryka nadziewana ryżem oczywiście, żeberka, ziemniaki z zieleniną, niejadalne puree, jakieś surówki. Kolacja wygląda zazwyczaj tak samo jak obiad, raz dostaliśmy frytki i to był chyba jedyny smaczny posiłek. Skoro mowa o jedzeniu, to dodam jeszcze jak wygląda prowiant, gdyby ktoś wybierał się na jakąś wycieczkę. Otóż, ja - jadąc do Istambułu dostałam pół suchego chleba, dwa pasztety, całego pomidora, plastikowy nożyk (bo przecież tak trudno jest zrobić kanapki), 3 rogale z czekoladą, krakersy i woda mineralna. Jeśli chodzi o pokoje to na nasz przyjazd nie zostały posprzątane. Wszędzie było brudno, pełno kurzu. W pokoju obok koleżanki miały niewymienioną pościel po poprzednich lokatorach! W niektórych pokojach są czajniki, w innych nie ma. Jeśli trafia się na pokój bez czajnika to już nie idzie się o niego doprosić. Ręczniki są zmieniane co 5 dni, to samo pościel. Sprzątaczki kradną. Koleżance ukradły 10euro, używają także kosmetyków osób u których sprzątają. Basen jest dość mały, ale mnie to nie przeszkadzało. Jednak jeśli chce się zająć leżak, trzeba się spieszyć bo jest ich tylko ok. 100. Bardzo fajne zajęcia fitness, urozmaicony program. Moim zdaniem najlepszy był aerobik w wodzie. Do centrum idzie się jakieś 20 minut. Hotel położony dośc wyoko, dlatego schodzi się albo po schodkach na skarpie, albo idzie się ulicą (niestety jest dłużej). Plaża przy hotelu taka w miarę. Leżaków nie ma, ale jeśli ktoś nie jest wymagający to będzie mu odpowiadać. Na plaży przy hotelu brak pryszniców. Dodam także, że podczas mojego pobytu w hotelu panowała jakaś epidemia,ponieważ przynajmniej 50% osób zamieszkujących hotel była chora (najwięcej zapaleń oskrzeli), a lekarz - Bułar wszystkim dawał takie same leki, cokolwiek by komu nie było. Także.. Bułgaria jako Bułgaria nawet mi się podobała. Ale na obóz więcej tam nie pojadę, przede wszystkim nie z biurem OK-TOURS.
Jedzenie okropne.
Nikea Park ma bardzo fajne pokoje, jednakże jedzenie to istna tragedia. Polecam obozowiczom, na wczasy lepiej nie, bo kolonie zakłócą spokój. Hotel ma bardzo ścisłe zasady, żeruje na składkach (25euro)..... Nie wolno wnosić alkoholu do hotelu, od razu rezydent się pruje..
Supcio
Ogromna wada - częsty brak wody w pokojach.
Byłam tam w połowie sierpnia 2008r. Uważajcie na hotelową restaurację. Te 2* to za dużo. Dałabym jej miano zwykłego baru szybkiej obsługi, a jedzienie byłoby tam na pewno lepsze. Posiłki w tym hotelu ochydne!!! Kiełbasa obślizgła, gofry spleśniałe, a parówki nadziewane serem kurczyły się z dnia na dzień!!! Po dwóch dniach spożywania posiłków zatrułam się tak, że 3 dni leżałam w łóżku z podłączoną kroplówką!!! Odradzam wyjazdów z wyżywieniem!! A pozatym wszystko ok;)oprócz kierownika restauracji, który patrzył ile masz na talerzu.!!
Super hotel, blisko do morza - zejście przez lasek w dół ścieżką do 10 min, do centrum też niedaleko piechotką ok 15 min.