Ogłoszenie

Przerwany
Nie masz jeszcze żadnego powiadomienia.

Hotel Karawan Sousse-wróciłam

Przerwany
X
 
  • Filtruj
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
nowe posty

  • Hotel Karawan Sousse-wróciłam

    Hotel***podobno z +, ale ten+ zależy od tego co brać pod uwagę. Położenie - jeśli komuś zależy, żeby wszędzie było blisko to jest super, typowo miejski, bez ogrodu, za to na medinę i do centrum Sousse kilkuminutowy spacerek. W pobliżu sklepy, przystanek ciuchci i tuk-tuka, łatwo wszędzie dojechać, szczególnie z dziećmi. Pokoje czyste, codziennie sprzątane, ręczniki zmieniane po rzuceniu na podłogę - nie wszędzie jest o tym informacja, klimatyzacja w pokojach sprawna, nie zauważyliśmy na terenie hotelu robactwa. Dostaliśmy pokój o wyższym standardzie niż zapłacony, znajomi o niższym, ogólnie to co zarezerwowanie niezbyt ich interesuje, ale jak się spokojnie porozmawia, to z zamianą pokoju nie ma problemu.Restauracja - posiłki smaczne, duży wybór szczególnie na obiady i kolacje, ładnie podane, donoszone szybko w miarę ubywania na podgrzewaczach, duży wybór smacznych ciast i deserów. Śniadania monotonne jak wszędzie, ale dużo pieczywa, słodkich bułeczek, owoce. Obsługa bardzo miła, szczególnie gdy zostawia się napiwki. Baseny czyste, leżaki i parasole bezpłatnie, ale oczywiście oblegane, jeśli chce się poleżeć przy basenie trzeba około 8.00 przynieść ręcznik. Przy basenie gorąco, bo teren osłonięty. Plaża po przejściu przez ulicę, czysta, z przemiłą obsługą, nauczeni doświadzeniem daliśmy parę dinarów pierwszego dnia i zawsze czekały na nas parasole i leżaki przy samym morzu - płatne 5 dinarów za parasol i dwa leżaki z materacami. Minusy - niestety nie wiedzieliśmy w Polsce, że opcja AI jest w tym hotelu po raz pierwszy, ponieważ jechaliśmy z dziećmi zależało nam na pełnym wyżywieniu. Nie bardzo wiedzą jak traktować gości z AI, więc były próby ograniczania ilosci wydawanych napojów do 2 na osobę jednorazowo oraz numery pod tytułem \"skończyło się\" choc do zamknięcia baru pozostawała godzina, a w barze płatnym tuż obok można było kupić wszystko. Bar przy plaży płatny, nie obejmuje go opcja AI, drinków i napojów z baru przy basenie oczywiście wynosić nie można, ochr

  • #2
    Witam. Pozwolę sobię dorzucić kilka zdań do tego co bardzo obszernie napisała "magda724".
    Byliśmy w 'Karawan' razem z żoną i sąsiadami i był to baaaardzo miły pobyt.

    Najpierw kilka sprostowań do tego co magda724 skrobnęła:
    > Baseny czyste, leżaki i parasole bezpłatnie, ale oczywiście oblegane, jeśli chce > się poleżeć przy basenie trzeba około 8.00 przynieść ręcznik.
    W naszym przypadku nie było problemu żeby po śniadaniu ( od 8:30 do 10:00) zająć leżaki, a przeważnie wychodziliśmy ostatni po jedzonku

    > były próby ograniczania ilosci wydawanych napojów do 2 na osobę
    > jednorazowo oraz numery pod tytułem "skończyło się" choc do
    > zamknięcia baru pozostawała godzina,
    niczego takiego nie zauważyliśmy - ba - do obiadów czy kolacji braliśmy po 2 szklanki wina na głowę czyli w sumie 8 szt. i nie było żadnych problemów ... nie mówiąc o drinkach czy normalnych napojach typu: cola, fanta, sprite, beer.
    Krótko - mieliśmy opcję AI i żadnego problemu z drinkami - no chyba że problemem można nazwać tłumaczenie barmanowi co to znaczy drink pół na pół wódka ze sprite'm Po jakimś czasie i 5 dinarach barmani już wiedzieli o co chodzi.
    P.S. Nie polecam ich wódki - BOKHA czy jakoś tak. Pali w całym przełyku po wypiciu.
    P.S2. nie jesteśmy alkoholikami - tylko jakaś słabsza ta ich wódka

    > drinków i napojów z baru przy basenie oczywiście wynosić nie można, ochrona > zwraca uwagę. Brak jasnego określenia co przysługuje gościom z AI, o
    > wszystko trzeba się dopytać, łącznie z godzinami posiłków.
    Zdarzało nam się wychodzić wieczorami na bulwar z tymi plastikowymi kubkami i nikt nas nie zatrzymywał. Pełen luz. Na bulwarze w nocy można pogadać z Tunezyjczykami - bardzo otwarci i mili ludzie.

    Ogólnie:
    - trafiliśmy na dobry moment - akurat był karnawał w Sousse - miło było się przyjrzeć tej paradzie choć nasuwały się skojarzenia z naszym poprzednim komunistycznym systemem
    - hotel był wystarczający w zupełności na nasze potrzeby ( przekrój wieku 23-29) i tak większość czasu nie było nas w pokojach. W pokojach klimatyzacja jest godna pochwały.
    - jedzenie baardzo dobre i duży wybór - jeśli przyszło się w miarę na początku wydawania to nie było żadnego problemu. Dla tych co są nastawieni na jedzenie mięsa może być trochę gorzej, bo miąsko w ich wykonaniu jest jakieś takie "niedorobione", ale były i ryby i kurczak, a my i tak głównie jedliśmy ich warzywa i sałatki - przepyszne! Co tu mówić dużo - te diety naszych żon poszły w zapomnienie
    - Super ekipa animacyjna - zawsze coś się działo przy basenie jak i na basenie.
    - Miejsce wypadowe jest bardzo dobre np. bliziutko do El Kantoui.
    Żałujemy, że nie mieliśmy za dużo czasu i $$$ - ale następnym razem jak tam pojedziemy to wybierzemy się na organizowane tam wycieczki - zwłaszcza SAHARA - według opinii tych co byli - coś cudownego - koszt prawie 200 din za osobe o ile pamiętam.
    - uwaga na zakupy na bazarze w medinie Polecam najpierw przejść się do Soula Center - zobaczyć ceny. Potem przejść się po bazarze i znaleźć sklepy z "fixed-price" - np. Arabesque czy Grotte. Zaoszczędzi się kupę czasu, niektórzy sporo pieniędzy, na pewno o wiele spokojniejsze i milsze zakupy niż targowanie z ceny 250din do 30din...

    Jak coś nam jeszcze wpadnie do głowy napiszemy.
    Pozdrawiam
    Bartek W.

    Komentarz


    • #3
      Byłam w Hotelu Prima Life Karawan w Sousse w Tunezji na przełomie 08-09/2011 i powiem jedno - tragedia do milionowej potęgi. Byłam z synem. Mój syn miał atak epilepsji z powodu wysokiej temperatury na stołówce na drugi dzień pobytu, totalnie nikt się nie zainteresował tylko wszyscy stali i patrzeli jak mój syn /11 lat/ charczy na podłodze. Nikt nie potrafił udzielić pierwszej pomocy. Pomógł mi jeden anglik zaprowadzić syna do pokoju jak odzyskał przytomność. Przyjechał pogotowie, masakra z 5 chłopa i kazali mi wypisywać dokument, który miał z 10 stron i ani jednego słowa nie rozumiałam wszystko po arabsku. Oni chyba są pokręceni nie dałam im syn. Uważam, że to była najważniejsza decyzja podjęta przeze mnie w moim życiu. Reszta osób, które były lub które przyleciały na "widowisko" po prostu kamienne twarze. Młodzi ludzie, Polacy pijący drinki i takie zachowanie, okropieństwo. Po prostu znieczulica ogólnoświatowa, każdy myśli o swoim tyłku. A byli nie tylko Tunezyjczycy ale także i Polacy, Czesi, Węgrzy i Niemcy. Potem przyjechał doktor - tunezyjczyk kompletnie nie znający się na rzeczy i w dodatku wziął ode mnie 50 dinarów tunezyjskich z 1 wizytę. Rezydent z biura EXIMTOUR z którego leciałam kompletnie miał wszystko w dupie. Na dole był salon masażu i fryzur oraz sklep spożywczy - właściciel stary Tunezyjczyk oszukał mnie. Poszedł kupić mi tabletki, ponieważ byłam sama
      i nie chciałam zostawiać samego syna w pokoju i wziął za dużo pieniędzy za leki. Sprawdziłam to później, ponieważ apteka jest naprzeciwko hotelu więc nie miałam problemu. Obsługa - sami faceci i wydaje im się, że każda kobieta ma ochotę się z nimi przespać. Przy barach obsługa niesympatyczna i tylko wciąż chcą napiwki, jak nie dasz to są barrrrdzo niegrzeczni. Są nieucywilizowani, są z 20 lat za nami. Hotel miał swoją świetność z 20 lat temu, teraz po porostu ?????.
      Zresztą Tunezja to inny świat, inna kultura i jak ktoś wybiera się na wakacje to nie do Afryki tylko w ucywilizowane miejsca, gdzie nie śmierdzi na ulicy i kobiety są szanowane. Nikomu nie życzę wakacji spędzonych w taki sposób jak ja spędziłam. A nie pierwszy raz spędzałam je poza granicami naszego państwa.

      Komentarz


      • #4
        Co za koszmarna baba.

        Komentarz

        Trwa
        X