Chcesz wyjechać do tego hotelu? Sprawdź oferty!
To wyjątkowe miejsce wypoczynku nad morzem. Inspiracją dla obiektu jest moc i harmonia wody, energii oraz spokoju - tu filozofia równowagi oparta na żywieniu, fitnessie i medytacji przekłada się na regenerację ciała i umysłu. Kameralna atmosfera, nowoczesny design oraz mnogość udogodnień sprawiają, że każdy Gość szybko poczuje się zrelaksowany - zarówno podczas kąpieli w basenie czy zewnętrznym thalasso, jak i praktykując sporty. Hotel został doceniony za standard, zaawansowaną strefę spa i bogatą ofertę kulinarną, a rozbudowane atrakcje kompleksu Magic World Resort wokół hotelu otwierają niemal nieograniczone możliwości, od wodnych przygód w aquaparku, po seanse medytacyjne i artystyczne widowiska. To idealne miejsce na niezapomniany wypoczynek i wewnętrzną odnowę.
Położenie
Obiekt znajduje się w kompleksie Magic World Resort, 200 m od plaży.
- 4 km od Castillo de Oropesa del Mar
- 100 km od lotniska w Walencji
Plaża
Publiczna plaża piaszczysta z łagodnym zejściem do morza położona jest 200 m od hotelu. Brak serwisu plażowego. Gość może korzystać z baru przy plaży.
Dla dzieci
Możliwość wypożyczenia łóżeczka niemowlęcego za opłatą, na zapytanie.
Baseny
Gość ma do dyspozycji basen oraz zewnętrzne thalasso. Kompleks Magic World Resort oferuje dodatkowo aquapark Polinesia oraz Magic Splash Adventure.
Atrakcje
Bezpłatnie siłownia, fitness i medytacja, animacje, muzyka na żywo i pokazy magii. Płatne są sporty wodne (oferta zewnętrzna, ok. 350 m).
Spa & Wellness
Zabiegi spa, masaże, sauna i zabiegi relaksacyjne są płatne.
Informacje dodatkowe
Na terenie hotelu Wi-Fi dostępne jest bezpłatnie. Pralnia i parking są płatne. W hotelu działa całodobowa recepcja i sklep z pamiątkami.
Niektóre udogodnienia i atrakcje mogą wiązać się z dodatkowymi opłatami, być dostępne w ograniczonych godzinach lub sezonowo. Zapoznaj się ze szczegółowymi informacjami dot. wyjazdu zawartymi w opisie oferty.
Hotel 5*, ale obsługa gorsza niż w 3* - w sezonie nie dają rady z dużą liczbą gości. > Kelnerzy prowadzą do nieposprzątanego stolika i gość stoi i czeka aż kelner pozbiera brudne talerze i byle jak przetrze blat szmatą. > W bufecie wieczne braki podczas pory obiadowej - nie było dnia bym nie musiała stać co najmniej 10 minut czekając na uzupełnienie dań. > Bardzo smaczna kuchnia śródziemnomorska, codziennie owoce morza, ale półmetrowa patera wypełniona ryżem i na tym raptem 10 langustynek lub 6 krewetek - czekasz w kolejce po owoce morza i zostaje sam ryż - nie uzupełnią aż nie skończy się ryż. > Kelnerzy bufetu nie znają języka angielskiego w najmniejszym stopniu - na hasło "toilet" wskazują inne osoby do pomocy bo nie rozumieją, finalnie naradza się kilka osób myśląc, że szukasz keczupu lub pizzy a nie toalety. Hotel jest typowo nastawiony na klientów hiszpańskojęzycznych. > W trakcie mojego 7dniowego pobytu popsuły się łącznie 4 windy, z gośćmi uwięzionymi w środku - prawie codziennie jedna nie działała. > Baseny i parki wodne przedstawiane w ofercie hotelu nie są jego częścią (z wyjątkiem tego pontiana z kilkoma jacuzzi) tylko są to obiekty innych hoteli lub niezależne miejsca - jest do nich ograniczony dostęp, to znaczy do niektórych można wejść 5 razy, a do niektórych zaledwie 2 razy - o ile uda się znaleźć wolny termin bo wymagana rezerwacja wcześniej. I to mimo pakietu ultra all inclusive, ale to samo dotyczyło również premium. > Co do basenów hotelowych, trzeba być na samo otwarcie, bo przyjście godzinę później skutkowało brakiem dostępnych leżaków, (nie było ani jednego! a obsługa poproszona o pomoc wzruszała ramionami bo zna tylko hiszpański). Obsługa nie zwraca uwagi na to, że połowa tych leżaków była zajęta pół dnia tylko przez ręczniki, nie było tam żadnych rzeczy, nie pojawiali się na nich też goście. Ludzie rzucali ręczniki na leżaki i wychodzili, obsługa nie reagowała. Nie udało mi się skorzystać z tego basenu, bo nie chciałam zostawiać rzeczy na ziemi. > Chcąc skorzystać z jakichkolwiek atrakcji poza budynkiem hotelu (bo w samym hotelu nie ma żadnych) trzeba dokonywać rezerwacji przez aplikację, często nie ma dostępnych terminów. Np do parku wodnego, który jak się okazało nie jest dostępny dla naszego hotelu tylko należy do magic sports, można się wybrać podczas 7dniowego pobytu tylko 2 razy, o ile będzie wolny termin na rezerwację. Mi się udało zarezerwować na ostatnie 2 dni pobytu bo brak innych terminów. > Na zdjęciach reklamowych dostępna atrakcja Enchanted Garden sugerująca ciekawy pokaz z żywym ogniem wykonany przez tancerzy/akrobatów w orientalnych strojach z pióropuszami, a tak naprawdę to kilka osób w różowych i fioletowych perukach skaczących i udających że śpiewają do piosenek puszczanych z playbacku, przeplatanymi narracją i dialogami wykrzyczanymi po hiszpańsku - zmarnowana godzina życia. Nigdy nie widziałam oprawy "artystycznej" na niższym poziomie. > Nie było możliwości skorzystania z wycieczek wyjazdowych, bo na miejscu okazało się, że najbliższy wolny termin był dostępny za 2 tygodnie, tzn po naszym powrocie do Polski. > Na plaży nie było ani jednego leżaka czy parasola, jest to przepełniona plaża publiczna, z niedziałającymi w dodatku natryskami i bez toalet. Zero infrastruktury. > Zdjęcia i mapki sugerują, jakoby był to olbrzymi kompleks "Magic", a realnie są to porozrzucane po różnych ulicach niezależne miejsca, do których dotarcie zajmuje od 5 do 15 minut ulicami, a nie alejkami hotelowymi. > Park wodny Polinesia też nie należy do kompleksu hotelowego, tylko jest to ogólnodostępne miejsce dla każdego, z tym, że gość hotelu po uprzedniej rezerwacji wejdzie tam 5 razy. Moim zdaniem nie warto - miejsce totalnie zapuszczone, na schodach prowadzących do zjeżdżalni olbrzymie plamy rdzy. Jest tam dość obrzydliwie. Połowa zjeżdżalni nie działała, a druga połowa była źle skonstruowana - zjeżdżałam każdą zjeżdżalnią na pontonach w kształcie "8" i za każdym razem ten ponton klinował się w połowie zjeżdżalni, zawsze w tym samym miejscu, ruszenie z miejsca wymagało naprawdę dużo wysiłku - dziecko nie dałoby rady. Nieczynne zjeżdżalnie zastawione dziurawymi krzesłami - tak to wyglądało. Ratownicy byli chyba tylko dla ozdoby, bo siedzieli przy głębszych basenach albo z nosem w telefonie, albo plotkując zwróceni plecami do basenu stojąc kilka metrów od niego. I ta rdza wszędzie, i niedziałająca połowa zjeżdżalni. Masakra, to nie powinno być dostępne do użytku bez remontu, a reklamuje to hotel 5*! Wypadki: > Dodajmy jeszcze, że wielokrotnie się przewróciłam na śliskich płytkach którymi wyłożone były alejki wokół basenów hotelowych, mimo, że bardzo ostrożnie szłam. > Zjeżdżając rurą w kompleksie magic sports uderzyłam się w głowę > Dziecko na tym samym basenie zjeżdżając inną, mniejszą rurą uderzyła się w nos i poleciała jej krew z nosa - szłam z dzieckiem z zakrwawioną twarzą przez całą długość tego parku wodnego i nikt nie zwrócił na to najmniejszej uwagi, sama ją opatrzyłam.
Piękny, bardzo duży pokój
- system rezerwacji - brak dostępnych terminów - brak języka angielskiego u obsługi - niedziałające zjeżdżalnie - rdza na basenach - psujące się codziennie windy - wypadki na zjeżdżalniach i brak opieki medycznej - koszmarne pokazy - wesołe miasteczko - prawie nic nie działało, można było poskakać na trampolinach, przejechać się karuzelą na koniku i zjechać zjeżdżalnią - miało to być bezpłatne w ramach ultra all inclusive, a na miejscu okazało się że trzeba zapłacić, bo w cenie 1 przejażdżka
Pobyt w hotelu na przełomie lipiec / sierpień. Należy do całego resortu magic resort. Pokoje przestronne, codziennie sprzątane. Brak czajnika w pokoju. Mały ekspres do kawy. Wodę trzeba przynosić z dystrybutora przy windzie. Na recepcji brak klimatyzacji, w windach również brak - bardzo gorąco. Obsługa pomocna, choć średnio z językiem angielskim, ale można się dogadać. 2 bary przy basenie - często brakowało wina, piwa i tutaj obsługa wolniutka - ale to Hiszpania :) Kolejki w restauracji, czasem brakowało stolików i trzeba było czekać, ale to szczyt sezonu.
Przestronne pokoje
Brak klimatyzacji w windach i recepcji Kolejki w restauracji