Chcesz wyjechać do tego hotelu? Sprawdź oferty!
Hotel
Niesamowita atmosfera, niepowtarzalna kuchnia, afrykański klimat - to tylko niektóre zalety tego niezwykłego hotelu. Przepięknie położony resort wkomponowany w klifowe wybrzeże, tuż przy rajskiej plaży Diani zadowoli najbardziej wymagających Gości. Polecamy osobom szukającym ciszy i spokoju wśród tropikalnego ogrodu.
Położenie
Elegancki hotel otoczony pięknym tropikalnym ogrodem, położony tuż przy jednej z najpiękniejszych plaż w Kenii - Diani Beach. Do centrum niewielkiej miejscowości Ukunda ok. 4 km, do centrum Mombasy ok. 35 km. Do lotniska w Mombasie ok. 43 km.
Plaża
Hotel położony bezpośrednio przy plaży z drobnym, białym piaskiem oraz łagodnym zejściem do oceanu. Leżaki i ręczniki plażowe na hotelowym tarasie dostępne bezpłatnie.
Do dyspozycji gości
Recepcja 24 h, restauracja główna Diani, 2 restauracje a?la carte za dodatkową opłatą: Bahari Pizzeria oraz Onda na plaży (wymagana wcześniejsza rezerwacja) 4 bary w tym przy basenie 4 baseny z leżakami i parasolami. Ponadto za dodatkową opłatą: sklepy, sale konferencyjne, pralnia, lekarz.
Sport i rekreacja
Do dyspozycji Gości: siatkówka plażowa, bilard, tenis stołowy a za dopłatą: sporty wodne na plaży i pole golfowe.
Rozrywka
Hotel prowadzi lekki program animacyjny w ciągu dnia i wieczorem.
Wellness & SPA
Płatne: centrum SPA.
Internet
Bezpłatny Internet Wi-Fi w częściach ogólnodostępnych i w pokojach.
Zdenerwowałam się juz przy zameldowaniu,zawsze się to robi w recepcji,a tu był jeden wielki bałagan,pozbierali od wszystkich paszporty,później przyszli zaczęli wywoływać nazwiskami których nie umieli przeczytać i nikt nie wiedział kogo wołają aż sami nie zaczęliśmy czytać i wołać ludzi,później przynieśli paszporty dali na stół i kazali nam szukać swojego,jeden wielki bałagan.Szczerze mówiąc ,hotel jeśli chodzi o pokoje to zasługuje na 3 gwiazdki ,zdjęcia pokoju który zamówiliśmy były całkiem inne,pokój stary,łazienka tragedia,lustro zaśniedziałe fugi czarne ,zlew to co metalowe to skamieniałe,dla mnie to była tragedia,chciało mi się płakać jak to zobaczyłam,zacieki na ścianach,drzwi to w ogóle chyba były nie myte bo tona kurzu.Brak suszarek co pierwszy raz w życiu się spotkałam żeby w hotelu ich nie było,a latam parę razy w roku.Popularne drinki jak pinacolada płatne,kawa mrożona również,w ogóle to o 12:00 brak drinków bo albo syropu nie było albo soku i to notorycznie się zdarzało , po 2-3h dopiero przynieśli .W barze na plaży wieczorami wszystko płatne nawet woda .Niemieccy emeryci płacili panu na plaży żeby im leżaku trzymał i leżaki w pierwszej lini brzegowej były zarezerwowane 24h i nikt nie mógł na nie usiąść a czasami przez pół dnia były puste aż wielmożne małżeństwo przyszło,rzucali na nie stare książki czy kremy i tak przez cały nasz pobyt te samo osoby na tych samych leżakach i nikt tam nie mógł usiąść bo zaraz lecieli po ochronę ,więc nie było szans na najlepsze miejsce na plaży bo nawet o 5:00 rano było zarezerwowane.Sala zabaw dla dzieci starszych ,Ping pong, piłkarzyki itd.zamknięte o 18:00 więc dzieci nie mieli wieczorami co robić a kto chodzi zamiast na plażę czy basen do klubu grać ,logiczne że zawsze wieczorem sie z tego korzysta. Jedynie co wynagradzało to wszystkie minusy to jedzenie,, małpki,piękne obejście i cudowna plaża z palmami.
Piękna plaża,obejście,ogród ,małpki jedzenie.
Brak suszarek,płatne drinki i kawa mrożona,,brak przekąsek jakiegoś snack baru ,rezerwacja leżaków na plaży,dzienne braki drinków,soków, brzydkie pokoje .saka zabaw i gier otwarta tylko do 18:00!!!
Wspaniały hotel i wspaniali ludzie. Jak dla nas nie ma się do czego doczepić, wszystko na 5 *.
Ludzie tam pracujący, jedzenie, plaża
Brak
To, co w Leisure Lodge zachwyca od samego progu, to ogromny, kaskadowy teren. Hotel położony jest na koralowym klifie, co zapewnia spektakularne widoki na Ocean Indyjski. Ogrody: Otoczenie to absolutna perła. Hotel tonie w zieleni. Ogrody są dojrzałe, gęste i pełne egzotycznych roślin. Spacerując alejkami, masz wrażenie, że jesteś w rezerwacie przyrody, a nie w kurorcie Baseny: Do dyspozycji jest kilka basenów, w tym kultowy basen z widokiem na ocean. Są czyste, choć widać na nich upływ czasu. Plaża: Diani Beach w tym miejscu jest szeroka, z białym, pudrowym piaskiem. Trzeba jednak pamiętać o przypływach i odpływach – to naturalny rytm oceanu tutaj. Pokoje: są bardzo duże i wysokie. Łóżka typu King Size z baldachimami (moskitierami) są niezwykle wygodne. Każdy pokój ma spory balkon lub taras. Widać upływ czasu. Meble są solidne, ale ich design pamięta ubiegłe dekady. Klimatyzacja działa sprawnie, choć bywa głośna. Gastronomia: Śniadania: Klasyczne – omlety, świeże owoce (papaja i mango, marakuja są tu genialne!), lokalne wypieki. Kolacje: Często odbywają się w formie bufetów tematycznych. Najlepiej wypadają wieczory z owocami morza i tradycyjną kuchnią afrykańską (polecam spróbować ugali lub ryb w sosie kokosowym). Drinki: Barmani nie żałują lokalnego rumu ani alkoholu do drinków. Małpy: Leisure Lodge to dom dla koczkodanów oraz pięknych, czarno-białych gerezy. Psotniczki i sprytne złodziejaszki ale urocze ;) Nigdy nie zostawiaj otwartych drzwi balkonowych, nawet na chwilę, gdy idziesz do łazienki. Pilnuj rzeczy na plaży. Strażnicy odstraszają jak mogą ale trzeba miec oczy szeroko otwarte. Rady dla podróżnych: Buty do wody: Podczas odpływu warto spacerować po dnie oceanu, ale jeżowce są wszędzie. Bez butów z twardą podeszwą ani rusz. Repelenty: Mimo moskitier w pokojach, wieczorami warto się psikać środkami typu Mugga - szczególnie w okresie pory deszczoweja w takowej przejściowej byliśmy gdy w nocy były obfite opady. Beach Boys: Gdy zejdziesz na plażę, natychmiast podejdą do Ciebie lokalni sprzedawcy. Są mili, ale bardzo uparci. Jeśli nie chcesz nic kupować, powiedz stanowczo „Hapana asante” i idź dalej. Jeśli wejdziesz w dyskusję, trudno będzie się wycofać. Napiwki: Obsługa zarabia niewiele, a pracuje bardzo ciężko i zawsze z uśmiechem. Warto docenić ich pracę.
Spektakularne położenie: Hotel znajduje się na koralowym klifie, co gwarantuje jedne z najpiękniejszych widoków na Ocean Indyjski w całej Kenii. Bezpośredni dostęp do Diani Beach z miękkim, białym piaskiem i turkusową wodą. Autentyczny klimat Suahili: Architektura i wystrój oddają ducha Afryki, unikając bezdusznego, nowoczesnego stylu. Przesympatyczna obsługa: Pracownicy okazują ogromną gościnności, serwują uśmiech i dbają o to, by goście czuli się jak w domu.
Wolne Wi-Fi: Sygnał internetowy bywa niestabilny i zazwyczaj najlepiej działa tylko w okolicach lobby i restauracji. Jeśli planujesz pracę zdalną, może to być problemem, ale najlepiej odciąć się od wirtualnego świata. Wścibskie małpy: Choć są atrakcją, potrafią być bardzo bezczelne ale to drobiazg. Nam to nie przeszkadzało :) Nachalni "Beach Boys": Strażnicy przy plazy pilnują by nie przekraczali granicy. Jednak przy zejściu bezpośrednio do oceanu na pewno dostrzegą Ciebie i zagadają.
Hotel super byliśmy przez 2 tygodnie , nie ma do czego się przyczepić . Jedzenie i drinki pyszne . Obsługa bardzo miła . Hotel przede wszystkim jest bardzo czysty , duża przyroda ( wszędzie małpy ) Duża zaletą było to że podczas wczesnych wyjazdów np na safari gdzie zbiórki są o g5/6 to jest wczesne śniadanie na stołówce a nie lunch box . Kajaki i supy w all za darmo . Napewno wrócimy . Polecam
Wszystko super
brak
Jeżeli szukasz hotelu z najpiękniejszą plażą to jest to właśnie Diamond! Biały piasek, błękitna woda i bujna roślinność dają rajski efekt🏖️. Wybraliśmy ten hotel na naszą podróż poślubną i nie żałowaliśmy.👰🏻♀️🤵♂️Dodatkowym atutem jest spora liczba leżaków na plaży, przez co o każdej porze dnia każdy znajdzie coś dla siebie, nie trzeba biec rano przed śniadaniem i rzucać ręcznikiem ;) Na plaży są też 2 bary, gdzie serwują naprawdę dobre drinki, wcale nie za słabe 😁🍹🍸Już na wstępie podczas check-in zostaliśmy miło przywitani świeżym kokosem do picia, ludzie tutaj są bardzo gościnni i życzliwi, widać, ze tacy po prostu są, nie robią tego na pokaz. Hotel ma piękną roślinność na swoim terenie, baobaby, kwiaty, stawki, dodatkową atrakcją są oczywiście nieszkodliwe małpki, czające się na jedzenie🐒🌴🪷Obsługa hotelu przemiła, od managerów po barmanów, kelnerów i ekipę sprzątająca. O każdej porze dnia cała ekipa była uśmiechnięta, każdy już z daleka krzyczy Jumbo, kultura na wysokim poziomie, pomimo, że temperatura i zmęczenie na pewno dawało im się we znaki. Nasz pokój był starszy ale nie będę na niego narzekać, było czysto, schludnie i przestronnie, poza tym, kto w takich warunkach siedziałby w pokoju, idzie się tam głównie spać i odświeżyć. Pokoje były codziennie sprzątane, łóżko ścielone, wymieniane ręczniki, mydło i szampony dokładane, mini barek też był zawsze pełny. Polecam spróbować lokalnego piwa oraz cydru. 🍻Wszystkie napoje były w szkle, oryginalna cola, fanta, sprite itp. Drinki również były serwowane w szklanych kieliszkach, 🥃🍷nie byle co z plastiku. W recepcji można wypłacać pieniadze, rozmieniać i wymieniać na lokalną walutę co jest bardzo wygodne. 💵 Pod samą recepcję można też zamówić Bolta czy tuk tuka. 🚗 Kolacje były pięknie serwowane, albo w ogrodzie wśród lampek i roślinności, a raz nawet na plaży.🥘🥙🍤Wybór jedzenia bardzo duży o każdej porze dnia można było zjeść różne dania typowe dla danego kraju np. kurczak tika masala, spaghetti bolognese, Angielskie śniadania, pyszna Włoska mimoza do picia, świeżo smażona jagnięcina, ryby, wieprzowina itp. Dodatkowo w hotelu jest pizzeria,🍕🍕 która pozytywnie mnie zaskoczyła, dobre składniki i chrupiące ciasto, widać , że mają porządny piec. Obiady i śniadania były bogate: jajka w każdej postaci, dosłownie 🍳🥚(po benedyktyński, sadzone, jajecznica, omlety z dodatkami i bez, na miękko, na twardo), świeże owoce, wyciskane soki i pyszna mimoza. Można było jeść i jednocześnie podziwiać ocean i rośliny🌊🌴, a do tego cały czas pracuje obsługa kelnerska. W hotelu jest też kilka basenów🏊♀️🏊♂️, na pewno każdy znajdzie swój ulubiony, woda wszędzie ciepła. Prawie codziennie do kolacji była grana muzyka na żywo, artyści mieli takie talenty, że brak słów. Do tego po kolacji DJ,🍹🎶🎶 imprezy taneczne i animacje, nie dało się nudzić. Hotel mnie nie zawiódł pod żadnym względem, płynęliśmy wzdłuż wybrzeża w 2 strony i plaża przy naszym hotelu oraz otoczenie bez 2 zdań było najlepsze! W hotelu można też wykupić wycieczki, my skorzystaliśmy z nurkowania 🤿🐢z butlą, opłaciło się bo spotkaliśmy naprawdę dużego żółwia zielonego, przy którym można było pływać. Bardzo dużym plusem było też to, że pomimo iż zameldowaliśmy się z pokoju o 10:00 to nie zabrano nam opasek, mogliśmy w pełni korzystać z barów i restauracji, było też bardzo czyste miejsce z ręcznikami i szamponami, gdzie można było się wykąpać, naprawdę dbają tutaj o szczegóły. Warto też odbyć darmową lekcję gry w golfa ⛳️🏌️♂️na polu, które należy do hotelu, to naprawdę super atrakcja i fajne doświadczenie. Dobrze jest też zwiedzić lokalną miejscowość chociażby tuk tukiem żeby zobaczyć jak wygląda lokalne życie mieszkańców, pomimo ubóstwa czuliśmy się z mężem bezpiecznie. To naprawdę dobry i godny polecenia hotel.🥹
- piękna plaża z białym piaskiem i błękitną, ciepłą wodą - duży wybór pysznego jedzenia i napojów - przemiła i życzliwa obsługa - bogata roślinność na terenie hotelu i cudowne zwierzaki
- czasami pod prysznicem nie było ciepłej wody o różnych porach dnia - jeden z głównych basenów jest zamknięty przez remont