429 opinii
Chcesz wyjechać do tego hotelu? Sprawdź oferty!
Plaże z klifami i punktami widokowymi
Ogrody Santa Clotilde z widokiem na morze
Życie nocne z klubami i muzyką na żywo
Spacer po promenadzie z restauracjami i barami
Hotel jest czysty. Nasz pokój rodzinny naprawdę spory. Ja sie nie czepiam szczegółów bo nawet w hotelu 7 gwiazdkowym można znaleźć krzywą fugę jak ktoś chce .....
Mnie się podobało ... wszystko co potrzebne było w hotelu
Mogłoby być więcej parasoli
Hotel ogólnie oceniam bardzo dobrze :), jest on nastawiony głównie dla rodzin z małymi dziećmi.
- super jedzenie (codzienne kolacje tematyczne przez 7 dni, potem się powtarzają), - markowe lody w cenie All,- fajne zjeżdżalnie, - animacje dla najmłodszych, - o godz. 22 animacje dla dorosłych, - super hotel pod kątem małych dzieci, - mini klub dla malców i wiele więcej :)
- oddalony około 800 metrów od plaży (choć idzie się dość szybko około 10 minut), - niektóre pokoje standard 2+2 z podwójnym łóżkiem za małe, - ręczniki do wypożyczenia na leżaki przy basenie kaucja zwrotna za 1szt 10 euro to trochę przesada, - drobnymi miejscami pleśń na fugach w łazience, - na balkonie nie było sprzątane podczas całego pobytu przez 10 dni (sprzątanie w pokoju i łazience bardzo ok)- to nie jest spokojny hotel w restauracji mega głośno aż było to męczące chwilami,
Basen, pokoje, czystość, jedzenie - na plus. Do tego brak możliwości rezerwacji leżaków była ogromnym atutem.
Basen, pokoje, czystość, jedzenie
brak
Pobyt świetny. Obsługa bardzo pomocna. Pan z recepcji mówi po polsku - rewelacja. Czysto, chłodno, przyjemnie. Fajne baseny i aquapark. Jedzenie super. Polecam.
Pobyt uważam za udany!! Przede wszystkim położenie hotelu, wszędzie blisko,okolica też przyjemna, jest gdzie pospacerować . Do plaży dość blisko. Pokój w porządku, jedzenie trochę monotonne ale do przeżycia!!!
Położenie, baseny, zjeżdżalnie.
Hotel raczej dla niewymagających cudów!!! Dla mnie wad nie było!!! Jedyny minus to długi transfer z lotniska Barcelona do hotelu, bo ponad 4 godziny.
Bardzo fajny hotel. Jedzie super, zawsze wolne stoliki mimo sezonu. Przy basenie zawsze wolne leżaki, kawernę cieniu. Miła obsługa.
Baseny, jedzenie.
Pobyt w Besprizoros de Mar był fantastycznym doświadczeniem. Hotel zachwycił mnie czystością, świetną lokalizacją i bardzo miłą, pomocną obsługą. Panowała tam wyjątkowo spokojna i przyjazna atmosfera, dzięki której można było naprawdę odpocząć. To miejsce, do którego chętnie wrócę i które z czystym sumieniem polecam każdemu, kto marzy o udanym wypoczynku nad morzem.
Przestrzegam wszystkie rodziny przed zakupem oferty w tym obiekcie. Za urlop All Inclusive zapłaciłem ogromne pieniądze, oczekując standardów i bezpieczeństwa hotelu 4-gwiazdkowego. Zamiast wypoczynku i regeneracji, cały wyjazd zamienił się w wycieńczającą, codzienną walkę z dysfunkcją infrastruktury, skandalicznym brakiem higieny, bezczelnością i agresją personelu oraz rażącym łamanie elementarnych zasad BHP. 1. STAN TECHNICZNY, BHP I PARALIŻ AQUAPARKU (SPLASH) Flagowy punkt oferty, dla którego rodziny wybierają ten obiekt, to w rzeczywistości techniczna katastrofa. Duże zjeżdżalnie wodne są całkowicie zapuszczone: tory zjazdowe są powyginane i głęboko odbarwione od słońca (co drastycznie zmienai geometrię zjazdu), konstrukcja nośna zawiera wyraźne zardzewiałe elementy (ryzyko tężca), a fabryczne łączenia pokrywa gruba, odpadająca płatami warstwa silikonu, tworząca ostre krawędzie grożące rozcięciem skóry dzieci. Bezpośrednio u wylotu tych zjeżdżalni, na terakocie, zalega gruba warstwa śliskich, zielonych glonów, co generuje bezpośrednie ryzyko poślizgnięcia, upadku i ciężkich urazów ciała. W szczycie sezonu doszło do krytycznej awarii pomp basenowych - strefa Splash była całkowicie wyłączona z użytku i nieaktywna przez cały dzień. W tym samym czasie, rano jeszcze przed śniadaniem, hotel uruchomił głośne prace awaryjno-budowlane (huk szlifierek na terenie całego obiektu). Po śniadaniu szlifierki wyłączono, ale robotnicy porzucili plac budowy bezpośrednio przy leżakach: zalegał tam gruz, narzędzia oraz powycinane, ostre płytki ceramiczne, odgrodzone od przemieszczających się rodzin z dziećmi wyłącznie prowizoryczną, wiotką taśmą. Wykonaliśmy pełne nagrania wideo z tego zagrożenia BHP. 2. SKANDAL SANITARNY, ROZSTRÓJ ZDROWIA I BRAK HIGIENY Obiekt poraża brakiem elementarnej sterylności. W toaletach ogólnodostępnych przy basenie i lobby, od pierwszej niedzieli przez cały pobyt, z automatycznych suszarek do rąk przy każdym użyciu wydobywał się odurzający, potworny fetor zgnilizny i padliny (tak jakby wewnątrz urządzeń rozkładało się zdechłe zwierzę). Tworzyło to bezpośrednią bombę biologiczną, rozpylającą patogeny na umyte ręce i całkowicie zniechęciło nas do korzystania z nich. W strefie basenowej maty antypoślizgowe są skruszałe i głęboko zabrudzone czarną pleśnią oraz grzybem. Chodzenie boso po tak skażonej infrastrukturze oraz raniącym stop żwirze na plaży (katalog obiecywał piasek, w rzeczywistości na brzegu leżą otoczaki >5mm) doprowadziło u mnie pod koniec turnusu do wybuchu ostrej infekcji grzybicznej oraz nagłego, grubego zrogowacenia naskórka na wewnętrznej części dłoni, z czym nigdy wcześniej w życiu się nie zmagałem. Serwis sprzątający (housekeeping) nie funkcjonuje. Po zgłoszeniu rybików i rzekomym użyciu chemii, obsługa sprzątająca drastycznie zlekceważyła obowiązki - nie wymieniono brudnych ręczników (zostawiając nas z tekstyliami narażonymi na oprysk), a o papier toaletowy trzeba było upominać się osobiście podczas ich pracy. Pokój sprzątany był wyłącznie powierzchownie i po omacku (dookoła łóżka), a pod nim zalegały kłęby brudu, kurzu i śmieci, co stwarzało skrajne zagrożenie wziewne dla mojego małego dziecka-alergika. 3. PATOLOGIE NA BARZE, RESTAURACJA I CHAMSTWO OBSŁUGI wyżywianie All Inclusive skrajnie monotonne (bufet witał nas zimnymi daniami i pustymi tacami), a przez psujące się tostery generowały się gigantyczne kolejki. Sprawę uchybień żywieniowych zgłosiłem oficjalnie w ankiecie satysfakcji. Obsługa baru stosuje niedopuszczalne praktyki: intencjonalnie chowa papierowe menu All Inclusive, by zminimalizować liczbę zamówień i zmusić gości do brania "czegokolwiek"/ Gdy zdobyłem menu z recepcji i poprosiłem o przysługujący mi w pakiecie likier premium Cointreau, barman skłamał, że go nie ma, a moja próba logicznego rozwiązania problemu i poproszenie o Triple Sec z półki wywołała agresję starszego barmana (menedżera baru), który zaczął na mnie głośni krzyczeć po hiszpańsku. Alkohol "wyczarowano" i wystawiono dopiero po wysłaniu przeze mnie druzgocącej ankiety satysfakcji do systemy sieci Best. Apogeum chamstwa i dyskryminacji nastąpiło w dniu wyjazdu. Barman z tatuażami na rękach demonstracyjnie zaczął lać tani zamiennik zamiast oryginalnego, opłaconego likieru Baileys. Po mojej uwadze oświadczył bezczelnie, że drinka mi nie zrobi, bo "nie ma go w menu" (mimo że potwierdził, iż każdy składnik z osobna jest w 100% objęty All Inclusive). Drwiąc ze mnie w trakcie kłótni, rzucił mi prosto w twarz, że jego przełożony jest jego bliskim przyjacielem i nic mu ni zrobię, po czym w sposób skrajnie chamski nalał trzy czyste składniki do TRZECH OSOBNYCH PLASTIKOWYCH KUBKÓW i rzucił je na blat, zmuszając mnie do ostentacyjnego zlewania ich w jedną całość na barze wśród innych gości hotelu. Incydent ten zgłosiłem urzędowo na recepcji, dokonując ostrego, własnoręcznego wpisu do hiszpańskiej księgi skrag (Libro de Reclamaciones).
Bardzo pomocny, polskojęzyczny recepcjonista Profesjonalne i zaangażowane podejście pani menedżer restauracji Bliskość urokliwej miejscowości Tossa de Mar (warto odwiedzić poza hotelem)
Biologia/BHP: czarno-zielony grzyb, czarna pleśń na matach, plaga rybików u dzieci, ostre płytki i gruz przy leżakach. Zniszczony aquapark: powyginane, rdzawe zjeżdżalnie, śliskie glony na terakocie u wylotu ślizgów, awaria pomp. Sanitariaty: odurzający fetor zgnilizny/padliny z suszarek do rąk. Brud: sprzątanie pozorne, kurz pod łóżkiem, brak ręczników. Bar/Obsługa: chamstwo, rzucanie drinków w 3 osobnych kubkach. Kradzieże: brak ochrony, monitoring nie obejmuje basenu.
Hotel raczej 3 gwiazdkowy. Do 4 jednak mu sporo brakuje.
Obsługa stara się jak może ale jednak jest Jej zdecydowanie za mało. Tematyczne wieczory na kolacjach.
Jeden bar na cały hotel, obsługa nie nadąża ze sprzątaniem. Jedzenie monotonne. Łazienka w pokojach zaniedbana (duże osady z kamienia i nie działająca słuchawka prysznicowa). Są niby zjeżdżalnie wodne ale też do odświeżenia bo widoczna rdza i mocno zurzyte elementy. Woda w basenie mocno mętna.
Hotel przyjazny rodzinom z dziećmi, nowoczesny, czysty i powiedziałabym luksusowy, jeśli ktoś szuka wypoczynku i zarazem atrakcji to hotel spełni te wymagania. Pokoje wyposażone w niezbędne rzeczy i duże wygodne łóżka.
Na pewno dużą zaletą w tym hotelu była przemiła obsługa, rozumiejąca język polski. Dodatkowym atutem były cowieczorne animacje dla dzieci i dorosłych. Dużą zaletą jest bliskość plaży, pięć minut spacerkiem.
chyba nie mam uwag, wszystko bardzo mi się podobało, nawet był polski recepcjonista, który we wszystkim pomógł.
Spędziliśmy w Best Pigeons Splash (dużo tam gołębi) tydzień w pierwszej połowie czerwca. Pierwsze wrażenie hotel jakby dopiero ruszał po jakiejś delikatnej renowacji. Jak ktoś szuka ładnego wystroju i przepychu jak u turasów to nie tutaj. Hotel wygląda jakby nie był jeszcze skończony, odświeżony po łebkach, odmalowany cały na biało. Jest w nim sporo pustych przestrzeni, którą można zagospodarować,brak w nim dekoracji. Pokoje też odświeżone, codziennie sprzątane pościel zmieniana też codziennie, były ok. Aquapark fajny , można poszaleć ale mocno wyeksploatowany, grubo silikonu, załatwiłem jedne kąpielówki, część zjeżdżalni okresowo były wyłączane z użytku bo był jakiś problem z wodą. Przez pierwsze 3 dni umiarkowana ilość osób, później hotel był chyba pełny bo nie chciano przedłużyć nam doby hotelowej. Mimo takiej ilości osób nie było problemu z leżakami przy basenach, miejscem w restauracji czy kolejkami do barów i na zjeżdżalnie. Jedzenie różnorodne, każdy coś tam dla siebie znajdzie, ryby pyszne , mięsa z grilla różnie zależy, który kucharz smażył. Niektóre dania bardzo dobre , niektóre beznadziejne jak np ośmiornica która była gumowa i jak ktoś pierwszy raz spróbuje to się może zrazić. Piwo , sangria dobre , nie jakieś siki Weroniki, wino dobre lane z butelki, whisky zdarzyło się że polali Jamesona lub J&B a tak to jakaś nieznana marka ale do przyjęcia. Animacje w ciągu dnia jakieś rzutki, piłka wodna i w mini klubie dla dzieci malowanie twarzy itp. Wieczorem codziennie 21-22 mini disco dla dzieci co któryś dzień pojawiała się ich maskotka z którą dzieci mogły potańczyć i zrobić sobie zdjęcie. Ogólnie track lista ta sama codziennie ale dzieci zadowolone. Po mini disco godzinka atrakcji dla dorosłych. Podczas naszego pobytu trafiliśmy na dwa występy ma żywo, jeden bardzo fajny bo pokaż flamenco a drugi występ jakiejś lokalnej gwiazdy która śpiewała znane utwory dance. Pod samym hotelem sklepy, przystanki z których można dojechać do Barcelony lub innych pobliskich kurortów. Do plaży 5 min spacerkiem z górki. Transfer z Barcelony w pierwszą stronę 1,5 godz, spowrotem dramat bo 2,5 godz. Ogólnie jak ktoś nie ma wymagań co do luksusów tylko chce mieć czysto, atrakcje dla dzieci , w miarę dobre jedzenie i blisko do plaży to polecam.
Blisko plaży, dobry chodź trochę zajechany aquapark, dobry alkohol , hotel ergonomiczny wszędzie blisko, mile Panie z mini clubu, opaski na rękę z mini karta do pokoju a w pokoju karta i możliwość ciągłej pracy klimatyzacji
Mogliby popracować nad wystrojem i zakupić nowe zjeżdżalnie, szczególnie te większe, trochę hałas od głównej ulicy i z rana na korytarzach personelu
Hotel Best Lorens, położony w Hiszpanii, niestety nie spełnił naszych oczekiwań. Już od samego początku czuliśmy rozczarowanie – jedzenie było bardzo niedobre, co w hotelu all inclusive jest sporym minusem. Cały obiekt wydawał się zaniedbany i brudny, a pokoje były ubogie i skromne – nam akurat przydzielono widok na parking, co było bardzo nieprzyjemne. Przy basenie był tylko jeden bufet, co generowało ogromne kolejki, a jedzenie w nim ograniczało się do frytek, hamburgerów i hot dogów. Nawet za pizzę czy drinki, mimo że mieliśmy opcję all inclusive, trzeba było dopłacać, co wydawało się absurdem. Dla dzieci nie było praktycznie żadnych animacji, poza wieczornym disco i mini-show dla dorosłych. Cały pobyt spędziliśmy zatem w poszukiwaniu jedzenia na mieście, bo to, co oferował hotel, było po prostu najgorszej jakości. Kolejną poważną wadą hotelu było to, że w obiekcie znajdowały się trzy spore przestrzenie, które w ogóle nie były wykorzystane. Na przykład w samym centrum hotelu, w dużej wolnej sali, stał bar, który w ogóle nie był zagospodarowany – wyglądał jak opuszczony. Takich miejsc było naprawdę sporo. Nawet w hotelu all inclusive musieliśmy płacić za wypożyczenie paletek do ping-ponga. Były też automaty do zabawy dla dzieci, jak bilard czy piłkarzyki, ale każda z tych maszyn pobierała minimum 1 euro. Uważam, że to było po prostu wyłudzenie pieniędzy, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że całość była w tak kiepskim stanie. Ogólnie nie polecam.
Hotel Best Lorens ma kilka zalet, które warto podkreślić. Z zewnątrz prezentuje się naprawdę ładnie, ma elegancki wygląd i estetyczną architekturę. Dodatkowo, baseny dla dzieci są naprawdę świetne – duże, zjeżdżalnie, mnóstwo miejsca do zabawy. Niemniej jednak wymagają one dokładnego czyszczenia i odświeżenia, bo widać, że są już trochę zużyte. Mimo tych mankamentów, sama okolica i zewnętrzny wygląd hotelu robią dobre wrażenie.
Główna wada hotelu to zdecydowanie jedzenie – było najgorszej jakości. Bufet powtarzał się codziennie, bez żadnych urozmaiceń, więc goście nie mieli szansy spróbować czegoś nowego. Dania były niesmaczne, a w całym hotelu unosił się nieprzyjemny zapach stęchlizny i wilgoci, jakby trochę pleśni. Poziom czystości również pozostawiał wiele do życzenia – hotel potrzebuje zdecydowanie lepszego utrzymania i dokładniejszego sprzątania.
Hotel zadbany, bardzo czysty. Pokoje duże, codziennie sprzątane. Jedzenie - co tylko chcesz. Codziennie kilka rodzajów ryb, owoców morza, dania z grilla, ciepłe pieczywo, ciast, lody. Baseny piękne, woda nie podgrzewana. Animacje dla dzieci. Dla dorosłych dwa razy w tygodniu.
Lloret de Mar - piękne miasto. Bardzo dobra komunikacja.
Głośno w nocy. Śpiew, muzyka, krzyki. Ale takie miasto.
Hotel zgodnie z 4 gwiazdkami, typowy hiszpański, skromny, bez przesadnych ozdobników. Pokoje przestronne wyposażone standartowo.Czysto . Niestety brak możliwości zrobienia kawy , herbaty w pokoju.
Położenie hotelu w spokojnej dzielnicy miasta. Wszędzie blisko.
Hotel bardzo głodny w porze wieczornej za sprawą gości z UK którzy o tej porze mają tylko jeden cel tzn alkohol. Dzieci z UK w tym czasie bez opieki robią co chcą, niestety. Rezerwacja leżaków głównie przez gości z we kraju już po 6 godz. Hotel nie reaguje mimo że jest zakaz.
Transport z Barcelony ok 90 min, kawa tylko do śniadania, jedzenie monotonne, ale smaczne. Każdy znalazł coś dla siebie. Pokój rodzinny na 4 osoby spokojnie pomieści 6 i więcej, duży i przestronny, ładnie urządzony. W pokoju słychać każdy krok na korytarzu, a od 8 jeździ serwis z wózkami- strasznie głośno, choć krótko. Brak czajnika i szklanek w pokoju. W łazience suszarka do włosów, szampon, balsam do ciała i żel pod prysznic. Obsługa niezbyt uprzejma dla turystów, poza paniami pokojówkami. Czystość 3/5. Według mnie najładniejszy hotel w okolicy. Przy basenie sala zabaw dla dzieci, codziennie animacje dla dzieci, dla doroslych prawie nic. Codziennie Bingo.Jeśli ktoś potrzebuje samochodu, to hotel współpracuje z jedną z wypożyczalni, szybko coś załatwią, ale koniecznie pilnujcie zwrotu kaucji. W basenie zimna woda, raz była dolewana gorąca woda z węża, ale na pochmurny dzień- dla mnie bezsensu. Blisko sklepiki, restauracje, przekąski, do morza ok 10 minut. Plaża w miarę czysta, ale najpiękniejsza jest w Tossa de Mar, kto może niech pojedzie. W hotelu automaty dla dzieciaków, bilard, piłkarzyki. Jest rozrywka na deszczowe dni.
Dużo leżaków przy basenie, bardzo komfortowy pokój rodzinny, wypożyczalnia samochodów
Głośno, monotonne jedzenie, czystość, uprzejmość pracowników.
Hotel w porządku, jakość adekwatna do ceny. Obsługa hotelu przyjazna, pomocna. Na recepcji jeden pan mówił w języku polskim. Okolica super, dobry punkt wypadowy. W opcji mieliśmy śniadania i obiadokolacje. Szału nie było, ale nikt głodny nie był. Pokoje duże, czyste, łazienka w porządku. Ogólnie pobyt oceniam pozytywnie.
Dobry punkt wypadowy.
Hotel przyjemny ,duży wybór jedzenia ,miła obsługa w restauracji. Przestronne ,ładne pokoje. Duża strefa basenowa,zawsze dostępne leżaki, wieczorem animacje.Pobyt udany.
Super baseny i zjeżdżalnie, ale uważam, że zdecydowanie wymagają odświeżenia,konserwacji (szczególnie te większe, te dziecięce bardzo dobre).Przydałoby się nieco więcej uśmiechu i pozytywnego podejścia do Gości ze strony pracowników baru przy basenie.
Pokój czysty oraz sam hotel również. Okolica w porządku. Personel miły. Jedzenie dla nas nie było zbyt dobre.
Blisko morza, baseny na miejscu, czysty hotel i miła obsługa.
jedzenie
Sam hotel ,super, pokój duży i czysty, codziennie sprzatany
Brak zestawu do parzenia kawy w pokoju, przyjeżdżając w nocy nie ma możliwości otrzymania jakiegokolwiek posiłku, obsługa odsyła do baru fast food na zewnątrz, posiłki fastfoodowa, zamiast lokalnych
Polecam spędzić urlop w Hotelu Best Lloret Splasch. Świetny wybór na urlop z dziećmi. Na recepcji dogadacie się w języku Polskim bez problemu. Do plaży i deptaka dojedziesz spokojnym spacerkiem max w 10 minut. Pokój w hotelu był czysty i jak na standard europejski naprawdę w dobrym stanie. Jedzonko bardzo dobre i każdy znajdzie coś dla siebie. Miejsce przy basenie na leżakach jest zawsze, nie trzeba biegać z ręcznikami o 6 rano. Basen gdzie są duże zjeżdżalnie wymaga na pewno gruntownego remontu. Basen przy barze, dla dorosłych jak i dla dzieci w porządku. W barze miła obsługa. Lody, drinki, kawa i przekąski.. wszystko jest. Panie animatorki świetnie potrafią zająć się dziećmi w ciągu dnia a wieczorem odbywa się mini disco więc dzieci na pewno nie będą się nudziły. Ogólnie, polecam!
Duża ilość leżaków przy basenie, miła obsługa, odległość od plaży, dobre jedzonko
Basen ze zjeżdżalniami do remontu.
Tripadvisor