Chcesz wyjechać do tego hotelu? Sprawdź oferty!
Kolejka linowa na górę Calamorro z widokiem na wybrzeże
Puerto Marina z restauracjami i rejsami łodzią
Castillo de Colomares poświęcony Kolumbowi
Paloma Park z wolno chodzącymi zwierzętami
hotel słaby. do remontu. podłogi z kamienie co w grudniu sprawia wrażenie chłodu. Windy straszne sprzed 30 lat, jak w blokach PRL. łazienki żadnego standardu. wszytko stare i nieładne. wana pomalowana sztuczna emalią i odchodzi płatami. Połowa już była oderwana. suszarek brak do włosów brak , w jednym jest w drugim nie ma. ciepła woda po 1 min dopiero osiągalna i wówczas bardzo gorąca. Okna nieszczelne i się otwierały, Rolety na oknach słabo się podnosiły .Klimatyzacja chyba od roku nieczyszczona Jedzenie złe. Wędliny jakby najtańsze z marketu z porcji próżniowej pakowanej. serki też najtańsze z marketu, nagetysy z gotowych półproduktów też z marketu, podane owoce to ananasy z puszki i brzoskwinie, sos pomidorowy z puszki, chleb marketowy . I codziennie to samo. jak przyjechaliśmy to musieliśmy poczekać aby się miejsca zwolniły bo hotel cały zajęty, po czym po 3 dniach okazało się że tylko 5 pokoi było zajętych. Ściany miedzy pokojami tylko karton gips. jeden taki gość za ścianą spał i przez dwie godziny budzika niewyłączył przez co my od 5 rano już nie mogliśmy spać. Po czterech dniach podano na kolację gotowe dania /bo było mało gości i nieoferowno stołu szewdzkiego/ Podano nam kilka dań do wybory z czego dwa to "Ryż po kubańsku" i "HotDog" jako danie restauracyjne. śmiechu warte. Załączyłem zdjęcia. Na innych opiniach z google widzę jak ktoś zamieścił też, jakie dania były sprzed 12 miesięcy. Takie same mieliśmy też my. Czyli przez rok podają cały czas to samo
blisko plaży, dogodny dojazd do Malagi autobusem linia 110 za 1,75 Euro. blisko Lidl ok 700 m i Marcedona 700 m, układ pokoi spoko wraz z aneksem kuchennym
stan hotelu słaby, liczne nieprawidłowości, wersalka dla dodatkowych osób, dorosła osoba się nie wyśpi, zimny hotel w dni grudniowe, drogie piwo i wino podczas kolacji