W wybranej destynacji mamy wiele świetnych hoteli. Wybierz, kiedy chcesz jechać i sprawdź nasze propozycje.
Różowy piasek i turkusowe wody na egzotycznej plaży Elafonisi
Najdłuższy w Europie wąwóz Samaria z zapierającymi dech widokami
Malownicze porty i weneckie domy w urokliwej Chanii
Starożytne pałace, takie jak Knossos, z bogatą historią minojską
Hotel położony dość daleko od miasta i sklepów, daleko od plaży. Mimo to polecamy zwiedzającym wyspę..
jedna uwaga. dodałam zdjęcia, podałam imię i nazwisko oraz adres mailowy. dlaczego moje zdjęcia przedstawiające tzw. "szwedzki stół" nie ukazały się? to bardzo dziwne. czyżby cenzura nie pozwoliła na pokazanie tego czym nas rano karmiono??? podaję więc znowu moje dane z innym adresem mailowym i jeszcze raz przesyłam zdjęcia z prośbą o opublikowanie ich.
właśnie wróciłam z wypoczynku na krecie i z hotelu Irene. okolica piękna, ale dla kogoś bez prawa jazdy, urlop staje się ogromnym wydatkiem, ze względu na to, że kato guves to wieś, 'gdzie diabeł mówi dobranoc'. dwie czynne restauracje z cenami z księżyca chyba. dwa sklepy spożywczo przemysłowe - ceny również wysokie. sam hotel z zewnątrz wygląda pięknie, ale w środku....pokoje brudne, nie wiem kiedy sprzątane. w szafie i w szufladach pajęczyny. wanna...chyba zatrzymano się w tym hotelu na poziomie epoki w której tę wannę wynaleziono. zaczynałam od sprzątania i szorowania. nikt nie sprzątał mojego pokoju ani razu. ograniczono się do wyrzucania śmieci co drugi lub trzeci dzień . potwierdzam opinię o śniadaniach i niebieskiej farbie w basenie. do morza niestety na piechotę daleko. około 40 minut szybkim krokiem, bo trzeba obejść plażę usytuowanego nad samym morzem innego, ekskluzywnego hotelu. z pobytu jestem zadowolona, bo piękne widoki w drodze do heraklionu i chersonisos. hotelowi irenę wystawiam pałę, bo sami gospodarze sprawiają wrażenie, że turyści z polski są intruzami. porozumieć się z nimi nie można, bo udają, że znają tylko język grecki. moje motto po powrocie; 'nigdy więcej takich hoteli jak irene! chyba, że komuś wszystko jedno, wystarczy, że ma dach nad głową. pozdrawiam
Polecam hotel osobom, które poszukują tylko bazy wypadowej do zwiedzania i w hotelu chcą tylko spać. Pokoje duże, ich wyposażenie skromne, rdzewiejąca wanna w łazience. Na śniadania nie ma co liczyć, przez cały pobyt tylko marmolada (ale za to aż trzy smaki), mortadela i zwykłe płatki z mlekiem. Od właściciela lepiej nic nie oczekiwać, trudno się z nim dogadać po angielsku. Doradzam zabranie własnego czajnika (zagotowana woda dostępna tylko w porze śniadania) oraz kubków, talerzy etc. Basen przy hotelu kameralny ale farba, którą jest wymalowany pozostaje na stopach już nawet po zejściu po schodkach (mam wątpliwości czy pływanie w wodzie, która ma styczność z taką farbą jest obojętne dla zdrowia). Nocnych imprez przy basenie już nie było :-) Kolejnym dużym minusem są samoloty podchodzące do lądowania - nisko nad głową przelatuje każdy jeden lecący do Iraklionu oraz jakieś grające chrząszcze (?). Blisko do plaży, która nie jest zatłoczona i przystanku autobusowego (można spokojnie na własną rękę zwiedzić całą wyspę). Reasumując hotel nie byłby taki zły, gdyby właścicielowi chciało się zaoferować gościom coś więcej niż łóżko do spania i marmoladę na śniadanie.
Polecam hotel osobom, które poszukują tylko bazy wypadowej do zwiedzania. Pokoje duże, ich wyposażenie skromne, rdzewiejąca wanna w łazience. Na śniadania nie ma co liczyć, przez cały pobyt tylko marmolada, mortadela i zwykłe płatki z mlekiem. Od właściciela lepiej nic nie oczekiwać. Doradzam zabranie własnego czajnika oraz kubków, talerzy etc. Basen przy hotelu kameralny ale farba, którą jest wymalowany pozostaje na stopach. Kolejnym dużym minusem są samoloty podchodzące do lądowania - nisko nad głową przelatuje każdy jeden lecący do Iraklionu oraz jakieś grające chrząszcze (?). Blisko do plaży i przystanku autobusowego.
Ogólnie hotel czysty,skromny,widać zużycie armatury.Minusem sa okropne śniadania.Dżem,8 plastrów martadeli na trzydzieści kilka pokoi,potem już nie było dokładki,sok-to był rozpuszczony proszek w wodzie,herbata,kawa,pieczywo.Nie było opcji bez śnaiadań,a to byłoby lepsze rozwiązanie.Kolejnym minusem jest właściciel!Koszmar!Facet sfrustrowany,a jego pytanie-What do you want?-zapamietam na długo.Poza tym miejsce takie sobie jesli chodzi o zwiedzanie zachodniej czesci Krety.Ostatni autobus dojezdzajacy do Kato Gouves 22:30 z Heraklionu.Jak nie zdazysz taxi za 20-25 euro.Plaza OK,przy brzegu kamienista,ale głebiej piasek.Basen przy hotelu czynny do 20, wiec krotko
Hotel przy \"głównej\" starej drodze do Hersonissos i na kierunku podejściowym samolotów do lotniska - hałas przy otwartych oknach nie do wytrzymania w nocy i rano. Śniadania tragiczne. Obsługa byle jaka. Klimatyzacja miała być w cenie od lipca -okazała się dodatkowo płatna 5 euro/dzień. Z plusów - duże pokoje, dość czyste; pościel, ręczniki zmieniane co kilka dni. Ogólnie hotel odradzam.
Spędzilam w sierpniu 2 tygodnie w hotelu. Jest położony blisko ruchliwej drogi, wiec słychac hałas. W pokoju nie ma lodówki, za klimatyzację trzeba płacic (w ofercie biura nie było o tym mowy). Największym mankamentem sa śniadania - pdzez 2 tygodnie jadłam TO SAMO!!!. NIe miałam też zmienionej pościeli, a o zmiane ręczników nie mozna było sie doprosić. Radzę zabrać czajnik do gotowania wody. W pokoju nie ma talerza i sztućców, szklanki na szczoteczkę do zebów. Wanny w łazienkach sa stare, w pokojach stare meble. O sprzątaniu przez personel trudno mówić. Basen - spoko. Morze piekne, czyste. Plaża w porządku. Polecam tawernę Kostas. Porcje duże, jedzenie pyszne, ceny przyzwoite.
Hotel nie jest zły sam w sobie. Pokoje czyste, proste. Za to śniadania beznadziejne, na stołach często było tylko masło, trzeba było się prosić o cokolwiek co trochę było poniżające... Polecam zabrać ze sobą czajnik bezprzewodowy bo dostęp do wrzątku można mieć tylko podczas śniadań od 7 30 do 9 30. Właściciele hotelu nie byli zbyt myli. Nie poleciłabym tego hotelu dla rodzin z dziećmi raczej dla studentów z uwagi na imprezy całonocne przy basenie.
Dogodne położenie, hotel bardzo ładny i dosyć duży, przypomina nieco labirynt. Pokoje duże, schludne i codziennie sprzątane. Basen nie duży, ale czysty. Ogród z palmami i gajek oliwny cieszą oczy. Sklepiki oraz wypożyczalnia samochodów bardzo blisko. Do plaży kawałek drogi. Niestety... obsługa bardzo niemiła, właściciel niesympatyczny - nie ma co liczyć na jakąkolwiek pomoc. Klimatyzacja płatna (6 euro/doba). Śniadania - TRAGEDIA! Codziennie to samo: mortadela i marmolada. Nie ma też co liczyć na suchy prowiant. Oprócz basenu - zero atrakcji w samym hotelu. Podsumowując:hotel bardzo dobry jako baza wypadowa ze względu na położenie (środek Krety) oraz na przyzwoitą cenę. Rodzinom i osobom lubiącym odpoczywać w hotelach - odradzamy!
Odradzam wybór tego hotelu. Zdecydowanie poniżej oczekiwań. Po przyjeździe okazało się, że klimatyzacja jest płatna. Bardzo niemiła obsługa. Przez 2 tygodnia codziennie to samo śniadanie.
Hotel ma tę zaletę, że jest kameralnie położony a jednocześnie posiada wygodny dostęp do sieci autobusowej, co bardzo ułatwia zwiedzanie wyspy. Największym problemem, zwłaszcza jeśli się ma pokój w pobliżu basenu, są głośnie całonocne imprezy w barze przy basenie, na których bawią się nie goście hotelowi, ale obsługa oraz ich znajomi. Na nic interwencje u właściciela, który nie panuje nad tym co się tam dzieje. A nad ranem na leżakach wokół basenu znajdujemy poimprezowe \"zwłoki\", śpiące sobie smacznie na leżakach dla gości, bar zastawiony brudnymi szklaneczkami, pełnymi popielniczkami, butelkami i kartonami po sokach itp. (dysponuję uroczymi fotkami).