664 opinie
Chcesz wyjechać do tego hotelu? Sprawdź oferty!
Tylko 400 m od centrum Naama Bay (zejście po schodach)
Rafa koralowa przy plaży
Rafa koralowa idealna do nurkowania i snorkelingu
Tętniące nocne życie z klubami i barami
Hotel polecamy osobom o mniej wygórowanych oczekiwaniach. Pokoje mają już swoje lata i codziennie zdarzały się przerwy w dostawie wody. Warto wybierać pokoje na piętrze, ponieważ są jaśniejsze i przyjemniejsze. Basen, choć niewielki jest świetnym miejscem do relaksu (zawsze były wolne leżaki). Jedzenie, choć nie bardzo zróżnicowane, było smaczne i nam w zupełności wystarczało. Drinki może nie najmocniejsze, ale idealne do popijania w upalne dni. Do centrum można dojść krótkim spacerem — schodkami w dół i w lewo — a tam czeka mnóstwo sklepików i atrakcji. Dla palących: w głównej alei po prawej stronie można kupić papierosy w bardzo dobrej cenie /1$ paczka!!!/. Na lotnisku trzeba uważać na panów z wózkami oferujących przewóz bagażu (to oszuści, którzy za swą usługę żądają 20 dolarów). Przy wyjściu z terminala można kupić kartę SIM z Internetem (np. 30 GB za 9 dolarów); obsługa chętnie ją zamontuje i wszystko działa bez problemu. Największym atutem hotelu jest jego położenie na klifie. Widoki, zwłaszcza o zachodzie słońca, są absolutnie zachwycające. Choć hotel nie ma klasycznej plaży, zejście z pomostu prowadzi od razu na głębszą wodę, co czyni go idealnym miejscem do nurkowania. Kolorowe rybki są dosłownie na wyciągnięcie ręki. My dodatkowo wykupiliśmy jednodniowy wstęp na plażę pobliskiego hotelu, ale było warto. Piaszczysta plaża z łagodnym zejściem do morza i mnóstwo rybek /12$ za dwie osoby na cały dzień/. Hotel słaby, ale z charakterem, wycieczki w dobrej cenie w hotelowym sklepiku. Obsługa OK, gdyby jeszcze zadbać o hydraulikę; byłoby całkiem spoko. Ogólnie jesteśmy zadowoleni z pobytu.
Idealne miejsce do podziwiania zatoki i miasteczka. Miła obsługa. Klimat starego Egiptu.
Słabe pokoje , jedzenie , częsty braki wody w łazience.
TRAGICZNY! Pokoje straszne - cztery razy zmienialiśmy pokój zanim w końcu, dzięki interwencji rezydenta dostaliśmy zaledwie znośny. Najlepsze było to odcinek że przy zameldowaniu, ma uczenie doświadczeniem włożyliśmy do paszportu 10 dolarów, co nie zrobiło żadnego wrażenia na recepcjoniście. Pokój do jakiego nas zaprowadził przypominał skład na miotły. Ty wyraziliśmy swoją dezaprobatę, zażądał kolejnych 10 dolarów dając nam do zrozumienia że to i tak łaska z jego strony bo normalnie powinniśmy dopłacić do "lepszego standardu" za każdą dobę około 5 dolarów.. Kolejny pokój był niewiele lepszy, a klimatyzacja była tak przeżarta przez rdzę, jakby miała za chwilę spaść na ziemię. Nie mam pojęcia jak to możliwe, że ten hotel ciągle funkcjonuje. Brud, odpadające tynki, pleśń , pourywane haczyki i zasłonki od prysznica,. All inclusive to jakiś żart! Zwierzęta dostają lepsze jedzenie, naprawdę nie przesadzam. Na każdy posiłek bufet w formie kilku talerzy z czymś co miało udawać sałatki, a była to pokrojona kapusta, jakieś marchewki, pomidorów jak na lekarstwo - znikały natychmiast i nikt nie miał zamiaru dokładać. Na śniadanie dodatkowo coś co miało być wędliną, ale wyglądało jak jakiś sztuczny blok z puszki i do tego ser o smaku świeczki. Na ciepło można było zjeść zrobioną na poczekaniu jajecznicę lub omlet na dwupłytkowej maszynce z poprzedniej epoki i w takim też stanie.. do picia herbata ekspresowa i kawa rozpuszczalna oraz sztuczny napój z dystrybutora. Nie było nawet łyżeczek, jedynie jedna dwie sztuki na całą stołówkę - do zamieszania. Na obiad -dwa ciepłe dania: coś z kurczaka i wątróbka. Do tego mamałyga, która udawała puree ziemniaczane. Jako wegetarianka nie miałam praktycznie nic do zjedzenia. Nie było nawet w miarę normalnego pieczywa – i jakieś stare bułki przykrywane folią i tutajszy chleb, który gdyby był świeży byłby okej. Woda pitna dostępna jedynie z dystrybutora w czasie posiłków. Owoce w śladowych ilościach – w trakcie posiłku pojawiały się około dwa talerze pokrojonymi pomarańczami, czasem była też guawa lub melon. Oczywiście znikały natychmiast, ludzie nie martw się o mnie bili, praktycznie nigdy nie były dokładane. Dużo by jeszcze pisać... To były najgorsze wakacje w moim życiu, a naprawdę nie jestem wymagająca i byłam w wielu miejscach. W ofercie była zaznaczona prywatna plaża – jest to kawałek terenu na klifie, na którym bardzo ciasno są poustawiane leżaki, a do wody można zejść jedynie z pomostu. Nie jest to absolutnie plaża, o której można się przespacerować idąc brzegiem morza. Dodatkowo na tej "plaży" wszystkie napoje są płatne mimo opcji all inclusive. Określenie "plaża przy hotelu" jest również nadużyciem, bo żeby dojść do plaży trzeba pokonać około 130 stopni. Jedynie lokalizacja i widoki przepiękne - i to jest podkreślone w ofercie. Na to też daliśmy się złapać. Obsługa, poza pazernymi recepcjonistami, bardzo miła, zwłaszcza personel sprzątający i tak zwani ochroniarze.
Lokalizacja i widoki. Rafa w pobliżu. Brak dostępu do normalnej plaży
Straszny standard pokojów, jedzenie wstrętne i bardzo ograniczone. Brak wody pitnej. Brak dostępu do normalnej plaży.
Ogólne wrażenie bliższe 1 gwiazdkowego hotelu a nie 3.
Widok na Zatokę i lokalizacja kilka minut od portu , sklepów i restauracji
Pokoje hotelowe w opłakanym stanie szczególnie łazienki z odpadającym sufitem, pękniętym brodzikiem, z którego woda leje się wszędzie, zatkaną słuchawka prysznicowa. W pokojach brak wody butelkowanej, o papier toaletowy i brakujący ręcznik musieliśmy prosić obsluge. WiFi w lobby nie działa. Jedzenie- codziennie to samo, bardzo ograniczony wybór, niesmaczne, stołowaliśmy się na mieście
Położenie hotelu przecudne. Widok na całe Naama Bay. Zejście po schodkach i jestesmy w samym centrum miasteczka. 2- gie schodki prowadzą na plażę. Obsługa hotelowa bardzo miła. Hotel zdecydowanie dla dorosłych. Brak atrakcji dla dzieci. Na hotelowej plaży gość oferuje wycieczki w bardzo dobrej cenie.
Położenie. Atutem są pokoje z własnym tarasem. Teren wokół basenu. Dużo miejsca. Cena za wakacje adekwatna do miejsca.
Hotel obecnie w remoncie. Pokoje, które są dostępne są okropne. Nie wspomnę o starości mebli i pomieszczeń. Niestety pokoje to jeden wielki syf, brud i ubóstwo. Ale lodówka jest. Zapomnijcie o śniadaniach. Ja jestem mało wymagająca ale to było niezjadliwe. Pozostałe posiłki w miarę. Ale codziennie to samo. Spa hotelowe omijajcie z daleka. Porażka.
Beznadziejny hotel. Jeszcze w życiu nie widziałem takiego fatalnego all inclusiv . Jak nie było grillowanego kurczaka to dało się zjeść tylko ryż ewentualnie z pomidorami o ile zostały uzupełnione. Alkohol przy barze ( piwo i wino płatne 3 Euro) był nalewany pod ladą i dlatego wódka, gin i co tam jeszcze smakowało tak samo. All incklusiv od 10 do 22 ale bar był zamykany w czasie posiłków na stołówce tj w godz. 13-15 oraz 19-21 ponieważ obsługa baru przechodziła do pomocy na stołówkę!!! Pomimo że mieliśmy pokój z widokiem na morze i było dużo wolnych pokoi trzeba było w recepcji dopłacić 20 USD.
Tylko to co nie zależy od hotelu, czyli rafa koralowa na plaży przy hotelu
Brudne pokoje, stare, klimatyzacja zniszczona, brudna. Bardzo słabe all inclusive, szef obsługi baru i stołówki beznadziejny. Nie chcę używać mocnych słów ale nie nadaje się do hotelarstwa i turystyki. Bardzo niemiły , kombinował jak tu jak najmniej wydać na turystów. Słowem bardzo bardzo oszczędny. Brak darmowego spaceru po Sharm all Sheik który był zawarty w umowie. brak animacji. W hotelu 90 procent Rosjan,którzy zachowywali się jakby pierwszy raz wyrwali się z kołchozu.
Całokształt pobytu na plus bo nawet chciałabym tam wrócić. Obsługa bardzo pomocna. Bungalowy stare jedynie odmalowane ale za to bardzo przestronne dla jednej osoby. Największym minusem jest łazienka wszystko przestarzałe , popsute słabe ciśnienie wody a w mojej łazience akurat był brak ciepłej wody. Poza tym zewnętrzne tereny hotelu skromne ale piękne a widok na morze i zatokę zapierający dech w piersiach. Posiłki ogólnie mi smakowały tylko jest bardzo mały wybór jedzenia i jest podane w formie bufetu ale w nieestetyczny- nieapetyczny sposób . Jednak na all inclusive nigdy nie chodziłam tam głodna. Hotel skromny ogólnie bo trzygwiazdkowy.
Spektakularny widok na zatoke , bardzo ładna plaża hotelowa , nowe leżaki i parasole.
Monotonne, czasami niesmaczne jedzenie i jego bardzo mały wybór.
Hotel Halomy bardzo mi się podobał domki typu bungalowy z widokiem na zatoczkę i z dalsza miasto Naama Bay ktore oświetlone nocą wygląda pięknie. Na wyjazd sugerowałam się pozytywnymi opiniami które sprawdziły się. Jest wiele nie dociągnięć w pokoju ale mam na myśli tylko łazienkę. Reszta jest okej dla nie wymagających. Pościel czyściutka, ręczniki biale i kolorowe pachnące. W pokoju jest lodóweczka nie ma szklaneczek i czajnika ale ja zawsze przywożę swój. Podobno słabe all przy barze. Ja nie korzystałam. Wodę można nabierać w restauracji bez ograniczeń. Jedzenie skromne ale smacznie doprawione. Plaża nie jest piaszczesta , poniżej wzgórza schodzi się schodami w dół. Można podziwiać rafę koralową. Ogólnie piękny teren którym byłam zachwycona. Jest mnóstwo schodów duzo takich pojedynczy gdzie trzeba jednak uważać zeby się nie potknąć. Ja niestety nie zauważyłam i skończyło się upadkiem przez który znalazłam się w szpitalu z poważnym złamaniem ręki. Chcę zaznaczyć że miałam wykupione dodatkowe ubezpieczenie i nie obiążono mnie ani jednym dolarem. Obsługa hotelowa jak i szpitalna bez zastrzeżeń.
Domki bungalowy i piękny widok. Obsługa całego personelu.
Do poprawy łazienki. Niestety nie mogę wstawić zdjęć mam jakiś nie odpowiedni pilik
Po przyjeździe otrzymaliśmy pokój, który okazał się 17 metrową palarnią tytoniu. Pomieszczenie wyglądało jak melina opuszczona chwilę wcześniej przez pracownika, który nie dbał o higienę osobistą. Pokój nie był posprzątany, a jego stan był skandaliczny: brak czystej pościeli i ręczników, brudne, poplamione prześcieradła, brak kołder, jedynie brudne i śmierdzące koce, brudne, używane ręczniki, intensywny zapach papierosów, niezabezpieczone, wiszące kable elektryczne. Obsługa hotelu próbowała wymusić na nas dodatkową opłatę w wysokości 20 dolarów za zmianę pokoju. Przez cały pobyt nikt ani razu nie przyszedł posprzątać pokoju, nie wymieniono ręczników, a papier toaletowy trzeba było odbierać z recepcji. Hotel w wielu aspektach stanowił zagrożenie dla życia: brudne materace i poduszki przy basenie, brak zjeżdżalni i basenu dla dzieci, brak animacji i pokazów, które były w ofercie. Dostęp do plaży niezgodny z opisem – 50 m jedynie w linii prostej ze skarpy, realnie 300 m dojścia, brak dostępu do wody pitnej poza posiłkami, kawa dostępna tylko na śniadaniu, w barze dodatkowo płatna, alkohol o smaku samogonu, niezależnie od rodzaju. Jedzenie było monotonne i niskiej jakości: co drugi dzień wątróbka, suche nuggetsy, fasolka po bretońsku, kapusta szatkowana biała i czerwona, która po kilku dniach mieszano z resztkami białego sera ze śniadania. Pomarańcze były zepsute, zgniłe.
blisko centrum
realne zagrożenie dla zdrowia i bezpieczeństwa.
Na szczęście pogoda w Egipcie gwarantowana zatem większość czasu w terenie. Inaczej trudno byłoby znieść standard pokoju krory nam przydzielono. Ściany brune, umazane do przeżycia, ale że w toalecie nie dało się spuścić kupy bo i spłuczka nie działa i odpływ zapchany
Lokalizacja może być, widok na Naoma Bay spoko
Standard niewystarczający do kwaterowania kogokolwiek w 21 wieku
Tragedia.. smród..brud..i ubustwo.. Takiego czegoś jeszcze nie widziałem. Ludzie po przyjeździe wymieniają pokoje liczą się dostaną coś lepszego.. ale tam nic lepszego nie ma... Jeden wielki syf. Począwszy od pokoi przez obsługę i skończywszy na jedzeniu.tragedia..
Brak
Niezjadliwe jedzenie.. wszystko stare śmierdzące, na obiad serwują zieloną wątróbkę.. która śmierć jest nie do zjedzenia. Talerze to chyba z epoki kamienia łupanego... A na talerzach wszystko stare.. i ciągle to samo..
Nie polecam. HOTEL z dużym potencjałem, ale na cheila obecną nie nadaje sie dla turystów.Problemy od samego początku,pokój nie spełnia norm sanitarnych.wyrwane gniazdka,suszarka nie działa, woda z bojlera sie leje,klimatyzacja tak stara ze chyba pamięta lata Gomółki,oczywiście nie działa.Obsluga nieprzyjemna,recepcjonista ignoruje wszelkie zażalenia,agresywny.Najgorsze wyżywienie, obiady ,śniadania i kolacje monotematyczne, wydzielane jedzenie po 1 kotlecie,max 2 jajka na śniadanie all inclusive tutaj ma nowy wymiar.
Lokalizacja,na wzgórzu z cudownym widokiem na Sharm
Brudne pokoje,niesprzątane,klimatyzacja niesprawna.Jedzenie koszmarne, płatne piwo.niemila obsługa. Brak animacji
Pokój w hotelu z malutkim balkonikiem . Z ładnym widokiem na Naama Bay szczególnie w nocy robiło niesamowite wrażenie . Sam pokój wystarczający dla dwóch osób . W ładnym , egipskim stylu ale wymaga solidnego odnowienia . Sam hotel kameralny co dla mnie było dużym plusem i również w ślicznym , starym stylu . Jeden basen ale wystarczający i mała plaża . Ja wybrałam basen bo na plaży za dyżu tłok i dość głośno. Leżaki zawsze dostępne . Obsługa sympatyczna , duży plus dla menadżerów za pomoc dla gości i szybkie reakcjie na niedogodności. Bliziutko na Naama Bay , do restauracji , do sklepów. Dobre jedzenie .
Piękne położenie , kameralność pozwalająca wypocząć. Brak rodzin z dziećmi.
Napewno potrzebny remont pokoi i łazienek również tych w całym obiekcie . Zadbać o papier toaletowy w toaletach przy basenie .
Rany boskie okropny brudno grzyb wszystko stare. Jedzenie Jak dla bydła . Skrojona główka kapusty białej i czerwonej papryki czasem pomidory i ogórek wszystko na talerzach osobno żadnych sosów i ludzie naprawdę to jedzą. Kurczak jakby brany z innego miejsca i już 3 raz odgrzewany . Jedzenie poprawiło się jak araby przyjechały z rodzinami . Wow, nawet było więcej jedzenia i kurczak świeży nagle były świeże ciasta . No i nie była już wszędzie wpychana parówa. Hotel jest malowany. Ale pokoje mimo sprzątania codziennie to wszystko brudne. Nie dziwne jak sprzątają faceci Stary z młodymi. Nikt im nie pokazał że okna też się myje tak jak I szklanki oraz terakoty itp. Personel jakby za karę tam pracował zero uśmiechu a goście jakby przeszkadzali. I jeszcze jedno papier toaletowy jak i ręczniki są mocno wydzielane . Drzwi w lobby do personelu brudne chyba od 30 lat ich nikt nie umył. Klimatyzatory starach włączać. Syf okropny !!!!
Nic nie było co by mi się w nim podobało. Każdy z gości żądał zmiany pokoju. Łaskę robili znajdując kolejny i kolejny pokój.
Stosunek do gości. Przyjechałem późno o nawet nie było butelki wody dla mnie i rodziny . Nie wspomnę już o tym że kolacja też powinna czekać Aaaa i woda też jest wydzielana na basenie można nalać do butelki ale tylko 1 na osobę!!!! Na stołówce rzadko była. Z brudnego pojemnika. Wszystko w koło wygląda jak prowizorka . Nie było też żadnych animacji . Nic zero integracji .
Hotel nie remontowany od lat. Łazienki kompletnie nie do użytku. Brak możliwości umycia się lub załatwienia w humanitarnych warunkach. Niedziałający prysznic w drugim pokoju po zmianie, również z przyczyny braku możliwości korzystania z łazienki. Przeraźliwy stan pokoi - brud wszędzie, pościele i ręczniki permanentnie wybrudzone. Jedzenie okropne i nieświeże, wynoszone to samo na każdy z posiłków. Zatrucie murowane … brak pieczywa przez dwa dni pobytu, jeden nieświeży owoc do wyboru. Dla osoby, która chciała bezpiecznie coś zjeść jedynie ryż.. na prawdę nie wybierajcie tego hotelu. Obsługa również pozostawia bardzo dużo do życzenia - nie jest miła, gdy poprosisz o wymianę pokoju. W pokojach na dolnych piętrach grzyb na ścianach i zapach zdechlizny.
Brak jakichkolwiek zalet.
Dosłownie wszystko. Stan pokoi, obsługa, jedzenie, „all inclusive”, którego nie było.
Tragedia!!! Brudne, zniszczone pokoje, lepiąca, niedomyta lodówka, popękane szyby w oknach, niedziałająca klimatyzacja, niesmaczne jedzenie, wszechobecny bród.
Położenie hotelu.
Trudno wszystkie wymienić, tak było ich dużo.
NIE POLECAM!!! Niestety bardzo złą mam opinię odnośnie hotelu Halomy tak jak wszyscy Polacy którzy tam byli razem z nami, straszny bród w szufladzie wszystko się lepiło okna były tak brudne ze ledwo coś było widać poza szczelinami w nich przez które wiał wiatr a pan sprzątający któregoś dnia zamiast je umyć narysował mi na tym brudzie serduszko :( ja dałam spory napiwek na recepcji dlatego nasze pokoje były jeszcze znośne ale moi znajomi mieli jeszcze gorzej z prysznicy wypływała czarna maź nie było nawet szczotki do toalety o papierze nie wspomnę bo też go nie było, a prysznic trzymał się na nitce, znajomi mieli do przykrycia (dosłownie) śmierdzące koce koszmar, jedzenie fatalne rzadko co można było tam zjeść i wypić poza płatnymi drinkami przy morzu one były pyszne ale trzeba było zapłacić, wodę do mysia np. zębów trzeba było sobie kupić, poza tym chłopak mojej córki zostawił na stoliku nocnym bransoletę z białego złota i pojechali na wycieczkę po przyjeździe już jej nie było a pan sprzątający wszystkiego się wyparł.
Położenie i nic więcej
wszystko inne jest wadą ten hotel nie powinien w ogóle przyjmować gości
Hotel ogólnie dobry położenie idealne dojście do plaży oraz do centrum miasta idealne. To wynagradza nie dociągnięcia w monotonii posiłków. Pokoje czyste choć do ideału dużo brakuje.
Położenie na górze widoki i wyjście do centrum miasta.
Monotonne bezsmakowe jedzenie, czystość w łazience.
Najpiękniejsze położenie w Naama Bay, ciekawa zabudowa, rewitalizacja w toku (nie uciążliwa). Posiłki smaczne, każdy może wybrać coś dla siebie. Obsługa hotelowa bez zastrzeżeń, chłopaki naprawdę się starają. Mieliśmy pokój z przepięknym widokiem na zatokę i morze. Pokój był już odświeżony i wszystko było ok.
Hotel góruje ponad wszystkimi hotelami, ponieważ jest zbudowany na klifie u wejścia do zatoki. Starszy styl zabudowy ma też swój urok. Przepiękne widoki. Prywatna plaża hotelowa, do której schodzi się z klifu schodkami, też ma swój urok. Do centrum (10min.) schodzi się z klifu drugimi schodkami. Bardzo dobry stosunek ceny do jakości.
Nie było takich rzeczy, które się nie podobały. Byliśmy zaskoczeni na plus.
Hotel spełnił moje oczenikawania pod względem bliskości do centrum i plaż i dlatego , że był położony na klifie. Z hotelu były piękne widoki. Była tam przepiękna roślinność czyli palmy.
Najbardziej podobała mi się blisko dl nama bay.
Niepodobało mi się to , że dostęp do internetu był bardzo słaby i że nie było animacji.
Bardzo dobry widok na miasto, jest zejście na prywatny pomost, gdzie można podziwiać niewielką, ale ładną rafę kolorową. Jeśli wycieczki objazdowe, to tylko u Pana To, w sklepie na terenie hotelu, obok restauracji. Bardzo profesjonalna usluga (...). Jedzenie rzeczywiście monotonne, mogłoby być znacznie lepsze, mimo że nie jestem wybredny raczej. Dla mnie pokój był ok, jeśli komuś nie przeszkadzają pewne niedogodności typu mały, już trochę starszy brodzik prysznicowy czy dziwna obsługa klimatyzacji. Ja mogę zdecydowanie polecić.
Hotel położony na klifie, Pan sprzedający wycieczki w sklepie
Jedzenie, brak animacji, chociaż jest dyskoteka.
Tripadvisor