W wybranej destynacji mamy wiele świetnych hoteli. Wybierz, kiedy chcesz jechać i sprawdź nasze propozycje.
Laguna z turkusową wodą i białym piaskiem
Paralotniarstwo z góry Babadag z widokiem na zatokę
Rejsy na wyspę motyli i ukryte plaże
Spokojna miejscowość z tawernami i bazarami
Hotel może nie najwyższych lotów ale jakże sympatyczny wyjazd. Głównie dzięki wspaniałej obsłudze. Widać że dbają o to aby po zyskiwać stałych klientów. Jedzenie to typowe angielskie śniadania, a więc jajka na bekonie i w każdej innej postaci. Późniejsze posiłki już znacznie lepsze. Nie tylko w wersji dla wyspiarzy, też dla innych narodowości. Jeśli szukacie małego, przyjaznego hotelu, z dobrym położeniem to szczerze polecam. Trzeba tylko pamiętać że są to 3* bo niektórzy zdają się czasem o tym zapominać.
Mały kameralny hotelik. W centrum tylko kilka kroków dzieliło nas od kilku sklepów, restauracji. Do plaży 250m. Pokoje niczego, rzekomo niedawno były odnawiane. Łazienka spoko. Czysta, żadnej wilgoci, rdzy, czy połamanych uchwytów od zasłonek prysznicowych. Dużo miejsca. Nawet przy rozłożonych bagażach na podłodze. Personel to może nie jest poziom światowy, za to bardzo sympatyczny, mnóstwo empatii. Z angielskim bywało różnie. Najtrafniej chyba powiedzieć że był w stopniu komunikatywnym. Z pewnością z barmanem nie pogadamy o tym jaką złą Żone mamy ;).
Rambo barman hotelowy świetny człowiek, będąc tutaj trzeba iść do niego na drinka jeśli nie pijecie alkoholu to chociaż na koktajl. Pokoje są dla normalnych ludzi. Tzn żadnych luksusów. Jest za to czysto, przestronnie. Mimo 3* dzięki świetnej obsłudze zawsze coś się dzieje. Jest blisko do centrum i różnego rodzaju atrakcji. Blisko do plaży. Warunki idealne na fajne wakacje. Basen hotelowy nie należy do dużych, sam hotel zresztą też. Panuje raczej kameralna atmosfera, spokojna. Dobra do relaksu. Ja nie znalazłam żadnych przeciwwskazań do tego żeby polecić hotel.
Czytając poprzednie opinie odnoszę wrażenie, że zostały spreparowane albo napisane przez pilotów. Hotel jest po prostu koszmarny, brud, smród króluje! Osoby, które pisały poprzednie opinie widocznie nigdy nie były wcześniej na wakacjach, bo komu mógłby podobać się ten hotel. W pokojach było bardzo brudno, szare ręczniki, w łazience smród grzybicy!!! Brudne leżaki. Jedzenie śmierdzące i bardzo mały wybór! Bardzo niemiła obsługa. Za tą cenę można wybrać naprawdę fajny hotel. Jeżdżę do Turcji od kilku lat i to był najgorszy hotel na jaki trafiłam. Uwaga, naprawdę odradzam!!!
Położenie hotelu jest dobre bo blisko centrum a zarazem jest cisza i spokój,mały fajny kameralny hotelik,pokoje w prawdzie małe ale czyste(sprzątane codziennie,łazienka również),ręczniki czysciutkie(często zmieniane),balkoniki mini.Śniadania monotonne,obiady serwowane(świeże i dobre),obsługa miła,hotel jak najbardziej zgodny z opisem i uważam że jeśli ktoś narzeka na ten hotel to chyba nie doczytal wszystkich wiadomości o nim ponieważ wszystko opisane jest dokładnie. OLUDENIZ CUDOWNE!!!!!
Położony wyżej od Oludeniz i Hisarnou dlatego upały nieco da się znieść bez problemów. Odległość od plaży to minus ponieważ dojazd do Oludeniz to za każdym razem wydatek 2,5 lirów/os w 1 kierunku (1 Euro = 1,7 Lira). Plusem jest fantastyczna obsługa, przemili ludzie, zrobią naprawdę wiele dla turystów. Oprócz Polaków sporo Anglików. Generalnie ten region to mała W.Brytania ;) Jedzenie mogliby zróżnicować - 2 tydz śniadania wyglądały tak samo ;(
Hotel położony jest przy zbiegu dwóch ulic, jednak hałasy słabo odczuwalne. Odległość do plaży niewielka, a i na Błękitną Lagunę łatwo dotrzeć pieszo. Obsługa w hotelu przyjemna, troszkę mówiąca po polsku, angielski jest jednak dominujący. Posiłki w wersji HB w zupełności wystarczały, serwowane w godz. 8-10 i 19:30-21:30 (kolacja może trochę późno, ale jest czas na popołudniową kawę i słodki naleśnik!), jednak słabo urozmaicone śniadania-przez tydzień można wytrwać; z kolacjami lepiej. Na basenie nie było tłoku, zawsze leżaki były dostępne; basen czysty, głębokość do 220 cm. Pokoje czyste, nieduże klimatyzowane i z lodówką, łazienka także niewielka z kabiną prysznicową. Obsługa starała się bardziej posprzątać przy niewielkiej gratyfikacji. Hotelik jest niewielki, ma ok 50 pokoi, tak więc nie byliśmy anonimowi, co było miłe. Balkoniki niewielkie przy każdym pokoju. Tak też było w niektórych knajpkach. Okolica typowo turystyczna, ale malowniczo położona, bardzo blisko morza. Z pobytu i wyboru hotelu jesteśmy zadowoleni. Rezydentka p. Agata miła i pomocna.
Uwaga na wyżywienie w tym hotelu. Sałatki krążą z dnia na dzień, natomiast
ryba serwowana raz w tygodniu to pamięta chyba czasy II wojny światowej (prawdopodobnie z zapasów wojskowych, twardość diamentu, smród tranu, po próbie jej spożycia kilka osób wymiotowało w pobliskich basenowi bananowcach). Dla kilku osób z turnusu pobyt zakończył się w szpitalu na leczeniu zatruć pokarmowych. Poza jedzeniem hotel słaby, ale do wytrzymania jak na 3*. Sama miejscowość i ilośc atrakcji rekompensują wrażenia kulnarne.
Odnośnie hotelu to nie mamy większych zastrzeżeń. Pokoje, a szczególnie obsługa robią bardzo pozytywne wrażenie. Jedynym mankamentem wyjazdu był organizator tzn. biuro podróży WEZYR- odradzam wszelkich kontaktów z tym organizatorem. Zdanie to podziela zresztą chyba cała grupa, która skorzystała z tego pobytu. Zmieniona została tuż przed samym wyjazdem godzina odlotu. W rezultacie do hotelu dotarliśmy na godzinę 4 rano. Wezyr nie omieszkał również skrócić naszego pobytu organizując nam pobudkę o 2 w nocy. W rezultacie trudno zaliczyć ten wyjazd do pobytu 7 dniowego. Dodatkowo niekompetentna i wyjątkowa niepomocna ekipa rezydentów. Podsumowując Hotel oraz Oludeniz gorąco polecam, tylko nie z tym organizatorem.
Pobyt w tym hotelu wspominam bardzo miło. Pokoje dobrze wyposażone klimatyzacja, lodówka, suszarka, TV, każdy z niewielkim balkonem. Jedzenie dobre, pomimo że śniadania mało urozmaicone i w ciągu 2 tygodniowego pobytu mogą się trochę znudzić. Pokoje sprzątane codziennie, bardzo czysty basen. Wokół hotelu dużo zieleni, plac zabaw dla dzieci. Odległość do plaży ok 300 m. Obsługa hotelowa niezwykle uprzejma - dbają o to aby każdy z gości czuł się jak u siebie w domu. Wszyscy zawsze uśmiechnięci, bardzo towarzyscy. Osobiście nie miałam żadnych zastrzeżeń co do standardu hotelu, jak na kategorię 3 * u mnie dostaje jeszcze duży . Samo miejsce urocze - można tam spędzić niezapomniane chwile i przeżyć wiele ekstremalnych przygód :)
Wyjątkowo oszczędny kucharzyna - ale to niby normalne w 3*, że w kolejnych dniach pojawiały się elementy posiłków z dni poprzednich. Problem pojawił się w przypadku sałatek. Trzeba było wybierać tylko te, które nie były poprzedniego dnia lub wyglądały na 100% świeże. Po pierwszej kolacji mieliśmy lekkie problemy żołądkowe. Oczywiście hotel i rezydent nie zrobili nic i twierdzili, że wszystko jest świeże. W rezultacie w ciągu 7 dni pobytu 4 razy był kurczak, raz była panierka z rybą i raz jakiś ichni gulasz. Zupa raz była średnia, a tak to bez smaku. Poza Itaką nie ma tam innych biur, paru Anglików, dwie pary z Polski i trochę Turków - pustki, więc spokojnie. Łazienka ze średnio zatkanym odpływem pod prysznicem. Poza tym położenie świetne - polecam lagunę - lepsze zejście do wody i nie ma fal - wychodzi taniej niż na publicznej plaży (chyba że ktoś sika do morza :-(, tu toalety są free). Ogólnie można podsumować hotel jako syfiasty, ale ma tylko 3* więc nie ma co oczekiwać luksusów. Jedyny problem to jedzenie, bo bufet w obiadokolacji dotyczy tylko sałatek, na które trzeba uważać. Śniadania były OK. Po 2 dniach przyzwyczailiśmy się do kulinarnej specyfiki i było OK. Słyszeliśmy gorsze opinie od ludzi z Marcana o jedzeniu. Dzięki położeniu blisko plaży można było na niej przebywać cały dzień - to było dla nas najważniejsze. Jednak 2 tygodnie w tym hotelu to byłby problem i na pewno nie z małymi dziećmi.
Miło wspominamy pobyt w hotelu Oludeniz. Bardzo przyjaźni kelnerzy :) Jeden nawet pożyczył nam swoje auto na wypad do GhostTown :) . Nie za duży ale przyjemny basen. Obsługa hotelowa (sprzątająca) trochę za wcześnie wchodzi do pokojów (9-10) i nie zawsze zdąrzyło się już pozbierać "do wyjścia". Samo Oludeniz jako miejsce bardzo urocze, dobre do wypadów. Mnóstwo Anglików a co za tym idzie ceny trochę wyższe niż oczekiwane. Sałatki faktycznie, jak piszą inni forumowicze, "majstrowane" po część z produktów z poprzedniego dnia ale ogólnie jedzenie dobre - tygodniowo powtarzane. Polecamy wycieczki we własnym zakresie rejsy statkiem, z którego można poskakać do wody. Generalnie TURCJA jest świetna!! :)
Ogólnie z hotelu jesteśmy zadowoleni, miła obsługa, dobrze nastawieni do dzieci, niewielu gości w czerwcu- spokój. Pokoje czyste, co dziennie sprzątane, stosunkowo duży basen, zwykle pusty. Blisko centrum i plaża. Posiłki adekwatne do standardu hotelu - w dowolnej ilości, wybór, na śniadanie ten sam zestaw ale jest z czego wybierać, na kolacje do wyboru po kilka rodzajów sałatek i dań, przy czym głównej danie serwowane przy bufecie, zupy słabo doprawione. Raz na tydzień dania serwowane z grila i "taniec brzucha" - namiastka wieczoru tureckiego. Dziecko 2,5 roku i my nie mieliśmy problemów żołądkowych. Mały plac zabaw przy hotelu. Zadbana zieleń w otoczeniu. Organizacja z Itaki OK. Ceny wycieczek u miejscowych organizatorów dużo tańsze.
Bardzo średnie allinc (dla męża nawet zbyt małe ilościowo posiłki), ale okolica przepiekna i warto wykupić wycieczki, ale w okolicznych biurach (duzo tańsze niż u rezydentów). Unikać pokoi w przyziemiu - to właściwie piwnica. Niestety w hotelu b.dużo rodaków, głośno i bez umiaru korzystających z dobrodziejst allinc.
W czasie pobytu w hotelu 4 osoby z turnusu znalazły się w szpitalu /zatrucie pokarmowe/.Sałatki do posiłków przechodnie z dnia na dzień.
Byliśmy w tym hotelu w 2002 roku. Bardzo nam sie podobało - blisko atrakcji ale kameralanie. Bardzo miło wspominam ten wyjazd wakacyjny.
Byliśmy w tym hotelu z rocznym dzieckiem, było naprawdę bardzo fajnie, jakieś drobne niedogodności rekompensowała prześliczna okolica, góry, morze, czego chcieć więcej. Polecam Oludeniz - fantastyczne miejsce.