W wybranej destynacji mamy wiele świetnych hoteli. Wybierz, kiedy chcesz jechać i sprawdź nasze propozycje.
Zamek Alanya z widokiem na miasto i morze
Plaża Kleopatry z krystaliczną wodą
Jaskinia Damlataş z naturalnym mikroklimatem
Kolejka linowa na wzgórze zamkowe
Ogolnie ludzie z innych hoteli- nawet 5 gwiazdkowych byli rozczarowani odzwierciedleniem oferty w rzeczywistosci. Hotel w ktorym bylismy mial byc 1km od centrum- a byl jakies conajmnioej 5! jak nie wiecej. Plaza 150 metrow od hotelu- ale przez kladke nad ulica. Plaza bardzo brudna, zaniedbana, lezaki brudne, parasole polamane. Na plazy byl bar. W ofercie bylo napisane, ze alkoole w barze na plazy rowneiz sa zawarte w cenie w godzinach otwarcia baru- tak nie bylo. Za free byla tylko woda i tzw soki- czyli syrop zmiesznay z woda( taki jak u nas w Polsce mozna kupic-takis ztuczny i malosmaczny)
Alkohol w barze przy basenie jest cieply. Wodka z cola to wodka anyzowazmieszana z podrbka Coca Coli wygazowana i ciepla. Piwo jak woda:) W pokojach bylo czysto. Przyjechalismy na 21:30 do hotelu.Bylo nas 6osob doroslych i 2 dzieci i mowimy,ze jestesmy glodni.Pan z recepcji pomamrotal cos po turecku i przyniosl 4 talerze z wydzielonymi porcjami jedzenia ktore nie bylo trzymane w lodowce. nie starczylo dla wszystkich ale i tak balismy sie jesc. Jedzenie hotelowe bylo bardzo niesmaczne i monotonne. Na sniadanie bylo codziennie: jajka na twardo, mielonka-wygladala jak martadela,ser zolty,margaryna,3rodzaje oliwek,pomiodor pokrojony(bez smaku),pokorjony ogorek,bial serek.Jajka konczyly sie po ok pol godzinie.
W barze serwowano rozwodnione piwo, wódki i gin oraz podróbę coca-coli- wszystko to stało cały dzień na blacie, w ogóle nie chłodzone. Nie ma kafejki, dyskoteki, drugiej restauracji, snack baru, sali tv oraz konferencyjnej. Do tego z całego serca odradzam biuro podróży SelecTour- o wizytę rezydentki musiałyśmy się upomnieć telefonicznie; gdy pojawił się problem, mimo wysłania jej 2smsów (na taki rodzaj komunikacji umawiałyśmy się) zostałyśmy całkowicie zignorowane; by dowiedzieć się, o której przyjedzie po nas autokar na lotnisko musiałyśmy również zadzwonić.
ciąg dalszy ;) Kawiarenka - jak dobrze pogadasz z recepcjonistą:) Ogólnie hotel podupada - dwa lata temu zmienił się właściciel i wszystkiego skąpi. Chce zarabiać ale nie inwestować, co odbija się na hotelu. Personel nie mówi po angielsku bo nikt z Alanyii nie jest na tyle głupi, żeby tam pracować - zmiany po 15 godzin. Pracują tylko ci co nie zdążyli albo nie mogli pracować gdzie indziej. Tyle się dowiedziałem. Blisko plaży - ale ta hotelowa jest gorsza od tej położonej 300-400m dalej. Do najbliższego sklepu jest ok 300m, do ścisłego centrum ok 30 min drogi.
Jeden wielki koszmar! Po przyjeździe z dwu godzinnym opóźnieniem z winy organizatorów nie otrzymaliśmy po godzinie 23 nawet wody do picia. Hotel postkomunistyczny włącznie z obsługą(kucharz wraz z managerem hotelu prezentują rażącą nieuprzejmość, nieżyczliwość i kompletnie nieludzkie podejście w stosunku do gości hotelowych). Jedzenie racjonowane, przeważnie wegetariańskie(jeśli już jest \"mięso\" są to porcje rosołowe lub kotleciki wielkości palca po dwie sztuki na osobę)-niesmaczne(sałatki przygotowywane z pozostałości wczorajszego dnia). Czystość to raczej brak czystości. Naczynia \"jednorazowe\" wielokrotnego użytku. Dojście do plaży przez kładkę nad dwupasmową jezdnią niezabezpieczone poręczami-grozi wypadnięciem,dalej strome zejście. \"Plaża\" Kleopatry-to raczej odpad plaży Kleopatry. Brudna. Materace, parasole, leżaki - połamane. Bar na \"plaży\" to buda w której siedzi Turek i pilnuje \"jednorazowych\" naczyń wielorazowego użytku, zajmuje się również przygotowywaniem tzw. \"soków\" tzn. kolorowej, śmierdzącej wody najczęściej z kilku dni... W ofercie hotelu jest napisane ,że znajduje się tam dyskoteka - nie ma tam nawet miejsca na dyskotekę. Również w ofercie napisano ,że w godzinach 16:30-17:30 serwowane są świeże soki - bzdura! Jeśli nie jest za późno odwołajcie rezerwacje a na pewno nie wybierajcie tego hotelu na miejsce wypoczynku! Nie chciałabym żeby jeszcze inni Polacy przeżyli to co my...
Hotelu nie polecam nikomu. Standard pokoi jest co prawda dobry, ale brodzik wyglądał na niemyty od miesiąca. Jedynie 3 osoby z personelu mówiły po angielsku, reszta nawet słowa nie znała, co było kłopotliwe. Tzw. restauracja w klimacie komuny. Serwowane jedzenie średniej jakości i niesamowicie monotonne (codziennie to samo, ewentualnie zamiana makaronu na ziemniaki). Naczynia i sztućce nie należały do najczystszych. Plaża z darmowymi leżakami wygląda jak wysypisko śmieci. Jeden z recepcjonistów arogancki, niemiły, cwaniak łasy na pieniądze- w dniu wyjazdu nie pozwolił nam zacząć śniadania wcześniej, ponieważ stwierdził, że 10minut nam wystarczy, co oczywiście nie było prawdą.
Najgorszy hotel w jakim byłam. Nie odpowiedni dla starszych osób i dzieci pomimo informacji o udogodnieniach dla dzieci. Na basen prowadzą strome i wysokie schody a na plaże kładka z kolejnymi schodami , nawet wejście do hotelu nie jest przystosowane do wózka dziecięcego czy nawet kółek walizki. Plaża hotelowa paskudna, zabrudzona nie mówiąc o fekalich pływajacych w wodzie(brak toalety). Jedzenie mierne (jedynym urozmaiceniem była zamiana ryżu na ziemniaki) . Obsługa jeszcze gorsza (trzeba się wszystkiego domagać - nawet papieru toaletowego). Goście traktowani są jak intruzi (wypraszanie wieczorem z restauracji bez powodu, recepcjonista ignorowal nas za każdym razem gdy chcieliśmy się o cokolwiek zapytać etc). Naczynia brudne ,jedzenie wydzielane (ciasteczka miniaturowe wydzielane w ilości 2 lub trzech na osobe i trzeba się zgłosić osobiście a o świeżych owocach można zapomnieć). Barman komunikuje się w jezyku rosyjskim ale zna tylko 6 słów, a reszta obsługi za wyjatkiem recepcjonisty nie zna żadnego obcego języka. Pokoje paskudne głównie z widokiem na ściane sąsiedniego budynku. Podsumowująć \"syf i burdel\". Urlop kosztował mnie mnóstwo nerwów i gdyby nie współtowarzysze podróży cały pobyt spedziłabym w pokoju i restauracji hotelowej bo nigdzie indziej niedostałabym się z wózkiem.
tak bylismy z mezem na wczasach w Turcji. Po zakupie wczasow weszlam na to forum i zaluje, ze dopiero po zakupie. Po 1 nalezy wyjasnic pewna niescislosc.... Ludzie na forum pisza o 2 roznych hotelach nazywajac oba Kleopatra Palmera Beach. Nasz hotel nazywal sie Palmera Beach i byl przy plazy Kleopatra- stad niektore iura podrozy opisuja go nazywajac Kleopatra Palmera Beach. My bylismy ziura podrzy Sun
Stosunek ceny do jakości hotelu znośny. Nie oczekiwałem cudów, jednak opis hotelu w folderach reklamowych jest nieco przesadzony. Byłem pod koniec sezonu i pod koniec pobytu było nas 7 osób. Kameralnie - ale to nie był plus. Hotel powoli przygotowywano do zamknięcia, co odbijało się na komforcie. All inclusive jest - ale nie każdy lubi pic piwo z plastikowych kubków jakich się używa na szczoteczki. Jedzenie słabe, jak już ktoś wspomniał mięso widuje się od święta i to raczej w głodowych racjach. Bar na plaży, fitness centre to parodia. Sauna działa ale tylko przez godzinę, Jacuzzi jest ale z lodowatą wodą.
Byłem w tym hotelu w maju 2014 roku i potwierdzam opinię swoich poprzedników. Nic się nie zmieniło! Więcej bym do tego hotelu nie pojechał! Odradzam każdemu ten hotel.
Po prostu koszmar!!! Byliśmy tam z malutkim dzieckiem i osobą niepełno sprawną .... Dojście na plaże nie wykonalne jeśli ktoś nie ćwiczył wspinaczki alpinistycznej. W windzie można się udusić bo nie działa wentylacja. Obsługa nie miła i traktują gości jak powietrze chyba że mają jakiś interes. Internetu brak .Siłownia ...haha dwa ciężarki. Dyskoteka ..... jak gdzieś pójdziecie do miasta. Plaża to po prostu jeden ściek (pływające fekalia i śmieci). Dobra rada ..TRZYMAJCIE SIĘ Z DALA OD TEGO HOTELU!!!
Hotel po za wytsrojem nie jest w żadnym aspekcie hotelem ***, Ujmą jest zachowanie obsługi hotelu która traktuje gości hotelowych bardzo niemiło albo nie traktuje ich wcale. Organizacja hotelu bardzo słaba. W pokoju był nawet kłopot żeby znaleźć miejsce na podłączenie 2 ładowarek. Jedzenie smaczne pod warunkiem że nie jadamy mięsa bo jest go jak na lekarstwo. Najlpiej tu tylko spać a czas spędzić na podziwanie okolicy.
Snack bar-brak, dyskoteka-brak, Dostęp do internetu - bzdura, odsylaja do miasta. Jedzenie tj.wyzej, bez wlasciwie miesa.Po przylocie, dluzszy postoj mimo protestow ludzi, po przyjezdzie do hotelu, oczywiscie juz po 23-ciej,dostalismy lunch boxy ale zero wody czy czegokolwiek do picia a wokol brak sklepow.Soki nie sa sokami.Obsługa ok, starali sie i byli mili.Wszedzie schody....
Rzeczywiście hotel poniżej oczekiwań. Wracając w nocy do hotelu byliśmy świadkami zajścia kiedy ludzie przyjeżdżający mieli opoźnienie nie od nich zależne prosili o szklankę czgokolwiek do picia i zostali odprawieni z kwitkiem.... Żałosne. Do plaży jest kawałek ale stan jej nie zachęca do plażownia. Oferta jest mocno przesadzona są tutaj rzeczy których hotel nie oferuje jak np dyskoteka.. Chyba tylko wtedy jeśli recepcjonista puści coś w holu recepcyjnym...:) Omijać proszę to miejsce dużym łukiem
Stracone pieniądze dużo nerwów. To miał być miły wypoczynek z dziećmi, ale niestety wózkiem nie dało się nawet wjechać do hotelu... Na miejscu przywitał nas recepcjonista który bardziej był pochłonięty samym sobą niz sama pracą. Jedzenie tragicznie, obsługa... sprzątnie pokoju fikcyjne, albo w zakresie własnym. Jedyne co warte przyjzdu tu to Riviera
Obsługa pracuje tutaj za karę. Ma w nosie gości hotelowych a menager jest gburem i już! Mięsa jak na lekarstwo, porcje jedzenia raczej dla kogoś kto jest na diecie i nie je mięsa. Na plaże idzie kładką na ruchliwą droga na na samej plaży nie ma toalety... masakra! Jeśli nie musicie nie przyjeżdżajce tu