W wybranej destynacji mamy wiele świetnych hoteli. Wybierz, kiedy chcesz jechać i sprawdź nasze propozycje.
Zamek Alanya z widokiem na miasto i morze
Plaża Kleopatry z krystaliczną wodą
Jaskinia Damlataş z naturalnym mikroklimatem
Kolejka linowa na wzgórze zamkowe
Kilka słow o hotelu Turkish Dreams. Połozony na wzniesieniu w bardzo bliskiej odleglosci od hotelu Blue Star. Polozony dosc daleko od glownej ulicy zdawal sie byc wybudowany w cichej okolicy. Podljezdzajace co kilka nocy cysterny z gazem lub smieciarki do Blue Stara powodowaly ze niejedna noc byla nieprzespana.
Co do obslugi hotelu to nie liczylabym na zbyt wiele. Mimo ze hotel prowadzi Holenderka nie zdajdziecie u niej zrozumienia np w kwestii baaardzo poznych kolacji. Obsluga hotelowa bardzo niegrzeczna. Zdarzylo mi sie zejsc na obiadokolacje 5 minut za wczesnie - kucharz sie na mnie wydarl a kiedy nie odlozylam talerza podbiegl kelner z ........... telefonem komorkowym i pokazal ze to jeszcze nie ta godzina!!!!
Niejednokrotnie uslyszelismy ze jak nam sie hotel nie podoba to Inga (wspolwlascicielka) bardzo chetne pomoze nam sie spakowac i pzreniesc do innego hotelu
Na pomoc rezydentów zwłaszcza Pani Blanki z GTI tez bym nie liczyla. Jako ze pzrebywaja tam przez caly sezon musza dobrze zyc z hotelarzami a nie z Nami turystami. Stad ma sie neiodporarte wrazenie po kazdej rozmowie ze to my jestesmy dla rezydentów a nie rezydenci dla Nas.
Jedzenie................. bardzo slabe. Zwlaszcza sniadania. Jak przyjezdzali Niemcy poprawialo sie troche. Niewiele miesa na stole, makabrycznie rzadkie sosy do ryzu i kaszy, nie wspominajac o zupach o niezidentyfikowanym smaku.
Odleglosc do morza jakies 400m, basen wcale nie taki duzy jak zapewniaja na www.wakacje.pl.
Aha no i do hotelu NIE WOLNO wnosic zadnych napojow i posilkow. Sprobujcie cos wniesc a Inga z 3 osilkami Wam to wyniesie. W takiej sytuacji radze postraszyc skargą do TURSAB - Ministerstwo do spraw Turystyki ktorego boja sie jak ognia albo wezwac Policje. Zakaz wnoszenia jedzenia i picia jest TYLKO ZWYCZAJEM a wynoszenie z pokoju kradzieżą!!!
To tyle na temat tego hotelu. Pozdrawiam wszystkich czytających.
Hotel czysty, przyjemna i dyskretna obsługa, pościel i ręczniki zmieniane trzy razy w czasie dwutygodniowego pobytu, wyżywienie wystarczające, a jeśli zdarzyły się jakieś niedostatki, to napewno zrekompensowały to wspaniała plaża, ciepłe morze, no i przede wszystkim słońce.
Nieduży (48 pokoi), kameralny hotel, w którym panuje luźna atmosfera. Polecam osobom, którym nie przeszkadza swobodne zachowanie obsługi (kelnerów), lubią muzykę i taniec. Wyżywienie typowo tureckie, śniadania mało urozmaicone, obiadokolacje obfite i smaczne. Pokoje skromnie wyposażone, czyste, regularnie wymieniane ręcznki, klimatyzacja indywidualnie sterowana. Obsługa wesoła i miła. Ogólnie: miłe zaskoczenie, powyżej naszych oczekiwań.
Hotel polcam osobom młodym. W ciągu mojego pobytu prawie cały Turkish zajęty przez Polaków i Holendrów. Pokoje w formie apartamentów bardzi duże i przestronne, tak samo balkony. Aneks "kuchenny" budzi moje zastrzeżenia, to chyba tylko atrapa (zykły regał i zlew) nie da się tam nic przyżądzić do jedzenia więc nie powienien się nazywać kuchenny tylko zlewowy:) Jedzienie troche ubogie-prawie same warzywa, a obsługa bardzo frywolna i rozbrykana: paru młodych chłopaków, starszy pan kucharz, który oszczędnie nakłada tak drogocenne dla nas Polaków mięsko, oraz łysy barman. Lubią zaczepiać i rozbawiać zarówno panie jak i panów. Ogólnie atmosfera panująca w hotelu luźna i przyjemna. Osobom chcącym sie opalić na heban doradzałabym opalania na plaży, ze względu na otoczenie Turkish z każdej możliwej strony innymi budynkami - ok 16 nie ma już słońca na basenie. Życze miłego pobytu, ja swój wspominam bardzo dobrze.
Uważajcie na obsługę - wystawiają rzeczy z lodówki i dodatkowo cenią za wodę (którą normalnie w Turcji można wnosić). Kucharz oraz barman (łysy) są nieco bezczelni zwłaszcza ten drugi - który zwraca uwagę (b. niegrzecznie) na pozostawione resztki jedzenia. Generalnie pokoje są duże, przestrzenne, w miarę czyste. Nie wszystkie gniazdka działają, ale co do pomieszczeń to raczej nie można nic zarzucić. Basen jest stosunkowo spory, można korzystać z znajdujących się tam materaców. Poza tym właściciel nie jest zbyt przyjemny, rzuca dziewczynom propozycje...
Należy tu dodać że absolutnie wiecej nie pojade do tego hotelu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! byłem tam firmą GTI i firma spisała sie nieźle , jednak właścieciel hotelu jak i obsługa - to banda kretynów i krętaczy , w pierwszym dniu , podczas kiedy nas nie było w pokoju - przeplądrowali nam bagaze i zabrali alkohol kupiony na strefie wolnocłowej , po skardze do rezydenta GTI i jego interwencji ... alkohol oddali .. ale do konca pobytu patrzyli na nas z pod byka Generalnie NIE POLECAM choć sam hotel jest ładny i pokoje duże ...
Hotel adekwatny do ceny, tani patrząc z boku ale uwaga! Obsługa i kierownictwo hotelu pragnie BARDZO zarobić na wczasowiczach poprzez: bardzo drogie napoje - dla przykladu 1 duże piwo kosztuje tam 12 zł! (normalnie 4 zł) sok pomarańczowy dla dziecka do obiadu 7 zł, szklanka wody 2 zł i dodatkowe przekąski (frytki 10 zł). Zabronione kategorycznie (!!!) przynoszenie jedzenia i napojów z zewnątrz. Godzina gry w bilarda 20 zł, w ping-ponga czy piłkarzyki 8 zł!!! W przewodniku napisane było za darmo...Oczywiste że łamaliśmy zakaz przynoszenia jedzenia i picia co spotykalo się z BARDZO nieprzyjazdnym stosunkiem do Polaków. Dużo ludzi do pracy, ale czystości nie widać - nie skoszona trawa, brudne pokoje i chodniczki. Już lepiej wybrać 4gwiazdkowy hotel z AllInc i będzie taniej. I jeszcze jedno- Polakom daje się pokoje na niższych piętrach zaraz nad kuchnią. My mieliśmy na 2gim piętrze więc o zapachach wieczornych nie wspomnę. Holendrzy i niemcy dostaja na górze i od strony z której widać morze....
Pokoje sprzątane jak się pani przypomniało, ręczniki w czsie pobytu były wymienione dwa razy z czego raz po naszej prośbie, kelnerzy to podstarzałe dzieciaki - nie patrzcie im w oczy.
Jedzenie bardzo mało urozmaicone.Hotelu nie polecam
za cenę którą zapłaciliśmy - uważam że standard hotelu i jakość usłu jest b. dobra
Kto tam jedzie powinien zabrac ze soba polskie wedliny, sery bo na snaiadania zawsze to samo. Kolacje polegaja na bufecie gdzie non stop je sie kurczaka z ryzem w roznych postaciach! BYlem w tym hotelu w terminie 6.09-21.09 2005
Hotel jest super, obsluga wspaniała, szczególnie Sercan bardzo pracowity:P
totalna beznadzieja