2244 opinie
Chcesz wyjechać do tego hotelu? Sprawdź oferty!
Hotel zapewnia komfortowy wypoczynek w Lloret de Mar. Goście mogą zrelaksować się w pobliskim ogrodzie oraz ochłodę w basenie zewnętrznym.
Położenie
Hotel znajduje się w dogodnej lokalizacji w Lloret de Mar.
- ok. 800 m od publicznej plaży
Plaża
Publiczna plaża piaszczysto-żwirowa znajduje się ok. 800 m od hotelu. Goście mogą korzystać z leżaków i parasoli za dodatkową opłatą.
Dla dzieci
Dla najmłodszych dostępny jest brodzik oraz animacje, które zapewniają rozrywkę i bezpieczeństwo podczas pobytu.
Baseny
Hotel dysponuje dwoma basenami, wokół których znajdują się leżaki i parasole, a także taras słoneczny, idealny na relaks i odpoczynek.
Atrakcje
Hotel oferuje różnorodne atrakcje, w tym bilard oraz możliwość korzystania z sportów wodnych na plaży, które są dostępne za dodatkową opłatą.
Informacje dodatkowe
Goście mogą cieszyć się leżakami przy basenie oraz wypoczynkiem w pobliskim ogrodzie. Obiekt oferuje także dodatkowe usługi, takie jak możliwość wynajmu samochodów i wymiany walut.
Niektóre udogodnienia i atrakcje mogą wiązać się z dodatkowymi opłatami, być dostępne w ograniczonych godzinach lub sezonowo. Zapoznaj się ze szczegółowymi informacjami o wyjeździe zawartymi w opisie oferty.
Bardzo dobre jedzenie, miła obsługa, sala z grami. Dobra lokalizacja, sklep i przystanek w pobliżu. Do morza raptem jedna ulica do przejscia w dół. Sam hotel widać że leciwy ale wszystko dobrze działa. Dwie windy zapewniają krotszy czas oczekiwania na przejazd. Z balkonów widac morze.
Widok, duzy wybor w jedzeniu, lokalizacja, cena.
W pokojach przydałoby sie odswiezenie glownie łazienek w pokojach.
Niestety ale nie mogę napisać pozytywnej opinii. Przyjechałam nad ranem. Przydzielono mi pokój który niestety mocno śmierdział stęchlizną. Recepcjonista po przyjściu do pokoju, który nam przydzielił stwierdził, że faktycznie mocno śmierdzi i zaoferował nam do wyboru 3 pokoje. Pokoje takie same, lecz przyjemniejsze bo pachniały tak jakby niedawno zostały posprzątane. Nie mógł nam jednak obiecać, że zostaniemy w tym pokoju na cały pobyt bo ponoć były już zarezerwowane. Na szczęście po śniadaniu Pani w recepcji powiedziała że możemy w nim zostać. I to był jedyny plus zachowania się ze strony pracowników Hotelu. Hotel ma restaurację w której podawane są posiłki i bar . Posiłki w restauracji były mało atrakcyjne, powtarzalne i bardzo niesmaczne, większość to fast foody, warzywa ze słoika, oszukane paelle ( sam ryż z rzuconą krewteką i małżą w ilości minimalistycznej ) i śmierdzące ryby. Miałyśmy z koleżanką poważne problemy po zjedzeniu posiłków co zostało zgłoszone rezydentowi i hotelowi. Trudno było wybrać jakiekolwiek zdrowe jedzenie. Z warzyw były pokrojone w plasterki ogórki, w ćwiartki pomidory i sałata a reszta warzyw to były warzywa z puszek lub słoików. Obsługa restauracji była dość niemiła i narzucała nam gdzie mamy usiąść mimo prośby by nie siedzieć blisko mocno wiejącej klimatyzacji. W barze drinka można było napić się w kubku plastikowym jak dało się euro a kawę jedynie w kubeczku papierowym mimo , że filiżanki leżały na kawiarce. Gdy kupiłam kubek odmówiono mi zrobienia w nim napoju zmuszając mnie bym zapłaciła kaucje za plastik i dopiero wtedy mogłam dostać w plastiku napój. Sprzątanie pokoju ograniczało się do wymiany ręczników i raz pościeli. Pomimo kilku próśb nie uzupełniono nam pojemnika z mydłem. Nie oceniam wyglądu hotelu, tego czy wymaga remontu czy nie bo to były 3 gwiazdki , jednak według mojej opinii i dotychczasowych doświadczeń oferta AI do czegoś zobowiązuje. Nie polecam tego hotelu
bliskość do plaży
przede wszystkim nieświeże, przerabiane, odgrzewane jedzenie, fast foody, brak poczęstunku między posiłkami w wersji AI, robienie napoi w plastikach lub małych papierowych kubeczkach, robienie drinka z maszyny, gdzie tak naprawdę nie wiadomo co składało się na drink, który był nalewany do plastiku, brak animacji, brak atmosfery w hotelu zachęcającej do zostania w nim .
Jest to hotel który składa się z dwóch budynków, pierwszy to ten ze zdjęć,natomiast drogi znajduje się 200 metrów dalej pod górkę, my byliśmy w tym pierwszym i o nim się wypowiem . Hotel jak na 3* ok , pokój mały bo mieliśmy dostawie ale pomiescielismy się (trzy łóżka ,malusieńki stoliczek , telewizor na ścianie i wyjście na balkon, w korytarzu szafa no i toaleta . Pokoje sprzątanie są codziennie i wymieniane reczniki.Hotel 6 piętrowy ,dwie windy bardzo małe , które przy dużym obłożeniu jeżdżą bardzo powoli ,szybciej po schodach dojdziesz . Jedzenie nie jest z najwyższej półki, każdy znajdzie coś dla siebie, głodny nie chodzisz , do obiadu i kolacji jak chcesz coś do picia to musisz podejść do lady i personel podejdzie do ciebie i mówisz co byś chciał np.wino lub spraita. Za kubek przy barze pobierana jest kaucja 1 euro, oddasz kubek kalcja jest zwracana , my trzymaliśmy kubki w pokoju i z nimi schodziliśmy po drinka żeby za każdym razem nie płacić kalcji, dopiero na koniec pobytu oddaliśmy kubki i została zwrócona kaucja . Basen jest ale taki mały że kilka osób wejdzie , i jeszcze jest bardzo mało leżaków przy basenie dosłownie 23 leżaki i bardzo mało miejsca , na tak duży hotel to jest naprawdę malutko , ogólnie hotel ok dla niewymagajacych, brak jakichkolwiek animacji czy dla dzieci czy dorosłych
- blisko plaży , sklepu - sprzątany codziennie - miły personel
- dwie małe windy , przy dużym obłożeniu szybciej dojdziesz po schodach - basen bardzo mały i malutko leżaków 23 sztuki na tak duży hotel, - mało miejsca przy basenie -kaucja za kubek przy barze 1 euro
Tydzień pobytu w Bluesea Montevista Hawai i mam wrażenie, że hotel postanowił zaoferować gościom survival all inclusive. Po wejściu do pokoju pierwszą atrakcją było własnoręczne odkażanie wszystkiego, co dało się dotknąć. Dosłownie. Po tej operacji wywiesiliśmy kartkę, żeby panie sprzątające już do nas nie zaglądały, bo baliśmy się, że poziom czystości mógłby jeszcze spaść. Jedzenie? Codziennie to samo. Bez smaku, bez przypraw, bez polotu i momentami bez pomysłu. Po kilku dniach zaczęliśmy się zastanawiać, czy kucharz przypadkiem nie zgubił soli w pierwszym dniu sezonu. All inclusive działa tutaj według własnych zasad – do obiadu można napić się piwa, wina, drinków i różnych kolorowych napojów, ale kawy już nie. Jeśli ktoś marzy o kawie do deseru, musi odbyć pielgrzymkę do baru na górze, gdzie deserów akurat nie ma. Logika poziom ekspert. Hotel sam w sobie jest mocno zmęczony życiem. Winda działała bardziej jako element dekoracyjny niż środek transportu. Schody okazały się zdecydowanie pewniejszą opcją. Ściany wykonano prawdopodobnie z kartonu premium. Słychać wszystko: rozmowy, telewizory, chrapanie sąsiadów, a czasem można odnieść wrażenie, że również ich plany na następny dzień. Osobny rozdział należałoby poświęcić części brytyjskich gości, którzy wieczorami zamieniali hotel w program typu „walki bez zasad”. Krzyki, awantury, przepychanki – pełen pakiet atrakcji. Niestety ochrona sprawiała wrażenie bardziej zainteresowanej obserwowaniem wydarzeń niż reagowaniem na nie. Basen odwiedziliśmy raz. Po około pięciu minutach uznaliśmy, że plaża jest czystsza, spokojniejsza i po prostu bezpieczniejsza. Taras przy barze również zasługuje na kilka słów. Zdobycie stolika graniczyło z cudem, a kiedy już się udało, czekała kolejna atrakcja – klejący blat. Na szczęście byliśmy przygotowani i regularnie wycieraliśmy stoliki własnymi mokrymi chusteczkami. Pierwszy raz w życiu pakowaliśmy środki do dezynfekcji na wakacje all inclusive i pierwszy raz okazały się niezbędnym wyposażeniem. Co ciekawe, nie trafiliśmy nawet do głównego hotelu. Zostaliśmy zakwaterowani w budynku położonym wyżej, który sprawiał wrażenie miejsca, gdzie wysyła się gości, gdy w głównym obiekcie zabraknie miejsca. Momentami mieliśmy wrażenie, że istnieje tu jakiś system kastowy, a nasz budynek pełni rolę hotelowego getta. Oczywiście z przymrużeniem oka... chociaż nie do końca. Przez lata odwiedziliśmy wiele hoteli all inclusive i pierwszy raz spotkaliśmy się z sytuacją, w której standard był tak niski pod praktycznie każdym względem. Co więcej, byliśmy tam w maju, czyli jeszcze przed pełnią sezonu. Szczerze mówiąc, aż strach pomyśleć, jak wygląda to miejsce w lipcu i sierpniu, skoro już teraz ledwo dawało radę. Jedynym prawdziwym plusem byli pracownicy. Obsługa była naprawdę miła, uprzejma i robiła, co mogła, aby ratować atmosferę. Szczerze mówiąc, momentami bardziej współczuliśmy im pracy w takim miejscu niż sobie pobytu jako gościom. Jedyny plus całego wyjazdu? Lokalizacja i możliwość szybkiej ucieczki na plażę. Gdyby nie to, tydzień mógłby się wydawać znacznie dłuższy. Nie polecam, chyba że ktoś od dawna marzył o połączeniu kolonii, obozu przetrwania, eksperymentu kulinarnego i programu dokumentalnego o życiu hotelowym w jednym miejscu.
Nie ma pozytywnej rzeczy, która wyróżnia ten hotel,
Wiecej wad niż plusów.
Hotel dobrze położony, obsługa miła i bardzo pomocna. Mieliśmy powód ze śniadaniami więc jeśli chodzi o jedzenie to naprawdę wystarczające i w pełni poprawne. Niestety hotel już przeszedł swoje czasy świetności i mimo tego że trzeba przyznać że jest czysty i zadbany to niestety widać że jest już stary co też ewidentnie było czuć w pokoju. To nie tylko moje odczucia estetyczne, ale też zapach który tam unosił -mocny powiew starości. Minusem też były bardzo cienkie ściany które tak jak drzwi w ogóle nie separowały akustycznie. Poza tym wszystko w porządku... Za cenę którą zapłaciliśmy za pobyt sytuacja jest akceptowalna.
Dobre położenie i miła obsługa.
Starość, zapach unoszący się w powietrzu w pokoju oraz bardzo cienkie ściany i drzwi które w ogóle nie izolowały akustycznie od otoczenia w tym również wszystkich odgłosów z sąsiedniego pokoju.
Tripadvisor