San Paolo





Hotel
- Dostęp do Internetu
- Sprzęt AGD
- Parking
- Dla dzieci
- Blisko lotniska
- Klimatyzacja
- Kurort nadmorski
- Przedszkole
- Blisko plaży
Atrakcje
- Tenis
- Sporty wodne
- Nurkowanie
- Sport
Opis oferty
Opinie 7
Po wybraniu filtrów zobaczysz średnią ocenę dla przefiltrowanych opinii
Sortuj po:
Sierpień 2023
Para
3.3
Ogólnie hotel ma sporo wad, trochę zalet, a wpływ na jego odbiór ma sama oferta biura podróży, które stara się przedstawić go oczywiście jak najlepiej. W ostatecznymi rozrachunku - trochę upadek z wysokiego konia.
Dla porządku rzeczy: zakwaterowanie 21.08.2023.
Po kolei:
- zakwaterowanie jest od 17:00! Jeśli przylot jest w czesnych godzinach porannych (ok. 8:00 z Warszawa Chopina), na miejscu jest się ok. 11:00. Pozostaje siedzenie na walizkach w nieklimatyzowanym hallu. Na szczęście dzięki uprzejmej rozmowie z managerką pokój dostaliśmy chwilę przed 15:00, ale z żoną byliśmy umordowani czekaniem. Co ciekawe, na kołkach w recepcji wisiało ok. 10 kluczyków, co świadczyło, że są dostępne pokoje, ale najwidoczniej mieliśmy otrzymać konkretne.
- pokoje: cóż, mieliśmy w umowie "2 os., Balkon" - nasz pokój (nr 22) był na parterze, z wyjściem na trawnik przy murku. Po południu nie dało się tam wysiedzieć, zero ochrony przed słońcem (odczuwalne 40°C), więc odpoczynek w pokoju albo znowu w ogrodzie przy plaży. Pokój odpowiednicj rozmiarów, jest mini lodóweczka, która działa okej, ale zbiera się w niej wilgoć, łóżka dość wygodne, poduszki też. Łazienka mało przyjemna - czuć wilgoć, prysznic skandalicznie mały, w którym była tylko deszczownica. Mam 2m wzrostu, jestem dobrze zbudowany i miałem problem z komfortowym umyciem się. W pokoju jest klimatyzator, ale niesterowalny - działa 24h na dobę, w nocy zdarza mu się wyłączać i włączać, co budzi. Jego minusem jest to, że tworzy w pokoju wilgoć, przez co unosi się lekki zapach stęchlizny. Jest pojemna szafa, tv, dwa krzesła i stoliki nocne. Plus to mini "przedpokój" w wejściu. Ogólnie wewnątrz można spokojnie utrzymać porządek z własnymi rzeczami. Drzwi do pokoju - dramat ;) trzeba się z nimi szarpać, bo są źle osadzone i trzeba wejść bara albo włożyć siły, aby skutecznie zamknąć.
- kradzieże: pod koniec pobytu żonie skradziono... część bizuterii. Podkreślam, nie całą, ale część, która była w jednym pudełeczku. Co śmieszniejsze, na wierzchu leżało trochę euro i nie zniknął ani jeden eurocent! Dostęp mieli wyłącznie pracownicy, nie było śladów włamania, a wszystko zawsze było zamykane. Cóż, niech dobrze się nosi, ale jest to żenujące...
- w hotelu jest słabo z klimatyzacją - pokój, jak wspomniałem ją posiada, ale części wspólne nie. W restauracji jest tak strasznie gorąco, że poprosiłem jej managera o zmianę, bo lał się ze mnie pot podczas posiłków. Na całe szczęście na drugi dzień znalazł się stolik na zewnątrz! Inni nie mieli tyle szczęścia, ale o tym za chwilę...
- plaża: fajne doświadczenie siedzieć sobie na gęstym trawniku na leżaku, plaża wąska, ale dla nikogo nie stanowiło to problemu. Minus to jedno - zdjęcia ofert pokazują piękny widok morza z ogrodu, a tu się okazuje, że naprzeciwko jest przystań. Same statki, żaglówki i inne jednostki nie były dokuczliwe, ale estetom mogą zakłócić widok pięknej natury.
- okolica: jest okej, można napić się kawy, niedaleko jest supermarket (ceny są okej), a do centrum miasteczka jest też blisko (ale spacer w upał jest męczący). W miasteczku za wiele nie ma, ale knajpki tam są tańsze, przyjaźniejsze turystom i serwują pyszne jedzenie (z żoną chadaliśmy do L'Orca).
- personel: to jest dopiero dark fantasy! Ogólnie było przyjaźnie, pytano, czy podać wino, serdecznie i z uśmiechem. Pewnego dnia wpadła managerka do ogrodu i zaczęła wszystkich ustawiać z korzystaniem serwisu (jeden leżak i krzesełko), bo ludzie tworzyli kombinacje typu dwa leżaki. Powiedzieliśmy, że okej, chociaż tak w połowie pobytu zdziwiliśmy się, że tak zaczęto ścigać, ale zrozumiałe - regulamin to regulamin. Jedna z polskich ekip weszła w dyskusję (były 3 osoby) i na pytanie, co w takim razie z synem jednej z nich padła odpowiedź "Może leżeć na trawie". Dyskusja przeszła w kłótnię, managerka wzięła regulamin w formie stojaczka, przyniosła i pokazała o co chodzi, groziła potrąceniem z karty 200€ itp. Potem w sumie robiła problemy tym osobom, np. jak chciały usiąść w strefie wypoczynku z lampką wina podanego do posiłku, to podleciała jak Messerschmitt 109B pod nieuzbrojony Halifax i zakazała wynoszenia napoju, gdzie obok w tym samym czasie Włosi robili podobnie jak ta grupka i problemu nie było. Nagle managerka była ciągle w restauracji, wyglądała jak kapo i zauważyłem, że mi i żonie przestano proponować wino, a kelnerzy chodzili struci i gdy zawsze dziękowałem za odebranie użytych talerzy czy filiżanek, tak przestali odpowiadać. Na końcu dowiedziałem się, że managerka już wcześniej miała problemy z naszą rezydentką. A, przy okazji managerka naskoczyła na jedną panią i ich córki (też Polki) z jakiegoś nieusprawiedliwionego powodu. Makabra, i chociaż z żoną odbieraliśmy negatywnie zmianę nastawienia, to nie było to dokuczliwe, ale tamte osoby czuły się wręcz zastraszone. No, i po tej całej sytuacji doszło do kradzieży w naszym pokoju. Fajna ta odpowiedzialność, taka niezbyt indywidualna.
Posiłki: śniadania słabe (codziennie croissanty, chleb, w tym sardyński specjał carasau, szynka, salami i ser żółty, płatki na mleko, ciasto, dodatki typu miód, dwa rodzaje jogurtów, jajecznica, bekon i smażone parówki), za to obiady i kolacje mega! Doskonale przyrządzone ryby, mięsa trochę mniej, ale nadal smaczne itp. W restauracji dzięki temu nie było poczucia jak w jakiejś bydłodajni, której nie raz doświadczyłem w Bułgarii.
Wi-Fi i telekomunikacja: wifi dramat, w pokojach zero, w strefach ogólnych jako tako, ale niewydajne i niestabilny zasięg. Zasięg internetu mobilnego: dramat x2. Poza budynkiem jeszcze może łapało LTE, ale w pokoju ledwo H+, czasem 3G, LTE od wielkiego dzwonu na dwie kreski. Jeśli ktoś potrzebuje dobrego dostępu, ten hotel od razu odpada.
Sprzątanie: no mogłoby być lepiej. Taka ciekawostka - panowie kosili trawnik przy naszym pokoju podkaszarkami, ale nie zebrali tego. Wszedłem w to klapkami, naniosło się trawy, panie pobieżne posprzątały, a trawa dalej się nanosiła. Trochę słaba organizacja.
Ogólnie hotel byle jaki, odnowienie by się przydało, bo widać, że 2009 r. (Ostatnie odnowienie) już jest dawno za nami i zacznie się z tego robić budynek chlewni.
Drugi raz bym tu nie przyleciał.
Zalety
• Dobre jedzenie.
Wady
• Managerka zepsuła najwięcej. Hotel niedługo zacznie być nieprzyjemny, a dostęp do internetu praktycznie nie istnieje. Masakryczne godziny meldunku dla wcześniej przylatujących.
Mapa



Atrakcje w okolicy San Paolo
Zobacz więcej

Pogoda
Marzec
Przed podróżą
Kwota podatku zależy od regionu i standardu hotelu. Może wynieść od 1 EURO do 7 EURO dziennie za osobę. Przed podróżą sprawdź aktualne stawki na lokalnych stronach tego kraju lub w biurze podróży.
Jeśli posiadasz obywatelstwo innego kraju, sprawdź przepisy wjazdowe na oficjalnych stronach rządowych tego państwa.
Do Włoch Polacy mogą wjechać za okazaniem ważnego paszportu lub dowodu osobistego.
We Włoszech dla Polaków wizy nie są wymagane.
TRANZYT LUB WYLOT SPOZA POLSKI
Jeśli wylatujesz/wyjeżdżasz z innego kraju niż Polska lub korzystasz z tranzytu w innym państwie sprawdź aktualne warunki wjazdowego do tego państwa. Szczegóły na: https://www.gov.pl/web/dyplomacja/informacje-dla-podrozujacych .
AKTUALNOŚĆ INFORMACJI
Warunki wjazdowe się zmieniają, dlatego prosimy o dodatkowe potwierdzanie ich aktualności na stronie internetowej MSZ: https://www.gov.pl/web/dyplomacja/informacje-dla-podrozujacych .












