W wybranej destynacji mamy wiele świetnych hoteli. Wybierz, kiedy chcesz jechać i sprawdź nasze propozycje.
Medyna z wąskimi uliczkami i bielonymi domami
Zabytkowy port rybacki z lokalnym klimatem
Cisza i spokój idealne na relaks nad morzem
Plaże z jasnym piaskiem i czystą wodą
Witam serdecznie Czytających!!!!
Wakacje w Tunezji uważam, za bardzo udane.Strefa turystyczna Mahdia- to miejsce spokojne, odlegle od wielkomiejskiego zgiełku towarzyszącemu dużym kurortom. W odległym od hotelu miasteczku Mahdii można z bliska poznać egzotykę i specyfikę kultury Tunezji, przyjrzeć się zachowaniom tutejszych ludzi, często zaskakujących swoja bezpośredniością!
Można tam dojść plażą- polecamy taki spacer lub dojechać taksówką (koszt 3D) lub Tuk-Tukiem (1D za każdą osobę).Warto!
W bliskiej okolicy istnieje możliwość skorzystania z sympatycznej atrakcji-KARAWANY. W ramach której oprócz przejażdżki na wielbłądach, można posmakować miętowej herbatki i chlebka, którego wypiek można zobaczyć na własne oczy. Można tu zobaczyć tutejsze stroje, poznać tańce-wyśmienita zabawa!
Na plaży można za dodatkową opłatą skorzystać z takich atrakcji jak lot balonem czy pływanie na "bananie"!! Ja i mąż, dzięki udziałowi w wieczornych animacjach na terenie hotelu wygraliśmy te atrakcje! Super doświadczenie!
W tym miejscu pozdrawiam serdecznie animatorów, a zwłaszcza przesympatycznego Dannego i Romiro!
Uważamy z mężem, iż Ci animatorzy są najsympatyczniejsi i maja najwięcej wyczucia w sposobie bycia!
Największe wrażenie zrobił na nas "Wieczór afrykański"- piękne show z udziałem fakira, przygotowana przez animatorów olimpiada pływacka- też piękny pokaz z dbałością o szczegóły( muzyka w tle, "ogień olimpijski", zabawne konkurencje).
Warto pochwalić tez animatorów za inne ciekawe zabawy umilające nam wieczory- konkurs tańca, wybory miss czy też niezapomniane tańce do piosenek "Bomba" czy "Zama Zama". Wyśmienita zabawa!
Pokoje- skromnie wyposażony, ale czysty z ładnym balkonem. My mieliśmy z widokiem na morze- polecamy taki pokój! Naprawdę piękny widok np. wschodu słońca! Do sprzątania nie mieliśmy żadnych zastrzeżeń- wymieniane ręczniki, ścielone łóżeczko, czysta pościel, czyściutka łazienka! Co 2-3 dzień- piękne i sympatyczne kompozycje z kwiatów na łóżku! Przemiłe!!!
Obsługa sprzątająca bardzo w porządku!
Zastrzeżeń do czystości nie mamy też odnośnie samego terenu hotelu, jak też i basenu!
Jedzonko- zdecydowanie tunezyjska kuchnia, zawsze można jednak było coś dla siebie wybrać z zaproponowanego zimnego i ciepłego bufetu! Wyśmienita była lasagne i brik- tutejszy przysmak! Wyborne! Duży wybór surówek!Monotonne były natomiast śniadania!
Dość ubogo przedstawia się też oferta all-inclusive- miejscowe winko, piwo, sok niestety nie ze świeżych owoców, tylko z koncentratu, napoje gazowane...
Jeśli chodzi o obsługę restauracji to gdy czegoś brakowało np. jakiegoś dania, talerzy lub był np. niedomyty talerz- zwracaliśmy uwagę i natychmiast była reakcja. Gdy poprosiliśmy o coś, nigdy nie spotkaliśmy się z odmową, wręcz przeciwnie- raczej z uśmiechem i sympatycznymi reakcjami obsługi. Szef kelnerów często przepraszał za takie niedociągnięcia...
W barze również zdarzały się różne takie "wpadki" jak np: zlanie do jednej lampki wina dwóch rodzajów win lub wydanie jednej lampki wina (prosiłam o dwie)- bo jest już 23:00 i drugiej nalać nie może...no, cóż...
Najczęściej w takich sytuacjach, radziliśmy sobie sami- zwracaliśmy uwagę obsługującym i albo zmieniali zachowanie albo przepraszali że nie mogą...np. wydać tej lampki wina, mimo wszystko...
Mimo takich sytuacji mamy odczucie, że obsługa baru i kelnerska była bardzo miła i otwarta na gości hotelowych i że pewne rzeczy były niezależne od nich...
Obsługa rezydencka w osobie p.Grażyny pozostawia najwięcej do życzenia- zupełnie inaczej wyobrażaliśmy sobie opiekę rezydenta! Nie uzyskaliśmy od p.Grażyny żadnych istotnych, praktycznych wskazówek dotyczących pobytu w Tunezji, i w samym hotelu! Nie zgłaszaliśmy jej drobnych problemów- bo najczęściej radziliśmy sobie sami, ale w sytuacjach gdy oczekiwaliśmy wsparcia- problem był spychany lub rozmowa była prowadzona tak, że do żadnej konkluzji nie prowadziła...
No, ewentualnie takiej ze do p. Grażyny nie warto z problemami przychodzić...
A uważamy, ze pewne sprawy mogły zostać rozwiązane- jednym drobnym gestem i inaczej prowadzonym dialogiem z klientem!
( Czyżby goście 3gwiazdkowych hoteli byli gośćmi gorszej kategorii???- takie pytanie nasuwa sie i jest kierowane do firmy Oasis Tours, której reprezentantem jest w Hotelu Dimess p.Grażyna ).
Ogólne nasze wrażenie jest zatem dobre- jest to miejsce kameralne,spokojne, pozwalające dobrze wypocząć...Większość gości hotelowych to Polacy- co dla nas było wielkim plusem, bo mogliśmy przebywać w różnym przesympatycznym towarzystwie....
Tu pozdrawiamy szczególnie: Basię i Beatę z Anią, Zuzią i Michałem z Opola, Mariusza i Sylwię wraz z Fabianem z Kalisza, Małgosię i Marka z Januszem z Wrocławia, Violę i Piotrka z Dziećmi z Częstochowy, Monikę i Sandrę z Jeleniej Góry, Anię i Dominika z Ustronia a także dla "ziomków" z Łodzi- Marzeny i Rafała z Justyną i Dawidem oraz krajanów z Katowic, Krakowa...
Dla wszystkich serdeczne pozdrowienia, milo było Was poznać i spędzić ten czas razem!
Agnieszka i Przemek z Łodzi
PS.Choć zdarzali się też Polacy, za których było nam wstyd...Porażające i prymitywne zachowania np. wobec obsługi...
Hej! Nie będę się rozpisywać zbytnio, ponieważ zrobili to wcześniej mój brat i chłopak i wszystko jest wyjaśnione w jak najlepszych superlatywach: )
Chciałam tylko zauważyć, że forum, które ma być pomocą dla osób wybierających hotel w Tunezji, stało się jakąś nagonką jednych wczasowiczów na drugich i chyba, co niektórzy zapomnieli o czym się tu pisze. Ale cóż taka mentalność Polaków. Ja mogę tylko napisać w skrócie dla tych, którzy się wybierają do hotelu Dimess i nie są wielce wymagającymi klientami, że były to nasze najlepsze wakacje pod każdym względem i nic z rzeczy, które wypisują poprzednicy, nie przeszkadzało nam. Może to dlatego, że nie woziliśmy się wcześniej po ***** luksusach dlatego, że jechaliśmy tam z nastawieniem, że będzie super a nie, że wypada wszystko krytykować. Wszystko jest w jak najlepszym porządeczku i ja już zazdroszcze tym, którzy czekają na swoje wakacje tam (chętnie bym się zabrała do walizki: ) Pozdrowienia dla najlepszych Animatorów, dla Habiba (właściciela wielbłądów na plaży), kelnerów, barmanów Agnieszki i Sławka, wszystkich wczaswoiczów, którzy bawili się w Dimess między 19- 26 lipca i wogóle wszystkich tych, którzy byli, są i będą tam, bo to bardzo dobry wybór :) !!! No i oczywiście najlepszych pod słońcem moich towarzyszy podróży: Łukaszka, Mariusza i Madziuli : )
Dla osób, które chciałaby zasięgnąć bliższej informacji zostawiam mojego meila: basia.m85@poczta.fm
W ankiecie brak jest zasadniczego pytania "CENA DO OFERTY ? " gdyby było tak postaone pytanie moja odpowiedź brzmiałaby - BARDZO DOBRE . Dziwię się ludziom którzy wybierają najtańszą ofertę a potem porównują do pobliskich hoteli pięcio gwiazdkowych i mówią że jest tam znacznie lepiej.
Za te pieniądze byłem naprawdę zaskoczony warunkami i do dzisiaj licząc to wszystko zastanawiam się jak właściciel tego hotelu to robi ze jeszcze potrafi zarobić. Sami Tunezyjczycy są bardzo mili , ale moim zdaniem zbyt nachalni w trakcie zakupów , a już w stosunku do młodych białych kobiet męższczyźni nie potrafią skrywać swoich emocji.
Popieram przedmówcę, pozdrawiam wypoczywających (w całym tego słowa znaczeniu) turystów Dimessa w dniach 12-07-07, 26-07-07
Andrzej
Na początku byłem nmawet zadowolony, aż na zjeżdżalni pociąłem sobie prawie wszystkie palce na lewej ręce, All Inclusive jest tam słaby, po pizzy tam serwowanej dostałem bolów brzucha, nie chcieli czasami wydawac napojów, nie oddawali kasy za zepsuty bilard, rezydentki oszukały ludzi nie mówiąc wszystkich promocji dotyczących wycieczek do wykupienia(właściwie żadnej nie wymieniły, samemu trzeba było znaleźc), pokojówki zbiły mi fajkę wodną, a hotel nie oddał kasy, rezydentka kazała mi się odczepic(Grażyna) i dac spokój, bo to tylko 10 dinarów(za samą bańkę), w łazience kibel był dzirawy i cały czas na podłodze była WODA, a jeśli obsługę chciało się o coś po prosic, to spełniala prośbe, ale i przy okazji próbawała naciągnąc. Co mi się podobało?? Plaża, wcale nie była brudna, była czysta, a piasek jak mąka, przyjemnie się po nim chodziło, morze też czyste, ciepłe, tylko bardzo słone, ale sól, to wizytówka(prawie) Morza Środziemnego. Atrakcje(lot spadochronem, jazda na "bananie" wyporzyczenie motorówki, albo roweru wodnego, animacje w hotleu i bazar w piątek[fajnie tam pójśc, jeśli jest osoba towarzysząca{nie daj Bóg kobieta;)}, lepiej się rozdzielic]), no i fajna jest fajka wodna :)) miejsce fajne, ale hotel nie, a co do jedzenia to nie wiem czemu ludzi narzekali. :/
ps. na Polskie warunki(czyli też Europejskie) ten hotel to nie byłaby by trójka, tylko jedynka.
Wracamy do Tunezji, do Mahdii z rodziną w grudniu, ale na Dimess nikt juz nas nie namówi.
Zaczne od tego ze mam 11 lat i pewnie czytajac juz te slowa stwierdzicie, ze moja opinia nie ma dla was wiekszego znaczenia. Jesli takto trudno, ale i tak wyraze swoje zdanie na temat hotelu i ogolnie pobytu.
Obsluga byla bardzo dobra. Mam tu na mysli animatorow (ktorzy sa swietni i odwalaja niezla robote, bo naprawde potrafia umilic pobyt) a takze kelnerow (oni tez bardzo sympatyczni). Nie powiem tego jednak o panach z baru (ci wyraznie traktowali z buta KOBIETY) i o recepcji.
Jedzenie oceniam nisko, moze dlatego ze jestem wybredna, a do tego wegetarianka, z tym drugim nie bylo akurat problemu, bo miesa serwowano niewiele, takze bylo cos innego do zjedzenia. Niestety bardzo monotonne, ciagle to samo , to samo, to samo... Co do naszej rezydentki, pani GRAZYNY powiem, ze przegieła. I wiecej nie bede sie wypowiadac.
Wiekrzosc czasu spedzalam, razem ze znajomymi na basenie. Wspominam dobrze, szczególnie ze jest dosc duzy i gleboki. Dla mlodszych dzieci polecam brodzik. Na basenie jest rowniez zjezdzalnia. Z pewnoscia moge stwierdzic, ze nie jest ona w dobrym stanie, przez nia wychodzilam z basenu totalnie poobijana, wiele osób mowi tez o przecieciach dloni. Aczkolwiek nie ukrywam,byla ona jakas atrakcją. Wspomne, ze na basenie leciała bez przerwy glosna muza. mi nie przeszkadzalo, ale ostrzegam, cudne disco-polo, absolutnie nie mój typ muzyki.
Plaza czysta i zadbana do dyspozycji za darmo lezaki i parasole ( jesli bedzie miejsce;) lol). Piekne morze niewatpliwe cieple i czyste.
O wycieczkach nie orietuje sie dobrze, bo bylam tylko na tej do Tunisu.nie uwazam jej za jakos specjalnie ekscytujaca, ale bylo spoko. warto zobaczyc ta zupelnie inna cywilizacje niz ta gdzie lezy nasz hotel.
Oprocz tego wszystkiego musze wyznac ze Tunezja jest jednoznacznie z rzeczywistoscia naprawde piekna i warto tam pojechac. Nie chciałam jakos bardzo zniechecic do hotelu, bo serionie było zle. Raczej dobrze;)
PS: Andzia, Sarcia, Karolcia, Miśka, Kasia, Inka, Monia, nawet Gustaw POZDRO!!!
Mam 12 lat. Byłam z rodzicami od 9.sierpnia do 23.sierpnia. Animacje są świetne i nie mam zastrzeżeń do hotelu.
byliśmy w tym hotelu z mężem, przez dwa tygodnie w lipcu. zaraz po przyjeździe zostaliśmy błyskawicznie zakwaterowani co po podróży jest ogromnym plusem.pokoje średnie, ale po co nam "wypas", skoro przylecieliśmy tu, żeby zwiedzać i opalać się nad cudownym morzem, a nie siedzieć w pokoju. tereny egzotyczne, dla nas piękne, słońce i bezchmurne niebo to wszystko co nam było potrzebne na wakacje,jedzenia dużo (jestem wegetar. i pierwszy raz nie martwiłam się,że nie będę miała co zjeść:)) podawane przez miłą obsługę. od samego lotniska czuwała nad nami przemiła rezydentka DOMINIKA, która o każdej porze dnia i nocy pomagała nam we wszystkim, o wszystkim informowała i dużo z wycieczek które z sercem polecała były świetne. dla mniej zamożnych i odważnych polecamy tamtejszą komunikacje.( tanio i bezpiecznie),do pobliskich miejscowości śmiało można dojechać pociągiem. okolica spokojna,tunezyjczycy przyjaźni. w hotelu animatorzy starają się jak mogą, żeby wszystkim dogodzić. dwa tygodnie minęło nam bardzo szybko, dla chcącego nic trudnego, można zwiedzać, nurkować,spędzać czas nad morzem lub na basenie,chciałam tylko zaproponować niezadowolonym żeby uważnie przeczytali ofertę przed podjęciem decyzji, bo jeśli wyznanacznikiem udanych wakacji jest cudownie wyposażony pokój, to współczuje wyobraźni,
w czasie pobytu poznaliśmy świetnych ludzi z różnych regionów Polski, serdeczne pozdro dla Asi i Roberta (ulubionych ślązaków), dla ekipy z Łodzi,dla polsko angielskiej parki, wrocławiaków mamy na miejscu i już ich pozdrowiliśmy ;)osobiście. jeszcze dodam, że bardzo nam przykro, że naszą kochaną Dominikę zabrali do Tunisu, a nas wysłali o dzień wcześniej do domu. wakacje bardzo nam się podobały,gosia i jarek
Byliśmy w dniach 10-17.05. Dla mnie, mojej żony, dzieci oraz teściów - wakacje życia. Przepiękne okolice, animatorzy dwojący i trojący się by zaspokoić potrzeby gości, wiecznie uśmiechnięty i serdeczny personel, po prostu BOMBA (wiadomo ;-]). Naprawdę polecam osobom, które nie wymagają 5 gwiazdek i nudy w rozpuście.
Przy okazji pozdrowienia dla całej ekipy przebywającej w dniach 10-17 maj.
Grzegorz (ten od Kubusia).
ps. Mój adres mailowy: gregmag@poczta.onet.pl
Ludzie patrzcie co wy piszecie !! Od poczatku pisalo ze dla malo wzmagajacych .... to ze obrusy poplamiane byly to zasluga tylko i wzlacznie tych co tam jedli ile mozna wzmieniac serwety skoro co chwila ktos cos wzleje , narzekacie na Pania Monike , a co moze kolo dupyy miala wam ciagle latac , ona miala pod sobia jeszcze inne hotele a nie tylko Dimess , ja nie skarze sie na nia poniewaz gdy cos potrzebowalam to poszlam poprosilam i wszystko bylo ! To ze klimatyzacja nie dzialala to zalezy chyba gdzie . A tak w ogole obsluga mila , animatorzy takze . W pokojach bylo czysto dziennie sprzatane czyste reczniki , a jedzenie nawet smaczne . A to ze mieli niektorzy rozwolnienie to nie tylko od niby tej waszej wody , ale juz sam klimat na to wplywa , jedzenie bylo inne niz w Polsce i to dlatego !! Po prostu trzeba bylo dobrze przeczytac na poczatku , a nie teraz miec pretesje do calego swiata ! A jak cos to trzeba bylo sie przeniesc na przeciw do El Mouradi takze z AL . Pozdrawiam i polecam naprawde warto ... cisza i spokoj a to najwazniejsze .
Nie byliśmy w Tunezji po raz pierwszy, więc mamy szersze spojrzenie. Hotel prosty, ale czysty(ale bez przesady, jak ktoś napisał nie zmienia się tu pościeli i ręczników codziennie), u nas klima na szczęście działała. Najbardziej narzekano na jedzenie, ale głodni nie chodziliśmy, martwiła tylko duża liczba biegunek(to daje do myślenia). Jak zapełnił się w pewnym momencie hotel to było widać, że mimo starań (kelnerzy mili)z organizacją sobie nie radzą, brak naczyń, brudne stoły, barmani zaczęli narzekać, że za dużo pijemy a jak inaczej przy takim upale? Nie chcieli dać mamie dwóch szklaneczek z napojami dla siebie i dziecka itp. Mocną stroną miała być obsługa polskojęzyczna. Bez przesady, na poziomie języka tutejszych sprzedawców jarmarcznych, którzy zaczepiają Polaków polskimi zwrotami m.in. o Szczebrzeszynie. Znają po kilka słów, co jest urocze, ale nie można w ofercie głupot pisać. Polscy rezydenci nie mają nic do powiedzenia, jak ktoś napisał trafnie Monika głównie handluje wycieczkami, ponoć nawet podręcznej apteczki nie mają, a to hotel dla rodzin z małymi dziećmi. Jak traficie na animatora(chyba Fabio się nazywa) to chociaż trochę dobrej, fachowej gimnastyki będzie, reszta beznadzieja-cały dzień TYLKO BARDZO HAŁAŚLIWA MUZYKA tuż przy brodziku dla małych dzieci. Na całym basenie nie było zresztą miejsca bez tego hałasu, a reklamują się jako miejsce spokojne, ciche. Nie można było wcale między sobą obok porozmawiać, poczytać. Prosiliśmy o ściszenie, ale prośby do tych ludzi nie docierają tylko awanturami coś można wskórać, więc daliśmy spokój, bo nie jadę na wczasy, aby się denerwować. Nie jesteśmy malkontentami, lubimy muzykę w formie nastroju, a nie całodziennego hałasu. Tym bardziej to było wkurzające, że jak trzeba było zrobić dyskotekę wieczorem to KLAPA, tylko (za krótkie zresztą) Mini-disco dla dzieci. Myślę, że tym hałasem wyganiali nas na plażę, bo tam niestety nie było ALL Incklusive jak w innych ośrodkach. Plaża może być, widziałam gorsze, brudne (Turcja), morze cieplutkie i czyste(tak samo basen) tylko w niektóre dni zalatywało szambem od morza, ale sensacji z tego nie było żadnych. Na plaży do kupienia sporo atrakcji, jak chyba już wszędzie(spadochrony, skutery, nurkowanie z akwalungiem, banany, motorówki, kłady itp.). Można zabrać ze sobą nastolatki, nie nudzą się. Na koniec chciałam Wam wszystkim życzyć szczęścia do tak miłych, kulturalnych współtowarzyszy, jakich udało nam się tutaj spotkać, nie uśmialiśmy i nie ubawiliśmy się tak dobrze na żadnych wczasach (ale to nie zależy od hotelu niestety). Dziękujemy jeszcze raz i pozdrawiamy ludzi z rejonów: Wodzisławia, Warszawy, Knurowa, Zabrza, Zawiercia, Sosnowca, Świętochłowic, Bytomia i Wrocławia.
W tym hotelu byłam z chłopakiem w roku 2006 i spędziliśmy tam do tej pory najlepsze wakacje!!! BYŁO CUDOWNIE!!! Hotel nie jest luksusowy, ale panuje w nim wspaniała atmosfera! Jest kameralny zaciszny w pięknej okolicy i przy CUDOWNEJ PLAŻY!!!! To po prostu RAJ NA ZIEMI! PoLeCaM!!! My pokochaliśmy Tunezję właśnie będąc w tym hotelu i chętnie tam kiedyś wrócimy :))
Witam! W lipcu spędziłam w Jotelu Dimess wraz z rodziną miłe wakacje. Hotel czysty i miły. Panie Monika i Paulina zawsze były do dyspozycji wczasowiczów. Duzy basen, za lezaki na plaży nie trzeba płacić. Było superr!!!!!!!!!!
Pozdrawiam ekipę która wypoczywała z nami od 6.07-20.07.06
OGOLNIE BRAK HIGIENY WSROD OBSLUGI HOTELOWEJ!!!
Wróciłam z hotelu Dimess wczoraj. Spedziłam tam najcudowniejsze wakacje życia ( ja i moi przyjaciele bedący z nami - razem 7osób) i napewno wróce tam za rok. To, co czytałam do tej pory o tym hotelu
Witam , w hotelu " DIMESS " bylem z Żonką , wczasy te kupiłem na dzien przed odlotem , nie przeskodzilo mi to w tym zeby poczytac o opiniach ludzi ktorzy juz tam byli i maja zdanie na ten temat . Jezeli teraz czytam opinie ludzi ktorzy pisza brednie ze byli zaskoczeni pokojami , obsluga , czy jedzeniem to bardzo mnie to dziwi . Jedna z Pan powiedziala ze jej basen nie zadawala bo basen to ona ma kolo domu ( tylko ze jej powietrze uszlo z niego , bo kupila go w biedronce , haha). Dobra teraz konkrety , Hotel , ( pisze o hotelu 3 * w Afryce ) , PRIMA , baseny , PRIMA , pokoje , PRIMA , plaza , PRIMA , (najlepsza ze wszystkich , bylo tyle miejsca przed lezakami ze moglismy grac w pilke , a hotele 5* miala miejsca tyle zeby zagrac w szachy , haha ), rezydentka MONIKA , PRIMA ( poprosilem o zalatwienie frytek co jakis czas i zalatwila ;-) ), recepcjonistki Paulina i Pani miejscowa PRIMA ,obsluga i animatorzy PRIMA , KLIMA , PRIMA numer pokoju 401 ( w nocy musialem wylaczac bo Żonce bylo zimno , mialem tego nie pisac bo to zle swiadczy o mnie no nie ? ) , a teraz jedzenie NIE PRIMA , ale tez nie najgorzej , lecz najslabsze ogniwo tego hotelu , jezeli to poprawic to byloby ALESS PRIMA , napoje do woli , fakt nie zawsze cola, fanta , sprite , ale dobre piwko bezalkocholowe , rewelacja na takie upaly , w kazdej ilosci , no i najwazniejsze MORZE i POGODA , SUPER PRIMA , a to chyba na urlopie najwazniejsze , tak wiec sami przemyslcie czy chcecie super jedzenie i siedzenie w hotelu , czy super plaze , morze , i cisze o zmroku , wybor nalezy do Was . Ja konczac POLECAM ale jak macie jechac i marudzic to kupcie sobie od razu hotel 5 * za 5000 zl. i nie trujcie glowy innym turystom ktorzy sa zadowoleni w hotelu 3 * , a musza sluchac zmanierowanych rodakow ktorym nikt nie wachluje wachlarzem a tam tak goraco ;-)) , pozdrawiam Andre .
Wakacje w hotelu Dimess spędziałam wraz z mężem i dziećmi. Nie jestem obieżyświatem i moje doświadczenie w turystyce zagranicznej nie jest może wielkie, jednak wczasy w Tunezji były dla nas wspaniałym i niezapomnianym przeżyciem. Hotel, obsługa, jedzenie, czystość w hotelu, bezpieczeństwo- wszystko na wysokim poziomie. Rezydentka , pani Grazyna - dla nas bez zarzutu. Przemili animatorzy, grzeczni kelnerzy, z uśmiechem przyjmujący idiotyczne czasem wymagania polskich superturytów. Dziwią mnie zarzuty dot.bezpieczeństwa. My zostawialiśmy pieniądze, telefony i inne wartościowe rzeczy na wierzchu i nic nigdy nie zginęło. Cukierki też ... :-) Nie polecam tego hotelu malkontentom, bo im polecać nie warto nic... Gdy się szuka dziury w całym , to zawsze się ją znajdzie.Jesteśmy normalną, niezakompleksioną i niezepsutą rodziną, dla której ten pobyt był bardzo miłym doznaniem. Może dlatego też, że nie jechaliśmy z nastawieniem - wszystko mi się należy , a z nastawieniem - dobrze się bawić . I tak też było! Gorąco polecam wczasy Oasisu w hotelu Dimess wszystkim normalnym ludziom . Innym- Ciechocinek... :-D
Spędziłem w nim dwa nie zapomiane chwile
...ale bar to koszmar trzeba sie prosic o nalanie czego kolwiek od coli poczynajac na piwie i winie koncząc.
Uwaga w barze dolewaja wody wiec trzeba uwazać kto ma słaby załadek
okolica super
fajni animatorzy
jedzenie spoko ....ale ciagle to samo ( mało owoców )
pani Grażyna nic nie ałatwi jako rezydent wiec nie liczcie na nią
Fajne wycieczki fakultatywne Polecam zwłaszcza sahare
Blisko Metro wiec mozna jechac do Sus 1.5h ( ich metro to taki podmiejski polski pociąg )
Mili ludzie lekko natarczywi na targu wiec uwaga!!! Targ drogi lepiej robic zakupy w sklepie z cenami w sus
fajny sklepik i tani jest w hotelu na przeciwko na parterze
Plaza cudowna
Sa sporty wodne
Boss EDI lubi polska wódke stawia za darmo lub daje duze znizki za para szut niestety nie mówi po angielsku trzeba z nim po francusku lub niemiecku
polecam nurkowanie uwaga kto nie znosi słonego smaku wody lepiej niech sobie to daruje
ja osobiscie polecam
sprzataczki zapominaja zamknac drzwi wiec lepiej zostawiac im iakies drobne napiwki
witam!
Chciałabym obiektywnie opisać hotel dlatego powiem o dobrych i złych jego stronach. Zacznę od lotu do Tunezji. Linie lotnicze Karthago Arlines przyprawiaja o lekkie palpitacje serca swoim zdezelowanym Boeingiem. Po przylocie wpadamy w ręce pani rezydent Grażyny, która zapomina wspomnieć np. o tym że aby włączyć światło w pokoju należy najpierw w specjalnym miejscu włożyć płytkę z numerkiem pokoju. Natomiast od razu prechodzi do informacji dotyczących wycieczek fakultatywnych gdyzż wiadomo że ma z tego profity. Poza tym wydaje się być bezradna jesli chodzi o załatwienie jaichkolwiek spraw bieżących (za głośna muzyka przy basenie do późnych godzin nocnych, a mieliśmy na tę stronę balkon ) odsyła wtedy do recepcji lub animatorów, więc pytam od czego, poza inkasowaniem gotówki za wycieczki) ona tam jest. Poza tym droga do plaży, bo przecież głownie po to wszyscy tam przyjechali, nie należy ani do najkrótszych ani do najprzyjemniejszych, tzn. ok. 500 m w skwarze, w tym 100 ostatnich przez jakieś ni to wysypisko śmieci ni to parking, idziemy pozdrawiani przez miejscowych lumpów. Ta hotelowa plaża ni jak ma się do plaż innych hoteli, tak jak i sam hotel niewiele ma z pozostałymi hotelami w tej okolicy wspólnego. Na początku było względnie, ale potem miałam wrażenie, że plaża robi się coraz brudniejsze, włażą na nią miejscowi, a poza tym ten niemiłosierny fetor w godzinach popołudniowych. I jeszcze wszechobecne sporty wodne, niech je diabli, stwarzały np. ryzyko zaplątania się w linę od motorówki. Posiłki mało urozmaicone i mimo wielkiego wyboru nie było co czasami wybrać. Mój talerz nie porównując wyglądał czasami jak korytko dla prosiaków,ze względu na czystość talerza, jak i jakość serwowanych potraw. Zero nabiału, a jak raz rzucili jakiś ser, niewiadomego pochodzenia, to pleśniowy był nie tylko z nazwy, ale przede wszystkim ze smaku i zapachu. Wrócę jeszcze do balkonu od trony basenu, pechowa lokalizacja, bo jak nie za głośna muzyka, to te wesela tunezyjski , które hotel organizuje nie zważając na gości hotelowych, do późnych godzin porannych, i wierzcie mi, że nie jest to muzyka weselna przy której chcielibyście się bawić, można to porównać z wyciem do księżyca. Zresztą 3 gwiazdki którymi szczyci się hotel , a które nigdzie na hotelu nie widnieją, nie odpowiada nawet dwóm moim skromnym zdaniem, a więc cena jest dość wygórowana. Lokalni sprzedawcy określają ten hotel jako najgorszy w okolicy, i aż strach pomyśleć co oni wiedzą czego my nie wiemy. Ale miałam dodać też coś pozytywnego. Tak więc powiem że wakacje uważam za udane bo w końcu ile siedzi się w hotelu, a na słońce i ciepłą morską wodę nie można narzekać. Poza tym poznałam tam parę fajnych osób, schudłam, nie wydałam za dużo pieniędzy, bo w okolicy prawie nie ma sklepów i barów, bawiłam się na trzeżwo bo w barze rozliczali z każdej szklaneczki napoju (mimo all inclusive), i krzywo patrzyli na tych co akurat chcieli piwo, bo tych było najwięcej. Wnioski na przyszłość: dobra cena to nie powinien być główny czynnik przy wyborze hotelu, na i tak nie tanie wakacje. Pozdrawiam.