12534 opinie
Chcesz wyjechać do tego hotelu? Sprawdź oferty!
Ras Mohammed zachwyca rafami koralowymi i nurkowaniem
SOHO Square oferuje promenadę z fontannami i restauracjami
Rejsy łodziami ze szklanym dnem po Morzu Czerwonym
Kolorowy Kanion zachwyca formacjami skalnymi i pustynnym krajobrazem
NA PEWNO NIE MA 5 GWIAZDEK…. Byłam z różnych hotelach w Egipcie i Hotel Domina Coral Bay ma piękną rafę koralową i świetny pomost, ale po naszym pobycie uważam, że zdecydowanie nie zasługuje na 5 gwiazdek. Najbardziej rozczarowały mnie czystość, stan pokoju i organizacja tak dużego obiektu. Pokoje wymagają remontu. (Część aquamarine) Widać było brud przy listwach, drzwiach balkonowych i w łazience, zniszczone ściany oraz zaniedbane brudne wyposażenie. Nie były to dla mnie drobne ślady użytkowania, tylko rzeczy, które od razu psuły wrażenie po wejściu do pokoju. Niestety widzieliśmy też karaluchy. Odpadający tynk z sufitu, dziurawe ręczniki plażowe do tego każdy inny 😬 Na przydzielenie pokoju czekaliśmy do około 17:00, co po podróży było bardzo męczące. Nawet efektowne, złote windy w których część przycisków nie działała. Obiekt jest ogromny, a poruszanie się po nim nie jest intuicyjne. Przy tej skali przydałaby się obsługa, która podczas odbioru pokoju przekaże, gdzie znajduje się restauracja, basen czy inne miejsca, z których można korzystać. Dodatkowo wiele osób z obsługi nie mówiło po angielsku na tyle, żeby dało się swobodnie porozumieć. Mieliśmy też poczucie, że hotel jest nastawiony głównie na gości rosyjskojęzycznych. Bardzo często zwracano się do nas po rosyjsku, przy basenie zabawa odbywała się w tym języku i słyszeliśmy rosyjską muzykę. Rozumiem, że hotel przyjmuje gości z różnych krajów, ale jako Polacy czuliśmy się przez to trochę pominięci. Obiekt jest tak rozległy, że nie chcę twierdzić, iż nie organizuje wieczornych animacji -po prostu w części, w której mieszkaliśmy, na żadne nie trafiliśmy. Zaproszenie na pokaz Kleopatry również dostaliśmy po rosyjsku. Sam pokaz był jednak naprawdę dobry, a hotel zapewnił dojazd autobusami, więc to zaliczam na plus. Jedzenie miało swoje dobre strony: część jadalna była zadbana, a makarony bardzo nam smakowały. Niestety organizacja posiłków wypadała gorzej. Zdarzało się, że brakowało sztućców, a obsługa przy jedzeniu nie robiła najlepszego wrażenia. Rozczarował mnie też brak restauracji à la carte w ramach naszego all inclusive. Między obiadem kończącym się około 14:00 a kolacją zaczynającą się o 19:00 nie znaleźliśmy przekąsek, po które można byłoby po prostu podejść na plaży czy przy basenie, choćby frytek, hot dogów albo burgerów tak jak to często było w nawet mniejszych i ‚słabszych” hotelach. Przy tak dużym hotelu to spory minus. „Drinki” również trudno uznać za mocną stronę oferty: do wyboru były dwa soki z alkoholem, podawane w malutkich papierowych kubkach. Kubki rozmiękały i przeciekały, zanim zdążyło się wypić zawartość. Największą zaletą tego miejsca jest morze. Rafa jest piękna, a pomost naprawdę świetny. Warto jednak wiedzieć, że z plaży nie można tak po prostu wejść do głębszej wody: są tam kamienie i tylko wydzielony jeden fragment na 2km plaży do wejścia z brzegu. Natomiast leżaki w bardziej atrakcyjnych i głównych częściach plaży są dodatkowo płatne. Na terenie hotelu są sklepy, jednak ceny potrafią być absurdalne. Za paczkę chipsów podano nam cenę 15 dolarów. Wiem, że w Egipcie można się targować, ale taka cena wyjściowa w hotelowym sklepie i tak była dla nas przesadą. (Paczka Lays kosztuje na mieście realnie 10 funtów egipskich - czyli mniej niż złotówkę). Wyjaśniło to fakt dlaczego nikt nie korzysta ze sklepów na terenie obiektu. Podsumowując: rafa, pomost, smaczne makarony i pokaz Kleopatry to rzeczy, które będę dobrze wspominać. Nie rekompensują jednak brudnego i zaniedbanego pokoju, karaluchów, problemów z komunikacją, braku przekąsek i napojów oraz dodatkowych opłat za atrakcyjne miejsca na plaży. Hotel ma potencjał, ale w obecnym stanie jego 5 gwiazdek jest moim zdaniem ZDECYDOWANIE nieadekwatne do standardu pobytu. Nie wrócę tam na pewno.
Piękna rafa koralowa i świetny pomost, z którego można wejść do morza. Zadbana część jadalna i smaczne makarony. Bardzo podobał nam się też pokaz Kleopatry, na który hotel zorganizował transport autobusami.
Brudne, zaniedbane pokoje wymagające remontu i karaluchy. Czekaliśmy na pokój do około 17:00. Trudno porozumieć się po angielsku i odnaleźć w ogromnym obiekcie. Brak organizacji, brak przekąsek między posiłkami, mały wybór drinków w małych papierowych kubkach które przeciekają po kilku minutach i brak restauracji à la carte w ofercie all inclusive. Najlepsze leżaki na plaży są dodatkowo płatne. Z plaży trudno wejść do wody. Ręczniki plażowe dziurawe / brudne.
Hotel przepiękny, blisko morza, pokoje tak jak w ofercie z widokiem na morze, codziennie sprzątane i uzupełniany barek z napojami. Klimatyzacja działała bez zarzutu. Obiekt ogromny, często trzeba poruszać sie meleksami, ale jeżdżą co chwilę więc to nie jest jakiś duży problem. My mieliśmy ofertę all inclusive, więc przysługiwały nam 3 restauracje. Byliśmy tylko w dwóch ponieważ trzecia była za daleko od naszych pokoi. Restauracje różnią się tylko wyglądem w środku, jedzenie to samo wszędzie. I teraz tak co do jedzenia. Niestety monotonne i nie przypadło nam do gustu. Drinki również z sztucznymi sokami, nie chciało się ich pić. Imprezy na plaży do 2 w nocy gdzie muzyka dudni na całego to też kiepski pomysł bo nie każdy ma ochotę tego słuchać, można by było to puszczać ciszej. Animacje były i na plaży i na basenie. Hotel spodoba się i rodzinom z dziećmi i tym bez. Ale rodzicom z dziećmi polecam wybrać pokój daleko od plaży i areny ponieważ tak jak wspomniałam muzyka dudni do 2 w nocy i się nie da spać. Ogólnie dałabym ocenę 7/10. Jest to piękny kompleks nad morzem, mega klimatyczny, czysty, obsługa miła. Jedzenie jest minusem oraz głośne imprezy do 2.
Piękny hotel, piękna roślinność, piękne uliczki
Jedzenie, wielkość, głośna muzyka do później nocy
Hotel jest ogromny. Jest to praktycznie miasto dla gości hotelowych. Jest tam wszystko co możliwe, więc klienci nie mają potrzeby opuszczać hotelu. Jak dla mnie jest to za duży hotel, ale plusem jest to, że nie czuje się tłoku przez to jak teren jest rozłożysty. Na plus na pewno, że jest pets friendly, posiada nawet własną klinikę weterynaryjną i ma też specjalnie wydzielona strefę na plaży dla gości ze zwierzętami. Super opcją jest słone jezioro z rybkami i strefa na końcu molo gdzie można popływać i oglądać rafę/rybki, ale jest się oddzielonym siatką. Jest to super rozwiązanie dla dzieci i osób, które boją się otwartej wody czy nie umieją pływać. Uważam, że są to wyjątkowe aspekty, których nie ma żaden inny hotel.
strefa na końcu pomostu, pets friendly, salt lake
Jeśli jesteś Włochem lub Rosjaninem to spoko ale jeśli jesteś Polakiem tak jak ja to traktują cię jak śmiecia. 7 godzin oczekiwania na pokój. All inclusive to tylko 3 restauracje i 5 barów. Niemal wszystko jest dodatkowo płatne. Nie marnujcie pieniędzy na to miejsce bo wszystkie inne hotele mają dużo więcej do zaoferowania. Wymarzone wakacje stały się dla mnie utrapieniem
Tylko ładne widoki
Wszystko jest tu wadą. Począwszy od obsługi na segregacji narodowej skończywszy
Ten hotel powinien być wycofany z oferty, a już na pewno nie jako opcję All inclusive! Tam wszystko jest dodatkowo plane: leżaki nad jeziorkiem, miejsca na plaży blisko brzegu, większość barów, nawet siłownia. My w Egipcie bywamy 2-3 razy w roku, a to był NAJGORSZY hotel, w jakim byliśmy.
. Z niektórych miejsc ładne widoki
Praktycznie WSZYSTKO, ale najgorsze jest traktowanie Polaków. Dostajemy pokoje na krańcu hotelu (do plaży jest stamtąd ok kilometr), w stanie poniżej wszelkich standardów. Obsługa w recepcji, gdy slyszy, że nie jesteś Wlochem albo Rosjaninem, odwraca się na pięcie i Cię nie obsługuje
7 hoteli na jednym terenie. Olbrzymi obiekt, można się w nim zgubić. Na terenie często kursują meleksy, więc dość łatwo można znaleźć drogę do swojego pokoju czy do innych atrakcji hotelowych. Na terenie możemy znaleźć największe słone jezioro w Sharm El Sheikh. Bardzo ładna, długa plaża z rafą koralową.
piękna plaża z rafa koralową, słone jezioro, wysoki standard pokoi
olbrzymi teren- można się zgubić
Jeden z największych kompleksów hotelowych, w których byłem. Kompleks składa się z 7 części, po wewnętrznych drogach hotelowych jeżdżą melexy - zatem dojedziemy do każdego punktu. Idealny hotel dla ludzi, którzy lubią mieć gdzie spacerować. Na terenie hotelu znajduje się kilkadziesiąt basenów, barów i restauracji. Dodatkowo na terenie hotelu znajduje się słone jezioro z mini "plażą".
ilość atrakcji piękna długa piaszczysta plaża z rafą
Zbyt duży teren hotelowy w mojej opinii.
Bardzo duży kompleks, który zapewnia wszystko co potrzebne podczas wypoczynku. Autem jest strefa Adult Only oraz duże centrum SPA. N terenie kompleksu znajduje się małe jezioro, w którym można się kąpać. Minusem są duże odległości, ale osoby unikające ruchu mogą skorzystać z regularnie kursujących Melexów.
Hotel dla Klientów lubiących duże resorty. Jest to ogromny teren hotelowy po którym Klienci poruszają się meleksami. Hotel posiada kilka form all inclusive, które wyróżnia różna ilość dostępnych barów, restauracji, jak i usług spa. Klientów może zaskoczyć jezioro na terenie resortu między budynkami hotelu. Serdecznie polecam.
Gigantyczny hotel z mnóstwem atrakcji dla różnych grup klientów. Przez swoją wielkość może być przytłaczający, ale znajdą się tu atrakcje dla wszystkich. Jest strefa dzieci, ale też strefa 18+ i specjalnie zaprojektowane sztuczne jezioro ze słoną wodą. na plaży bardzo duży pomost, z którego można snurkować. Poruszanie się po obiekcie nie należy do najprzyjemniejszych. Trzeba albo pokonywać pieszo bardzo duże odległości, albo jeździć meleksem.
Hotel jest bardzo duży przypomina małe miasteczko. Po kompleksie przemieszczamy się głównie meleksami. Dla wymagających osób on spełni swoją rolę.
Czystość, strefy 18+ z jaccuzi, rowery, jezioro. blisko lotnisko - krótki transfer długa prywatna plaża
brak
Hotel zrobił na mnie ogromne wrażenie, znajduje się na ogromnym terenie i jest dopasowany dla każdego rodzaju gości. W każdy zakamarek można dostać się meleksem. Widoki są niezapomniane.
Wiele mniejszych miejsc na wypoczynek takich jak małe baseny z leżakami. Czystość w pokojach.
Bardzo duży obiekt, na terenie hotelu znajduje się wiele atrakcji z, których klienci mogą skorzystać. Można poruszać się meleksami, tak naprawdę sam hotel przypomina małe miasteczko jest tak rozległy. Podzielony jest na strefy od kameralnych po bardzo luksusowe. Myślę, że nie każdy się w nim odnajdzie, ponieważ bardzo łatwo się zgubić.
Hotel na olbrzymim terenie. Podzielony na kilka stref o różnych standardach. Bardzo długa linia brzegowa. Ciekawie zagospodarowane centrum SPA. Pokoje w stylu "sułtańskim"- przestronne ale nieco przytłaczające. Idealne miejsce dla osób które nie mają zamiaru wychodzić poza hotel. Dla mnie wielkość terenu była przerażająca.
Długa linia brzegowa
wielkość terenu, wszędzie daleko
Ogromny hotel z wieloma możliwościami wypoczynku, hotel zawiera wszystko czego potrzeba, nikt nie będzie się nudził, piękne widoki, pyszne jedzenie, zielono
Jest to jedna z części ogromnego kompleksu. Obiekt zadbany i czysty. Każdy znajdzie tutaj co dla siebie. Smaczne jedzenie i bardzo sympatyczna obsługa. Osobna część dla gości dorosłych, chcących wypoczywać w ciszy i spokoju.
blisko lotnisko - krótki transfer długa prywatna plaża
Duże odległości
Wspaniałe baseny, pięknie utrzymane ogrody i profesjonalny personel tworzą atmosferę, w której każdy moment staje się niezapomnianym doświadczeniem. Hotel Domina Coral Bay Harem to bez wątpienia idealny wybór dla tych, którzy pragną luksusowego wypoczynku w rajskim otoczeniu.
Duża przedtem, luksusowe wykończenie, miła obsługa, liczne baseny
Zdecydowanie mogę polecić osobą, które lubią bardzo duże kompleksy hotelowe. Hotel ma dostęp do plaży z rafą kolorową oraz na jego terenie znajduje się słone jezioro. Warto zwrócić uwagę w jakiej części rezerwuje się pobyt, ponieważ każda jest położona w innej części kompleksu i charakteryzuje się innym standardem. Cały teren hotelu jest bardzo zielony i zadbany. Polecam
Hotel jest ogromny, przypomina małe miasteczko (ładne i zadbane). Na terenie hotelu wydzielono dużo stref dla relaksu w tym 18+. Po kompleksie przemieszczamy się głównie meleksami lub rowerami elektrycznymi. Odradzam pokoje najbardziej oddalone od plaży, jest po prostu za daleko. Przemieszczanie się po obiekcie może być kłopotliwe dla osób starszych oraz rodzin z małymi dziećmi. Ciekawostką jest to, że poza morzem, na terenie hotelu jest również jeziorko z plażą, w którym również można się kąpać. Poza tym ładnie, czysto.
Czystość, strefy 18+ z jaccuzi, rowery, jezioro.
Wielkość obiektu.
Z czystym sumieniem mogę polecić ten hotel. Obiekt jest bardzo duży, wygląda jak małe miasteczko, jest wszystko, co potrzebne. Do niektórych miejsc jest dość daleko, ale kursują minibusiki, które ułatwiają przemieszczanie się. Pokoje są duże, nasz posiadał balkon z wyjściem do ogrodu i widokiem na morze. Często też przychodziły do nas kotki, których na terenie hotelu jest całkiem sporo, co dla nas akurat było sporym plusem :) Generalnie w pokoju było czysto i codziennie zjawiał się room service. Do dyspozycji były trzy restauracje. Wybór potraw całkiem szeroki i nie zgodzę się z opiniami, że każdego dnia dają to samo. Wręcz przeciwnie, ciągle było coś nowego, w jeden wieczór podali nawet kuchnie azjatycką, w inny włoską- naprawdę pyszne i zróżnicowane! Jestem bardzo zadowolona, że wybraliśmy akurat ten hotel. Obsługa była świetna, bardzo cierpliwa, wyrozumiała i pomocna. Gdybym drugi raz miała wybierać, to z pełną stanowczością postawiłabym na Domina Coral Bay
Bardzo blisko do plaży i morza, w którym kryje się niesamowita rafa koralowa, można codziennie podziwiać piękne, podwodne życie! Świetne jedzenie i jeszcze lepsza obsługa. Drinki bardzo konkretne jak na all inclusive :) Masa kotków, które pozwalają się głaskać. Rzeczy, które początkowo miały być płatne, takie jak sejf czy room service, okazały się być darmowe, co rzadko się zdarza, bo zwykle spotyka się ukryte koszty, a nie ukryte gratisy!
Wielkość hotelu sprawia, że można się zgubić i na początku być lekko zdezorientowanym, ale przy pomocy mapy szybko można załapać, co i gdzie. Jeśli nie jest się członkiem Domina Club to nie można korzystać z niektórych udogodnień, ale wydaje mi się to całkiem logiczne. Po prostu niekiedy było to mylące i niejednokrotnie musieliśmy się zastanawiać czy gdzieś możemy wejść czy jednak zaraz ktoś przyjdzie nas subtelnie wyrzucić.
Tripadvisor