W wybranej destynacji mamy wiele świetnych hoteli. Wybierz, kiedy chcesz jechać i sprawdź nasze propozycje.
Plaża Bajondillo z promenadą i palmami
Deptak z restauracjami i lokalnymi sklepami
Ogrody krokodyli i atrakcje rodzinne
Klimatyczne stare miasto z tapas barami
Muszę się nieco z wami nie zgodzić nie jest tak źle z tą "hałaśliwą drogą" w dzień jak w dzień słychać ja i owszem ale za to w nocy jest spokojnie i nie słychać krzyków i wrzasków jak z pobliskich barów w hotelach w centrum miasta. Piękny ogród, basen, obsługa nie czekająca na tipy zalicz się na plus. piękny w widok z pokoi na wyższych pietrach. Rezydent bardzo profesjonalnie podchodzi do swoich obowiązków. Polecam zwiedzenie okolicznych miejscowości gdzie na turystów czekają różne atrakcje.
Ogromny moloch który swoją wielkościa nieco przytłacza, pokoje urządzone jakby bez pomysłu, bliskość hałaśliwej drogi utrudnia spokojny wypoczynek, plusy za wieczorne animacje w ogrodzie i baseny. Jedzenie raczej monotonne ale za to jest w czym wybrać. Hotel dla mało wymagających.
Zatrzymaliśmy się tu na tydzień. W samym hotelu jest dość cicho ale droga ekspresowa jest w pobliżu i daje się we znaki, do centrum też jest kawałek jak i na plaże. Pokoje ładne choć nieco chłodno urzadzone sprzatane byłe codziennie. Plus za ogród i jedzenie którego był duzy wybór, jeśli komuś przeszkadz fakt że plaża położona jest spory kawałek zostają baseny hotelowe. Podsumowując Po prostu hotel
Ładne duże pokoje, daleko do centrum i na plaże, miła obsługa, jedzenie raczej monotonne przy pobycie około 2tyg może się znudzić, Miejsce raczej dla tych którzy szukają sobie cichego miejsca do odpoczynku i relaksu niż dla tych którzy szukaja wrażeń
Hotel połozony w wyjatkowo hałasliwym miejscu - praktycznie przy autostradzie. Okolica brudna i zaniedbana. Śniadania mało urozmaicone. Hotel oceniam najwyzej na 3 gwiazdki a nie cztery.
Ogromny hotel położony przy hhałaśliwej "autostradzie". Do plaży i centrum daleko. W okolicy nic ciekawego. Plus za ogród. Jedzenie codziennie takie samo, choć duży wybór. Polecam głównie emerytom. Widać, że ten hotel najlepsze lata ma już za sobą. Windy malutkie i często robi się do nich korek. Przyjeżdzają głównie klienci z Wysp.
Hotel znacznie odbiega od swoich 4*. Wg. mnie należy mu sie ** może ***. Leży przy ruchliwej drodze zybkiego ruchu, daleko od centrum miasta i plaży. Podawana w informacjach odległość od morza (okolo 1000m) prawdopodobnie jest mierzona w lini prostej, faktycznie na piechotę do plaży idzie się około 30 minut. Z tego tez powodu nie zachęca do wieczornych wypadów do centrum miasta. Droga nie należy do przyjemnych. Pokoje dośc duże i dobrze urządzone. Jedzenie strasznie monotonne. Po dwóch tygodniach pobytu mielismy go serdecznie dosyć. Dodatkowo wentylacja kuchni powoduje, że w całej okolicy czuć co będzie na obiad. Wieczornych animacji praktycznie brak. Sytuację ratuje miła obdługa na besenie i animacje w ogrodzie.
Hotel położony pomiędzy dwiema ruchliwymi trasami, z pięknym widokiem z balkonów wyższych kondygnacji. Jedzenie na ogół dobre, ale zdarzały się (na szczęscie rzadko) nieświeże potrawy. Obsługa bardzo miła, nie oczekująca napiwków. Rezydentka Ecco Holiday sympatyczna i profesjonalna. Cena za wycieczkę do Granady mocno zawyżona (70Euro od osoby) biorąc pod uwagę, że w cenie był właściwie jedynie dojazd i zwiedzanie Alhambry. Internet nie działał, po wielokrotnych interwencjach i osobistej pomocy udało się wreszcie uruchomić sieć bezprzewodową w hotelu w przedzień naszego wyjazdu. Może posłuży następnym turystom. W okolicznych miasteczkach mnóstwo atrakcji.
Hotel położony przy trzy pasmowej drodze szybkiego ruchu. Ecco Holiday nie pisze o tym fakcie w swoim katalogu. Hałas od ulicy jest uciążlwy. Ponadto, wiele renomowanych biur podróży wycofała ten obiekt ze swojej oferty. Można to poznać po tablicy informacyjnej gdzie są puste miejsca po folderach innych biur podróży. W hotelu jest Wifi, które niestety jest zle skonfigurowane, a tym samym bezużyteczne. Obsługa nie mogła usunąć usterki przez 7 dni i twierdziła że jest bezradna. Jedzenie monotonne i bardzo słabe odpowiadające raczj 3 gwiazdkom. Ogólne nie polecam!
Ogromna wadą hotelu jest położenie ...tragiczne i zupełnie niewakacyjne, dojście na plażę czy do centrum przez wyjatkowo ruchliwa ulice, w nieprzyjemnym , brudnym, ciemnym ( wieczorami) otoczeniu. Bus co prawda dowozi na plaze jednak kursuje,co pol godziny nie zabierając wszystkich ze względu na ograniczona ilosc miejsc . Bufet na poziomie 3 * Pokoje ładne, przestronne jednak duża ich liczba umiejscowiona jest z widokiem na "zaplecze" co wiąże sie również z zapachami z kuchni :/ Korty tenisowe zaniedbane , 3 windy z czego w trakcie naszego pobytu dwie byly wyłączone z użytku.
NIE POLECAM rodzinom z dziećmi ze względu na duże odległości od jakichkolwiek atrakcji i wyjątkowo ruchliwa okolice,
Szeroka piaszczysta plaża( ciemny piasek). Pierwaszy tydzień był jakiś bardzo zimny prąd morski, woda miała 18 stopni C. W drugim ok 21. O turkusie można zapomnieć - Bałtyk robi lepsze wrażenie. Chciałem ponurkować widziałem tylko kilka ryb ale piękne muszle. Fajna promenada w knajpach dobre owoca morza. Barzo drogie atrakcje na plaży( skuter 50 Euro- 15 min, rower wodny - 16 Euro). Bardzo ładny ogród można zaznać dużo spokoju i ciszy. Duży basen z ciepłą wodą.
Duży hotel, ładne pokoje, co wieczór jakieś imprezy - taniec flamenco itp. - sympatycznie. Obsługa nie bardzo przejmuje się gośćmi (3 dni czekałam na wymianężarówki), ale ogólnie ok. Fajne baseny i bary hotelowe. Fatalne położenie - fakt - busik na plażę dowozi, ale jak już wrócisz do hotelu to wieczorem nie wyjdziesz sobie na spacer plażą, bo b. daleko. Hotel jest przy bardzo ruchliwej dwupasmówce i dojście do centrum gdzie są jakieś rozrywki nie jest przyjemne. W pokojach hałasu z ulicy nie słychać (stoi bokiem i zasłaniają ulicę drzewa). Polecam raczej Benemaldenę - to centrum turystyczne i pełno atrakcji. Torremolinos jest enkalawą gejów - na plaży do której dowozi busik pełno takich par, a na dyskoteki lepiej chodzić do Benemaldeny... Żadnych atrakcji do zwiedzania. Na pradę - wybierajcie hotel w Benemaldenie.
Co do rozrywki to jakaś kpina, rozrywka to może była ale parę lat temu. Byłam tam w 2005 roku mogę powiedzieć tylko PORAŻKA. Strefa wymarła, same rodzinki z dziećmi(sierpień)lub emeryci(wrzesień). Byłam tam na przełomie sierpnia i września. Znacznie ciekawsze życie nocne jest w Benalmadena i to bez porównania.
Połączenie jest znakomite tak wiec można tam jechać. I tak robili wszyscy co pare min. jechały autobusy całkowicie zapełnione (głównie przez Hiszpanów) do właśnie do Benalmadeny.
Plaże słabe, zimna woda, brudna, piasek ciemny, brak skałek. W innych miejscowościach, dalej położonych znacznie lepsze.
Wycieczki cudowne. Dobry punkt wypadowy. Ceny w tamtejszych biurach podróży niższe niż normalna komunikacja.