Chcesz wyjechać do tego hotelu? Sprawdź oferty!
Targ nocny z lokalnym jedzeniem i rękodziełem
Świątynia Dinh Cau na skale z widokiem na morze
Plaża Long Beach idealna na zachody słońca
Rejsy łodzią i snorkeling przy pobliskich wyspach
Nasza przygoda z hotelem zaczęła się niestety mało komfortowo. Skoro biuro (...) wiedziało, że lądujemy o godzinie 6 czasu lokalnego, to powinno zapytać, czy chcemy – za dopłatą pokój od rana. Po 10-godzinnym locie o 8 rano siedzieliśmy w recepcji, zmęczeni i bez możliwości wejścia do pokoju aż do rozpoczęcia doby hotelowej o 15. Bez jedzenia i bez picia (poza wodą na recepcji). Na szczęście udało nam się dogadać z managerem i otrzymaliśmy pokój od godziny 10, ale wiązało się to z dopłatą ok. 250 zł. Sam kompleks jest czysty, zadbany i przyjemny. Do dyspozycji jest duży basen oraz brodzik. Plaża jest średniej wielkości, ale największym minusem hotelu jest zdecydowanie brak wystarczającej liczby leżaków. Miejsca na ich ustawienie jest mnóstwo – 1/3 plaży stoi pusta – a mimo to goście pięciogwiazdkowego hotelu często kończą na ręczniku w piachu, między petami i korzeniami. Opaski all inclusive są kompletnie zbędne, bo i tak przy każdym wyjściu z restauracji trzeba podpisywać rachunek (zerowy) i podawać numer pokoju. Na plus: dobre drinki, nieoszczędzanie na alkoholu oraz świetnie przygotowywana wołowina. Śniadania są niestety monotonne – codziennie to samo: jajka sadzone, jajecznica, kiełbaski, pancakes, naleśniki, gofry i lokalne specjały. Kolacje w The Kitchen to głównie kuchnia wietnamska i owoce morza. Ogromnym plusem jest obsługa – pomocna, sympatyczna i zawsze uśmiechnięta. Widać, że ludziom zależy, aby goście byli zadowoleni. Warto też dodać, że Wietnam to bardzo bezpieczny kraj. Nie ma nachalności ani naciągania na napiwki – jeśli już ktoś je dostaje, to za uczciwą pracę. Zwiedzanie wyspy jest bardzo łatwe. Obsługa hotelu bez problemu zamówi dla Was taxi lub Graba. Do King Konga jedzie się ok. 15 minut, do Vinwonders około godziny. Na miejscu, w recepcji, można też wymienić dolary na dongi — dzienny limit to 100$ na pokój. (...) W nocy w dniu wymeldowania na recepcji czekała nas dopłata za napój Fanta który był doliczony do kolacji, nie wiemy jakim cudem skoro wszystko było all inclusive, ale nie mieliśmy czasu kłócić się w nocy o 6 zł
Miła obsługa Pięknie urządzony hotel Szybka winda
Brak odpowiedniej ilości leżaków Podpisywanie zerowych rachunków
Hotel bardzo czysty, pokój sprzątany codziennie, wspaniały widok z 6 piętra. Rajskie otoczenie zapach kwitnących krzewów bardzo odprężający. Wspaniałe położony basen graniczący z ogrodem. Bar przy basenie tkz. Szopa serwuje rewelacyjne wietnamskie przekąski i drinki. Jest tez bar Ola serwujący Dania hiszpańskie bardzo wyrafinowane. Restauracja główna serwuje do wyboru Dania lokalnej kuchni, mnie urzekły zupy gotowane ma naszych oczach przy stoliku- pychota. Plaża kameralna lezaki, materace hamaki, huśtawka i piękny zachód słońca jak w Miami-RAJ na Ziemi🏝🏝🏝
Jak wyżej
Czekaliśmy na pokój ponad 3 godziny obiekt dostępny ale napoje płatne do 14:00. (Od 14:00 doba hotelowa.) Można było dostać wcześniej pokój za dopłata albo pokój na 3 pietrze jak w umowie miałam na 6. Nie poddaliśmy się i było warto czekać 😉