1181 opinii
Chcesz wyjechać do tego hotelu? Sprawdź oferty!
Rafy koralowe w parku morskim idealne do snorkelingu
Plaże z białym piaskiem i palmami wzdłuż Oceanu Indyjskiego
Rezerwat Arabuko Sokoke z unikalną florą i fauną
Ruiny Gede z historią średniowiecznego miasta Suahili
Hotel ma oficjalnie 3 gwiazdki, ale gdyby ktoś mi powiedział, że to czwórka – nawet bym nie mrugnęła. Wiem, wiem… „3 gwiazdki w Afryce” brzmi jak zapowiedź przygody życia, ale spokojnie – tu przygoda jest tylko ta pozytywna. Byłam w wielu hotelach pięciogwiazdkowych i z ręką na sercu: ten hotel wygrywa klimatem i atmosferą. Największym game changerem jest przepiękny, zielony ogród – dużo zieleni, dużo cienia, dużo „wow”. Do tego basen only adults – czysty, pięknie położony i idealny, jeśli ktoś marzy o ciszy, książce i drinku bez pluskania. Obsługa? Złoto. Przemiła, naturalna, bez polowania na napiwki i bez faworyzowania tych, co machają banknotem. Totalnie inny poziom niż w popularnych kurortach – tu po prostu chce się wracać do baru. Jedzenie również na duży plus. Dużo, smacznie i klasycznie. Jeśli ktoś twierdzi, że jest monotonnie, to chyba oczekuje, że każdego dnia śniadanie będzie miało motyw przewodni jak tydzień w MasterChefie. Codziennie są jajka, kiełbaski, lokalne placki i sporo dodatków, więc spokojnie da się skomponować coś innego. Pokoje są czyste, choć nie najnowsze. Nie ma dywanów, marmurów ani złotych klamek – Polak pewnie już dawno zrobiłby generalny remont 😉 Ale na afrykańskie warunki jest absolutnie w porządku. Najważniejsze: jest klimatyzacja i wiatrak nad łóżkiem, co ratuje życie. Samo łóżko… wysokie. Bardzo wysokie. My – ludzie gabarytowo konkretni – dawaliśmy radę, ale jeśli ktoś planuje wakacje z dzieckiem, to raczej bez samodzielnego „wdrapywania się” 😄 Robactwo i gady - Tu ważna sprawa, bo mój Pan ma na tym punkcie hopla. Zanim bagaże przekroczyły próg pokoju, w ruch poszła czołówka i przeszukiwanie terenu pod łóżkiem, szafami i w zakamarkach. Raport końcowy: brak insektów. Każde okno ma solidną moskitierę, a nad łóżkiem – oczywiście – też jest. Spaliśmy spokojnie. Gady? Tak, są… ale w wersji uroczej. Na terenie hotelu mieszkają jaszczurki – bardzo ładne, nienachalne i kulturalne. Jedna z nich nazywa się Rebeka (pozdrawiamy!), tzn. my ją tak nazwaliśmy. Podchodzą czasem blisko leżaków, ale gdy tylko się ruszysz zmykają. Animacje są i mają się dobrze. My akurat wybieraliśmy drugi bar, więc korzystaliśmy głównie z animacji typu „drink i święty spokój”. Jeśli ktoś lubi lokalne występy – będzie zadowolony. Jeśli ktoś boi się akrobatów lub głośnych atrakcji – bez problemu znajdzie spokojne miejsce na relaks. Dzieci. Widziałam, więc raportuję. Jest animator, są zajęcia typu water polo, ping-pong itd. Po dźwiękach dochodzących z basenu wnioskuję, że dzieci są bardzo zadowolone. Co ważne – żadne małe człowieki nie krążyły smutno między leżakami, więc system działa 😉 Późny check-in. Przyjechaliśmy do hotelu bardzo późno i nastawialiśmy się raczej na to, że kolację zobaczymy dopiero następnego dnia przy śniadaniu. A tu niespodzianka – obsługa zaprosiła nas do restauracji, informując, że kolacja na nas czeka. Mały gest, a robi ogromną różnicę po długiej podróży. Check-out? Bardzo na plus. Nie ma wcześniejszego „przedłużania doby”. W dniu wymeldowania idzie się do recepcji i wtedy zapada decyzja: albo zostajecie w tym samym pokoju, albo oddajecie go, zostawiacie walizki i korzystacie z całego hotelu dalej – łącznie z all inclusive. Uwaga: wszystko gratis. Ogromny plus. Podsumowując – ten hotel skutecznie rozprawia się z mitem „3 gwiazdki w Afryce”. Liczy się tu klimat, zieleń i podejście do gościa, dzięki którym wakacje są po prostu udane. To miejsce, do którego chce się wracać – a to, moim zdaniem, najlepsza rekomendacja.
• przepiękny, zielony ogród • basen tylko dla dorosłych – czysty i klimatyczny • przemiła, nienachalna obsługa • smaczne i obfite jedzenie • czyste pokoje z klimatyzacją • brak insektów
Największy minus hoteli w Malindi: dojazd z Mombasy – ok. 4 godziny. Sporo, nie będę udawać. Ale… warto. Po dotarciu na miejsce szybko się o tym zapomina.
Fantastyczne miejsce z bardzo miłą obsługą. Hotel nie jest najnowszy ale czysty z przepięknym i zadbanym ogrodem. Jedzenie w porządku.
Otoczenie hotelu, obsługa, czystość.
Mały wybór jedzenia.
Obsługa bardzo miła , w hotelu czysto , jeśli chodzi o o jedzenie to 5/10 mały wybór ale zawsze można było coś wybrać żeby nie chodzić głodnym (najsłabsze śniadania ale omlet ratował sprawę). Plaża w tym okresie bardzo źle wyglądał dużo wodorostów oraz nie dało się iść spokojnie na spacer ponieważ jak tylko wychodziliśmy z terenu hotelu od razu organizatorzy różnych wycieczek nie dawali chwili spokoju tylko próbowali coś sprzedać.
Spokój , fajne animacje , czystość , miła pomocna obsługa
W tym okresie słaba plaża, lokalizacja wszystkie atrakcje do zwiedzania bardzo daleko
Opinia o hotelu Turtle Bay Beach Club, Watamu, Kenia Miałam przyjemność spędzić niezapomniany czas w hotelu Turtle Bay Beach Club w Watamu i muszę przyznać, że było to jedno z najlepszych miejsc, w jakich kiedykolwiek byłam. Wszystko – od lokalizacji, przez obsługę, aż po wyżywienie i atrakcje – było na najwyższym poziomie i dopracowane w najdrobniejszych szczegółach. Lokalizacja – rajski zakątek Kenii Hotel położony jest w jednej z najpiękniejszych części kenijskiego wybrzeża, bezpośrednio przy szerokiej, piaszczystej plaży, która jest częścią Parku Morskiego Watamu. To miejsce jest prawdziwym rajem dla miłośników przyrody i osób szukających wypoczynku w otoczeniu egzotycznych krajobrazów. Czysta, turkusowa woda, miękki biały piasek oraz otaczająca przyroda sprawiają, że można tu naprawdę odpocząć i oderwać się od codzienności. Obsługa – klasa sama w sobie Personel hotelu jest niesamowicie profesjonalny i uprzejmy. Od pierwszej chwili czułam się serdecznie witana, a każda prośba była realizowana z uśmiechem i pełnym zaangażowaniem. Pracownicy dbają o każdy detal – zarówno jeśli chodzi o porządek w pokojach, jak i o komfort gości w restauracji, na basenie czy na plaży. Pokoje – komfort i elegancja Mój pokój był przestronny, czysty i pięknie urządzony, a z balkonu roztaczał się zachwycający widok na ocean. Każdego dnia pokój był perfekcyjnie sprzątany, a ręczniki układane w artystyczne wzory, co dodawało uroku. Łóżko było niezwykle wygodne, a wyposażenie pokoju spełniało wszystkie moje oczekiwania. Wyżywienie – uczta dla podniebienia Jedzenie w hotelu było wyśmienite i różnorodne. Miałam okazję próbować zarówno tradycyjnych dań kuchni kenijskiej, jak i międzynarodowych specjałów. Wszystkie potrawy były świeże, aromatyczne i pięknie podane. Do tego dochodził szeroki wybór egzotycznych owoców, pysznych deserów oraz doskonale przyrządzonych owoców morza. Restauracja hotelowa oferowała również kolacje tematyczne, które były prawdziwą atrakcją. Atrakcje i udogodnienia – nie sposób się nudzić Hotel zapewnia mnóstwo atrakcji, zarówno dla osób szukających relaksu, jak i dla tych, którzy wolą aktywnie spędzać czas. Baseny były czyste i świetnie utrzymane, a leżaki zawsze dostępne. W hotelu organizowane były różne aktywności, takie jak rzutki, nurkowanie, rejsy łodzią, safari czy wieczorne pokazy kulturalne. Szczególnie polecam wycieczkę do pobliskiego Parku Morskiego Watamu, gdzie można podziwiać bajecznie kolorową rafę koralową i tropikalne ryby. Podsumowanie – miejsce, do którego chce się wracać Pobyt w Turtle Bay Beach Club był dla mnie czystą przyjemnością. Hotel oferuje luksusowe warunki, przepiękne otoczenie i niesamowitą atmosferę. Wszystko było perfekcyjne, a ja czułam się dopieszczona w każdym aspekcie. Zdecydowanie polecam to miejsce wszystkim, którzy marzą o egzotycznym wypoczynku w raju – i na pewno sama tam wrócę!
Turtle Bay Beach Club wyróżnia się doskonałą lokalizacją przy Parku Morskim Watamu, ekologicznym podejściem, rodzinną atmosferą i świetnym stosunkiem jakości do ceny. Oferuje przestronne, czyste pokoje, wyśmienitą kuchnię z lokalnymi specjałami, bogaty program animacji, sporty wodne i bliskość safari. Obsługa jest serdeczna i profesjonalna, a plaża szeroka, piaszczysta i rajska, idealna do relaksu i aktywnego wypoczynku.
Brak
Hotel cudowny, dużo zieleni, małych jaszczurek, w stylu afrykańskim. Dostałyśmy pokój z widokiem na ocean. Obsługa bardzo miła, codziennie wieczorem pokazy artystyczne, a później dyskoteka, jedzenie pyszne i różnorodne, szczególnie polecam zupy (codziennie dwie do wyboru), jest też restauracja włoska, do której można codziennie iść bez rezerwacji, drinki super, nawet proseco było. Plaża rajska, leżaków dla nikogo nie zabraknie, nie trzeba zajmować. Na plaży panowie pokazują mureny i inne morskie zwierzątka. Codziennie odpływ 9-12. Woda cieplutka i czysta. Nie ma się do czego przyczepić. Polecam!
Zdecydowanie polecam ten hotel obsługa super pokoje super zdecydowanie więcej niż 3 gwiazdki dobry wybór jedzenia. Czysta plaża zdecydowanie bym wróciła do tego hotelu
W mojej opinii hotel zasługuje zdecydowanie na więcej niż trzy gwizdki . Jedzenie „dla każdego coś dobrego „ , pokoje codziennie sprzątane i zmieniana pościel , codzienne występy zaproszonych gości , obsługa bardzo miła , pomocna i życzliwa . Wszystko super . Wróciłabym ponownie .
Super hotel, bardzo ładnie położony, pokój z widokiem na ocean jest praktycznie na plaży, bardzo słaba łazienka
Położenie, obsługa, pokój, klimat hotelu
Łazienka mogłaby być nowocześniejsza, najsłabszy punkt
Bardzo polecam ten hotel, miejsce, obsługa, jedzenie wszystko super
wszystko było idealne
Hotel świetny. Pobyt udany. Polecam każdemu. Na prawdę warto przemęczyć się na trasie lotnisko-hotel. Mniejszy ruch niż w Mombasie co było dla mnie plusem bo mniej spalin. Jeśli komuś tak jak nam było szkoda czasu na 2dniowe safari to polecam jednodniowe od Rashida (...). My nie planowaliśmy w ogóle bo w żadnej ofercie nie było 1 dniowego zaryzykowaliśmy i było warto. Sam hotel czysty. Pyszne jedzenie i drinki. Nie ma się do czego przyczepić. Polecam Wam a sama już planuje powrót ;)
Czysto. Śliczny obiekt - dużo roślin. Piękne zwierzątka - głównie agamy, rybki i ptaszki mieszkające na terenie hotelu. Pyszne jedzenie. Duży wybór. Dobry alkohol. Nielokalne napoje bezalkoholowe. Miła obsługa i dużo obsługi. Codziennie woda w pokoju. Dużo leżaków.
Ja nie znalazłam wad. Wszystko mi się podobało.
Hotel zasługuje na najwyższą możliwą ocenę i po raz pierwszy taką wystawiam z pełnym przekonaniem. Jak na 3* w środkowo-wschodniej Afryce oferuje bardzo wiele. Niesamowita dbałość o czystość, przepyszne jedzenie, bogaty wybór drinków w AllIn. Do tego niezwykle sympatyczny personel, choć może ta sympatia jest nieco wymuszona. Do tego położenie hotelu – wymarzone. Hotel jest zlokalizowany nawet nie przy, a na plaży z drobnym, czystym piaskiem, bezpośrednio przy rafie na terenie National Marine Parku, co wiąże się z tym, że cały obiekt jest bujnie obsadzony kenijską florą, a poranna kawa w towarzystwie kanarków, które tam gniazdują jest czystą przyjemnością. Zorganizowany tak, ze można nie wychodzić z hotelu przez cały pobyt – jak na tak duży obiekt, bardzo dobrze poradzili sobie z zapewnieniem dostępu do internetu, mają świetny sklepik, w którym można kupić wszystko – od najpotrzebniejszych rzeczy po pamiątki. Dodam tylko, że to nie tylko moja opinia, wszyscy Polacy, którzy byli wtedy ze mną byli bardzo zadowoleni.
położenie, czystość, personel
Forma nakładania jedzenia przez obsługę nie bardzo mi odpowiadała, ale należy to zrzucić na krab postcovidowych zmian. Daleko do lotniska - ponad trzy godziny drogi. Ale warto wytrzymać.
Nie dajcie się namówić na zakup Safari morskiego w Reinbow , to nie ma nic wspólnego z tym co jest w opisie , po prostu oszustwo, a za połowe ceny można kupić u chłopców plażowych prawdziwą Morską przygodę gdzie widziałem delfiny i nurkowalem w czystej wodzie oglądając ryby, było wszystko bardzo fajnie zorganizowane z jedzeniem i występami na wyspie Waka Waka.
Położenie, obsługa
Brak
Hotel jest świetny ale to hotel w Afryce a nie Hiszpanii i nie jest to standard europejski ;) Po przylocie do Mombasy transfer z lotniska do hotelu - koszmar ale to wina Rainbow, że podstawili ledwo jadącego busa W recepcji dostalismy mokre ręczniki do odświeżenia i zimny sok z mango, obsługa hotelowa pomogła nam z walizkami Posiłki były w formie bufetu a napoje i alkohol były podawane przez kelnera. Pokoje sprzątane codziennie, woda w butelkach dostępna bez limitu. Piękne widoki ale plaża w czasie odpływu pełna glonów, warto wziąć buty do pływania. Codziennie pokazy miejscowych artystów umilają wieczór, ważne żeby umieć się targować albo stanowczo odmawiać zakupu ich wyrobów. Warto skorzystać z wycieczek które można wykupić na miejscu. Byliśmy na dwudniowym safarii w tsavo east, w ruinach świątyni Gede i Crab shack i wszystkie polecamy :) Wakacje w Watamu to była przygoda życia i nigdzie nie zaznaliśmy takiej uprzejmości i tak życzliwych ludzi. Buziaki D&K :)
przemiła obsługa cisza czyste pokoje baseny smaczne jedzenie
wifi nie działające wszędzie brudna plaża brak rafy
Tripadvisor