W wybranej destynacji mamy wiele świetnych hoteli. Wybierz, kiedy chcesz jechać i sprawdź nasze propozycje.
Położenie
Gumbet, 5 km od Bodrum, 38 km od lotniska. Hotel usytuowany na powierzchni 2 000 m2.
Plaża
250 m od hotelu, publiczna, piaszczysto - żwirowa. Brak ręczników plażowych. Przejście przez ulicę.
Wyżywienie
Śniadania lub 2 posiłki - śniadania i obiadokolacje.
Zakwaterowanie
W 3 budynkach: 33 pokoje standardowe dla max. 3 os., 5 pokoi rodzinnych dla max. 5 os. (2 pokoje połączone drzwiami). Hotel został otwarty w 1995 roku, odnowiony w 2004.
Pokoje
Klimatyzacja indywidualna, prysznic, suszarka, TV, terakota, balkon lub taras lub balkon francuski.
Sport i rekreacja
Basen odkryty (80 m2). Tenis stołowy, rzutki.
Dla dzieci
Brodzik, plac zabaw, posiłki dla dzieci, krzesełka w restauracji, łóżeczka (na życzenie).
Do dyspozycji gości
Restauracja w budynku, restauracja na wolnym powietrzu, bar, room service. Płatne: sejf w recepcji, pralnia.
Jestem jedna z osob - grupy Polakow spedzajacych urlop w tym hotelu w lipcu b.r. Przekłamana informacja biura podróży odnośnie odległości do plaży (nie 250 m a około 700-800 m) i odnośnie wyposażenia i atrakcji dla małych dzieci (brak brodzika i żałosna namiastka placu zabaw, w ofercie hotelu widnieje restauracja zewnętrzna i wewnętrzna, oraz bar, w rzeczywistości wszystko jest na wolnym powietrzu przy namiastce basenu plus mały \"aneks\" z trzema stolikami. Obsługa BARDZO miła, ale tylko wówczas, jak ma możliwość \"dojenia\" kasy (trzeba bardzo uważać aby nas nie oszukano), szefowa hotelu uprzedzona generalnie do Polaków.Całkowity zakaz wnoszenia picia i jedzenia do hotelu, do posiłków nie podaje się ŻADNYCH napojów, poza kawą i herbatą przy śniadaniu. Trzeba sobie kupować to picie w hotelu, nawet zwykłą wodę mineralną. Pokoje mieszczące się na parterze przypominają zwykłe działkowe altanki, tyle że pod palmami. Nie czułam się w tym hotelu jak mile widziany gość, lecz jak małolata (byłam pod \"obstrzałem\" nawet przy posiłkach - miałam wrażenie, że jestem kontrolowana na każdym kroku, nawet w kwestii jak dużo zjem). Na pewno tam już nie zawitam. Urlop zrekompensowała mi gościnność hoteli znajdujących się przy plaży, gdzie spędzałam całe dnie, od śniadania do kolacji, a także po kolacji. No i wspaniali ludzie, Polacy - towarzysze niedoli w \"naszym\", bardzo niegościnnym hotelu.
To nie jest hotel.NIe spełnia podstawowych wymagań.Własiciel i obsługa sa fatalne. Wyjezdzałam wiele razy w rónze miejsca ale takiego koszmaru jeszcze nie przeżyłam. Zdecydowanie nie polecam.
Obiekt nie jest hotelem. Można go określić jako pensjonat poza standardem nie zasługującym nawet na jedną gwiazdkę. Zdecydowanie powinien być skreślony z oferty biur podruży. Zarówno sam obiekt jak i droga do plaży jest bardzo niebezpieczna dla dzieci. Zawartego w opisie placu zabaw obiekt nie posiada. Nie ma teżbrodzika a basen jest głęboki i niebezpieczny nawet dla większych dzieci. Dojście do morza zajmuje około pół godziny. Bardzo strome zejście ze zbocza na którym obiek jest umiejscowiony prowadzi przez kilka ruchliwych ulic i lokalne centrum handlowe. Nie nadaje się do przeprowadzenia wózka i prowadzenia małych dzieci. W obiekcie nie ma też restauracji. Posiłki podawane są na odkrytym tarasie w pełnym słońcu. Obsługa jest nieuprzejma i konfliktowa. ZDECYDOWANIE ODRADZAM !!!
Dokonana ocena jest zawyżona. Grupa polókich turystów jest od dwóch dni w obiekcie który można nazwać co najwyżej noclegownią poniżej wszelkich standardów. Konfliktowy personel, brak wyposażenia zagwarantowanego w ofercie (czyli klimatyzacji, telewizorów, brodzika i placu zabaw dla dzieci,standard poniżej wszelkich kategorii).Wyżywienie niesmaczne i nieurozmaicone. Brak napojów. do posiłków Ocena skrajnie negatywna.Zdecydowanie odradzam.
Zgadzam się w pełni z opinią Turystki (pozdrawiam). Goście z Polski w tym hotelu traktowani są jak "zło konieczne". Wyczuwa się niechęć właścicielek do naszego narodu np. przy wejściu do hotelu znajduje się wywieszka informująca o zakazie wnoszenia na teren hotelu napojów i posiłków. Zapomniano dopisać, iż ten zakaz obowiązuje tylko Polaków (Holendrom nie zwraca się uwagi, kiedy wnoszą pełne torby napoi, a nam grożono policją, kiedy na stoiku stał sok przeznaczony dla dzieci). Posiłki monotonne, w ciągu dwóch tygodni jeden raz podano nam rybę. Przez cały dzień i do późna w nocy atakowało nas "walenie" charczących basów z głośników, ciągle tych samych utworów muzyki tureckiej. Koszmar. Troszkę uspokoiło się po interwencji rezydenta. W ofercie podano, że hotel jest odnowiony-nieprawda, chyba, że byle jakie pobiałkowanie ścian, nie zdejmując gniazdek i kinkietów, to odnowienie. Do plaży daleko ok. 700 m zakamarkami, a główną drogą ok 1 km, przejście przez kilka bardzo ruchliwych ulic. Nie ma żadnego placu zabaw dla dzieci, ani brodzika. Niewielki, ale czysty i sympatyczny basen. Wyposażenie pokoi to też jedno, wielkie nieporozumienia. W ofercie napisano "Pokoje: ...klimatyzacja indywidualna, prysznic, suszarka, TV ...". Mieszkaliśmy na najniższej kondygnacji, tuż przy basenie i tam we wszystkich pokojach "klimatyzacja indywidualna" to po prostu zwykłe wentylatory. Suszarka? Zapomniano dopisać na bieliznę, nie do włosów, TV-w bardzo nielicznych pokojach lub w patio (udokumentowałam to na zdjęciach). Takich nieprawdziwych informacji, jak widać jest wiele. Nie polecam-nawet wrogowi!